Archiwum kategorii: kościoły, klasztory, obiekty sakralne, cerkwie, synagogi

kościoły, klasztory, obiekty sakralne, cerkwie, synagogi

Kolejne wycieczki = kolejne zdjęcia i filmy na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej

Chyba każdy turysta o wiele bardziej lubi moment podróżowania i wykonywania zdjęć czy ujęć filmowych, niż późniejszą pracę przy przetwarzaniu zdjęć i tworzeniu filmów. Ale podróże na ogół prędzej czy później się kończą, a wykonane zdjęcia czy filmy pozostają jako nasze materialne wspomnienia, które możemy pokazać naszym znajomym czy wstawić do Internetu. Przy większej liczbie wykonanych zdjęć praca nad nimi zawsze musi trochę potrwać.

Biedrusko'2018
Biedrusko’2018

Tylko niektóre zdjęcia czy ujęcia filmowe wykonane smartfonem można praktycznie on-line wstawić np. na Instagram lub do innych serwisów społecznościowych. Inne wykonywane kamerą czy zwykłym aparatem cyfrowym trzeba na ogół przynajmniej przejrzeć, skorygować jakieś drobne elementy, zmienić rozmiar, dodać np. stosowne obramowania i oznaczenia autorskie i dopiero po takiej obróbce i końcowej selekcji myśleć  o zamieszczeniu w Internecie.
W naszym przypadku dochodzi jeszcze praca związana z aktualizacją naszej minibazy danych, na podstawie której działają nasze wyszukiwarki mapowe. Dla każdego miejsca, z którego fotografie lub filmy wstawiamy na naszych stronach określamy położenie geograficzne (współrzędne x, y), ustalamy województwo, powiat i gminę, wybieramy zdjęcie będące symbolem tego miejsca, odszukujemy informacje o tym miejscu na stronach Wikipedii i dodajemy linka do takiej informacji, aby można było łatwo je odnaleźć w naszych wyszukiwarkach, a jeśli był z takiego miejsca stworzony także film, to link do filmu w serwisie YouTube dodajemy też do naszej bazy.

Cieszyno'2018
Cieszyno’2018

A te czynności to jakby pierwszy albo ostatni element naszych prac związanych z udostępnieniem Państwu efektów naszych wycieczek po Polsce. Po obróbce zdjęć i znormalizowaniu ich rozmiarów do wartości „standardowych” przyjętych dla naszej strony: dłuższy bok miniatur 150 pikseli, dłuższy bok powiększeń 960 pikseli, do akcji wkracza skrypt tworzący z folderu zawierającego aktualne fotografie zapisy w języku HTML, tak aby już w kolejnym etapie móc w miarę prosto stworzyć z takich zapisów kolejne podstrony statyczne ze zdjęciami z kolejnych miejsc. Po sprawdzeniu efektów pracy skryptu i zwykłego edytora tekstowego na lokalnym komputerze można zdjęcia i stworzone nowe strony skopiować na serwer internetowy, a także uaktualnić tam bazę danych dla wyszukiwarek. Nie jest to jak widać proste przesyłanie zdjęć, tylko sporo czynności, które należy w określonej kolejności wykonać, aby udostępnić Państwu nie tylko zdjęcia czy filmy (te ostatnie też jeszcze trzeba stworzyć z wykonanych w podróży ujęć i wysłać na serwery YouTube), ale także narzędzia w postaci wyszukiwarek mapowych.

Mierzęcin'2018
Mierzęcin’2018

Zdjęcia i filmy z naszych ostatnich lipcowych wycieczek po północno-zachodniej Polsce udało nam się przetworzyć w ciągu ostatnich kilku tygodni, a w dniu wczorajszym ponad 970 fotografii i 7 filmów zamieściliśmy na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej począwszy od podstrony: 2018-12.

Przy tej okazji małe podsumowanie – do Państwa dyspozycji oddajemy obecnie 72641 zdjęć z 2153 miejsc, a także 560 filmów. Zachęcamy Państwa do wycieczek po naszym pięknym kraju, w którym jest tak wiele ciekawych miejsc, że na pewno wystarczy dla każdego aby przynajmniej raz w roku zobaczyć tylko niewielką ich część. My od wielu już lat odwiedzamy takie miejsca w wielu regionach i pomimo powyższej statystyki, ciągle widzimy ile miejsc jeszcze na nas czeka, ile z nich powinniśmy jeszcze zobaczyć czy to po raz pierwszy, czy też ponownie, aby porównać jak się zmieniły od ostatnich odwiedzin.

Wałcz'2018
Wałcz’2018

Pomimo niemałej pracy jaką wkładamy w obróbkę zdjęć i filmów, zawsze ogromną przyjemność sprawia nam moment udostępnienia ich dla Państwa, abyście mogli naszymi oczami popatrzeć na miejsca, w których ostatnio byliśmy i które nas na ogół bardzo pozytywnie zaskakują swoim pięknem, historią czy nieoczekiwanym nastrojem albo tajemnicami. Mamy nadzieję, że staną się one także dla Państwa pewnym impulsem do zrzucenia wygodnych ciepłych kapci i ruszenia w poszukiwaniu własnych wrażeń i emocji na zaplanowane według Państwa upodobań wycieczki po Polsce.

Zamość – zielona twierdza pięknieje coraz bardziej

Choć zapewne wszyscy wiedzą (lub wiedzieć powinni) gdzie znajduje się Zamość, to dla zobrazowania jego ciekawej lokalizacji i ukształtowania szczególnie Starego Miasta wraz z otaczającymi je fortyfikacjami, poniżej zamieszczamy mapę interaktywną od Google:

Poniżej zdjęcie grafiki obrazującej twierdzę Zamość wykonane przed wejściem do budynków Arsenału – Muzeum Fortyfikacji i Broni:

Zamość - zielona twierdza = Zamosc - the Green Fortress
Zamość – zielona twierdza = Zamosc – the Green Fortress

Z Wikipedii zacytujemy fragment historii Twierdzy Zamość: „Twierdza Zamość – fortyfikacje otaczające Zamość zbudowane w latach 1579–1618 na zlecenie Jana Zamoyskiego. Wielokrotnie przebudowywane, w tym najbardziej kompleksowo w latach 20. XIX w. Jedna z największych twierdz Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a następnie Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. W swojej historii przeszła 5 oblężeń. Pierwszym z nich była obrona przed wojskami kozacko-tatarskimi w czasie powstania Chmielnickiego. Drugie, to oblężenie szwedzkie z 1656, trzecie było oblężenie wojsk Księstwa Warszawskiego, mające na celu odbicie Zamościa z rąk austriackich w 1809 roku. Najdłuższym, zarazem czwartym oblężeniem trwającym aż 10 miesięcy, było rosyjskie oblężenie w 1813 roku. Po raz ostatni, czyli piątym, Zamość bronił się w czasie powstania listopadowego, kiedy to jako ostatni punkt oporu w ogóle w swej historii uległ Rosjanom. Zaś szturmem Forteca została zdobyta tylko raz, i to przez wojska polskie, w 1809 roku. Zlikwidowana została w 1866 roku.„.

Poniżej zdjęcie planu Zamościa z pocz. XVIII w. , na który możecie się Państwo natknąć zwiedzając Arsenał.

Plan Zamościa z początku XVII w.
Plan Zamościa z początku XVII w.

W tym wpisie nie będziemy szczegółowo omawiać historii Zamościa, a chętnych do bardziej szczegółowych opisów odeślemy np. do tego interesującego filmu lub artykułu w Wikipedii. Z kolei aby zobaczyć Zamość z lotu ptaka, zachęcamy do obejrzenia tego krótkiego filmu z 2015 roku autorstwa Dj. kyrek:

Warto wiedzieć, że o rewaloryzacji Zamościa myślano już bardzo dawno temu – w tym artykule autorstwa Tadeusza Polaka opisano „Model rewaloryzacji miasta Zamość 1964-1980”. Warto zajrzeć do tego artykułu i zobaczyć jak Zamość wyglądał na archiwalnych powojennych zdjęciach.

Zamość'2018
Zamość’2018

Polecamy też Państwu do lektury dużo bardziej aktualny artykuł z grudnia’2016 – „Odbudowa Rekonstrukcją Pogania„, w którym napisano np.: „Aż trudno dzisiaj uwierzyć, że jeszcze 80 lat temu nie było tam ani jednego takiego zwieńczenia budynku. Wszystkie podziwiane dziś attyki to XX wieczne rekonstrukcje lub wariacje na ich temat, lepiej lub gorzej odpowiadające swym pierwowzorom.”.

Zamość'2018
Zamość’2018

I jeszcze jeden cytat z powyższego artykułu: „Patrząc na rozmach z jakim zrekonstruowano ostatnimi laty fortyfikacje otaczające starówkę (tekst o tej inwestycji patrz tutaj), powstaje niebezpieczeństwo wykreowania, dla turystycznych wycieczek kolejnej, wielkiej makiety w skali 1:1, o nikłych walorach historycznych i oryginalności. Taka kompleksowa restauracja, choć wzorowana zapewne w szczegółach na innych zabytkach z terenu kraju, została by jednak wyzuta z ulotnej, lokalnej indywidualności historycznej architektury Zamościa.”.

Zamość'2018
Zamość’2018

Jak napisano we wrześniu 2015 roku w artykule „Zamość (znowu) twierdzą„: „Jeszcze kilka lat temu zwiedzając miasto próżno by jednak szukać umocnień, które oparły się nawale kozackiej – kilka fragmentów obsypujących się i porastających zielskiem murów, zamurowanych bram i XIX wiecznych budynków twierdzy, które nie bardzo składały się na całościowy obraz fortalicji. Już w tym miejscu trzeba wszakże zaznaczyć, że to i tak znacznie więcej niż można było podziwiać jeszcze 50 lat wcześniej, gdyż w latach 60-80 XX wieku dokonano całościowych rekonstrukcji XVII wiecznych bram Lubelskiej i Lwowskiej, wraz z kurtynami murów, czy bastionu VI. Brama Lwowska częściowo rekonstruowana była natomiast już w latach 30 przez prof. Jana Zachwatowicza.„.

Zamość'2018
Zamość’2018

Wielomilionowe dotacje, o których możemy przeczytać np. tutaj pozwalają od wielu lat realizować kolejne etapy prac rewaloryzacyjnych. Warto zajrzeć np. tu „Trwają prace restauracyjne dawnych fortyfikacji Zamościa„, gdzie m.in. napisano: „Renowacja ocalałych fragmentów twierdzy oraz rekonstrukcja niektórych elementów realizowana jest w ramach dwóch projektów dofinansowanych ze środków Unii Europejskiej. Łączny koszt obu projektów to ponad 95,7 mln zł, z czego ponad 73 mln zł to dotacja z programów Innowacyjna Gospodarka oraz Infrastruktura i Środowisko.  Po ich zrealizowaniu zamojski zespół staromiejski wraz z terenami fortecznymi stanie się gotowym produktem turystycznym skierowanym do turystów podróżujących szlakiem dziedzictwa kulturowego, szlakiem UNESCO czy historycznym szlakiem polskich obiektów fortecznych. … Ocalałe fragmenty twierdzy zostaną wyremontowane, a niektóre budowle całkowicie lub częściowo zrekonstruowane. Powstaną też ziemne wały, które zaznaczą przebieg dawnych murów. Będzie nimi prowadziła trasa turystyczna.„.

Zamość'2018 - park miejski
Zamość’2018 – park miejski

Będąc w tym roku na przełomie kwietnia i maja w Zamościu mogliśmy zobaczyć efekty tych wszystkich, szeroko zakrojonych prac, a także stwierdzić, że prace rewaloryzacyjne trwają w kliku innych miejscach. Zamość przyciąga więc teraz nie tylko swoją ciekawą historią, ale także bardzo wieloma kolorowymi i odnowionymi obiektami, a zielona twierdza staje się jedną z wizytówek miasta.

Poniżej minigaleria naszych zdjęć ze spaceru po Zamościu:

Poprzednio w Zamościu byliśmy w latach 2004 i 2007 (kliknij na rok aby zobaczyć nasze zdjęcia z tych lat),  Ponieważ aktualnie część wnętrza zamojskiej katedry jest poddawana pracom renowacyjnym, to np. zdjęcia ołtarza możecie zobaczyć na naszej stronie: https://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2007-6.php#Zamosc – jedno z nich poniżej:

Katedra Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła w Zamościu'2007
Katedra Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła w Zamościu’2007

Warto wiedzieć np., że: „Prace w Parku Miejskim w Zamościu są elementem dużego projektu „Zamość miasto UNESCO, Pomnik Historii RP produktem turystycznym polskiej gospodarki”, który miał być ukończony do kwietnia 2012 roku. W terminowym jego wykonaniu przeszkodziły odkrycia archeologiczne na terenie robót, graniczącym z parkiem.„. My park miejski oglądaliśmy z ogromną przyjemnością podczas naszego spaceru::

W lipcu 2010 roku w artykule „W Zamościu powstanie nowoczesne Muzeum Fortyfikacji i Broni” pisano: „Już niedługo rozpoczną się prace nad kolejnym elementem zamojskiej „rewitalizacyjnej układanki”, czyli Muzeum Fortyfikacji i Broni. Nowy obiekt powstanie na bazie Bastionu III i Muzeum Barwy i Oręża „Arsenał” przy ul. Zamkowej. Projekt ten jest wart ok. 31 mln zł, z czego 20 mln zł Zamość pozyska ze środków unijnych. W ramach projektu zostanie zrekonstruowany wał forteczny prowadzący od Bastionu III do Bramy Szczebrzeskiej i w kierunku ul. Królowej Jadwigi. Dodatkowo, wszystkie zbiory muzeum zostaną zdigitalizowane, a sam obiekt wyposażony w nowoczesne urządzenia audiowizualne i teleinformatyczne.„. Efekty tych prac mogliśmy zobaczyć podczas zwiedzania muzeum, a na jego stronie warto przeczytać m.in. „Realizacja projektu pozwoliła na unikalne w skali kraju zgromadzenie, zestawienie i opisanie różnych form sztuki fortecznej i militariów. Unikalność projektu polega także na jego powiązaniu z architekturą militarną i krajobrazem warownym twierdzy Zamość. Na bazie realizowanego projektu, wykorzystując istniejące zbiory, została utworzona wirtualna instytucja kultury. Wyjątkowość projektu wynika również z faktu, iż nie ma w Polsce drugiego takiego muzeum, w którym można byłoby prześledzić rozwój sztuki wojennej od XVI wieku do połowy XX wieku poprzez ekspozycję broni i wyposażenia żołnierzy.”

Poniżej klika zdjęć z wnętrz muzeum:

Nam bardzo spodobały się także kładki widokowe, z których możemy zobaczyć Zamość choćby z niskiego lotu ptaka:

A punktów widokowych w Zamościu jest jeszcze kilka, choć nie wszystkie tym razem odwiedziliśmy. Zachęcamy do zapoznania się z materiałami zamieszczonymi na stronie internetowej przez Zamojskie Centrum Informacji Turystycznej i Historycznej, szczególnie z zakładki „Zwiedzanie”.

Gorąco zachęcamy Państwa do osobistych wycieczek do Zamościa, bo miasto to ciągle się zmienia i pięknieje praktycznie z tygodnia na tydzień.

Więcej zdjęć z Zamościa można zobaczyć na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej.

Zapraszamy także na nasz kilkunastominutowy film z Zamościa:

Zagadkowo-zachęcające życzenia świąteczne, także na nowy sezon turystyczny

W tym roku postanowiliśmy złożyć Państwu życzenia z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych w nieco inny sposób.

Ponieważ mamy rok 2018, to na 18 kolejnych fotografiach zamieściliśmy teksty życzeń, zachęcając jednocześnie Państwa do odgadnięcia miejsc, z których te fotografie pochodzą. I żeby nie było łatwo, to na niektórych fotografiach są dwa różne miejsca.

Wszystkie fotografie możecie Państwo odnaleźć na naszej wyszukiwarkowo-albumowej stronie: https://tripsoverpoland.pl.

Poniżej kolejne grafiki zawierające po 2 fotografie:

1.

Wielkanoc 1
Wielkanoc 1

2.

Wielkanoc 2
Wielkanoc 2

3.

Wielkanoc 3
Wielkanoc 3

4.

Wielkanoc 4
Wielkanoc 4

5.

Wielkanoc 5
Wielkanoc 5

6.

Wielkanoc 6
Wielkanoc 6

7.

Wielkanoc 7
Wielkanoc 7

8.

Wielkanoc 8
Wielkanoc 8

9.

Wielkanoc 9
Wielkanoc 9

10.

Wielkanoc 10
Wielkanoc 10

11.

Wielkanoc 11
Wielkanoc 11

12.

Wielkanoc 12
Wielkanoc 12

13.

Wielkanoc 13
Wielkanoc 13

14.

Wielkanoc 14
Wielkanoc 14

15.

Wielkanoc 15
Wielkanoc 15

16.

Wielkanoc 16
Wielkanoc 16

17.

Wielkanoc 17
Wielkanoc 17

18.

Wielkanoc 18
Wielkanoc 18

Mamy nadzieję, że powyższe zagadki będą dla Państwa łatwe do odgadnięcia, i że zachęcą Państwa do odwiedzin tych miejsc.

 

Trzykrotnie większy od krakowskiego Wawelu kompleks w Lubiążu – zmiana właściciela i co dalej?

Jak można przeczytać w artykule z 28.02.2018 „Perła na nowo odkrywana„: „W Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim podpisany został dziś list intencyjny o rozpoczęciu działań zmierzających do nieodpłatnego przekazania na rzecz Skarbu Państwa całego kompleksu pocysterskiego znajdującego się obecnie pod opieką fundacji „Lubiąż”. … Wojewoda Dolnośląski powołał też zespół roboczy, który zajmie się dalszymi pracami związanymi z przejęciem zabytku. W skład zespołu weszli: przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, Wojewódzki Dolnośląski Konserwator Zabytków i Dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Pierwsze posiedzenie zespołu zaplanowano na 14 marca.”

Lubiąż'2010
Lubiąż’2010

Warto też zdawać sobie sprawę z wielkości lubiąskiego kompleksu i jego bardzo ciekawej historii. Zacytujemy więc fragmenty opisu z Wikipedii: „Opactwo cystersów w Lubiążu – cysterski zespół klasztorny w Lubiążu, jeden z największych zabytków tej klasy w Europie, będący jednocześnie największym opactwem cysterskim na świecie. Opactwo to nazywane jest arcydziełem śląskiego baroku. Zespół klasztorny jest drugim co do wielkości obiektem sakralnym na świecie (pierwszym jest kompleks pałacowo-klasztorny Eskurial w Hiszpanii). Powierzchnia dachów zajmuje ok. 2,5 ha, a długość fasady wynosi 223 metry i jest to najdłuższa fasada barokowa w Europie. Posiada ponad 600 okien.

W skład zespołu klasztornego wchodzą:

krypcie pod gotycką bazyliką znajdują się nagrobki Piastów Śląskich (m.in. Bolesława Wysokiego) oraz mumie opatów cysterskich i zakonników. Do dziś w dobrym stanie zachowało się 98 mumii.„.

Lubiąż'2010
Lubiąż’2010

223-metrową fasadę trudno się fotografuje – powyżej jej fragment na naszym zdjęciu z 2010 roku,  poniżej kolejny fragment:

Lubiąż'2010
Lubiąż’2010

Poniżej bardziej całościowe ujęcie tej fasady:

Lubiąż'2010
Lubiąż’2010

Na poniższym zdjęciu makieta opactwa dostępna w Sali Książęcej.

Liubiąż'2010
Liubiąż’2010

Polecamy widoki opactwa w Lubiążu z lotu ptaka na tej stronie.

Poniżej przytoczymy historię tego miejsca ze stron Wikipedii: „W 1150 powstał klasztor benedyktynów, którzy zbudowali kościół św. Jakuba, jednak przed 1163 opuścili Lubiąż. W 1163 roku książę śląski Bolesław  Wysoki sprowadził cystersów z Pforty nad Saalą w Turyngii. Było to pierwsze osadzenie tego zakonu na Śląsku. Fundacja ta została zatwierdzona w 1175 roku. W ciągu wieków, dzięki nadaniom książęcym i prywatnym, klasztor stał się jednym z większych posiadaczy ziemskich na Śląsku.

W klasztorze, który w średniowieczu był ważnym ośrodkiem kultury i piśmiennictwa powstało wiele ważnych XII-wiecznych dzieł: Kronika książąt polskich, Roczniki lubiąskie czy Katalog biskupów wrocławskich.

W 1223 książę Henryk Brodaty oddał Sychową opatowi Cystersów z Lubiąża, Güntherowi, mieszkańców zaś wsi zwolnił z poddaństwa, pozwolił im wieś opuścić i wcielając ich do klasy tzw. łazęków, poddał pod jurysdykcję starosty, Bogdana z Polkowi.

W czasie wojen husyckich klasztor i kościoły spalono. Po odbudowie klasztoru, doszło pod koniec XV wieku do konfliktu w obrębie konwentu pomiędzy polskimi i niemieckimi zakonnikami, wskutek czego w 1492 wygnano wszystkich zakonników, a budynki klasztorne przejęły na krótki okres władze świeckie, wykorzystując je jako siedzibę w czasie polowań. Mnisi powrócili w 1498 i do 1510 przeprowadzili gruntowną odnowę klasztoru po zniszczeniach husyckich oraz późniejszych zaniedbaniach, a także ufortyfikowali cały kompleks. Jednakże Reformacja wkrótce spowodowała kolejny upadek znaczenia i bogactwa klasztoru. Straty przyniosła także wojna trzydziestoletnia, gdy m.in. zagrabiono bibliotekę i archiwum. Koniec wojny oraz reforma ekonomiczna zapoczątkowana przez opata Arnolda Freiberga umożliwiła od 1649 rozpoczęcie wielkiej odnowy całego kompleksu w stylu barokowym. Przeprowadzono wówczas głównie prace konieczne do rozwoju klasztoru: usunięto uszkodzenia i szkody budowlane, odnowiono część mieszkalną (klauzurę), odremontowano kościół, zbudowano szkołę klasztorną i budynki gospodarcze. Opat sprowadził w 1660 do Lubiąża czołowego malarza barokowego na Śląsku Michała Willmanna. Willmann do śmierci mieszkał w Lubiążu wykonując liczne obrazy i freski, m.in. namalował fresk Apoteoza Bohatera Cnót na sklepieniu w refektarzu letnim.

Następca Freibergera, opat Johann Reich oraz trzej następni opaci prowadzili prace głównie nad budowlami reprezentacyjnymi, korzystając ze stabilizacji ekonomicznej zapewnionej przez poprzednika. Największą inwestycją był budowany w latach 1681–1699 monumentalny pałac opacki liczący ponad 300 sal z bogatym wystrojem wnętrz.

Niewiele mniejszą inwestycją była gruntowna barokizacja zakonnego kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny pod kierunkiem Mathiasa Steina przeprowadzona w okresie 1672–1681, a następnie uzupełniona w 1690–1698, gdy przebudowano ambit dodając wielki pomnik opatów cysterskich i barokowe kaplice z freskami Willmanna. W 1715 zbudowano fasadę kościoła, kruchtę i dwie wieże z barokowymi hełmami. W późniejszym okresie prowadzono już tylko prace zdobnicze, m.in. w 1733 Felix Anton Scheffler wykonał polichromie i większość fresków letniego refektarza, w 1734–1737 Christian Bentum podobnie ozdobił bibliotekę klasztorną i wykonał plafon w głównej sali reprezentacyjnej pałacu – Sali Książęcej, a w 1737–1739 Franz Mangoldt ozdobił zespołem posągów założony w 1649 przez opata Freibergera ogród opacki oraz wyrzeźbił szereg dzieł do Sali Książęcej.

Okres największej świetności klasztoru kończy się w I poł. XVIII w., gdy po latach władania Śląskiem przez cesarzy austriackich, w 1740 tereny te zdobyli Prusacy. Król pruski w 1810 skasował zakon cystersów, przywłaszczając sobie jego dobra. Zniszczono sporo zabytków, przepadły zasoby cysterskiej biblioteki, a w klasztorze urządzono szpital.

W 1936 Lubiąż odwiedził Adolf Hitler. W czasie II wojny światowej w lochach klasztoru Niemcy uruchomili produkcję części do rakiet V1 i V2, zatrudniając do niej więźniów. Według innej hipotezy mieściła się tam filia Telefunkena, prowadząca prace badawcze nad skonstruowaniem tranzystora.

Dewastacji klasztoru dokończyli w 1945 r. Rosjanie. Szukając skarbów zniszczyli trumny Piastów śląskich (przypuszcza się, że skradli insygnia władzy Piastów – jabłka, berła, miecze). Mumie porozrzucali po posadzce. Z tego powodu historycy i archeolodzy w późniejszych latach nie byli w stanie rozpoznać, które szczątki do kogo należą. Rozpoznano jedynie mumię Willmanna. Wojsko sowieckie stacjonowało w Lubiążu do 1948 r., później urządzono w klasztorze szpital psychiatryczny dla czerwonoarmistów. Od 1950 w pomieszczeniach klasztornych składowano książki i zbiory muzealne.”.

Największe wrażenie na zwiedzających opactwo robi zapewne Sala Książęca, dlatego poniżej zamieszczamy minigalerię naszych zdjęć.

Równie pięknie zrekonstruowany jest refektarz letni – poniżej kilka naszych zdjęć.

Zachęcamy w tym momencie do lektury bardzo szczegółowego opisu opactwa na tej stronie.

Poniżej ponownie ze strony w Wikipedii kilka zdań o współczesności Lubiąża: „Od 1989 roku prowadzone są prace renowacyjne lubiąskiego zespołu klasztornego, głównie dzięki staraniom wrocławskiej Fundacji Lubiąż. W roku 2000 zakończono wymianę dachów nad całym kompleksem.

Od 1996 można zwiedzać imponującą Salę Książęcą o powierzchni ponad 400 m² i wysokości 13,4 m. W sali, zajmującej dwie kondygnacje gmachu, znajdują się między innymi rzeźby wrocławskiego mistrza Józefa Mangoldta oraz plafon i malowidła ścienne malarza Christiana Bentuma. Sala ta uważana jest za jeden z najwybitniejszych zabytków śląskiego baroku. Odbywają się w niej wybrane koncerty corocznego Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans.

Ukończono również renowację i udostępniono zwiedzającym refektarz opata oraz refektarz letni (2005). Obecnie (wrzesień 2009) trwają prace konserwatorskie nad ostatnią wielką salą reprezentacyjną pałacu – biblioteką opata. Udostępniono także były kościół Najświętszej Marii Panny (niestety, z ubogim wyposażeniem). W całości obiekt można zwiedzać w drugi weekend maja każdego roku w trakcie Nocy Muzeów. 

Od roku 1998 Fundacja Lubiąż wraz z Agencją Artystyczną „Jedynka” z Wrocławia organizuje w drugi weekend maja cykliczne imprezy pod nazwą „Korso Pałacowe”, w czasie których można zwiedzać zamknięte na co dzień sale, podziemia klasztorne, strychy oraz inne obiekty znajdujące się w renowacji.

Od 2001 roku na terenie Opactwa odbywa się Slot art festiwal, a od 2005 – festiwal muzyki elektronicznej Electrocity.

Od kilku lat dzięki współpracy Fundacji Lubiąż z Muzeum Dom Śląski (Haus Schlesien) w Königswinter w opactwie odbywają się wystawy poświęcone historii, kulturze i różnym przejawom życia mieszkańców Śląska.„.

Zachęcamy też do lektury historii Lubiąża na stronie „Lubiąż – miejscowość w cieniu klasztornych wież„.

Pomimo ogromnego wysiłku Fundacji Lubiąż  – poniżej cytat z jej strony:

WAŻNIEJSZE PRACE WYKONANE PRZEZ FUNDACJĘ LUBIĄŻ w latach 1993 – 2014 :

  • wzmocniono konstrukcję budynku klasztornego poprzez odciążenie obiektu i zainstalowanie 370 kotew na wszystkich poziomach,
  • naprawiono więźby i pokryto nową dachówką dachy kompleksu głównego: pałacu, klasztoru, kościoła, budynku dawnych rzemieślników klasztornych, kościoła św. Jakuba, budynku dawnych urzędników klasztornych, budynku dawnej kancelarii, budynku bramnego i dawnego szpitala, budynku dawnego browaru i dawnej wozowni,
  • odrestaurowano reprezentacyjną salę książęcą i refektarz,
  • odrestaurowano kaplicę książęcą w kościele p.w. NMP
  • poważnie zaawansowano prace konserwatorskie w bibliotece,
  • zainstalowano dwa nowe węzły sanitarne w pałacu,
  • zaszklono okna, wykonano nowe schody w wieżach i położono posadzkę w kościele NMP,
  • kontynuowane są prace konserwatorskie w kaplicach św. Bernarda i św. Benedykta w kościele NMP,
  • trwają prace przy porządkowaniu dziedzińca i terenu dawnych ogrodów.”.

ogrom prac do wykonania i związanych z tym kosztów szacowanych na około 300 milionów złotych (patrz artykuł Klasztor w Lubiążu) przerasta możliwości tej i wielu dużo bogatszych fundacji ratujących zabytki w Polsce. Dlatego działania zmierzające do nieodpłatnego przekazania obiektu na rzecz Skarbu Państwa wydają się na ten moment bardzo sensownym działaniem. Opinia, że „gospodarzem tak wielkiego obiektu powinno być państwo polskie, bo tylko ono posiada możliwości, by uczynić to miejsce użytecznym.” wydaje się słuszna. Kolejny cytat ze strony: „Witold Krochmal, prezes zarządu fundacji „Lubiąż” i były wojewoda dolnośląski podkreśla, że zespół pocysterski oddawany jest z wielkim sentymentem. – Wiemy jednak, że mecenat państwowy nad tym obiektem jest jak najbardziej właściwy dla jego wykorzystania – mówi. Podkreśla przy tym, że fundacja wyczerpała swoje dotychczasowe możliwości. Dalsza działalność ratowania i dalszego utrzymania obiektu wymaga gwarancji państwowych i środków własnych jako wkładu na realizację wszelkich innych projektów, które mogłyby być finansowane z różnych źródeł. – Wierzymy, że taki sposób funkcjonowania w przyszłości daje gwarancję, że obiekt będzie wykorzystany lepiej jak do tej pory.” – wyjaśnia intencje przekazania opactwa na rzecz Skarbu Państwa.

Kilka lat temu we wpisie „FILIE, DECENTRALIZACJA, EKSPOZYTURY MUZEÓW SZANSĄ DLA LOKALNYCH ZABYTKÓW” pisaliśmy o tym, że „Pomysł nie jest nowy, a renomowane muzea szukając alternatywnych źródeł finansowania swojej działalności tworzą filie w terenie, nawet w odległych miejscach świata, nie tylko na terenie rodzimego kraju. … Nawet u nas istnieją już filie muzeów, nawet tych niewielkich, które skutecznie przyciągają turystów, a mając np. lepsze warunki „powierzchniowe” mogą zaoferować nawet więcej, niż ich główne siedziby. Turyści wstępując w swych krajoznawczych wędrówkach do wielu byłych zamków, pałaców czy dworów dziwią się, że oferta wystawiennicza jest tam więcej niż skromna, a z drugiej strony centralne muzea w swych przepastnych magazynach przetrzymują zbiory, których nikt nigdzie od bardzo dawna nie widział i pewnie długo nie zobaczy. Bo muzealnikom zapewne szkoda rozstawać się ze „swoimi” zbiorami, a każdy pretekst jest dobry aby unikać ich udostępniania. Nieważne, że za te powierzchnie składowe nieefektywnie zarządzane musimy wszyscy płacić z naszych podatków. Zagraniczne pomysły odbierane są pewnie jako mrzonki bogatych – nas nie stać na takie ekstrawagancje. Czy aby na pewno? … Puste, ogromne kubaturowo obiekty takie jak choćby Lubiąż czy Książ, ale także mniej znane pałace, dwory czy zamki, a nawet deficytowe stadiony mogłyby być świetnymi galeriami historycznymi. Czy MKiDN weźmie takie rozwiązania w ogóle pod uwagę w swoich najbliższych wieloletnich planach? Może MKiDN to w tym przypadku jednak za mało? Lokalne samorządy powinny wziąć sprawy we własne ręce, nie mówiąc o właścicielach czy administratorach obiektów zabytkowych. Pieniądze i turyści chcą do was przyjść – trzeba jednak trochę pracy włożyć w przygotowanie atrakcyjnej oferty, w stworzenie odpowiednich warunków dla ekspozycji zbiorów. „. Jest to wydawałoby się oczywista oczywistość, którą można by zrealizować np. w Lubiążu, choć zdajemy sobie sprawę, że aby to zrobić potrzebne są także działania przygotowawcze, na które teraz już za chwilę Skarb Państwa powinien szybko znaleźć konieczne środki.

Poniżej fotografia z wnętrza kościoła, którego wyposażenie odnaleźć można na Lubelszczyźnie.

Lubiąż'2010
Lubiąż’2010

Mamy nadzieję, że liczne sensacyjne informację z ostatnich lat na temat odkrywanych tajemnic z II wojny światowej przyczynią się zarówno do zwiększenia zainteresowania turystów i historyków tym miejscem, ale też staną się bardzo stymulującym elementem działania dla poszerzenia zakresu prac rewaloryzacyjnych i zwiększenia dostępności całego kompleksu. W tym momencie zachęcamy do lektury np. artykułu „Tajemnicze dokumenty odnalezione w klasztorze w Lubiążu„, z którego krótki cytat: „Obok wielu hipotez dotyczących rzekomego ukrycia w klasztorze w Lubiążu przez Niemców mitycznych skarbów, zwłaszcza złota i platyny, czy istnienia podziemnej fabryki zbrojeniowej, zaczęły pojawiać się informacje, że prowadzone były tutaj tajne prace nad prototypami tranzystorów. Taka informacja znalazła się w książce pt. „Lubiąż. Mroczne tajemnice opactwa”, której autorami są Tomasz Bonek i Marta Ringart. Rewelacje zawarte w książce miały być oparte na artykule opublikowanym w niemieckiej gazecie „Die Welt” oraz na wywiadzie, którego udzielił Herbert Matare profesorowi Michaelowi Riordanowi, autorowi książki „Ogniowy kryształ. Narodziny ery informacyjnej””.
Zachęcamy też do lektury innego artykułu: „Skarb ukryty przez Niemców w klasztorze. Nie, nie chodzi o złoto„. Warto też zajrzeć tu „Klasztor w Lubiążu ujawnia tajemnice z okresu II wojny światowej „.

Takich informacji o Lubiążu przybywa – patrz np. „Poznaj Lubiąża tajemnice – od strychu, po piwnice!„, a także „Lubiąż. Tropem archiwum Leubus„.

Zapraszamy do obejrzenia całej kolekcji naszych zdjęć z Lubiąża na stronie: https://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2010-7.php.

Zapraszamy też na nasz film z Lubiąża:

Dla tych co chcieliby się do Lubiąża wybrać poniżej mapa od Google: