Archiwum kategorii: Zabytki

zabytki, ochrona zabytków, akcje związane z ratowaniem i popularyzacją zabytków

12 lat – od zdewastowanej ruiny do zachwycającego pałacu Wierzbiczany

Pałac Wierzbiczany

W roku 2018 odwiedziliśmy kilka bardzo pięknych obiektów pałacowo-parkowych. Jednym z nich był Pałac Wierzbiczany.

Rok 2018, to rok uroczystego otwarcia pałacu po 12 latach remontu.

Pałac Wierzbiczany

Jak można przeczytać na stronie pałacu: „„Pałac Wierzbiczany” to niepowtarzalne miejsce na mapie Polski.  Obecny budynek powstał w latach 1845-1846, w stylu neorenesansowym. Zaprojektowany został przez architekta berlińskiego, ucznia znanego konserwatora i architekta Karla Friedricha Schinkla – Friedricha Augusta Stülera. W latach 2006 – 2018 Pałac przeszedł gruntowny remont i 11 maja 2018 roku został otwarty dla nowych Gości.  
Wielkim atutem Pałacu jest 12 hektarowy park, w którym możemy zorganizować wszelkiego rodzaju imprezy okolicznościowe oraz sesje zdjęciowe a także niedaleka odległość Torunia i Inowrocławia
.”

Pałac Wierzbiczany

W artykule przedstawiającym tegoroczne otwarcie obiektu zastany przez obecnych właścicieli stan obiektu  opisano m.in. tak: „Po 1989 r. pałac uległ dewastacji, wyrwano podłogi, drzwi i okna, usunięto nadproża, wycięto klonowe alejki, zniszczono również park oraz pobliski folwark. „


Pałac Wierzbiczany

Dlatego bardzo doceniamy, to co dla pałacu zrobili jego obecni właściciele. 12 lat prac przy remoncie to jak na życie pojedynczych ludzi dość długi okres.  Można było w tym czasie spędzać czas w mniej uciążliwy sposób i nie porywać się na remont takiego obiektu. Jednak dzięki wytrwałości Państwa Agnieszki i Pawła Kryst możemy dzisiaj podziwiać przywrócony do świetności obiekt.

Więcej zdjęć z Wierzbiczan można zobaczyć na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej.

Zachęcamy do wizyty w tym pięknym obiekcie zapraszając do obejrzenia naszego krótkiego filmu:

Pałac Wierzbiczany

Poniżej także mapa od Google dla wszystkich, którzy chcieliby to miejsce szybko odnaleźć.

Pałac Śródka – piękno zwrócone

W tym roku wędrując m.in. po zachodniej Wielkopolsce trafiliśmy do Śródki.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Już od bramy przywitał nas piękny widok odrestaurowanego w 2002 roku pałacu.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Jak napisano w książce „Dwory i pałace wiejskie w Wielkopolsce” autorstwa Marcina Libickiego i Piotra Libickiego: „neogotycki dwór-zamek o bardzo oryginalnej koncepcji zbudowany został w latach 1858-1861 dla niemieckiej, ale spokrewnionej z Polakami rodziny von Seydlitz. Niska, parterowa część środkowa z półpiętrem poddasza ujęta została w dwa różnej wielkości prostopadłe do niej skrzydła: znacznie większe i wyższe czterokondygnacyjne skrzydło północne i mniejsze, niższe trzykondygnacyjne skrzydło południowe. Całość nakryta oddzielnymi płaskimi dachami ukrytymi za wysokim krenelażem.”.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Na stronie internetowej pałacu możemy z kolei przeczytać: „Historia majątku w Śródce sięga XIV wieku. Pałac wielokrotnie zmieniał swoich właścicieli. W 1763 roku Śródka przeszła w ręce przybyłej ze Śląska rodziny Seydlitz-Kurzbach. Założycielem osiadłego we wsi rodu był Sigismund von Seydlitz , który ożenił się z córką poprzedniego właściciela – Konstantego Kurnatowskiego . Prawie sto lat później, potomek tego rodu Karol Konstanty, wzniósł okazałą rezydencję w stylu neogotyckim. Na początku XX wieku obszar majątku wynosił 988 ha. Znajdowała się w nim gorzelnia, zajmowano się hodowlą bydła rasy oledenburskiej. Ostatnim posiadaczem dóbr był Karol Gustaw von Seydlitz, który władał nimi do 1944 roku.”.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Jak wiele tego rodzaju majątków po II wojnie światowej przeszedł on na własność skarbu państwa, po czym został włączony do utworzonego na tym terenie państwowego gospodarstwa rolnego.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Po renowacji obiekt stał się miejscem „gdzie każdy może rozkoszować się wybornym jedzeniem, stylowymi wnętrzami oraz pięknem przyrody przyległego do pałacu parku”.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Jak można przeczytać w Wikipedii: „Wzniesiona w latach 1858-1861 rezydencja Seydlitzów w Śródce jest jedną z najbardziej reprezentacyjnych budowli odwołujących się do tradycji średniowiecza w Wielkopolsce. Opracowanie elewacji i dekoracje oraz układ pomieszczeń wskazują na wysoką klasę architekta. W ostatnich latach pałac przeszedł w ręce prywatne i został odrestaurowany. Na terenie pałacu powstał hotel i restauracja gdzie goście mogą rozkoszować się pięknem przyrody przyległego do pałacu parku, o powierzchni 2,7 ha oraz okolicznych jezior. W parku można podziwiać m.in. dęby których obwód pnia dochodzi nawet do 510 cm.” oraz „Z inicjatywy kolejnego właściciela Gustawa Stefana Karola Konstantego von Seydliza wprowadzono pewne zmiany we wnętrzach pałacu oraz w jego elewacji frontowej.”.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Z wielką przyjemnością spacerowaliśmy po parku, na chwilę zajrzeliśmy do pięknych wnętrz pałacu, spotkaliśmy stęsknionego pieszczot osiołka, chłonęliśmy piękne widoki na jezioro spod pałacu i na pałac znad jeziora.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

To miejsce jakby nieco zagubione w fotogenicznym krajobrazie, zachęcające do przebywania w nim swoją sielskością, ale też elegancją architektury rzadko spotykaną w innych zespołach pałacowo-parkowych.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Obiekt bezpośrednio otoczony jest trzema jeziorami: Wielkim (262 ha), Kuchennym (63 ha), Liśnią (ok. 19 ha) oraz stawami z których jeden z nich połączony jest kanałem bezpośrednio z jeziorem Wielkim. Do terenów pałacowych należy ponad 2 hektarowy park, owocowy sad oraz ogród winny, w których z pewnością odnajdą Państwo spokój ducha.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Warto tu przyjechać nie tylko na dłuższy spacer, ale pomyśleć także o rodzinnych uroczystościach.

Pałac Śródka
Pałac Śródka

Dużo więcej zdjęć pałacu i parku można zobaczyć na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej.

Zapraszamy na nasz film z tego pięknego miejsca:

A dla chcących tu trafić poniżej mapa od Google:




Niewidzialny Dolny Śląsk – lektura obowiązkowa dla chcących wiedzieć więcej

Hannibal Smoke (https://www.facebook.com/HanniSmoke/) w swojej najnowszej książce p.t. „Niewidzialny Dolny Śląsk” umieścił 600 fotografii pałaców, które przestały istnieć.

Niewidzialny Dolny Śląsk
Niewidzialny Dolny Śląsk

Dzięki uprzejmości autora możemy opublikować na naszym blogu niektóre zdjęcia z nowej książki wraz z krótkimi ich opisami.

Ci z Państwa, którzy czytali nasz zaktualizowany wpis „11.11 – TURYSTYCZNA DUMA I NIEDOSYT” zdają sobie sprawę w jakim stanie znajduje się aktualnie duża część zabytków w Polsce, w tym także na Dolnym Śląsku. Warto zapoznać się z danymi z raportów NID, tu raport dla Dolnego Śląska, w którym w podsumowaniu napisano: „Za zagrożone, wymagające szybkiego podjęcia prac zabezpieczających lub ratunkowych uznano 713 zabytków (9,16% zasobu województwa). Jest to bardzo duże wyzwanie zarówno ze względu na ich liczbę, jak i fakt, że w grupie tej znajdują się głównie zabytki pozbawione funkcji, opuszczone przez właścicieli. Przy tym niektóre z nich mają rozbudowaną bryłę i bogatą dekorację wymagającą prowadzenia skomplikowanych i kosztownych prac konserwatorskich. Pocieszające jest, że liczba zabytków zagrożonych maleje. Nie tyle za sprawą fizycznego unicestwienia i w konsekwencji skreślenia z rejestru zabytków, lecz dzięki zwiększonym od czasu wstąpienia do Unii Europejskiej możliwościom finansowania prac renowacyjnych i większej aktywności samorządów oraz lokalnych stowarzyszeń animujących lub podejmujących się prowadzenia tego typu prac. Wartości zabytkowe, które zdecydowały o wpisie do rejestru, utraciło 36 zabytków (0,5% zasobu województwa). Nie istnieją 162 zabytki, które formalnie nadal są obecne w wojewódzkim rejestrze zabytków (2,08% zasobu województwa). Z rejestru zabytków skreślono 255 obiektów. Zatem można uznać, że straty jedynie wśród zabytków objętych ochroną prawną od 1946 od 2009 r. zamykają się liczbą ponad 450 budynków”.

BRZEZINKA ŚREDZKA
BRZEZINKA ŚREDZKA

BRZEZINKA ŚREDZKA – Wielki pałac ocalały w czasie wojny. Okazjonalnie wykorzystywany na wesela, zabawy i inne wiejskie zgromadzenia. Rozebrany w latach 50. z przeznaczeniem na budulec w związku z odbudową Warszawy. Po XIX-wiecznej, neogotyckiej budowli nie ma śladu. Zachowały się postumenty po rzeźbach w zdziczałym parku, kunsztowny ostrołuk po dawnym mauzoleum oraz zespół folwarczny z dziedzińcem i kilka malowniczych domów o charakterze willowym. (Fot.: Ze zbiorów Wratislaviae Amici polska-org.pl)

O województwie lubuskim w raporcie NID napisano tak: „Najliczniejszą grupę stanowią obiekty o różnym stanie zachowania, niezaliczone do grup wyodrębnionych z zasobu w trakcie prowadzonej weryfikacji rejestru zabytków (3481 budynków wpisanych do rejestru zabytków, co równa się 87,86% udziału w województwie). Kolejną grupę według liczby stanowią obiekty nieistniejące (250; 6,31%). Dalsza grupa to 99 obiektów niezidentyfikowanych (2,3%). Następną grupę stanowią obiekty zagrożone (80; 2,02%). Kolejną grupę stanowią obiekty o utraconych wartościach zabytkowych (44; 1,11%).”.

KAMIEŃ
KAMIEŃ

KAMIEŃ

Pałac częściowo spalony w czasie wojny. Około 1960 roku spłonął w całości, po czym został rozebrany. Rezydencja o XIV-wiecznym rodowodzie. W 1865 roku przebudowana według projektu Karla Lüdecke dla rodziny Henckelów von Donnersmarck. Efektem tej przemiany była eklektyczna, baśniowa budowla, po której pozostałością jest prawdopodobnie dawny budynek zarządcy figurujący w ewidencji zabytków jako pałac i ruina powozowni z 1870 roku. (Fot.: fotopolska.eu)

Zaś o województwie opolskim w raporcie NID napisano tak: „Najwięcej obiektów zabytkowych zaliczono do grupy zabytków zagrożonych, chociaż podczas weryfikacji uwzględniano jedynie obiekty, których zagrożenie było najbardziej oczywiste. Utratą wartości zabytkowych zagrożone jest ponad 8% zweryfikowanego zasobu, przy czym najczęściej są to murowane budynki z XVIII i XIX w., położone na obszarze powiatów nyskiego, głubczyckiego, opolskiego i prudnickiego. Statystycznie przeważają wśród nich nieużytkowane zamki i budynki przemysłowe, pod względem liczebności – nieużytkowane obiekty rezydencjonalne i folwarczne o skomplikowanej sytuacji własnościowej.
W bazie NID umieszczono ok. 230 decyzji skreślających zabytki z rejestru, z czego część może dotyczyć zespołów. Wpisanych, choć nieistniejących jest dalszych 137 obiektów, co w sumie daje liczbę nawet 400 obiektów, które przestały istnieć od momentu powołania rejestru zabytków. Może stanowić to nawet 15% wszystkich zabytków obecnie ujętych w rejestrze, co świadczy o znacznej rotacji w chronionym zasobie oraz niewystarczającej mocy decyzji administracyjnych”.

KARSZÓWEK
KARSZÓWEK

KARSZÓWEK

Pałac nieuszkodzony w czasie wojny. Zasiedlony przez pracowników miejscowego PGR-u, w latach 50. częściowo użytkowany jako kościół. Porzucony w kolejnej dekadzie stał się celem rabunku i dewastacji. Przestał istnieć u schyłku lat 60. Rezydencja o XV-wiecznym rodowodzie, po której przetrwały jedynie pozostałości przyziemia i piwnic porośnięte samosiewem. Z dawnego majątku zachowała się m.in. okazała brama wjazdowa z 1885 roku i neorenesansowa oficyna mieszkalna. (Fot.: Ze zbiorów Wratislaviae Amici polska-org.pl)

To są bardzo smutne statystyki, choć dla istniejących jeszcze zabytków tli się malutki płomyk nadziei w kontekście możliwości wykorzystania do ich ratowania funduszy unijnych. Czy jednak wskazywany pozytywny trend się utrzyma i faktycznie dojdzie do uratowania choćby części z tych zagrożonych obiektów? Trudno dzisiaj zdecydowanie stwierdzić. Czas pokaże, czy los jaki spotkał rezydencje pokazane w albumie „Niewidzialny Dolny Śląsk” nie spotka także istniejących obiektów. Nadzieja w samorządach i ludziach chcących ratować takie miejsca.

PSARY
PSARY

PSARY

Pałac znacznie zniszczony w czasie wojny, później w rękach Armii Czerwonej i PGR-u, który ruinę zrównał z ziemią prawdopodobnie w latach 50. Okazała, klasycystyczna budowla wzniesiona na początku XIX wieku. Zdegradowała wówczas do roli rządcówki istniejący do dziś XVII-wieczny dwór. Zachował się również rozległy folwark z cennym budynkiem spichlerza i stajni oraz ruina wieży widokowej. (Fot.: Ze zbiorów Wratislaviae Amici polska-org.pl)

Jednak nie ma już tych wspaniałych obiektów, o których napisał Hannibal Smoke w swojej książce. A jeśli choć trochę interesujesz się historią tego regionu, to na pewno warto abyś zapoznał się z tym co bezpowrotnie utraciliśmy, a co autor chce zachować w naszej pamięci ukazując na zdjęciach piękno zmasakrowanych budowli i zamieszczając zwięzłe opisy historii ich zniszczenia oraz tego co jeszcze może świadczyć o ich dawnej świetności…

SYCÓW

Pałac ogołocony z wyposażenia i podpalony w maju 1945 roku przez żołnierzy Armii Czerwonej. Starania o remont nie powiodły się – decyzją władz w latach 1951-56 przeprowadzono rozbiórkę, pozyskując w ten sposób cegłę na odbudowę Warszawy. Książęcą rezydencję von Bironów o rodowodzie sięgającym XIII-wiecznej warowni wnoszono w latach 1853 – 1913. Efektem była potężna neogotycka bryła o dyskusyjnej urodzie, budząca zachwyt pełnym przepychu, kunsztownym wyposażeniem. Rozebrany pałac zastąpiono skwerem. Przetrwał natomiast XIX-wieczny park. Zrewitalizowany po wielu latach obszar nawiązujący do historycznej roli von Bironów odzyskał funkcję krajobrazową i rekreacyjną, nie naruszając zabytkowego układu parku. (Fot.: fotopolska.eu)

NIEWIDZIALNY DOLNY ŚLĄSK” to bardzo ważny album na 294 stronach A4 dokumentujący i przypominający zagładę wielu wspaniałych obiektów regionu. Blisko 450 zachowanych tylko na zdjęciach rezydencji w województwie lubuskim, dolnośląskim i opolskim pokazuje skalę zniszczeń i nieodwracalnych strat materialnego dziedzictwa, o którym powinniśmy wiedzieć i pamiętać, aby nic podobnego nie zdarzyło się ponownie.

WILCZKÓW
WILCZKÓW

WILCZKÓW

Pałac wysadzony w powietrze u schyłku wojny w 1945 roku. Wedle innej wersji spalony przez czerwonoarmistów w 1947 roku. Później rozebrany. Imponująca, neorenesansowa rezydencja nad stawem powstała w 1905 roku prawdopodobnie wskutek przebudowy wcześniejszego założenia. Śladem po obiekcie są już tylko murki oporowe nad stawem. Zachował się natomiast rozległy XIX-wieczny zespół folwarczny ze spichlerzem i licznymi oficynami mieszkalno-gospodarczymi oraz zmasakrowany grobowiec ostatniego właściciela pałacu Oskara von Wentzela. (Fot.: fotopolska.eu)

Książka pod patronatem Onetu ukazała się nakładem wydawnictwa e-bookowo.

Hannibal Smoke: NIEWIDZIALNY DOLNY ŚLĄSK – https://www.e-bookowo.pl/kultura-i-sztuka/niewidzialny-dolny-slask.html

ŻMIGRÓD

Pałac Hatzfeldtów. Skrzydło południowo-zachodnie. Rezydencja spalona przez Armię Czerwoną w styczniu 1945 roku. Jej wspaniałe, południowo-zachodnie skrzydło wzniesione według projektu Carla G. Langhansa, przetrwało w stanie ruiny do rozbiórki w 1973 roku. Okazały barokowy pałac rodziny von Hatzfeldt został wzniesiony w 1655 roku w miejscu rozebranego zamku, po czym znacznie rozbudowany. Zespół rezydencjonalny w Żmigrodzie zasłynął skalą założenia i kunsztownym, pełnym przepychu wyposażeniem. Nie licząc rozebranego skrzydła, pozostałą część pałacu w 2008 roku zabezpieczono w postaci trwałej ruiny. (Fot.: Ze zbiorów Wratislaviae Amici polska-org.pl)

W samym podregionie wrocławskim na zdjęciach zachowało się około 130 nieistniejących rezydencji.

Spośród rozpoznanych przypadków prowadzących do całkowitego unicestwienia 52 pałace i dwory zostały uszkodzone w czasie wojny (w tym 3 prawdopodobnie). Nawet 25 budowli mogli puścić z dymem żołnierze Armii Czerwonej (w tym dwa prawdopodobnie). Największy w regionie pałac w Szczodrem spłonął wskutek podpalenia przez wycofujące się oddziały niemieckie. Jednak jeszcze bardziej zgubne dla dolnośląskich rezydencji okazały się czasy powojenne. Wiele nieistniejących obiektów mogliśmy zabezpieczyć tak aby mogły dotrwać do bardziej przyjaznych czasów, albo zachować czy odbudować. Łatwiej było wszakże zrównać je z ziemią.

Powojenna bieda i reforma rolna, która zepchnęła pałace na margines życia to jedna z przyczyn ich upadku. Niepewność zachodniej granicy i wrogość do wszystkiego co niemieckie dawały przyzwolenie na niedbalstwo, wandalizm i szaleństwo rozbiórek, aby to co piękne i historycznie bezcenne zamieniać na materiał budowlany. Pamiętajmy, że ta systematyczna demolka odbywała się pod patronatem władz – ludowe państwo podsycało wrogość do rezydencji ze względów narodowych i klasowych, przez całe dekady akceptowało całkowitą bezkarność w odniesieniu do niszczenia zabytków.

Niewidzialny Dolny Śląsk
Niewidzialny Dolny Śląsk

Hannibal Smoke smutno stwierdza: „Choć od powojennych osadników dzieli nas cywilizacyjna przepaść, mamy wciąż te same problemy z rabusiami i wandalami, rozsadzającym mury samosiewem czy podpórką podstawioną na czas, zanim wszystko się zawali. Nade wszystko jednak z bezczynnością, wciąż tym samym cichym przyzwoleniem na nieuchronny upadek.” A piękne pałace i dwory wciąż znikają z naszego coraz bardziej ubogiego w zabytki krajobrazu kulturowego.

Dolny Śląsk nie ma sobie równych pod względem liczby budowli rezydencjonalnych – zamków, pałaców i dworów.  Ale spośród dwóch tysięcy rezydencji istniejących w 1945 roku w ciągu minionych 70 lat połowa została zrównana z ziemią. Czy taki sam los czeka kolejne? Niestety – odpowiedź twierdząca nasuwa się sama, gdy popatrzymy choćby na niektóre, jeszcze czekające na ratunek miejsca. Ich los być może zależy też od Ciebie? Czy będziesz chciał spojrzeć na nie swoim łaskawym okiem?

Przypominamy także film, którego autorem jest Hannibal Smoke:

11.11 – Turystyczna duma i niedosyt

Wędrując od kilkunastu lat po całej Polsce w poszukiwaniu ciekawych czy tylko pięknych miejsc i atrakcji turystycznych widzimy niewątpliwy pozytywny zwrot w podejściu do samej turystyki, a w dbałości o miejsca i obiekty, w tym też te zabytkowe, sporą poprawę.

Ujazd - Zamek Krzyżtopór
Ujazd – Zamek Krzyżtopór

11 listopada nastraja do pewnych refleksji. Nie robiliśmy tego do tej pory, ale kiedyś ten pierwszy raz musiał nastąpić. Więc podzielimy się dzisiaj kilkoma subiektywnymi spostrzeżeniami w tematyce wycieczkowej, czy szerzej turystycznej.

Statystycznie patrząc na obiekty zabytkowe można zauważyć nawet nie podróżując po całym kraju, że w najlepszym stanie są obiekty sakralne. Ale jest to chyba oczywiste, bo znakomita większość z nich jest ciągle użytkowana przez większe czy mniejsze społeczności, więc jest tu o wiele łatwiej systematycznie zbierać odpowiednie fundusze na remonty czy posiadając zręcznego zarządcę występować o dofinansowania z różnych funduszy celowych.

Wystarczy choćby w Google wpisać frazę „dofinansowanie remontów kościołów”, aby zobaczyć jak wiele tego typu obiektów stara się i uzyskuje z różnych źródeł fundusze na konieczne remonty. I nie ma tu chyba czego zazdrościć poza zaradnością gospodarzy tych obiektów. Ta cecha przydałaby się bardzo w wielu innych przypadkach zabytkowych budynków nie będących własnością kościołów lub związków wyznaniowych.

Wspaniałym przykładem dbałości małej lokalnej społeczności o swój kościół jest Iwięcino – napisaliśmy o tym miejscu tak: – „Bardzo cieszymy się, że lokalna społeczność otacza opieką zabytek będący dla nich zarówno dziedzictwem historycznym, ale też częścią ich codziennego życia. Warto i trzeba takie przykłady upowszechniać szerzej. Warto zerknąć na aktywność lokalnej społeczności na stronie „Kalendarium wydarzeń„, ale to już dodatkowa historia współczesnych działań i oby takie przykłady miały naśladowców w całej Polsce, we wszystkich małych ojczyznach.”.

Iwięcino'2015
Iwięcino’2015

W wielu zespołach pałacowo-parkowych lub dworskich sytuacja także się poprawiła, o ile tylko znalazły one konsekwentnego mecenasa realizującego realistycznie zaplanowane działania remontowe, a następnie prowadzącego dobrze przemyślaną działalność – najczęściej w zakresie hotelowym, konferencyjnym czy rekreacyjnym albo we wszystkich tych zakresach łącznie z dodatkiem modnego ostatnio spa.

Aktualizacja (2014) – przykładów udanych renowacji i adaptacji na cele hotelowo-konferencyjno-rekreacyjne  spotkaliśmy dużo więcej – poniżej jeszcze kilka z nich (linki pod nazwami obiektów prowadzą do naszych wpisów o tych obiektach).

Sterdyń – Pałac Ossolińskich:

Brzesko-Okocim Pałac Goetza:

Tomaszowice:

Pacółtowo:

Nakomiady:

Turzno:

Aktualizacja 2016.11.07
W roku 2016 udało nam się odwiedzić kilka niedawno kompleksowo wyremontowanych obiektów. Jednym z nich był pałac w Cieleśnicy, pokazany na poniższym filmie, uratowany za sprawą prywatnego właściciela:

Ten wyremontowany i oddany do użytku pałac szczególnie nas ucieszył, bo we wschodniej Polsce zabytków po II wojnie pozostało bardzo niewiele, a te które zostały powinny podlegać szczególnej ochronie. Dlatego bardzo nas oczarowało Uroczysko Zaborek, w którym świetnie zachowanych obiektów zabytkowych jest całkiem sporo i do tego przepięknie komponują się w wiejskim krajobrazie.

O nieliczne i cenne zabytki zaczynają dbać też samorządy niewielkich miejscowości czy gmin, poświęcając przy tym dużą część swoich budżetów i zaciągając duże w stosunku do ich możliwości kredyty bankowe. Takim zabytkiem jest np. zamek w Inowłodzu pokazany na poniższym filmie:

Także Zamek Pilcza w Smoleniu dostał dzięki skuteczności samorządu nowe możliwości i zupełnie inną jakość jako produkt turystyczny.

Nie do końca udało się to jeszcze w przypadku zamku w Rabsztynie, ale i tak ogrom prac już wykonanych należy gorąco pochwalić. Liczymy, że pomimo przejściowych problemów na dalsze prace przy tym obiekcie radni szybko wygospodarują odpowiednie fundusze.

Szczególnie cieszą nas obiekty ratowane i remontowane z przeznaczeniem na cele kulturalne. Takich w roku 2016 też kilka udało nam się odwiedzić. Pierwszy z nich to Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina w Sannikach:

Drugi to Muzeum Romantyzmu w Opinogórze Górnej:

Trzeci to Dwór Orpiszewskich w Kłóbce i przyległy park etnograficzny.

Również rezydencje odnowione na cele jedynie mieszkalne do celów prywatnych znajdują oddanych mecenasów dziedzictwa – wspaniały przykład to  Dwór Radonie:

Radonie'2014
Radonie’2014

Przyśpieszenia nabrały prace związane z porządkowaniem przestrzeni miejskiej, przywracaniem świetności zabytkowym rynkom, ratuszom i kamienicom. Coraz więcej miast odświeżyło elewacje, przeprowadziło nawet kosztowne przebudowy i remonty aby przede wszystkim swoim mieszkańcom, ale także odwiedzającym je turystom dać powody do satysfakcji.


Pewien zastój, choć nie wszędzie, widać w miejscowościach uzdrowiskowych, które narzekają na zmniejszenie zarówno frekwencji kuracjuszy, jak i na rzeczywiste zmniejszenie wpływów finansowych.

Tam też prace renowacyjne prowadzone są na ogół tylko z konieczności i w dużo bardziej ograniczonym zakresie niż w czasach świetności tych obiektów.

Bardzo miło nas zaskoczył pomysł Muszyny:

Cieszą też znoszone w coraz większej ilości miejsc zakazy fotografowania bez lamp błyskowych czy filmowania we wnętrzach. Już tylko bardzo nieliczne wyjątki od tej reguły stwarzają fotografującym turystom bariery nie do przejścia.

Jednak myślenie o turystach fotografujących czy filmujących bywa w kilku przypadkach obarczone po prostu niechęcią, choć tłumaczone jest względami konserwatorskimi czy organizacyjnymi – przypominamy wpis „List otwarty Pana Michała Kosiarskiego do Dyrektora Wawelu w sprawie zakazu fotografowania wnętrz”.

Na filmie poniżej – Kraków – Wawel wiosna’2014:

I choć Wawel znalazł się w elitarnej grupie rezydencji królewskich, to dalej pozostaje w tyle za pozostałą trójką muzeów, które turystów i zwiedzających traktują po prostu normalnie jak na obecne czasy przystało. I nic tu nie pomoże tłumaczenie dyrekcji Wawelu, że mają prawo ustalać takie a nie inne zasady regulaminowe. To jest po prostu działanie świadczące o pewnej niemocy tej instytucji, nie potrafiącej sobie radzić we współczesnych realiach.

Martwią natomiast zabytki częściowo czy całkowicie pozbawione opieki. O tym wielokrotnie ostatnio pisaliśmy. W niektórych miejscach remont rozpoczęto, ale z różnych powodów został wstrzymany.

To jednak nie są jeszcze problemy najbardziej drastyczne. W wielu miejscach zabytki ocalałe jakimś cudem po II wojnie światowej, a potem po czasach powojennej zawieruchy, szabrownictwa czy PGR-wskiego „gospodarowania”, zostały pozostawione samym sobie lub sprzedane pseudoinwestorom, którzy chcieli jedynie na nich szybko zarobić nic przy nich nie robiąc.
Tylko dla niektórych z nich pojawiły się jakieś szanse i nadzieje na poprawę losu.

Wiele, wiele innych pokazanych np. w tym filmie:

pozostanie już tylko wspomnieniem dawnej świetności.

Zachęcamy do lektury wpisu: „KOPICE NA KOLEJNYM ZAKRĘCIE… CZY ZABYTEK MA SZANSE NA LEPSZE JUTRO?” – i fragment wpisu: „To co widzimy w Kopicach dzisiaj to efekty kilkudziesięciu lat zaniedbań i naigrawania się z obwiązującego prawa, którego nie było komu na czas wyegzekwować. Współczesne próby „opieki” nad zabytkiem niestety uznać należy za zabiegi bardzo mało znaczące.”

Kopice'2015
Kopice’2015

Aktualizacja 2017.11.04 – Przez chwilkę wydawało się, że Kopice znalazły właściwe osoby – czytaj nasz wpis „KOPICE – W 7 LAT POD KOPUŁĄ MA POWSTAĆ POLSKO-NIEMIECKIE MUZEUM HISTORII I BYĆ MOŻE COŚ JESZCZE„, które mają wizję dla ich ocalenia, ale szybko się okazało, że inwestor zniknął i nigdy nie miał pieniędzy na to co obiecywał…

Po tych smutnych obrazach warto pokazać piękne polskie miejsca, które choćby tylko ze względów krajobrazowych zasługują na ich propagowanie nie tylko wśród polskich turystów.

Takich miejsc jest w naszym kraju bardzo wiele, a my sami mieszkający tuż obok nich najczęściej ich nie zauważamy i nie doceniamy.

Zapatrzeni w kolorowe reklamy pustych plaż gdzieś za oceanem nie widzimy tego co kryje się parę kilometrów od naszego miejsca zamieszkania czy miejsca letnich pobytów wypoczynkowych. Wolimy siedzieć za barem niż ruszyć na ciekawą wycieczkę.

A zabytków klasy światowej u nas nie brakuje, więc koniecznie trzeba je zobaczyć i poznać ich historię, aby w takim dniu jak 11 listopada móc być dumnym z naszego historycznego dziedzictwa. Niedosyt ze zbyt powolnego tempa przywracania do świetności wielu miejsc to nieco inna sprawa i dobrze aby także w tym dniu zdać sobie sprawę z tego, że ciągle przed nami jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Bycie obywatelem Polski zobowiązuje do myślenia o jego dziedzictwie kulturowym, do dbania o zachowanie dla przyszłych pokoleń zabytków czy miejsc historycznie ważnych choćby tylko dla lokalnych społeczności. Chcielibyśmy aby 11 listopada był nie tylko dniem państwowych uroczystości czy niepodległościowych marszów, ale aby każdy z nas mógł po prostu pomyśleć co może zrobić dla swojego kraju, dla swojej miejscowości, dla sąsiadów.

Choć nie wszystko udaje się zrobić szybko dla poprawy choćby tylko estetyki, to cieszy zrozumienie tej problematyki wśród lokalnych władz i planowe podejście do wyznaczanych zadań – zabytki najwyższej klasy zyskują na tym i będą chętniej odwiedzane przez turystów, a same miejscowości tworząc nie tylko miejsca pracy, ale również przyjazny klimat i ułatwienia dla mieszkańców przyciągną równocześnie inwestorów – przeczytajcie nasz wpis: „WYCIECZKOWE POWROTY DO CIEKAWYCH TURYSTYCZNIE MIEJSC – FROMBORK’2014„.

Frombork'2014
Frombork’2014

We wpisie z roku 2015 – „KAMIENIEC ZĄBKOWICKI – PRZERWANY ZASTÓJ ” napisaliśmy m.in. tak: „To co zrobiono tu po przejęciu zabytku przez gminę, choć wydaje się niewielkim fragmentem w porównaniu do całego założenia architektonicznego, jest jednak na tyle widoczne i istotne, że odwiedzającym ten obiekt turystom po raz kolejny, mającym w pamięci (i na fotografiach) poprzedni stan robi się jakby weselej, uśmiech na ustach i radość w oczach to częsty objaw i oby takie wrażenia były coraz mocniejsze przy kolejnych odwiedzinach.”

Kamieniec Ząbkowicki'2015
Kamieniec Ząbkowicki’2015

Cenne inicjatywy to także udostępnianie zabytków w całych regionach – zachęcamy do zapoznania się z naszym wpisem „OTWARTY SZLAK ARCHITEKTURY DREWNIANEJ – WSPANIAŁY POMYSŁ NIE TYLKO DLA TURYSTÓW„.

Jeden cytat z powyższego wpisu: „Takiej organizacji turystyki i udostępniania obiektów zabytkowych życzylibyśmy sobie i wszystkim turystom we wszystkich zakątkach Polski. Jak widać na przykładzie Małopolski jest to możliwe i przynosi bardzo dobre rezultaty.

Najcenniejsze wydaje nam się zaangażowanie osób prywatnych, które ratowaniu obiektów zabytkowych poświęcają ogromną część swojego życia i  środków finansowych. Takim pięknym przykładem jest pałac w Patrykozach odwiedzony przez nas w roku 2015.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Cytat z wpisu o Patrykozach: „Patrząc na to wszystko co zostało w Patrykozach zrobione dzięki Panu Maurycemu Zającowi chciałoby się życzyć wszystkim czekającym na ratunek zabytkom w Polsce podobnych pasjonatów, którzy mają odpowiednie możliwości finansowe i chcieliby pozostawić po sobie równie imponujący przekaz dla potomnych.

Kolejne piękne miejsce to „URATOWANY ZABYTEK, WZORCOWA MIEJSCOWOŚĆ CZYLI KAMIEŃ ŚLĄSKI„.

Kamień Śląski'2015
Kamień Śląski’2015

O nim napisaliśmy tak: „Kamień Śląski powinien zostać odwiedzony przede wszystkim przez wszystkich sołtysów, wójtów czy burmistrzów, ale także przez mieszkańców większości miejscowości w Polsce, aby na tym konkretnym przykładzie mogli zobaczyć na własne oczy jak może wyglądać ich miejscowość, jeśli włoży się trochę wysiłku w jej uporządkowanie, a potem już systematycznie będzie się dbać aby wszystko co się będzie robić miało służyć mieszkańcom.”

W roku 2015 odwiedziliśmy też pięknie przywrócony do życia kompleks w Trojanowie. Tu napisaliśmy: „Efekty prac, choć jeszcze nie zakończonych w pełni, już teraz wzbudzają ogromny szacunek i podziw.”.

Trojanów'2015
Trojanów’2015

Na podobny podziw zasługuje inne przywrócone do życia miejsce – „NIEZWYKŁA KARCZEMKA – URATOWANE MIEJSCE ZACHĘCA KOLOREM I KRAJOBRAZEM DO ODWIEDZIN„.

Folwark Karczemka'2015
Folwark Karczemka’2015

O tym miejscu napisaliśmy tak: „Są takie miejsca gdzie odwiedziny czy nawet krótki spacer pozostają na długo w pamięci. Za sprawą obecnych właścicieli i ich żmudnej pracy rozpoczętej w zrujnowanym obiekcie i zaniedbanym otoczeniu dzisiaj Folwark Karczemka zaprasza na istną ucztę dla oczu i wypoczynek dla reszty zmęczonego ciała.”

Ogromne zadanie i wyzwanie to ratowanie pałacu w Gorzanowie – pisaliśmy o tym tu: „GORZANÓW – POWRÓT Z BEZMIARU NICOŚCI„.

Gorzanów'2015
Gorzanów’2015

O tym miejscu napisaliśmy m.in. tak: „Warto prześledzić kronikę działań przy ratowaniu tego zabytku, bo to prawie materiał na niezłą powieść. Nowi Gospodarze dynamicznie podjęli ogromne wyzwanie i potrafili jak dotąd zmobilizować wiele osób i instytucji, wykonać mrówczą pracę dokumentacyjno-wnioskodawczą, załatwić wiele dotacji i zachęcić wiele osób, w tym wolontariuszy, do systematycznej pracy przy ratowaniu zabytku.

Pamiętajmy też, że choć są takie miejsca, które na pierwszy rzut oka wydają się całkowicie zadbane, to ich znaczenie i ilość odwiedzających je turystów wymaga ciągłej troski i bieżącego planowania mniejszych czy większych remontów. Zapraszamy do lektury wpisu: „JESZCZE BŁYSZCZY, ALE JUŻ CZEKA NA POPRAWĘ WIZERUNKU – MOSZNA’2015

Moszna'2015
Moszna’2015

Aktualizacja 2017.11.04 – W roku 2017 odwiedziliśmy również kilka wspaniale uratowanych miejsc. We wpisie „Mała Wieś – duże zmiany” pokazaliśmy  zmiany jakie zaszły w trakcie gruntownej renowacji przeprowadzonej w latach 2013-2016.

Pałac Mała Wieś
Pałac Mała Wieś

Szczególnie spodobało nam się to, co ogromnym wysiłkiem właścicieli zrobiono w Korczewie – polecamy nasz wpis „PAŁAC W KORCZEWIE – OD RUINY DO POZYTYWNEGO FINAŁU„.

Kilka kilometrów od Korczewa powstało szczególnie użyteczne dla turystów: „DĄBROWA – MUZEUM ZIEMIAŃSTWA, W KTÓRYM MOŻESZ TAKŻE PRZENOCOWAĆ LUB ŁOWIĆ RYBY„.

Dzięki lokalnym zasobom wód geotermalnych i solanek Uniejów stał się wspaniałym celem na  nie tylko „MAJOWY SPACER W UNIEJOWIE„, ale także na o wiele dłuższy, ciekawy pobyt wśród zabytków z możliwością poprawy stanu swojego zdrowia czy kondycji.

Uniejów’2017

A będąc w okolicach Uniejowa koniecznie trzeba „ZACHWYĆIĆ ZMYSŁY W PODDĘBICACH„,  gdzie zarówno pałac jak i otaczający go park poddane zostały gruntownej rewitalizacji.

Poddębice’2017

Bardzo mile wspominamy kilkugodzinny spacer po Białymstoku, gdzie m.in. „PAŁAC BRANICKICH I PARK W BIAŁYMSTOKU PIĘKNIEJE„.

Działania lokalnych społeczności podziwialiśmy w Sochaczewie. Tam „URATOWANE WZGÓRZE ZAMKOWE W SOCHACZEWIE ZAPRASZA NIE TYLKO DO ZWIEDZANIA„.

Sochaczew'2017
Sochaczew’2017

Rewitalizacja, remont, rekonstrukcja, odnowa to słowa klucze dla wielu obiektów zabytkowych w Polsce, które czasem po wielu latach zaniedbań czy wręcz odchodzenia do niebytu, sprawiły, że dzisiaj można cieszyć nimi oczy, czytać o bogatej historii i porównywać opisy z tym, co widzimy bezpośrednio odwiedzając tego rodzaju miejsca. Od sierpnia’2017 wydawać się może, że powołany do życia Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków będzie mógł robić to, czego wielu aktualnych właścicieli obiektów zabytkowych nie robi lub udaje, że robi, a smutne efekty widzimy w wielu miejscach w Polsce. Czy będzie to organ na tyle skuteczny aby powstrzymać dalsze popadanie w ruinę wielu cennych obiektów? – to się okaże dopiero za jakiś czas. Warto śledzić plany i działania NFOZ, a nawet wskazywać konkretne miejsca, którymi w pierwszej kolejności powinien się zająć.

Aktualizacja 4.11.2018

Na ten moment o NFOZ wiadomo jedynie tyle, że już działa. Natomiast cieszą rozstrzygnięcia takie jak to, szczególnie na Dolnym Śląsku.
W tym roku odwiedziliśmy uratowany Pałac Mierzęcin w województwie lubuskim – relacja na naszym blogu: MIERZĘCIN ZACHWYCA I PRZYCIĄGA NAWET Z DALEKA, a poniżej film z tego pięknego miejsca:

Wcześniej odwiedziliśmy województwo lubelskie, a tam m.in. zachwycające Udrycze, także uratowane przez aktualnych właścicieli – poniżej film z tego miejsca:

Zachęcamy wszystkich do odwiedzin Zamościa, zielonej twierdzy, która coraz bardziej pięknieje dzięki ogromnym inwestycjom, a jeszcze nie tak dawno trudno było tam odnaleźć historyczne umocnienia. Poniżej Zamość’2018 na naszym filmie:

Bardzo nas ucieszyły efekty prac przy zabytkowych posiadłościach w województwie łódzkim.  Pałac Malina zachwyca efektami prac renowacyjnych:

Podobne efekty zobaczyliśmy w Różanej Rezydencji w Zarębowie:

12 lat żmudnych prac aby Dwór Sójki powrócił do dawnej świetności, to częsty koszt ratowania mniejszych czy większych obiektów zabytkowych:

Aby mieć pewne porównanie jakby mogło u nas być w sferze ochrony zabytków i ich upowszechniania warto zajrzeć do wpisu: „NA NAUKĘ NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO… JEŚLI TYLKO BĘDĄ DO TEGO WYSTARCZAJĄCE CHĘCI!„.

Warto też aby każdy z nas zastanowił się czy może pomóc np. swoim jednym procentem podatku w dziele przywracania zabytków do świetności lub choćby ich zabezpieczenia aby mogły doczekać do lepszych czasów – zachęcamy do lektury wpisu: „I TY MOŻESZ URATOWAĆ CHOĆBY DROBNĄ CZĘŚĆ NARODOWEGO DZIEDZICTWA„.

Przy okazji zbliżającej się 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości warto zerknąć do RAPORTU O STANIE ZACHOWANIA ZABYTKÓW NIERUCHOMYCH W POLSCE dostępnego na stronie NID oraz do 16 raportów wojewódzkich dostępnych na  kolejnej stronie.
Krótki cytat z pierwszego raportu:
STAN TECHNICZNY
W trakcie pierwszego etapu prac dokonano oceny stanu technicznego przebadanych obiektów, określając je w kategoriach: brak objawów zniszczenia, słabe objawy zniszczenia, umiarkowanie silne objawy zniszczenia oraz silne objawy zniszczenia. Jak wykazała analiza zgromadzonego materiału, w przebadanej grupie 27,9% obiektów uznano za niewykazujące objawów zniszczenia, a zatem mniej niż 1/3 obiektów figurujących w rejestrze zabytków nieruchomych nie wymaga w chwili obecnej ingerencji remontowych. Jednocześnie ponad 70% obiektów oceniono jako wykazujące objawy zniszczenia. Wśród nich znalazło się 42,3% obiektów ocenionych jako wykazujące słabe objawy zniszczenia, które nie mają jednak wpływu na stabilność konstrukcji budynku i wymagają tylko nieznacznych ingerencji remontowych.
Umiarkowanie silne objawy zniszczenia, które mogą mieć wpływ na istotne pogorszenie stanu technicznego całych obiektów, zdiagnozowano w przypadku 23,3% obiektów, zaś silne objawy zniszczenia obejmujące silne uszkodzenia konstrukcji bądź zniszczenia dużej części obiektów stwierdzono w przypadku 6,5% przebadanych zabytków. Zestawienie wyników procentowych trzech ostatnich grup wskazuje, że ponad 2/3 zabytków nieruchomych figurujących w rejestrze zabytków wymaga różnego rodzaju prac remontowych, w mniejszym zakresie w przypadku obiektów posiadających słabe objawy zniszczenia, a w przypadku umiarkowanie silnych i silnych objawów zniszczenia − prac kompleksowych i pilnych. Zaprezentowane poniżej wartości procentowe warto również wyrazić w postaci wartości bezwzględnych. Owe 6,5% najsilniej zniszczonych obiektów to w całości operatu niemal 4400 obiektów.„.