Łapalice'2010

Najnowszy zamek – emocje i perspektywy

Budowla w Łapalicach powstała w wyniku realizacji marzeń jednego z biznesmenów budzi ciągle spore emocje.

My odwiedziliśmy to miejsce w 2010 roku – zdjęcie poniżej:

Łapalice'2010
Łapalice’2010

Bardzo obszerny artykuł o tym obiekcie można (i polecamy do lektury) znaleźć tutaj: „Łapalice – najnowszy zamek w Europie„. Najnowsza historia tego obiektu to zakaz kontynuowania budowy opisany tutaj: „Zamek w Łapalicach pod Kartuzami. Obiekt nie zostanie dokończony?„, gdzie też zaprezentowano zdjęcia z lotu ptaka tego miejsca.

„Zamek” ma już swoją stronę na Facebooku:   „Zamek w Łapalicach”  i ponad 3000 Fanów – poniżej zrzut ekranowy z tej strony:

Zamek w Łapalicach - strona na Facebooku
Zamek w Łapalicach – strona na Facebooku

W grupie „Ratujemy polskie zabytki = Ratujemy zabytki w Polsce” po opublikowaniu linków do powyższych wpisów w wątku „Czy w Polsce mozna wybudowac zamek? Ten w Łapalicach pod Kartuzami prawdopodobnie nie zostanie dokończony.” rozpoczęła się ciekawa dyskusja, której lekturę polecamy. My ten wątek przegapiliśmy pewnie dlatego, że opublikowano go 1 kwietnia… Ale ze względu na ciekawe wypowiedzi postanowiliśmy także na naszym blogu do tego tematu powrócić.

Łapalice'2010
Łapalice’2010

Nasze skromne zdanie na ten temat poniżej:

Z bardzo rozbieżnych opinii i emocji jaką wywołują Łapalice (a raczej obiekt na ich terenie) widać, że bardzo wiele jeszcze czasu upłynie zanim Fani zabytków (a zapewne nie tylko oni) osiągną jakiś pełniejszy kompromis na drodze do wypracowania jakiegoś w marę ogólnie akceptowalnego przez wszystkich sposobu myślenia o problemach ochrony zabytków w naszym kraju – ale to może zbyt daleko posunięta teza przy okazji dyskusji o jednak pewnej wyjątkowej sytuacji. „Zamek” w Łapalicach zabytkiem nie jest, co nie znaczy, że za jakieś kilkadziesiąt lat ktoś tego obiektu jednak nie uzna formalnie za godny tego miana. Patrząc na to jak mimo formalnych zakazów i nakazów (włącznie z zamknięciem budowy) obiekt sobie spokojnie nabiera „historycznych” wartości w odniesieniu do obowiązującego prawa i jego wyroków można mieć chyba już bardzo uzasadnione obawy albo przeczucie, że jeśli stanie się własnością wpływowych firm czy osób prywatnych to spokojnie może uzyskać przychylne rozwiązania korzystne dla jego przyszłości, nawet w zbliżonej do obecnej formie. Pokazywane w dyskusji przykłady „inwestycji” w „wybrane” (przez kogoś wybranego przez nas i za naszym przyzwoleniem) obiekty, zamiast w oczekujące tysiącami na ratunek zabytki rozsiane po całym naszym kraju potwierdzają zapewne jakąś regułę – jak zbudujemy/uratujemy (czytaj: my decydenci w tym zakresie) jedną dużą „rzecz” to będzie to bardziej widoczne i koniunkturalnie opłacalne niż jeśli zajmiemy się wieloma obiektami rozproszonymi, mniej medialnymi, choć w wielu wypadkach pewnie cenniejszymi.
Łapalice mogą być potraktowane jako swego rodzaju „klątwa faraona” dla jednak ogromnych marzycieli (patrząc na skalę tej inwestycji i zamiary pomysłodawcy), którzy nie licząc się praktycznie z niczym chcieli spełnić swój sen, zamiast wziąć się do ratowania jakiegoś konkretnego obiektu zabytkowego.

Łapalice'2010
Łapalice’2010

Nie można odbierać ludziom prawa do marzeń, ale niekoniecznie należy pozwalać im je urzeczywistniać. I z jednej strony rozumiemy doskonale tych, którym jednak ta koncepcja się podoba, bo kto by nie chciał mieć własnego zamku w tak w sumie pięknym miejscu, a z drugiej istnieją (chyba) jednak pewne granice – choćby prawne – gdy marzenia o własnym zamku powinno się skierować na co najmniej poprawne formalnie tory i kierunki działania.
Na koniec to co jednak Łapalice już wytworzyły w naszej świadomości – jest obiekt, cóż że formalnie do rozbiórki (a może jednak nie, gdy ktoś dopełni formalności i otrzyma stosowne pozwolenia), do którego chętnie zaglądają turyści, a okolica ma swój dodatkowy punkt na mapie lokalnych atrakcji. Nawet Mapy Google odnajdują hasło „Zamek Łapalice” w takim właśnie brzmieniu:

Nawet jak zostanie zburzony to już prawie legenda o jego budowniczym pozostanie… czy tego chcemy czy nie. I co z tym można zrobić aby w sposób zgodny z prawem i wytworzoną „legendą” obiekt ten mógł dalej funkcjonować? No chyba, że definitywnie „dynamit” zrobi szybko swoje.

 

Przeczytaj także inne wpisy:

Czy zabytki w Polsce przetrwają kolejny sezon?
Nagle przyszło wiosenne ciepło i słońce. Pogrążeni jeszcze w zimowej drzemce turyści – ci ...
Ponowne odwiedziny w ogrodzonym zamku
Będąc w weekend kwietniowo-majowy w Nakle i odbywając wycieczki m.in. po Jurze nie mogliśm...
Gorzanów - czy uda się powrót do świetności?
Dzisiaj krótko na temat wyzwania jakie podejmują niektórzy właściciele obiektów zabytkowyc...
Żelazowa Wola - nowa jakość
Licząca zaledwie kilkudziesięciu mieszkańców Żelazowa Wola miała kiedyś to szczęście, że u...
Nowe miejsca, nowe fotografie i filmy - 2013-06
  Nadszedł czas kolejnej aktualizacji na naszej głównej stronie - http://trips...
Świetny pomysł Muszyny - ogród zmysłów
Turyści odwiedzający od kilku lat Muszynę zastanawiali się zapewne jaki ostateczny kształt...
Piękne polskie parki i pałace - Radziejowice
"Niewielka miejscowość położona na lekko sfalowanym terenie wypiętrzenia Mszczonowski...
Na naukę nigdy nie jest za późno... jeśli tylko będą do tego wystarczające chęci!
Dzisiaj chcielibyśmy zwrócić Państwa uwagę na cenny tekst, który napisała Pani Dorota Jone...
Wypoczynek w pałacu na wodzie - Wielimowo Osada Danków
Jeśli chciałbyś odpocząć w pięknym miejscu lub urządzić swoje wesele, szkolenie lub każdą ...
Zimowe obrazki z Warszawy
Trochę śniegu i mroźnego słońca a znajome miejsca zmieniają się w bajkowe plenery. Dzisiaj...
Gdzie na weekend? A może na dłuższy wypad lub cały urlop? - Część druga 01.2017
W zeszłym (2016) roku na naszej mapie w wyszukiwarce uproszczonej można już było zobaczyć ...
Dolnego Śląska perspektywa w zakresie ochrony dziedzictwa na lata 2016-2020
W styczniu 2015 roku we wpisie Dolnego Śląska perspektywa w zakresie ochrony dziedzictwa  ...

2 myśli nt. „Najnowszy zamek – emocje i perspektywy”

Dodaj komentarz