Archiwa tagu: krajobraz

Perła nad Wieprzem – Dwór Ujazdowski

W Wikipedii o tym miejscu jest w miarę krótka informacja: „Ujazdów – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie zamojskim, w gminie Nielisz. W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa zamojskiego.

Według Słownika geograficznego Królestwa Polskiego z roku 1892 Ujazdów stanowił wieś z folwarkiem nad rzeką Wieprzem, w powiecie zamojskim, gminie i parafii Nielisz, leży na południu przy granicy powiatu, o 21 wiorst od Zamościa, o 7 wiorst od stacji pocztowej Chomęciska (dziś Chomęciska Duże i Małe), około roku 1884 wieś posiadała 65 domów 490 mieszkańców wyznania rzymskokatolickiego.

Spis z roku 1827 pokazał we wsi 31 domów zamieszkałych przez 162 mieszkańców.

Charakterystyka dóbr Ujazdów

Dobra Ujazdów stanowiły w końcu XIX wieku własność Bentkowskich, składały się w roku 1884 z folwarków Ujazdów i Staw Ujazdowski, attynencji Płonka posiadając rozległość mórg 1669, a w tym:

  • Folwark Ujazdów grunta orne i ogrody mórg 451, łąk mórg 61, pastwiska mórg 14, lasu mórg 306, nieużytki stanowiły mórg 22. W folwarku budynków murowanych 3, drewnianych 14. Stosowany był płodozmian 14. polowy.
  • Folwark Staw Ujazdowski z attynencją Płonka posiadał grutów ornych i ogrodów mórg 259, łąk mórg 82, pastwisk mórg 10, lasu mórg 433, nieużytki stanowiły mórg 26. Budynków drewnianych 13. Według noty słownika „lasy nieurządzone, ponadto w folwarku młyn wodny i cegielnia”.

Wieś Ujazdów posiadała wówczas osad 36, mórg 534 a wieś Staw Ujazdowski osad 22, mórg 238. [Opis podaje Bronisław Chlebowski tom XII. s. 766]„.

Aby mogli Państwo łatwiej trafić do Dworu Ujazdowskiego poniżej interaktywna mapa Google:

Więcej o historii samego dworu można znaleźć na tej stronie, z której mały fragment zacytujemy teraz: „Rezydencja ujazdowska wzniesiona została w 1880 r. (data w tympanonie) przez Władysława Cyriaka Gorzkowskiego (inicjał w kruszcu). Jest to właściwie eklektyczny pałacyk o nieregulowanej malowniczej bryle i neorenesansowym wystroju, wzorowany na modnej w tamtym okresie formie wiejskiej willi włoskiej. Po wojnie mimo znacznej dewastacji zachowało się do lat 90-tych XX w. sporo sztukatorskich dekoracji we wnętrzach.

W roku 1992 pałacyk nabył Pan Jan Kondrat (pochodzący z miejscowości Radecznica), który okazał się dobrym gospodarzem nabytych posiadłości. Przywrócił on dawny urok pałacowi z zewnątrz jak i wewnątrz.

Przerzedzony został także parkowy drzewostan. Mimo to prezentuje się bardzo okazale. Spośród około tysiąca drzew, połowa to lipy. Bardzo dużo jest też grabów oraz klonów, a także po kilkadziesiąt robinii, kasztanowców, jesionów i wiązów. Pozostały aleje i szpalery, ślad po gazonie.„.

Poniżej zdjęcie dworu od frontu:

Dwór Ujazdowski
Dwór Ujazdowski

Mapy Google nie oddają specyfiki położenia dworu i parku na wzgórzu, z którego rozpościera się piękna panorama doliny rzeki Wieprz:

Dwór Ujazdowski - widok na dolinę rzeki Wieprz
Dwór Ujazdowski – widok na dolinę rzeki Wieprz
Dwór Ujazdowski - widok na dolinę rzeki Wieprz
Dwór Ujazdowski – widok na dolinę rzeki Wieprz

Poniżej także mała galeria zdjęć dworu i parku z różnych stron:

Ze strony Dworu Ujazdowskiego zacytujemy jakby motto obiektu: „Dwór Ujazdowski to synonim największych dóbr jakimi są dzisiaj cisza, spokój, ciemność, świeże powietrze, szum drzew i śpiew ptaków. Zaledwie 15 km od renesansowego Zamościa, odkryjecie Państwo zakątek pełen szumiących lip, zielonych łąk i spokoju. Prawdziwa polska gościnność, europejski standard, komfort w eleganckim wydaniu, miła atmosfera i serdeczna obsługa – Dwór Ujazdowski w dyskretny i udany sposób łączy wszystkie te zalety i zdobywa uznanie klientów ze wszystkich stron świata. Swoją ofertę kierujemy do osób świadomych, które chcą się zatrzymać, zwolnić, odpocząć na łonie przyrody, lubią spacery i cenią dobrą kuchnię.„.

Dwór Ujazdowski
Dwór Ujazdowski

Na pewno warto jest to miejsce zobaczyć, poczuć ten efekt pewnego oddalenia od codzienności i bliski kontakt z naturą. Dłuższe chwile z widokiem na piękny krajobraz doliny rzeki Wieprz wynagrodzą Państwu każdą odległość, jaką pokonacie aby tu dotrzeć.

Więcej zdjęć z Ujazdowa można zobaczyć na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej.

Zapraszamy także na nasz film z tego miejsca:

Uratowane urokliwe Udrycze zachwycają i zachęcają do odwiedzin

Do Udrycz wybieraliśmy się już od dłuższego czasu. W tym roku zaplanowaliśmy długi kwietniowo-majowy weekend w okolicach Zamościa, a jednym z obowiązkowych punktów na naszej mapie zaplanowanych wycieczek były właśnie Udrycze, a ściślej Zespół dworsko-parkowy w miejscowości Udrycze Koniec. Aby łatwiej było Państwu odnaleźć to piękne miejsce poniżej zamieszczamy mapę Google:

Jak można przeczytać na stronie „Laur Konserwatorski 2018„: „Laury Konserwatorskie 2018 otrzymały  m.in.  Pani Krystyna Stańczyk i Pani Eliza Kopeć – za kompleksowy remont i konserwację dworu w założeniu dworsko-parkowym w Udryczach. „.

Zespół dworsko-parkowy w miejscowości Udrycze Koniec
Zespół dworsko-parkowy w miejscowości Udrycze Koniec

Ciekawa jest też historia ratowania tego obiektu – tu cytat ze strony dworu: „Zespół dworsko – parkowy w Udryczach należał przez 80 lat do Gminy. Przez blisko wiek nie był na bieżąco remontowany i konserwowany. W 1970 roku XVII-wieczna oficyna została wpisana do rejestru zabytków i w 1982 roku dołączono do rejestru zabytków pozostałe obiekty zespołu wraz z parkiem, w sumie objęto ochroną konserwatorską pow. 7,5 ha. Niestety fakt wpisania na listę zabytków nie zmienił niczego w sytuacji zespołu dworskiego w Udryczach. Nadal nie przeprowadzano żadnych poważnych prac remontowych czy konserwatorskich. Kiedy trafił w prywatne ręce w 2007 roku oficyna wchodząca w skład kompleksu była w stanie ruiny i groziła katastrofą budowlaną. Ten obiekt był w najgorszym stanie. Kaplica ariańska była w dużo lepszej kondycji ze względu na to, że do lat 80-tych XX wieku była użytkowana jako kościół parafialny. Dwór zgodnie z aktem zakupu miał funkcjonować do lipca 2010 roku jako szkoła podstawowa. Budynek przez lata ogrzewany, jest najmniej zawilgocony, wymaga jednak gruntownego remontu. Również park był zaniedbany – zarośnięte były prawie całkowicie główne aleje oraz zamulone było oczko wodne, cały teren porastały dzikie krzewy i chwasty. Dawny domek ogrodnika – zarządcy, opuszczony od kilku lat przez ostatnich mieszkańców nie nadawał się bez remontu do użytku.„. Zachęcamy do zajrzenia na cytowaną stronę i obejrzenia zdjęć przed i po remontach.

Przez około 10 lat mrówczą pracą doprowadzono cały kompleks do widocznego teraz na naszych zdjęciach kwitnącego stanu.

Zespół dworsko-parkowy w miejscowości Udrycze Koniec.

Powyżej na zdjęciu od lewej: oficyna, kaplica, dwór.
Po przybyciu na miejsce jego przyroda po prostu wciągnęła nas na długie chwile i wędrując po różnych zakątkach fotografowaliśmy i filmowaliśmy z zachwytem to co widzieliśmy podczas spaceru.  Poniżej zdjęcia kaplicy ariańskiej.

Zespół dworsko-parkowy w miejscowości Udrycze Koniec.
Zespół dworsko-parkowy w miejscowości Udrycze Koniec.
Zespół dworsko-parkowy w miejscowości Udrycze Koniec.

Przepiękny drzewostan, układ wodny pod wzgórzem to tylko niektóre elementy stwarzające niepowtarzalny wręcz klimat dla przebywania w tym miejscu.

Ze strony poświęconej Laurom konserwatorskim 2018 zacytujemy jeszcze fragment o ciekawej historii tego miejsca: „Właścicielami ziem udryckich były rodziny Udryckich, Kickich i Zawadzkich. Hrabianka Teresa Kicka była narzeczoną księcia Józefa Poniatowskiego. Po śmierci narzeczonego w bitwie pod Lipskiem w 1813 roku – zabroniła swoim poddanym płacenia podatków i korespondencji z władzami rosyjskimi.. Majątek Udrycz został zlicytowany. Następni właściciele Udrycz – Zawadzcy uczyli lokalną społeczność pisma, mowy i kultury polskiej. W latach 20. XX wieku rozparcelowali swój majątek wśród miejscowej ludności, a dwór wraz z parkiem o pow. ok. 7,5 ha sprzedali za niewielką kwotę na potrzeby szkoły powszechnej. „. Więcej o historii Udrycz można znaleźć np. na tej stronie, którą przy okazji polecamy jako przewodnik po wielu podobnych miejscach w Polsce.

Poniżej kilka ujęć parku i dworu.

Nie dziwi więc ocena konserwatorska: „Prace remontowe i konserwatorskie wykonano na bardzo dobrym poziomie technicznym i artystycznym. Wraz z właściwym stanem technicznym, do zabytku powrócił „duch” dworu ziemiańskiego, odczuwany w atmosferze miejsca. Oprócz dworu, właściciele wyremontowali i zaadaptowali XVII wieczną oficynę w sąsiedztwie dworu. Rozległy park został uporządkowany z uczytelnieniem historycznej kompozycji.

Ta atmosfera i duch dworu ziemiańskiego także na nas wywarły duże wrażenie. Zachęcamy więc Państwa do obowiązkowej wycieczki po urokliwych Udryczach, a najlepiej do spędzenia tu co najmniej kilku dni korzystając z oferowanej bazy noclegowej rozmieszczonej w kilku odrębnych budynkach  – patrz strona dworu: „Od 2016 r. proponujemy naszym gościom 5 przytulnych pokoi z łazienkami na poddaszu dworu udryckiego. Ponadto oferujemy apartament 2-osobowy usytuowany na parterze od strony południowo-wschodniej. Wszystkie apartamenty w oficynie posiadają bezpośrednie, osobne wejścia oraz własne tarasy z meblami ogrodowymi oraz grilem. Całkowicie samodzielny domek o powierzchni ok. 80 m2. Doskonale nadaje się dla rodziny z dziećmi lub grupy przyjaciół. Posiada dwie samodzielne sypialnie, salonik z kominkiem, wyposażoną kuchnię, łazienkę i wc.„.
Udrycze mogą być bardzo dobrą bazą wypadową do wycieczek po okolicach Zamościa, ale też do spokojnego wypoczynku na łonie przyrody.

Poniżej jeszcze kilka zdjęć z różnych zakątków wiosennych Udrycz.

Więcej zdjęć z tego miejsca można zobaczyć na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej

Zapraszamy także na nasz kilkunastominutowy film ze spaceru po Udryczach.

 

Kolorowe wsparcie dla panoramy miasta – ogrody na dachach CNK, BUW, a także kolejne fragmenty bulwarów nadwiślańskich

Skróty CNK czy BUW zapewne niewiele mówią odwiedzającym Warszawę turystom, choć odwiedziny tych obiektów warto zaplanować jako punkty obowiązkowe.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Centrum Nauki Kopernik, w skrócie CNK, odwiedziliśmy najpierw od góry, czyli od ogrodów na dachu tej instytucji. Co prawda na głównej stronie internetowej CNK bezpośredniego linku do ogrodu nie znajdziemy, ale dotrzeć można tam poprzez sekcję „Wystawy” – warto przeczytać o ogrodzie na tej stronie. Zacytujemy z niej mały fragment: „Ogród na dachu Kopernika to przestrzeń spacerowa z widokiem na Wisłę, dachy Starego Miasta i Stadion Narodowy. Przypomina nadrzeczny krajobraz ulegający erozji. Ścieżki spacerowe – jak strumienie żłobiące glebę – wiją się między kraterami pełniącymi funkcję świetlików i donicami z kilkudziesięcioma gatunkami roślin odpornych na trudne warunki wegetacji.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

O tym, jakie zalety mają ogrody na dachach można (i warto) przeczytać na podstronie CNK, a z niej jeszcze jeden cytat: „Co nam po roślinach na dachach?

Ogrody na budynkach w przestrzeni miejskiej stanowią plamy zieleni kojące zmęczony wzrok i uspokajające nerwy. Krótki spacer w takim ogrodzie albo nawet tylko rzut oka na jego roślinność zza okna pobliskiego biurowca zwiększają koncentrację i samokontrolę oraz hamują agresję. Zielone dachy często stają się doskonałym miejscem wypoczynku, przechadzek, rekreacji. Mogą także przyciągać ptaki i owady. Taką rolę odgrywa również dach Kopernika: budynek powstał w obrębie obszaru specjalnej ochrony ptaków Natura 2000: Dolina Środkowej Wisły. Przez jakiś czas nawet w ogrodzie zadomowiła się kaczka i uwiła sobie tam gniazdo.

Poza ostoją dla zwierząt zielone dachy pełnią także inne funkcje ekologiczne i ekonomiczne. Pochłaniają do dwóch trzecich opadów, dzięki czemu zmniejsza się ilość wody do odprowadzenia kolektorami miejskimi. Biologicznie czynne pokrycie budynku ma właściwości termoizolacyjne: latem, gdy zwykły dach rozgrzewa się nawet do 80⁰ C, zielona powierzchnia może mieć temperaturę otoczenia, z kolei zimą zapewni dodatkową izolację cieplną. Rośliny zatrzymują i przetwarzają pyły i substancje szkodliwe, a także obniżają hałas o ok. 8 dB. Zielone dachy poprawiają mikroklimat: nawilżają powietrze i hamują jego ruchy. Pozwalają zmniejszyć smog i zredukować zjawisko miejskich wysp ciepła (UHI, z ang. urban heat island) charakterystycznych dla zabetonowanych terenów zabudowanych. Temperatura powietrza jest w nich wyższa nawet o 10⁰ C od obszarów podmiejskich lub rolniczych.”

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Dla nas spacer po tym ogrodzie był znakomitym uzupełnieniem panoramy Warszawy. Z tej wysokości i z tej lokalizacji doskonale widać różne części miasta, które mając za obramowanie kolorowe plamy ogrodu wyglądają jakby o wiele ładniej.

Ogród na dachu CNK - widok na bulwary nadwiślańskie
Ogród na dachu CNK – widok na bulwary nadwiślańskie

Z poziomu ogrodu pięknie prezentuje się nowy fragment bulwarów nadwiślańskich. A lewej strony widać budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Poniżej budynek muzeum w pewnym zbliżeniu.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Jak można przeczytać na stronie muzeum: „Rękami malarzy i malarek z Good Looking Studio na ścianach pawilonu Muzeum powstał największy obraz w Polsce – mierząca 1600 m.kw. kompozycja malarska Sławomira Pawszaka, która została wybrana w konkursie na projekt plastyczny fasady w 2016 roku. Zgodnie z wizją architekta pawilonu, Adolfa Krischanitza, budynek ma być płótnem dla twórczości plastycznej, podkreślającej efemeryczny, tymczasowy charakter budynku.„.

Poniżej jeszcze jeden widok z dachu CNK.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Warto też zerknąć na kolejną panoramę lekko przesłoniętą roślinami na dachu CNK.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Z dachu CNK widać też BUW, czyli Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego i jej ogród na dachu.

Gmach BUW i widok na ogród na dachu
Gmach BUW i widok na ogród na dachu

O ogrodzie BUW można przeczytać na tej stronie. Z niej zacytujemy fragment: „Zaprojektowany przez architekta krajobrazu Irenę Bajerską ogród na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie został otwarty 12 czerwca 2002 r. Jest jednym z największych i najpiękniejszych ogrodów dachowych w Europie. Rozciąga się na powierzchni ponad 1 ha. Roślinność zajmuje w nim 5111 m2.

Jako ogród uniwersytecki, tzn. ogólnie dostępny (choć ogrodzony i zamykany), stanowi doskonałe miejsce wypoczynku nie tylko dla studentów i pracowników naukowych, ale także warszawiaków niezwiązanych z Uniwersytetem. Ogród składa się z dwóch części: górnej (o powierzchni 1,0 ha ) i dolnej (o powierzchni 1,5 ha), połączonych strumieniem z kaskadowo spływającą wodą. Można w nim podziwiać różnorodne gatunki i odmiany roślin, posadzone w trzech odmiennie skomponowanych częściach. Bezpośrednio przy budynku znajdują się krzewy okrywowe (m.in. tawulec pogięty „Crispa”), oraz pnącza. Największymi ozdobami otwartej przestrzeni dolnego ogrodu są, połączone strumieniem, sztuczny kamień z kaskadą i zarybiony staw, nad którym zamieszkały kaczki. Posadzono tu drzewa, krzewy i byliny ozdobne we wszystkich porach roku. Dolny ogród zdobią także granitowe rzeźby Ryszarda Stryjeckiego. Cykl „Szkic sytuacyjny” nawiązuje do motywów kosmologicznych.

W górnym ogrodzie na 15-25 warstwie podłoża rosną byliny, krzewy iglaste, liściaste , małe drzewka i pnącza. Podzielony jest na kilka części, różniących się formą, kolorem, zapachem i nastrojem.”.

Ogród BUW
Ogród BUW

W tym ogrodzie byliśmy już kilka lat temu, ale patrząc na ten ogród z poziomu dachowego ogrodu CNK postanowiliśmy zajrzeć tam ponownie.

Ogród BUW
Ogród BUW

Ogród ten ze względu na wielopoziomowość i jakby wydzielone części na dachu BUW zachęca do poznawania jego wszystkich zakątków.

Ogród BUW
Ogród BUW

Poniżej jeszcze kilka ujęć ogrodu BUW w małej galerii.

Jak można przeczytać m.in. tu „Bulwary Wiślane wreszcie żyją! Warszawiacy korzystają ze słońca nad rzeką„, oddany nie tak dawno odcinek bulwarów od mostu Świętokrzyskiego, w kierunku mostu Śląsko-Dąbrowskiego, zaczyna przyciągać coraz więcej ludzi spragnionych rzeki, słońca i pięknych widoków. My też odbyliśmy tu krótki spacer, a kilka zdjęć zamieszczamy w poniższej minigalerii.

Dużo więcej zdjęć z pokazanych w tym wpisie zakątków Warszawy znajdziecie na naszej albumowo-wyszukiwarkowej stronie. Bardzo zachęcamy wszystkich do odbycia podobnego spaceru, bo ogrody na dachach CNK i BUW to miejsca po prostu piękne widokowo, podkreślające urodę miasta, a Bulwary Wiślane to jakby z dawna oczekiwana „oczywistość”, która materializuje się na naszych oczach.

Zapraszamy także na nasz krótki film z tych miejsc:

Prawie tysiąc lat na brzegu rzeki – Drohiczyn

Nasza ponowna wizyta w Drohiczynie nie trwała zbyt długo, ale udało nam się odwiedzić przede wszystkim Górę Zamkową, z której roztacza się przepiękny widok na przełom rzeki Bug.

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Jak można przeczytać na stronie „BUG RAJEM DLA TURYSTY” wśród wielu projektów i prac związanych z  inwestycjami w produkty turystyczne o znaczeniu ponadregionalnym  na Górze Zamkowej „wykonano tarasy widokowe, utwardzenie dojść i ścieżek, wykonanie zabezpieczeń (balustrady), wykonanie małej architektury (ławki, kosze itp.).
Góra Zamkowa to dawne grodzisko, dziś wspaniały punkt widokowy na Dolinę rzeki Bug. Wzniesiona o kilkadziesiąt metrów ponad poziom Bugu. Na jej szczycie znajduje się obelisk z 1928 roku, upamiętniający 10 rocznice odzyskania niepodległości. Dlatego konieczne było wykonanie zabezpieczeń i tarasu widokowego zapewniającego bezpieczeństwo dla turystów.”.

Cieszy nas bardzo, że lokalne społeczności mobilizują się i robią rzeczy może drobne, ale od dawna bardzo potrzebne nie tylko dla turystów, ale także dla nich samych.

Poniżej zdjęcie Góry Zamkowej z niższego punktu widokowego.

Drohiczyn'2017 - Góra Zamkowa
Drohiczyn’2017 – Góra Zamkowa

Historię Drohiczyna znajdziemy na wielu stronach internetowych, jednak długie kalendarium wydarzeń polecamy z Wikipedii, poniżej jedynie krótki fragment:

Poniżej zdjęcie Drohiczyna z drugiego brzegu Bugu w rejonie przeprawy promowej:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

i ujęcie z innego miejsca:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Pięknie graficznie opracowaną historię Drohiczyna wraz opisem turystycznych atrakcji polecamy przeczytać na tej stronie, z której krótki cytat o pochodzeniu nazwy miasta: „Jest kilka teorii co do pochodzenia nazwy Drohiczyna. Według jednej z nich nazwa miasta pochodzi z połączenia dwóch słów: droga i czyn. Inna zaś sugeruje wywodzenie się nazwy od imienia Drogita (Drohita).„.

Za Wikipedią zacytujemy też spis zabytków:

  • Grodzisko na Górze Zamkowej
  • Zespół klasztorny jezuitów
    • Katedra Trójcy Przenajświętszej z lat 1696–1709 w stylu barokowym. Pierwotny kościół ufundował Władysław Jagiełło w 1392. W 1657 przekazano parafię zakonowi jezuitów, którzy wybudowali istniejący dziś kościół. Po kasacie jezuitów parafię przekazano zakonowi pijarów. Kościół zniszczono w czasie I wojny światowej w latach 1914–1918. Odbudowany w 1919. Zdewastowany w latach 1939–1940 (szczególnie wnętrze). Zachował się późnogotycki krucyfiks, barokowa rzeźba Chrystusa Frasobliwego, chrzcielnica późnorenesansowa z pocz. XVII w., rokokowa monstrancja z 1786 r., obraz św. Trójcy z XVII w. w ołtarzu głównym,
    • Klasztor jezuitów z lat 1729–1744 w stylu barokowym na planie podkowy pod kierunkiem jezuity Jakuba Ruoffa (obecnie Kuria Biskupia).
    • Kolegium jezuitów (budowa: 1746–1751) według projektu Wincentego lub Wojciecha Rachetti i fundacji superiora klasztoru o. Stefana Kuczyńskiego (1704–1773). W XVIII wieku Collegium Nobilium. Spalone w czasie I wojny światowej. Obecnie Seminarium Duchowne.
  • Zespół klasztorny franciszkanów
    • Kościół pw. Wniebowzięcia NMP (budowa: 1682–1715) z ołtarzem głównym z 1762, według tradycji zbudowany w miejscu drewnianego kościoła z 1400 fundacji wojewody Mikołaja Nasuty. Pierwsza potwierdzona wzmianka w źródłach o kościele pojawiła się w 1470 r. Budowa obecnego barokowego kościoła rozpoczęła się w 1682 r. ze składek miejscowej szlachty. Zakrystia od północy z 1682 r. i skarbczyk od południa wybudowany w 1734 r. jako drohickie archiwum ksiąg ziemskich. We wnętrzu Kaplica Loretańska z 1695 r. z ołtarzem rokokowym z 1774 r. oraz stiukowy rokokowy ołtarz główny z 1762–1764. Ołtarze przy filarach tęczowych z lat 1770–1774. Lewy z obrazem Wizja św. Antoniego z 1775 r., prawy z obrazem św. Franciszka z 1774 r. Na filarze tęczowym od południa ołtarz klasycystyczny z 1780 r. W zamknięciu nawy północnej relikty murowanego ołtarza barokowego z XVIII w. Kościół zniszczono w czasie II wojny światowej, do kultu przywrócony w 1949.
    • dzwonnica z ok. 1770, w stylu późnobarokowym według proj. Kazimierza Kamieńskiego
    • klasztor franciszkanów (budowa 1737–1751) zbudowany z funduszy chorążego ziemi bielskiej Marcina Kuczyńskiego (1663–1751). Po kasacie po powstaniu listopadowym w 1832 mieściły się w nim koszary. W 1889 przebudowany na szkołę. Obecnie pozbawiony cech stylowych.
    • stróżówka z XVIII w.
    • oficyna z XVIII w., ob. dom, ul. Kraszewskiego 4
  • Zespół klasztorny benedyktynek
    • Kościół benedyktynek pw. Wszystkich Świętych z lat 1734–1738 w stylu późnobarokowym, projekt: Jakub Fontana, fundacja Wiktoryna Kuczyńskiego (1668–1737) i Marcina Kuczyńskiego. Pierwszy drewniany kościół ufundował w 1623 roku wojewoda Wojciech Niemira. Został zniszczony przez Szwedów w 1657 roku i odbudowany w 1659. Obecny kościół konsekrowano w 1744 roku. W 1854 roku władze rosyjskie zamknęły kościół. Odzyskano go w 1918 roku i od 1930 służył jako kościół szkolny. Podczas okupacji rosyjskiej w latach 1939–1941 służył jako szalet. W latach okupacji niemieckiej 1941–1944 funkcjonował jako parafialny. W 1957 roku objęły go benedyktynki wypędzone z Nieświeża. Wewnątrz kościoła znajdują się trzy rzeźby barokowe, monstrancja z 1780 r., obraz św. Benedykta z pocz. XVII w. i krucyfiks z 1 poł. XVIII w. z niezachowanego barokowego ołtarza głównego.
    • Klasztor benedyktynek – W drewnianym budynku poprzedzającym obecny w 1709 i 1714 roku funkcjonował szpital dla ofiar zarazy. Murowany klasztor w stylu barokowym wybudowano w latach 1734–1738. W 1856 roku zaborcze władze rosyjskie zamknęły klasztor i wywiozły zakonnice do Wilna. W następnych latach zakonnice wróciły do klasztoru i prowadziły polską szkołę, opiekując się też powstańcami w czasie Powstania styczniowego. Po upadku powstania władze carskie w 1864 roku ponownie zamknęły klasztor przeznaczając zabudowania na koszary, a zakonnice uwięziono w Bielsku Podlaskim. Po 1885 roku Rosjanie nakazali zburzenie klasztoru. Odbudowano go bez cech stylowych w latach 1958–1960 bez skrzydła wschodniego uzupełnionego w 1992. Obecnie bez cech stylowych.
  • Cerkiew św. Mikołaja z 1792, w stylu klasycystycznym fundacji Konstancji z Kuczyńskich i Jakuba Ciecierskiego. Wzniesiona pierwotnie jako cerkiew klasztorna unickiego zakonu bazylianów. Od 1839 prawosławna, czego efektem była przebudowa w 1848 i dodanie kopułek, usunięcie ołtarzy, ambony i organów. Obecnie świątynia parafialna. Znajduje się przy Placu Tadeusza Kościuszki.
  • kapliczka barokowa u zbiegu ul. Świętojańskiej i Mieszka I z figurą św. Jana Nepomucena z XVIII w.
  • kapliczka przydrożna, przy drodze do Kłyszówki i Minczewa, pocz. XIX w.,
  • dom z 1. poł. XIX wieku, pl. Tadeusza Kościuszki 23
  • Schrony bojowe z 1940–1941 (linia Mołotowa).

Niektóre z tych miejsc zobaczycie poniżej na naszych fotografiach, a na końcu wpisu także na krótkim filmie.

Poniżej Katedra Trójcy Przenajświętszej i Kolegium Jezuitów z 1746 roku.

Poniżej Cerkiew św. Mikołaja.

Poniżej Kościół franciszkanów pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Poniżej na zdjęciu Kościół benedyktynek  pw. Wszystkich Świętych:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Poniżej jeden ze schronów bojowych Linii Mołotowa z  lat 1940–1941 znajdujący się u podnóża Góry Zamkowej:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

I na koniec jeszcze kilka ujęć z Góry Zamkowej:

Więcej zdjęć znajdziecie na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej.

Zachęcamy Państwa do odwiedzin tego ciekawego i pięknego miasta na południu Podlasia i w uzupełnieniu jeszcze nasz krótki film: