Archiwa tagu: zamki

Zamek Królewski w Olsztynie koło Częstochowy – dopełnienie krajobrazu Jury

O tym pięknym zamku pisaliśmy ponad 5 lat temu tutaj. Co jakiś czas powracamy tu ponownie, bo krajobraz Jury Krakowsko-Częstochowskiej przyciąga bardzo silnie i jest znakomitym pretekstem aby odwiedzać takie miejsca wielokrotnie.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

W tym roku postanowiliśmy zobaczyć zamek od strony pobliskich wzgórz – Góry Biakło i Lipówek. Te okolice zamku są bardzo licznie odwiedzane przez wycieczki grupowe (szczególnie szkolne) i wielu turystów indywidualnych.

Olsztyn koło Częstochowy'2016 - Góra Biakło
Olsztyn koło Częstochowy’2016 – Góra Biakło

Zamek w Olsztynie jest dobrze widoczny z tych miejsc, a dodatkowo okoliczne wzgórza tworzą piękną ramę krajobrazową dodając wiele elementów prawie niedostrzegalnych z samego zamku.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Widoczny z daleka zamek nabiera dodatkowych walorów widokowych, gdy patrzymy na niego z perspektywy sąsiednich skał i wzgórz.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Perspektywa Olsztyna i wzgórza zamkowego jest widoczna w całości z najbliżej położonych Lipówek – jak na zdjęciu powyżej. W obramowaniu skał fotografie zamku i miasteczka wydają się szczególnie urokliwe.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Poniżej zdjęcie Góry Biakło z Lipówek.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Poniżej na zdjęciu skały Góry Lipówki – widok spod Góry Biakło..

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Na zdjęciu poniżej skały na Gorze Lipówki.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Warto na tych widokowych górach pod zamkiem spędzić więcej czasu, bo miejsce jest jednak o wiele rzadziej odwiedzane niż sam zamek, a widoki zarówno na zamek jak i na całą okolicę zachęcają do choćby dłuższej sesji fotograficznej czy wręcz pikniku połączonego z możliwością opalania i dłuższego relaksu. Na pewno miejsce to przypadnie do gustu wszystkim paniom, bo wejście nie jest trudne, a widoki wynagradzają maleńkie trudy podejścia.

Na zdjęciu poniżej wypas owiec na jednym z fragmentów Góry Lipówki.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Co do historii samego zamku to po ostatnich badaniach archeologicznych formułowane są wnioski typu: “Wbrew wszelkim opiniom dotyczących budowli, zamek popadł w ruinę przed potopem szwedzkim, wówczas starosta olsztyński Mikołaj Wolski nie dbał należycie o zamek, skupiając się na innej rezydencji znajdującej się w Krzepicach.“. Warto więc odwiedzić to miejsce bezpośrednio, aby przekonać się osobiście jakie następują tu zmiany i odkrycia: “Archeolodzy podczas prac wykopaliskowy w ruinach w Olsztynie koło Częstochowy (woj. śląskie) odkryli nieznaną do tej pory kondygnacje w baszcie studziennej. Natrafiono na studnie, która zaopatrywała w wodę całą warownię.“.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Zachęcamy do wspięcia się na wzgórze zamkowe i szczegółowe obejrzenie wszystkich zakątków tego miejsca.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

A po trudach górskich spacerów warto odwiedzić jeszcze jeden piękny zabytek Olsztyna – Restaurację Spichlerz: “Modrzewiowy spichlerz galeriowy pochodzi ze wsi Borowno, Gmina Mykanów, gdzie w roku 1783 został wzniesiony na zlecenie Franciszka Paciorkowskiego. Spichlerz jest przykładem staropolskiej, drewnianej architektury ludowej.”.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Dużo więcej zdjęć z Olsztyna dostępnych jest na naszych stronach:

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2000-0.php

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2003-3.php

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2012-8.php

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-19.php

Zapraszamy także na nasz krótki film z ostatniej wizyty w Olsztynie:

Od wczoraj (14.08.2016) ponad 750 nowych zdjęć można obejrzeć począwszy od strony: http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-14.php .

Najpiękniej położone polskie zamki – Zamek Pilcza w Smoleniu

Zamek Pilcza w Smoleniu położony jest na wzgórzu będącym obecnie także rezerwatem przyrody Smoleń.
Kiedy tam byliśmy w roku 2012 na początku czerwca podejmowane były właśnie decyzje związane z jego przyszłością. Bo teraźniejszość była dość dramatyczna. Poniżej najważniejsze daty z historii zamku z Wikipedii:

  • 1300 r. – w kronice Macieja Stryjkowskiego opisano walki o zamek Pelciszka pomiędzy Wacławem II a Władysławem Łokietkiem, jednak, wbrew temu co dawniej sądzono, być może nie chodziło o zamek Smoleń lub pobliską strażnicę na Skalę Biśnik lub Grodzisku Pańskim, lecz o inny obiekt w Ziemi Sandomierskiej. Niemniej archeolog Błażej Muzolf w odległości 2 km od zamku zlokalizował dwa punkty obronne (Biśnik i Grodzisko Pańskie) datując je na 2 poł. XIII w.[2];
  • 1394 r. – pierwsza pewna wzmianka o zamku, w której wymieniony jest kapelan zamkowy Dominik;
  • 1396 r. – wymieniony został burgrabia zamkowy;
  • przełom XIV i XV w. – właścicielką zamku jest Elżbieta Pilecka-Granowska, III żona króla Władysława Jagiełły;
  • 1414 r. – panem na zamku został syn Elżbiety Granowskiej – Jan z Pilczy (Jan Granowski) herbu Leliwa. Zamek na 200 lat staje się własnością rodu Leliwitów;
  • 1432 r. – wymienione podzamcze z folwarkiem i innymi zabudowaniami gospodarczymi;
  • lata 1492-1515 – na zamku przebywał Biernat z Lublina, który pełnił funkcję kapelana kaplicy zamkowej oraz prywatnego lekarza i sekretarza Jana Pileckiego. Biernat z Lublina w listach bardzo chwalił ten pobyt i podziwiał bogactwo biblioteki zamkowej;
  • 1577 r. – zamek od Anny Pileckiej kupił kasztelan oświęcimski Wojciech Padniewski herbu Nowina i zamieszkał w dworze pod zamkiem (w wielu przewodnikach turystycznych i innych wydawnictwach pojawia się nieprawdziwa informacja, że od Pileckich nabył zamek Seweryn Boner, jednak zamek w Smoleniu nigdy nie należał do Bonerów. Po Pileckich przeszedł od razu w ręce Padniewskiego. Zamek więc rozbudowali Pileccy). Pomimo modernizacji bardzo szybko przestała wystarczać rosnącym w potęgę i bogactwo właścicielom. Ograniczona powierzchnia wzgórza utrudniała dalszą rozbudowę, zaś niekorzystne połączenie komunikacyjne spowodowało, że Wojciech Padniewski najpierw zamieszkiwał w dworze u stóp zamku, a następnie postanowił przenieść się około 1610 r. do Pilicy, gdzie było dość miejsca, by wybudować nową, okazalszą siedzibę (zamek w Pilicy);
  • 1655 r. – Szwedzi zdewastowali zamek;
  • 1657 r. – Stanisław Warszycki planował oddanie zrujnowanego zamku na klasztor Franciszkanów. Nie doszło to jednak do skutku, a klasztor wiek później powstał w Pilicy;
  • 1797 r. – Austriacy przyczynili się znacząco do dewastacji zamku, używając kamienia z murów do budowy komory celnej w Smoleniu;
  • W latach 40. XIX w. zamek nabył Roman Hubicki, który go uporządkował i częściowo zrekonstruował. W wyniku tych prac przy południowej ścianie zamku natrafiono na wiele ludzkich kości i militariów średniowiecznych. Wskazuje to na zbrojny atak na zamek w średniowieczu. Roman Hubicki na zamku w Smoleniu założył słynną fabrykę śrutu “Batawia”;
  • W latach 50. i 60. XX w. zamek zabezpieczono w postaci trwałej ruiny i wykonano wstępne badania architektoniczne. W 1972 r. rozpoczęto prace zabezpieczające mury zamkowe jako “trwałą ruinę”;
  • 2010 r. – w wyniku złego stanu murów oraz katastrofalnej zimy powodującej złamania drzew i zawalenia się narożnika w zamku zachodnim postawiono tablice zakazujące wstępu na zamek. Wycięto kilkadziesiąt drzew w obrębie murów i ich najbliższego otoczenia;
  • 2012 r. – rozpoczęto postępowania przetargowe na zabezpieczenie murów zamku.
Smoleń'2012
Smoleń’2012

Informacje o planach najbliższej przyszłości dla Zamku podano na stronie “Zamek w Smoleniu będzie nową turystyczną atrakcją“: “Wszystko wskazuje na to, że zamek rycerski w Smoleniu odzyska swój dawny blask. Gmina Pilica, która stara się o blisko 3,8 mln zł na jego odrestaurowanie już otrzymała część potrzebnych funduszy i niebawem przystąpi do pierwszych prac.”

Nasz film z roku 2012 przedstawia ówczesny stan zamku:

O tym jak zamek miał wyglądać docelowo można przeczytać na stronie: “Zamek w Smoleniu zmienia się dla turystów “. Na początku lipca br. napisano artykuł: “Ruiny XIV-wiecznego zamku w Smoleniu można już zwiedzać“, a my byliśmy tam około 2 tygodni później. Co ważne w przypadku takich obiektów to dobry gospodarz, a jak czytamy w powyższym artykule: “Zarządzaniem obiektem zajmie się Centrum Dziedzictwa Przyrodniczego w Podlesicach.“.

Smoleń'2016
Smoleń’2016

Jak czytamy na jeszcze nie zaktualizowanej stronie miasta i gminy Pilica: “Na zamek górny wspiąć się można przy pomocy wmurowanych stalowych wsporników tworzących drabinkę lub wejść łagodniejszym zboczem wzdłuż zachodniego muru.” – to już nieaktualne. Teraz na punkty widokowe prowadzą wygodne i bezpieczne wejścia:

Smoleń'2016
Smoleń’2016

Na innej stronie miasta i gminy Pilica można już zobaczyć zdjęcia z zakończonych prac. Oczywiście nasze zdjęcia i film na końcu tego wpisu pokazują także aktualny stan zamku, a jak zobaczycie szczególnie na filmie, to jeszcze wykonywane są drobne zabiegi oczyszczające skały z roślinności. Poniżej ujęcia z wieży zamkowej na część wschodnią:

Smoleń'2016
Smoleń’2016

oraz na część zachodnią:

Smoleń'2016
Smoleń’2016

Z planów prac opisanych na stronie “Remont infrastruktury około turystycznej Zamku w Smoleniu“:

  • urządzenie ścieżki około turystycznej (trasa widokowa oraz przyrodnicza wokół wzgórza zamkowego prowadzona po istniejących traktach pieszych wokół wzgórza zamkowego w obrębie rezerwatu) po istniejącej trasie z wyczyszczeniem i uporządkowaniem jej, z częściowym ogrodzeniem drewnianym, terenowym (wykonanie podkładów drewnianych co 5m) ścieżka piesza na bazie istniejącego zarysu ścieżki częściowo ogrodzona,
  • na istniejącej trasie pieszej odtworzenie w istniejących miejscach schodów terenowych istniejących (odtworzenie w istniejących miejscach),
  • ścieżka wewnątrz ruin zamku, platforma widokowa, (rys historyczno- architektoniczny),
  • nowe schody zewnętrzne prowadzące do zamku w części wschodniej i zachodniej,
  • zabezpieczenie studni na dziedzińcu podzamcza zachodniego,
  • mała architektura – ławki, kosze na śmieci, tablice informacyjne, ogrodzenie, obudowa i ubikacje typu TOI-TOI,
  • wykonanie parkingu (przebudowa istniejącego parkingu i urządzenie nowych miejsc postojowych) , o nawierzchni przepuszczalnej.

praktycznie wszystko zostało już zrealizowane.

Smoleń'2016
Smoleń’2016

Bardzo nas cieszy, że samorząd Pilicy doprowadził skutecznie prace przy częściowej rekonstrukcji, a szczególnie przy zabezpieczeniu tych pięknych ruin i ułatwieniu turystom podziwiania ich z każdej strony i każdego możliwego poziomu/wysokości. Zachęcamy szczególnie do wejścia na najwyższy punkt – wieżę, z której roztacza się piękny widok na okolice.

Smoleń'2016
Smoleń’2016

I widoki z wieży:

Smoleń'2016
Smoleń’2016
Smoleń'2016
Smoleń’2016

W takim stanie można Zamek Pilcza w Smoleniu zaliczyć do Uratowanych Obiektów Zabytkowych w Polsce i polecić go w tej nowej “postaci” do zwiedzania wszystkim fanom zabytków, a zamków w szczególności.

Zapraszamy na nasz film:

Samorządy promują swoje zasoby – Zamek w Rabsztynie traci szansę na finansowanie kolejnych prac modernizacyjnych.

Kiedy w lipcu odwiedziliśmy Rabsztyn, to widok zamku sprawiał wrażenie zatrzymanych na chwilkę prac zabezpieczających.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Widoczne to było szczególnie na kolejnych poziomach zamku.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Wydawało się, że za chwilkę wrócą tu robotnicy aby kontynuować przerwane prace.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Jednak w tym samym czasie opublikowano artykuł: “Rabsztyn. Szansa na dofinansowanie przepadła“, w którym czytamy m.in.: “Była szansa na prawie 2 mln zł dofinansowania na dalszą modernizację ruin zamku w Rabsztynie. Projekt jednak przepadł, bo większość gmin powiatu olkuskiego była przeciwko temu zadaniu.“.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Sporo już zrobiono w Rabsztynie, więc wielka szkoda, że urzędnicy gminni nie potrafili się dogadać co do dalszych możliwości i form finansowania prac na zamku i innych obiektów w powiecie. Przebieg dotychczasowych działań przedstawia tablica informacyjna na poniższym zdjęciu.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

To co już zrobiono stwarza pewną nadzieję, że kolejne etapy będą już trochę łatwiejsze do wykonania. Może też burmistrz Olkusza wymyśli jak zapewnić finansowanie temu pięknemu i bardzo ważnemu turystycznie miejscu. Może warto spytać w Inowłodzu (czytaj w naszym wpisie: INOWŁÓDZ – ZAMEK URATOWANY DLA TURYSTÓW I LOKALNEJ SPOŁECZNOŚCI) jak to zrobić szybko i skutecznie.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Licząc na pomyślny i szybki finał prac przy zamku w Rabsztynie zachęcamy do jego odwiedzin, nawet przy mało sprzyjającej pogodzie, bo właśnie wtedy klimat starego zamczyska odczuwa się najgłębiej.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Zapraszamy także do obejrzenia naszego krótkiego filmu z tego miejsca.

Najpiękniej położone polskie zamki – Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie

Najwięcej pięknie położonych zamków jest w regionach południowej Polski. Jednak także na północy Polski istnieją zamki wspaniale współgrające z otoczeniem. Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie jest właśnie takim obiektem.

Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie
Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie

Jak napisano w Wikipedii: “Zamek założono na sztucznej wyspie powstałej między Wieprzą a Kanałem Młyńskim. Wzniesiony został z cegły na planie prostokąta o wymiarach 31 x 35 m. Posiadał dwie bramy: jedną w wysokiej wieży z przedbramiem wysuniętej przed kurtynę południowo-wschodnią, drugą w murze północno-zachodnim z podwójnym przelotem dla pieszych i pojazdów, która prowadziła do miasta. Zabudowę dziedzińca tworzyły: piętrowy, podpiwniczony budynek o wymiarach 12,5 x 15 m; piętrowy, podpiwniczony budynek na planie kwadratu o boku 8 m; Sala Rycerska – parterowy, również podpiwniczony budynek z końca XIV w. o czterech przęsłach, gwiaździstym sklepieniu i czterech wielkich oknach wychodzących na dziedziniec; oraz niewielki (4 x 8 m) dwupiętrowy obiekt przyległy do bramy prowadzącej do miasta. Całość otaczał mur obwodowy o wysokości około 15 m. Od południa do zamku przylegało przedzamcze. Z czasem powstał mur zewnętrzny otaczający zasadniczy obwód zamku oraz fosa od północy. Pod koniec XV w. do kurtyny zachodniej dostawiono nowy budynek o wymiarach 35 x 8 m. Za panowania Barnima XI nadbudowano Salę Rycerską i bramę południową o dwie kondygnacje, wzniesiono również nowy budynek bramy północnej, wysunięty poza linię murów. W czasach Bogusława XIV w skrzydle wschodnim powstała niezwykle bogato zdobiona kaplica zamkowa.“. Teraz to położenie nie jest już takie jak kiedyś, ale widok z mostu przy ul. Powstańców Śląskich ciągle daje wyobrażenie jak tu kiedyś mogło być.

Będąc na wakacjach w rejonach nadmorskich niedaleko Darłowa, a najlepiej w Darłówku, będącym nadmorską częścią Darłowa, warto zajrzeć do zamku, aby zobaczyć zarówno samą architekturę, jak i zbiory w Muzeum Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie.

 Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie
Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie

Historia tego miejsca zaczyna się w II połowie XIV wieku. “Był to okres panowania księcia Bogusława V i Elżbiety, córki Kazimierza Wielkiego. Książę w roku 1352 zakupił od bogatej mieszczki darłowskiej – Elżbiety von Behr – wyspę wraz z młynem, z myślą o budowie na niej warowni. Lata 1352-1372 to czas szybko postępujących prac budowlanych. W ciągu tego dwudziestolecia wyrósł na wyspie zamek (I faza), który w swym głównym zarysie przetrwał do dnia dzisiejszego. Dzieło Bogusława V było obiektem tak reprezentacyjnym, że już w roku 1372 odbył się w jego murach zjazd książąt pomorskich – braci i kuzynów Bogusława.

Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie
Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie

Streszczenie losów zamku z Wikipedii: “W latach 1449-1459 zamek został przebudowany przez Eryka Pomorskiego na wzór wcześniejszej siedziby księcia, zamku Kronborg. W 1622 książę Bogusław XIV pozostawił zamek Danii. Po jego śmierci zamek obejmowali ordynaci z dynastii Oldenburgów. W 1773 król Danii Chrystian VII Oldenburg przekazał zamek królowi Prus Fryderykowi II Wielkiemu Hohenzollernowi. Król pruski Fryderyk Wilhelm III kazał zburzyć mur otaczający zamek i wybudować w nim wojskowe koszary. W latach 1807-1808 na zamku znajdował się szpital dla żołnierzy wojsk napoleońskich. W 1840 roku, po koronacji króla Prus Fryderyka Wilhelm IV, w zamku odbywały się uczty na cześć nowego króla. W czasie powstania styczniowego królowie Danii – najpierw Fryderyk VII, potem Chrystian IX Glücksburg – walczyli o odzyskanie zamku książęcego w Darłowie. Dopiero po długich staraniach Chrystian IX odzyskał zamek, ale nie całe miasto. Ta dynastia rządziła zamkiem do 1912 roku i do momentu, kiedy Fryderyk VIII Glücksburg zmarł. Potem ambitny Chrystian X Glücksburg postanowił z zamku zrobić muzeum i zrealizował plan w 1930 roku. W trakcie II wojny światowej zamek nie został zniszczony mimo zniszczeń, jakim uległo miasto. W 1945 roku na terenie zamku urządzono Muzeum Regionalne. W latach 1971-1988 dokonano remontu kapitalnego zamku i w dniu 22 października 1988 roku muzeum zostało ponownie otwarte dla zwiedzających.”

Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie
Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie

Jeśli więc zmęczyła cię już rola plażowicza palonego żarem słońca lub smaganego sztormowymi wiatrami koniecznie zajrzyj do tego ciekawego miejsca. Poniżej kilka zdjęć z wnętrz zamku.

Warto też wejść na zamkową wieżę, skąd całe miasto bardzo dobrze widać. Choć wrażliwi muszą uważać na dość strome schody.

Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie
Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie

Zamek to tylko jedna z wielu atrakcji Darłowa, więc wizytę w tym mieście warto zaplanować na przynajmniej kilka godzin.

Okolice rynku – ratusz i Kościół Matki Bożej Częstochowskiej na poniższych zdjęciach.

Poniżej kilka ujęć innego ciekawego zabytku Darłowa – Kościóła św. Gertrudy:

Należy też pamiętać, że dla kompletu wrażeń warto zajrzeć do Darłówka – poniżej kilka zdjęć tej nadmorskiej dzielnicy Darłowa:

Warto też wiedzieć, że w Darłowie cyklicznie organizowane są międzynarodowe zloty historycznych pojazdów wojskowych.
Po tych wszystkich atrakcjach można też posilić się np. w zabytkowych wnętrzach Zamkowego Gościńca w Darłowie – poniżej na zdjęciu:

Zamkowy Gościiniec w Darłowie
Zamkowy Gościiniec w Darłowie

Zapraszamy na nasze filmy z Darłowa i Darłówka:

Najpiękniej położone polskie zamki (32) – Radzyń Chełmiński

W Radzyniu Chełmińskim byliśmy już kilkakrotnie, jednak uroda tego miejsca, a zamku w szczególności, sprawia że zawsze chętnie tu zaglądamy.

Radzyń Chełmiński'2012
Radzyń Chełmiński’2012

Wikipedia  dość oszczędnie opisuje Radzyń Chełmiński jako gród pruski istniejący już od XI wieku. W 1015 roku został zdobyty przez Bolesława Chrobrego, potem w 1231 przez Krzyżaków.

Radzyń Chełmiński'2012
Radzyń Chełmiński’2012

Miastem stał się w 1234 roku, a w 1440 był już częścią Związku Pruskiego  – czyli konfederacji szlachty i miast polskich skierowanej przeciw Krzyżakom.

Od 1466 roku miasto znalazło się w granicach Polski i było siedzibą starosty niegrodowego – patrz: http://pl.wikipedia.org/wiki/Starostwo. Choć jak napisano na stronie o zamku: „Po wojnie trzynastoletniej znalazł się w granicach Prus Królewskich, będąc już od 1454 r. siedzibą polskich starostów”. Zajrzeliśmy więc do Leksykonu Zamków w Polsce (Arkady, 2001) gdzie napisano: „W latach 1466-1772 zamek należał do Polski i pełnił funkcję siedziby starostwa”.
W latach 1772-1920 Radzyń Chełmiński był pod zaborem pruskim.

Radzyń Chełmiński'2006
Radzyń Chełmiński’2006

Zamek powstał tu w 1234 roku początkowo jako krzyżacka twierdza. Potem na przełomie XIII i XIV wieku zbudowano ceglany zamek w stylu gotyckim. I patrząc nawet dzisiaj na to co z zamku pozostało nietrudno się domyśleć, że był on jedną z najpotężniejszych tego typu budowli państwa zakonnego w Prusach.

Radzyń Chełmiński'2012
Radzyń Chełmiński’2012

We wrześniu 1410 roku, około 2 miesiące po bitwie pod Grunwaldem zamek zdobyły wojska polskie wracające spod Malborka. Ale już po I-szym pokoju toruńskim w 1411 roku zamek wrócił do zakonu krzyżackiego.

Radzyń Chełmiński'2006
Radzyń Chełmiński’2006

Zniszczenia zamku to sprawa Szwedów podczas wojny polsko-szwedzkiej, którzy w 1628 roku oblegali go. Potem zamek został już opuszczony. A po I rozbiorze Polski w 1772 zaczęto go rozbierać za sprawą władz pruskich. Wiele domów w Radzyniu Chełmińskim wzniesionych zostało z zamkowych cegieł.

Radzyń Chełmiński'2012
Radzyń Chełmiński’2012

Ale już w XIX wieku – w roku 1837 – na skutek protestów rozbiórka została wstrzymana, a nieco później (1838) ruina  została zabezpieczona. Na początku XX wieku zamontowano dach nad kaplicą.

Radzyń Chełmiński'2012
Radzyń Chełmiński’2012

Częściową rekonstrukcję zamku przeprowadzono w latach 1961-1968, a latach 80 XX wieku przeprowadzono też prace konserwatorskie przy murach obwodowych.

Pomimo stanu zabezpieczonej ruiny zamek w Radzyniu Chełmińskim koniecznie trzeba zobaczyć, tym bardziej, że w ostatnich latach oddano turystom do zwiedzania także obszerne piwnice. Przed wycieczką na zamek warto zajrzeć na zamkową stronę: http://www.zamczycho.pl/, aby zobaczyć co się w nim będzie działo w najbliższym czasie. Bo często można tu zobaczyć np. (cytat ze strony zamku):

– wszelakie pokazy rycerskie
– pląsy dwórek połączone z nauką tańca średniowiecznego
– zabawy plebejskie
– strzelanie z łuku
– prezentacje uzbrojenia średniowiecznego z możliwością poczucia ciężaru zbroi na sobie

czyli to co na pewno zainteresuje wielu współczesnych fanów rycerstwa czy średniowiecza.

Zdjęcia z Radzynia Chełmińskiego można zobaczyć na naszych stronach:

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2000-17.php

oraz

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2006-21.php

Niedługo też pojawią się tam aktualne zdjęcia z sierpnia’2012.

Zapraszamy też na film z tego roku:

Jeden dzień w Toruniu to stanowczo za mało!

Idąc za własną radą opisaną tutaj postanowiliśmy spędzić cały dzień w Toruniu.

Na mapach Google można zobaczyć jak Toruń obecnie wygląda z lotu ptaka:

Wyświetl większą mapę

Pewien skrót historii miasta znajdziemy na jego oficjalnej stronie. Trochę więcej można znaleźć tu. W skondensowanej formie historia Torunia dostępna jest w Wikipedii.  Cytując Panią Annę Magdalenę Walczak z Facebooka: “jednak najbogatsze źródło wiedzy o ZABYTKACH Torunia – to portal i strona m.in.:
http://www.turystyka.torun.pl/index.php?strona=44“.
Toruń ma wiele uroczych zakątków i trzeba by spędzić tu wiele dni aby je wszystkie dokładnie poznać. Warto więc przejrzeć ofertę hoteli w Toruniu i pomyśleć o rezerwacji w dogodnym terminie i miejscu.

Toruń
Toruń

Piękne toruńskie zabytki opisane zostały np. tu.

My polecamy piękny i ciekawy album o Toruniu autorstwa Artura Anuszewskiego dostępny np. tu.

Toruń
Toruń

Oczywiście zdjęcia Torunia znajdziecie także na naszych stronach np. tu: http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2006-18.php
A nowe zdjęcia  z początku sierpnia’2012 oglądacie w tym wpisie w pewnym niewielkim wyborze. Reszta znajdzie się niedługo na naszej głównej stronie – http://tripsoverpoland.pl.

Toruń
Toruń

Wędrując ulicami Torunia trudno oprzeć się wrażeniu, że ilość i jakość spotykanych tu ciekawych budowli czy zabytków jest jakby celowo nagromadzona na stosunkowo niewielkim obszarze po to aby odwiedzającemu to miasto turyście nie dać ani chwili wytchnienia w odbiorze sztuki i historii.

Toruń
Toruń

Szczególnie okazale Toruń prezentuje się z punktów widokowych na wieży ratuszowej i wieży katedry. Warto poświęcić nieco sił i wdrapać się na oba te punkty, bo widok wynagradza ten w sumie niemały wysiłek.

Toruń
Toruń

Wieża katedry jest wyższa od wieży ratusza o kilkanaście metrów i choć widoki z niej ograniczone są ramami otworów okiennych rozmieszczonych jedynie w 4 kierunkach to perspektywa na zabudowę miasta jest stąd chyba najlepsza.

Toruń - Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny
Toruń – Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny

W którą by stronę nie spojrzeć to na horyzoncie Torunia dojrzymy piękny kościół. Koniecznie trzeba zajrzeć do każdego z nich, gdyż piękna fasada czy dach to tylko ułamek atrakcji jakie te budowle oferują. Powyżej i poniżej Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Toruń - Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny
Toruń – Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny

Spis toruńskich kościołów można znaleźć tu.

Obowiązkowo trzeba zobaczyć wnętrze Bazyliki katedralnej św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty.

Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu
Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu

A jeśli spotkacie tam przemiłego Pana kościelnego to warto posłuchać jego świetnych opowiadań o historii tego obiektu. Swoją drogą gdyby nie on to wiele szczegółów zapewne dalej byłoby dla nas tajemnicą.

Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu
Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu

Powyżej chrzcielnica przy której chrzest w 1473 roku przyjął Mikołaj Kopernik. Poniżej XIV wieczne malowidło nad wejściem do zakrystii – a na nim Sąd Ostateczny i Ukrzyżowanie na Drzewie Życia.

Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu
Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu

Poniżej ołtarz główny – tryptyk św.  Wolfganga z krucyfiksem z XV wieku.

Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu
Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu

W kościele tym jest wiele ciekawych elementów i choć remont wnętrza powoli się kończy warto już teraz je zobaczyć kiedy pokazują się nam w pełni barw.

Jednym z takich elementów jest wczesnobarokowy ołtarz św. Franciszka Ksawerego.

Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu
Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu

Innym ciekawym kościołem jest Kościół św. Jakuba, którego  budowę rozpoczęto w 1309 roku.

Kościół św. Jakuba w Toruniu
Kościół św. Jakuba w Toruniu

Jego nastrojowe wielowiekowe wnętrze to uczta dla oczu.

Kościół św. Jakuba w Toruniu
Kościół św. Jakuba w Toruniu

Najwięcej turystów można w Toruniu spotkać na rynku w okolicy pomnika Mikołaja Kopernika. I nic dziwnego – to miejsce przyciąga z wielu względów. Tu znajdziemy zarówno toruńskie pierniki – poniżej na zdjęciu:

Toruńskie pierniki
Toruńskie pierniki

a także wiele atrakcji muzealnych – w ratuszu koniecznie trzeba obejrzeć zbiory tutejszego muzeum i ratuszową architekturę.

Ratusz w Toruniu
Ratusz w Toruniu

Ratusz z zewnątrz oglądaliśmy już poprzednio z okna katedry, poniżej także widok z rynku.

Ratusz w Toruniu i pomnik Mikołaja Kopernika
Ratusz w Toruniu i pomnik Mikołaja Kopernika

Inne wnętrza ratusza poniżej.

Ratusz w Toruniu
Ratusz w Toruniu

Obok ratusza warto dokładnie obejrzeć Dwór Artusa wybudowany w końcu XIX wieku.

Dwór Artusa w Toruniu
Dwór Artusa w Toruniu

Bardzo ciekawą prezentację 3D o początkach Torunia zobaczymy w Domu Eskenów, gdzie przygotowano specjalną salę do tego celu, a na podłodze możemy odbyć dosłowną wędrówkę po ulicach starego Torunia.

Toruń
Toruń

Toruń to także zamek krzyżacki, a w zasadzie jego ruiny i tu też miłe zaskoczenie – obecnie ruiny to nie tylko zbiór cegieł, ale także uporządkowane i zagospodarowane podziemia

podziemia zamku krzyżackiego w Toruniu
podziemia zamku krzyżackiego w Toruniu

gdzie m.in. obejrzeć można miniaturę zamku.

Toruń - model zamku krzyżackiego
Toruń – model zamku krzyżackiego

A bardziej wrażliwi muszą przygotować się na dźwiękowe spotkania z zamieszkującymi tu multimedialnymi duchami. Otoczenie zamku też sprawia już bardzo dobre wrażenie.

ruiny zamku krzyżackiego w Toruniu
ruiny zamku krzyżackiego w Toruniu

Warto zatrzymać się w ogrodzie przed Muzeum Uniwersyteckim aby pomiędzy kolejnymi atrakcjami nieco odpocząć w uroczych okolicznościach natury.

ogródzie przed Muzeum Uniwersyteckim w Toruniu
ogródzie przed Muzeum Uniwersyteckim w Toruniu

Po drodze do kolejnych atrakcji miniemy gmach Collegium Maius toruńskiego uniwersytetu.

gmach Collegium Maius toruńskiego uniwersytetu
gmach Collegium Maius toruńskiego uniwersytetu

A tuż obok toruńskie Planetarium.

toruńskie Planetarium
toruńskie Planetarium

Nieco dalej okazały gmach Teatru Wilama Horzycy.

gmach teatru Wilama Horzycy
gmach teatru Wilama Horzycy

Ciekawie prezentuje się budynek zwany magiczną szafą Teatru „Baj Pomorski”.

magiczna szafa Teatru „Baj Pomorski”
magiczna szafa Teatru „Baj Pomorski”

Nie można ominąć budynku Krzywej Wieży wtopionej w mury obronne Torunia.

Krzywa Wieża w Toruniu
Krzywa Wieża w Toruniu

Jej nachylenie lepiej widać z wewnętrznej strony murów.

Krzywa Wieża w Toruniu
Krzywa Wieża w Toruniu

Okazale prezentuje się Pałac Dąmbskich.

Pałac Dąmbskich w Toruniu
Pałac Dąmbskich w Toruniu

Przedstawiliśmy tylko niektóre atrakcje Torunia, a tych w tym przepięknym mieście jest znacznie więcej. Ponownie okazało się, że do Torunia musimy powrócić i to zapewne nie jeden raz aby zobaczyć jego pominięte do tej pory przez nas ciekawe zakątki. Do czego i Państwa zachęcamy.

Krótki film z naszej ostatniej wizyty w Toruniu można zobaczyć poniżej:

Nowe zamki – stare i nowe problemy

Zapraszając na blogu http://zamkinanowodotcom.wordpress.com na szlak nowych zamków w Polsce jego autor napisał m.in.:

Niestety te nowe zamki powstają na ruinach historycznych siedzib średniowiecznych możnowładców, książąt i królów Polski. Dlaczego napisałem “niestety”? Ponieważ jestem głęboko przekonany, że w większości przypadków mamy do czynienia z niszczeniem materialnego dziedzictwa naszej historii i kultury oraz fałszowaniem historii poprzez kreowanie budowli udających zabytki w formie, w jakiej nigdy nie istniały. Wąskie grono specjalistów będzie doskonale zdawało sobie sprawę, że taki “średniowieczny” zamek, ot choćby jak na tym zdjęciu z Poznania, nigdy nie funkcjonował w proponowanym kształcie i jest na ogół kiepską atrapą zabytku. Jednak mniej uświadomieni odbiorcy tego typu przedsięwzięć, zwłaszcza za kilkanaście/kilkadziesiąt lat, gdy pamięć o nowej metryce budowli przeminie, będą przekonani, że mają do czynienia z historycznym gmachem. Ich świadomość historyczna będzie kształtowana przez formę opartą na kłamstwie, a więc fałszowana.

Ten jeden fragment streszcza w dużej mierze myśl przewodnią dla całego blogu. Choć oczywiście jest to z naszej strony pewne uproszczenie. Inne zdanie: „Natomiast w Polsce, gdzie właściwie żaden średniowieczny zamek nie zachował się w dobrym stanie, pokusa aby tę sytuację poprawić jest duża, a w dodatku mocno podszyta kompleksem niższości.” z pierwszego wpisu mówi już o pewnej pokusie i kompleksie niższości, co naszym zdaniem jest stwierdzeniem wysnutym raczej na potrzeby rozwijania blogowej argumentacji, niż faktem naukowym, o ile w tym przypadku można o czymś takim mówić. Bo dalej autor pisze: „Nie prowadzę badań nad nowymi zamkami, gdyż interesują mnie te średniowieczne, ale z konieczności nie mogę ignorować zjawiska, którego skala nie jest chyba powszechnie uświadamiana.” Więc jeśli się takich badań nie prowadzi to może lepiej nie wysnuwać zbyt pochopnych wniosków. Ale to z naszej strony jedynie takie słowne gry, bo w sumie w tych wpisach jest dużo cennych „współczesnych odkryć” zamkowych.

Na koniec pierwszego wpisu pada też stwierdzenie: „Jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, mam nadzieję, że uda się jeszcze uratować trochę zabytkowych ruin przed… zniszczeniem przez odbudowę.”, z którym chcielibyśmy podyskutować, patrząc na to zjawisko z nieco innej perspektywy. My nie jesteśmy z wykształcenia historykami sztuki specjalizującymi się w badaniach architektury średniowiecznych zamków, a jedynie może nieco nietypowymi turystami i fanami zabytków, starającymi się swoimi skromnymi środkami wyrazu – poprzez zdjęcia, krótkie filmy turystyczne, mapy ciekawych miejsc czy krótkie opisy na naszym blogu – pokazywać przede wszystkim naszym rodakom walory ich własnej ziemi, na której żyją często nie zdając  sobie sprawy z tego co jest wokół nich i nie doceniając miejsc rodzimych poszukujących atrakcji wszędzie ale nie w najbliższym nawet sąsiedztwie.  Pomimo tych oczywistych różnic w pozycjach „startowych” do takiej zamkowej dyskusji, wydaje się nam, że sprawa odbudowy zamków jest przez Pana Tomasza Ratajczaka potraktowana zbyt jednostronnie. Przynajmniej w opublikowanych dotychczas 4 blogowych wpisach.

W drugim z nich mowa jest o planach odbudowy zamku w Będzinie, gdzie autor pisze: „Tak monumentalna forma będzińskiego zamku okazuje się jednak niewystarczająca dla miłośników “rekonstrukcji”, którzy w ostatnim czasie podejmują szereg działań zmierzających do “odbudowy” zamku dolnego w Będzinie, zachowanego od kilkuset lat jedynie w partii fundamentów i częściowo przyziemia. Oczywiście nasza wiedza na temat wyglądu będzińskiego przedzamcza jest znikoma i w żadnym wypadku nie daje podstaw do wykonania projektu rekonstrukcji.” A następnie: „Naszym przodkom z pierwszej połowy XIX wieku łatwiej jest wybaczyć historyzujące kreacje, nie mające na ogół zbyt wiele wspólnego ze średniowieczną formą “odbudowywanych” zamków. Dysponowali znacznie mniejszą wiedzą niż my i działali w zupełnie innych warunkach kulturowych i społecznych. Dla współczesnych “rekonstruktorów” trudno jednak znaleźć usprawiedliwienie. Romantyzm to zamknięta epoka w dziejach, do której oczywiście warto powracać, szukając twórczych inspiracji lub próbując zrozumieć skomplikowaną naturę polskości, ale tamte wartości nie mogą być fundamentem przedsięwzięć związanych z ochroną zabytkowych ruin średniowiecznych zamków. Takie działania powinny opierać się na osiągnięciach dwudziestowiecznej historii sztuki i współczesnych założeniach doktryny konserwatorskiej, które zalecają unikanie budowy zabytkowych atrap, zwłaszcza wtedy gdy nie ma naukowych podstaw do odbudowy historycznych ruin.

Bardzo ładnie napisane i praktycznie tu autor mógłby skończyć, bo po takich stwierdzeniach to już chętni do odbudowy średniowiecznych zamków powinni zapomnieć o swoich ewentualnych planach i marzeniach. Ale wiemy, że raczej się tak nie stanie, a romantyczni marzyciele dalej będą się pojawiać (oby jak najliczniej) i próbować wskrzeszać to co naukowcy spisali na straty jako relikty nie do tknięcia tworząc przy okazji dogmaty typu „trwała ruina” i inne takie smutne pomysły. W naszym wpisie   poruszaliśmy tą sprawę, pisząc m.in. tak: „Naszym skromnym zdaniem postawa naukowców w przypadku pałacu Krzyżtopór jest bezpiecznie dla nich zachowawcza i nie stwarza dla tego pięknego zabytku dobrych perspektyw na przyszłość. Łatanie dziur w murach to praca konieczna, ale praktycznie dość jałowa – co pewien czas musi być powtarzana, a i tak jej efekty są dość mało widoczne. Co do zaś przyciągnięcia tutaj większej ilości turystów, to sam remont zabytku to stanowczo za mało. To co jest obecnie to prowizorka, którą widzieliśmy tu już w 1997 roku. Wtedy też trwał remont. Doceniamy wysiłek gminy, pozyskanie funduszy unijnych, prace archeologów. To wszystko jest konieczne i dobrze, że zostało wykonane. Być może nasze marzenie aby Krzyżtopór odbudować opisane w tym wpisie jest zbyt daleko idące, ale opracowanie kompletnej koncepcji udostępniania tego zabytku, jego szerokiej promocji i innych działań zarówno popularyzujących jak i bardziej praktycznych, zmierzających do samofinansowania się tego obiektu jest pilnie potrzebne.”

Bo nie sztuka – choć w sumie to jednak ogromny wysiłek i organizacyjny, i finansowy – odbudować jakiś zamek, ale znaleźć dla niego formułę dalszego po odbudowie funkcjonowania i samofinansowania to już rzecz o wiele trudniejsza.

Opisywany w 3 wpisie zamek w Poznaniu to sprawa chyba już prokuratorska i może być przykładem jak takich prac „odtwórczych” nie należy przeprowadzać i słusznie autor pisze: „Niewątpliwie gdyby Komitet od początku przyznał, że zamierza zniszczyć zabytkowe relikty pod budowę atrapy z ceramicznych pustaków, opór przeciwko takiej inwestycji byłby znacznie silniejszy. A tak, właśnie na fundamencie kłamstw inicjatorów budowy nowego zamku, utraciliśmy bardzo ważny element naszego dziedzictwa.

W 4 wpisie mowa jest m.in. o Bobolicach.

Bobolice'2000
Bobolice’2000

I tu czytamy: „Większość zamków w Polsce obróciły w gruzy wojny przetaczające się przez nasze ziemie w XVII i XVIII stuleciu. Często nie wiemy nawet jak te obiekty wyglądały przed zburzeniem. Próby ich odbudowy są tragicznym w skutkach wyrazem niezgody na nieodwracalność pewnych historycznych zdarzeń, niekiedy próbą leczenia prowincjonalnych kompleksów tych, którym dalej śni się Polska od morza do morza. Budowa nowego zamku, zazwyczaj prowadząca przy okazji do destrukcji jego historycznych reliktów, będących naszym autentycznym dziedzictwem kulturowym nie zmieni naszej przeszłości, nie anuluje tragicznych wyroków losu. Będzie tworzeniem nowej historii, nie mającej zbyt wiele wspólnego z tamtą sprzed wieków, a bardzo często fałszując ją zarazem poprzez wyimaginowaną formę zabytkowej atrapy.”  Ale dlaczego takie dramatyczne sformułowania padają spod pióra autora: „Próby ich odbudowy są tragicznym w skutkach wyrazem niezgody na nieodwracalność pewnych historycznych zdarzeń” ? Czy lepiej aby te pozostałe resztki ruin rozwiał wiatr a okoliczna ludność wykorzystała na podjazdy do swoich budynków? Albo aby zniknęły wśród niekontrolowanej przez nikogo roślinności podsypywanej dla urozmaicenia wszelkiego rodzaju odpadami i śmieciami? Tą drugą stroną  trudnego „bytu” takich ruin autor na razie się nie zajmuje, ale może w swoim cyklu kiedyś to uwzględni – do czego zachęcamy. O źródłach decyzji o odbudowie Bobolic i skomplikowanych działaniach dla jej urzeczywistnienia można przeczytać tu – http://www.jaroslawlasecki.pl/pl/publikacje-prasowe/rekonstrukcja-marzen-dla-regionu-i-potomnosci. Warto przytoczyć choć jeden fragment tego tekstu: „Nasuwa mi się porównanie ze Starym Miastem w Warszawie i niebezpieczeństwem podobnych zarzutów sztuczności rekonstrukcji, które z czasem okazały się bezpodstawne, bo stare kamienie doskonale zrosły się z nowymi.
– Niestety, dziś wciąż króluje u nas komunistyczna doktryna konserwatorska, w myśl której dobrem najwyższym była ruina. Pozostałość po wymyśle naczelnego architekta Warszawy – Sigalina, który nawoływał „Chrońmy ruiny”. Właśnie ci doktrynerzy powołują się na zapisy Karty Weneckiej, sygnowanej ze strony polskiej przez prof.  Zachwatowicza, który Warszawę odbudował. Zapisy te nie mają nic przeciwko rekonstrukcji, mówią tylko, w jaki sposób i kiedy należ) ją podejmować. W przypadku zamku w Bobolicach w proces rekonstrukcji były zaangażowane największe sławy polskiej nauki i byli zaangażowani wybitni eksperci z dziedziny castelologii z dr. Waldemarem Niewaldą na czele. Siły zjednoczyli młodzi i doświadczeni architekci oraz specjaliści czuwający nad bezpieczeństwem konstrukcji.”

Zapewne taka wypowiedź właściciela zamku nie może być traktowana jako bezstronna, ale warto się nad nią pochylić i przeanalizować dokładniej, bo te ślady starej doktryny widoczne są aż nazbyt.

Jak widać z tych 4 wpisów odbudowa wielu zamków to zadanie bardzo niewdzięczne i często ryzykowne. Krytyka historyków sztuki to w tym wypadku chyba najdrobniejszy z problemów. Jeśli historycy sztuki będą działać i pisać jedynie w ten sposób, zniechęcając do podejmowania wysiłków na rzecz odbudowy zamków czy innych historycznych budowli, to zapewne sytuacja innych, nawet istniejących jeszcze obiektów zabytkowych stanie się jeszcze trudniejsza, a turystom będą znikać z pola widzenia kolejne atrakcje. Długotrwałość, żeby nie pisać przewlekłość, w działaniach w sferze ochrony zabytków to niestety codzienność nie tylko odbudowujących zamki. Stąd już tylko krok do papierkowego uzasadniania braku działania. Bardzo uproszczona teza mogłaby by brzmieć: lepiej nie robić nic i w domyśle mieć święty spokój, niż próbować ratować znikające zabytki i narażać się na krytykę naukowych autorytetów, które często wydają wzajemne sprzeczne opinie w tej samej sprawie. Każda odbudowa zamku czy innego zabytku budzi i będzie budzić różnorodne emocje, w tym też te naukowe – zadaje się oczywiste pytania: czy zrobiono wszystko jak należy?, czy można było zrobić to lepiej?, czy czegoś przy okazji odbudowy nie zniszczono?, itp.. Niestety każda odbudowa prowadzi do mniejszych czy większych przekształceń, uproszczeń, zastosowania innej technologii, bo tej dawnej albo nie można już zastosować bo warunki geologiczne się zmieniły albo nie daje ona gwarancji spełnienia obecnych wymogów budowlanych i przepisów BHP. Czy jednak tego wszystkiego nie można ze sobą w pewien sposób pogodzić, dając z jednej strony turystom kolejny wspaniały obiekt do zwiedzania, a raczej oglądania w dużej części od nowa pewnej umownej wizji będącej kompromisem dla zachowania wartości historycznych i pełnienia nowych, współczesnych funkcji? Jak na razie z wpisów na blogu Pana Tomasza Ratajczaka takiej wizji wysnuć się nie da, a szkoda bo fachowiec tej klasy mógłby pokusić się o stworzenie pewnej koncepcji uniwersalnej dla odbudowywanych obiektów biorąc pod uwagę nie tylko historyczną „czystość” takich zabiegów, ale także osadzenie ich we współczesnych realiach z zakresu odpowiednich wymagań i przepisów. Samo negowanie i narzekanie na przeprowadzone rekonstrukcje to czynność dość jałowa. Skoro ludzie od tysięcy lat budowali i przekształcali to co już było zbudowane, to i tak będą robić to nadal, niezależnie od takiej czy innej opinii nawet najlepiej argumentującego naukowca. Jednak aby robili to nieco lepiej i rozważniej warto im wskazać pewne kierunki i zasady, pomóc aby popełniali jak najmniej błędów.

Jest jeszcze jeden aspekt takich nowych zamków: o ile cenne relikty w postaci fragmentów murów czy fundamentów nie skuszą do odwiedzin większej ilości turystów, o tyle odbudowany zamek pokazujący choćby jedynie zdjęcia tych reliktów przyciąga turystów w takich ilościach, że można planować i rozwijać w jego pobliżu dochodową działalność gospodarczą – obsługa turystów, pamiątki, itp.. Więc nawet najwięksi przeciwnicy odbudów muszą zauważyć ten ekonomiczny aspekt takich działań, które wynikowo przyczyniają się także do lepszego upowszechniania wiedzy o obiektach zabytkowych, o historii regionu, itd.. Takie odbudowane obiekty pełnią też często rolę lokalnych ośrodków kulturalnych czy choćby  muzeów, a nawet warsztatów przyuczających do ginących zawodów, związanych z lokalnymi tradycjami.