Archiwa tagu: zamek

Uratowane wzgórze zamkowe w Sochaczewie zaprasza nie tylko do zwiedzania

Kiedy w 2005 roku odwiedziliśmy wzgórze zamkowe w Sochaczewie wyglądało ono bardzo malowniczo z pewnej odległości:

Wzgórze zamkowe w Sochaczewie'2005
Wzgórze zamkowe w Sochaczewie’2005

Z bliska widok był trochę mniej malowniczy:

choć nie pozbawiony uroku.

Projekt zabezpieczenia wzgórza zamkowego był gotowy od 2009 roku i już w tej fazie wzbudzał wiele emocji. Wtedy myślano już także o ewentualnej odbudowie – krótki cytat ze wskazanej strony:
Aby w ogóle zatem móc myśleć o odbudowie obiektu należało w pierwszej kolejności podjąć się zabezpieczenia zagrożonego zabytku. Planowaną, ratunkową interwencję można zatem traktować jako pierwszy-niezbędny krok w procesie zakładanego podniesienia zamku z ruiny, o co oczywiście zabiegać będziemy w dalszej perspektywie. W samych zapisach projektowych ewentualna odbudowa jest zresztą uwzględniona. … Zabezpieczenia skarp zostały zaprojektowanie ze znaczną nadwyżką wytrzymałości-tak, aby były w stanie unieść ciężar przyszłej kubatury (odbudowy). Poza tym jak już wspominałem pozostawiono 2 metry od powierzchni wzgórza bez żadnych zabezpieczeń i o łagodnym nachyleniu skarp specjalnie po to, aby umożliwić budowlaną oraz archeologiczną interwencję.“.

Ale trzeba tu podkreślić bardzo ważną rolę stowarzyszenia “Nasz Zamek“, o którego trudnych początkach warto przeczytać na tej stronie. Powyższe zdjęcia wykonaliśmy 15-05-2015, a niecały tydzień wcześniej  9 maja 2005 r. odbyło się pierwsze spotkanie ws. organizacji badań archeologicznych na Wzgórzu Zamkowym w Sochaczewie. Jak napisano na stronie stowarzyszenia: “Nasze Stowarzyszenie jest powstałą w 2006 r. organizacją, stworzoną przez aktywnych ludzi, pragnących działać w obszarze historii oraz dziedzictwa kulturowego Sochaczewa i ziemi sochaczewskiej. U podstaw powołania Stowarzyszenia legła chęć podjęcia działań badawczych i ratowniczych dla ruin Zamku Książąt Mazowieckich w Sochaczewie. “.

Polecamy lekturę stron Stowarzyszenia “Nasz Zamek” wszystkim zainteresowanym ratowaniem obiektów zabytkowych w Polsce. Warto tę lekturę zacząć od notek o ludziach je tworzących,  gdyż to dzięki takim aktywnym i zaangażowanym osobom możliwe jest to, co inni uważają za niemożliwe. Szkoda, że kalendarium kończy się wpisem z roku 2010, choć są też inne wpisy spoza kalendarium z lat późniejszych.

Obszerny wpis o dziejach zamku w Sochaczewie autorstwa Łukasza Popowskiego (obecnego prezesa Stowarzyszenia “Nasz Zamek”) polecamy do lektury na stronie: “Tajemnice zamku w Sochaczewie“. Zachęcamy także do lektury historii zamku na tej stronie.

11 listopada 2013 wzgórze zamkowe zostało otwarte po zakończeniu kilku etapów prac. W tym czasie, jak napisano we wskazanym artykule: “w pierwszej kolejności trzeba zająć się najbliższym otoczeniem pięknego dziś wzgórza. Jego uroda, podkreślona wielokolorowymi nasadzeniami bluszczu na stokach, zdobna w funkcjonalne podejścia i podjazdy dla osób niepełnosprawnych, zbyt kontrastuje z rozlatującymi się chodnikami parku, a przede wszystkim obskurną, zaniedbaną i nieużytkowaną od kilku lat muszlą koncertową. … Ów kontrast wzbudził żywą dyskusję naszej społeczności. Niestety, wniosek do Budżetu Obywatelskiego o rozbiórkę muszli i stworzenie w jej miejscu miejskiego placu nie został zakwalifikowany pod głosowanie jako przekraczający koszt 1 miliona złotych“.

Podczas naszej ostatniej wizyty (30.09.2017) na wzgórzu zamkowym widok na otoczenie zamku był taki:

Sochaczew'2017 - muszla koncertowa pod wzgórzem zamkowym.
Sochaczew’2017 – muszla koncertowa pod wzgórzem zamkowym.

Byłoby faktycznie dobrze, gdyby otoczeniem zamku zajęto się całościowo, aż do obszarów sąsiadujących z rzeką Bzurą – mapka z zamkiem poniżej:

Jak można przeczytać na stronie: “Przed kilku laty założono tuż pod wzgórzem zamkowym tor motocrossowy, dewastując otoczenie zabytku. Nie pytano o zdanie wojewódzkiego konserwatora zabytków, nie mówiąc już o uzyskaniu niezbędnych zezwoleń. Budując dojazd do toru podcięto w kilku miejscach zbocza wzgórza, powodując powstanie nowych obrywów. Samo wzgórze zamkowe zeszpecono, ustawiając kilkanaście żelaznych słupków, połączonych bezkształtną podmurówką. Przypuszczalnie, miało to być ogrodzenie. Wiodące na wierzchołek wzgórza schody zaopatrzono w barierę z grubych rur i kątownika. W latach 1988 – 1989 Miejski Dom Kultury rozbudował znajdującą się na Podzamczu muszlę koncertową. Ozdobiono ją ceglanymi blankami i blaszanymi wieżyczkami, mającymi ponoć nawiązywać do architektury średniowiecza. Tymczasem obiekt przybrał wygląd kiepskiej dekoracji do przedstawienia w prowincjonalnym teatrze amatorskim, stał się uosobieniem kiczu.

Zamek w Sochaczewie – to obiekt in sensu stricto nieszczęśliwy, niszczony sukcesywnie przez historię oraz przez ludzką głupotę i zaniedbanie. W latach siedemdziesiątych naszego wieku obsunęła się jedna ze ścian wschodniego skrzydła warowni. Istnieją poważne podstawy do obaw, iż z czasem ulegną również zniszczeniu nawet lepiej zachowane partie zamku, pozbawione od wielu lat konserwacji. Jedynym ratunkiem dla ruin jest likwidacja tutejszego toru motocrossowego i jak najszybsze podjęcie prac konserwatorsko-budowlanych. Nie stać na nie jednak miasta Sochaczewa, na którego obszarze stoi zabytkowy obiekt. Być może ratunek dla sochaczewskiego wzgórza jest blisko. Ruinami zamku zainteresowane jest bowiem Stowarzyszenie Odnowy Sochaczewa “Zamek”, które ma zamiar podjąć działania na rzecz ratowania obiektu dla przyszłych pokoleń Sochaczewian.“. – tak napisano około 2001 roku.

O problemach przy realizacji prac ratunkowych przy wzgórzu też było głośno – warto zajrzeć do artykułu “Co z tym zamkiem?“, następnie do opisu prac naprawczych tutaj “Po majówce rusza naprawa wzgórza zamkowego w Sochaczewie“.

Kolejne zdjęcia z naszej wizyty na zamku poniżej:

Warto dodać, że zamek jest częścią nowego Szlaku Książąt Mazowieckich. Zachęcamy do lektury ciekawego wywiadu z Łukaszem Popowskim z grudnia 2015 roku – “Zamek po mazowiecku“, w którym kilka zdań także o perspektywie odbudowy: “Od początku prac projektowych związanych z zabezpieczeniem ruin, przewidywano w przyziemiu zachodniego skrzydła odtworzenie czterech izb z przeznaczeniem na cele muzealne. Z uwagi na dużą ilość zachowanej zabytkowej substancji relatywnie niewielkim nakładem prac, uzyskalibyśmy zadowalający efekt. Odtworzone przestrzenie mogłyby służyć do zapoznawania się z dziejami zamku i miasta, pozwoliłyby organizować ważne dla lokalnej społeczności wydarzenia. Stworzyłoby to warunki do ciekawej promocji miasta. Dzięki temu wróciłoby pozytywne oddziaływanie zamku, co zawsze miało miejsce i było procesem naturalnym.“.

Ale ruiny zamku w Sochaczewie to także miejsce na zwykłe spotkania mieszkańców lub turystów, a także mniej oczywiste uroczystości prywatne np. śluby – a w tym zakresie zachęcamy do lektury artykułu “Pierwszy ślub na zamku!“, z którego krótki cytat: “Cieszymy się, że od momentu zabezpieczenia pozostałości najcenniejszego sochaczewskiego zabytku, coraz więcej ważkich wydarzeń odbywa się właśnie w murach warowni. Już nie tylko imprezy plenerowe, jak choćby Zawisza Czarny nad Bzurą, nie tylko uroczyste sesje Rady Miejskiej, ale również tak istotna z punktu widzenia każdego człowieka uroczystość jaką jest zawarcie związku małżeńskiego. Te wszystkie okoliczności są dla nas wyjątkową nagrodą za ponad 10 lat ciężkiej pracy, której celem było nie tylko przebadanie i uratowanie ruin zamku, ale przede wszystkim zmiana postrzegania obiektu przez mieszkańców Sochaczewa. W naszych planach zabytek, ze stojącej u progu samoistnej destrukcji, zaniedbanej i zapomnianej ruiny, stać miał się „Naszym Zamkiem”, zamkiem Nas Wszystkich, czyli sochaczewian. Jeżeli dziś mieszkańcy miasta już są gotowi zawierać w zamkowych murach związki małżeńskie, to chyba można przyjąć, że ten najtrudniejszy cel realizuje się właśnie na naszych oczach.” – to chyba najlepsze podsumowanie tego co z tym pięknym miejscem udało się zrobić dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności i aktywności zwykłych ludzi kochających swoją lokalną ojczyznę.

Zapraszamy na nasz krótki film z tego miejsca:

Turystyczne oblężenie Czerska

Nie sądziliśmy, że wybierając 14 maja 2017 na niespodziewaną wycieczkę do Czerska natrafimy tam na kumulację imprez i religijnych uroczystości.

Dotarcie do miasteczka to w miarę łatwa sprawa, ale znalezienie miejsca do zaparkowania w niedzielne przedpołudnie to zadanie dużo trudniejsze – choć miejscowa Straż Pożarna i Policja sprawnie kierowały kierowców na wyznaczone parkingi. W sumie prawie chcieliśmy już zrezygnować z wizyty na zamku, ale postanowiliśmy pojechać polną drogą aby zobaczyć jak zamek wygląda z nieco innej perspektywy niż zazwyczaj.

Czersk'2017
Czersk’2017

W czasie tego “polnego” objazdu pogoda nie była nadzwyczajna, ale gdy okrążyliśmy Czersk od południa i w końcu na dojazdowej uliczce znaleźliśmy miejsce na parkingu zorganizowanym na jakimś przydomowym podwórku, wyszło właśnie słońce i już w dużo lepszych nastrojach udaliśmy się na zamek.

Czersk'2017
Czersk’2017

Przy kościele tłum – uroczystości komunijne to jedna z przyczyn braku miejsc parkingowych na placu przed kościołem i zamkiem w Czersku.

Czersk'2017
Czersk’2017

Drugim powodem licznej obecności różnych gości i turystów była zorganizowana w tym samym czasie impreza rycerska i lokalny jarmark różności.

Czersk'2017
Czersk’2017

Na zamku pachniało od grillowanych “średniowiecznych” potraw, a fani imprez rycerskich i niezbędnych do tego strojów oraz dodatkowego wyposażenia mogli nabyć je w wielu “branżowych” namiotach.

Czersk'2017
Czersk’2017

Trochę na ubocze zeszły więc popisy strzelania z łuku w zamkowej fosie czy inne pokazy pojedynków rycerskich, bo różnorodnych wizualnych i smakowych atrakcji było bardzo dużo.

Na zamkowej stronie internetowej widać już zapowiedzi kolejnych imprez – np. 1-2.07.2017 Szwedzi na zamku. Warto więc przyjechać do Czerska nie tylko dla takich większych imprez, ale także gdy mamy choćby trochę wolnego czasu i chcemy tu spędzić go na łonie natury z widokiem na zamek. Można skorzystać z propozycji edukacyjnych np. z żywych lekcji historii czy też spotkań z historią “Od chrztu Polski do chrztu Litwy“. Dodatkowe możliwości opisano na tej stronie.

Jeśli tylko byliśmy w Czersku, to staraliśmy się też zobaczyć zamek zza wody tzn. zza Jeziora Czerskiego. W tym roku zobaczyliśmy i na tym odcinku pozytywne zmiany – jak można przeczytać na stronie: “Wolontariusze PGE stworzyli niezwykle ciekawą i pełną atrakcji ścieżkę edukacyjną nad Jeziorem Czerskim. W ramach prac wolontariusze PGE zagospodarowali tereny zielone wokół Jeziora Czerskiego – pomnika przyrody w miejscowości Czersk koło Góry Kalwarii. Realizacja projektu pozwoliła nie tylko na uporządkowanie zaniedbanych dotąd terenów, ale przede wszystkim na zwiększenie zainteresowania regionem, jego fauną, florą. Ścieżka edukacyjno–przyrodniczo–historyczna pozwala na poznanie historii miejscowości, jej mieszkańców oraz zwyczajów i kultury. Zwycięski projekt został zrealizowany dzięki grantowi w wysokości 5 tysięcy złotych. W ramach współpracy, Urząd Gminy dofinansował dodatkowe tablice taką samą kwotą.”.

Czersk'2017
Czersk’2017

I kolejna tablica ze ścieżki edukacyjnej nad jeziorem:

Czersk'2017
Czersk’2017

W optymalnym miejscu widokowym zamontowano też ławeczkę, choć na pewno przydałoby się ich nad jeziorem dużo więcej.

Powyższe działania nieco poprawiły wizualną stronę Jeziora Czerskiego, jednak opis z Arkusza ewidencyjnego pomnika przyrody nadal pozostaje aktualny: “Jezioro mocno zaniedbane, sprawiające wrażenie jeziora bez gospodarza. Duża ilość zbudowanych, nielegalnych pomostów i kładek wędkarskich. Widoczne ślady po dzikich ogniskach z dużą ilością śmieci. Wiele drzew rosnących wzdłuż linii brzegowej suchych, połamanych, leżących w wodzie. Brak tablic informacyjnych wskazujących na jezioro jako na pomnik przyrody.
Bezprawne, prowizoryczne ogrodzenia, a nawet betonowy mostek wraz z usypaną drogą dojazdową do pól i sadów. Duża penetracja jeziora ze strony wędkarzy i turystów pogarszająca walory przyrodnicze i krajobrazowe tego pomnika.“.
Mamy więc nadzieję, że władze Czerska zadbają o ten zbiornik wodny i jego otoczenie z pożytkiem zarówno dla mieszkańców, jak i licznych turystów.

Czersk'2017
Czersk’2017

Zachęcamy więc do odwiedzin Czerska, do spaceru wokół Jeziora Czerskiego, do wędrówki polnymi drogami aby zobaczyć zamek z pewnego oddalenia na tle pól czy jeziora – te widoki zawsze bardzo mile wspominamy.

Więcej zdjęć z Czerska na naszej stronie albumowej.

Zapraszamy także na nasz krótki majowy film z Czerska:

Majowy spacer w Uniejowie

Na zamku w Uniejowie byliśmy ostatnio w 1999 roku. Najwyższy więc czas aby odwiedzić to miejsce ponownie, tym bardziej że oprócz zamku jest tam kilka innych obiektów wartych zobaczenia.

Uniejów'2017
Uniejów’2017

Ale oczywiście zamek był dla nas miejscem w pewien sposób sentymentalnym, więc naszą wycieczkę zaczęliśmy od niego. Tablicy z krótką historią zamku, którą sfotografowaliśmy w roku 1999 tym razem nie zauważyliśmy, więc dla przypomnienia jej zdjęcie poniżej:

Uniejów'1999
Uniejów’1999

Krótki opis zamku z Wikipedii: “Zamek wybudowany został w latach 1360–1365 na miejscu starej fortalicji drewnianej, zniszczonej podczas najazdu Krzyżaków na miasto w 1331. Inicjatorem budowy zamku był abp gnieźnieński Jarosław Bogoria Skotnicki, jeden z najbliższych współpracowników króla Kazimierza Wielkiego.
Obiekt został poważnie zmodernizowany w latach 1525–1534, z uwagi na zniszczenia pożarowe i wtedy utracił większość cech gotyckich. Ostatecznie rolę obronną przestał pełnić w wieku XVII, stając się rezydencją. W 1836 budowlę objęła estońska rodzina Tollów. W 1848 Aleksander Toll dokonał klasycystycznej przebudowy obiektu. Zamek w Uniejowie jest przykładem narastania stylów w architekturze.

Uniejów'2017
Uniejów’2017

Teraz zamek w Uniejowie wraz z dodatkowymi atrakcjami ma swoją stronę internetową, z której warto zacytować m.in. “Zimne zamkowe komnaty? Nie na uniejowskim zamku. Będziesz zaskoczony, jak ciepło jest w każdym pomieszczeniu. I – co ciekawe – to ciepło pochodzi z głębi Ziemi. Zamek Arcybiskupów Gnieźnieńskich jest bowiem ogrzewany wodą geotermalną. To jeden z nielicznych zamków w Polsce i Europie, który korzysta z tego ekologicznego źródła ciepła.

II wojna światowa nie przyniosła dużych strat (w przeciwieństwie do miasta, które było prawie doszczętnie zniszczone). Po wojnie, do 1954 r. w zamku mieściły się magazyn zbożowy oraz składnica nawozów sztucznych. W 1956 r. rozpoczęto prace konserwatorskie, podczas których wyeksponowano elementy gotyckie oraz renesansowe. Ostatecznie zaadaptowano budynek na ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy. W latach 1995-2009 jego gospodarzem była Rada Naczelna Zrzeszenia Studentów Polskich. Obecnie zamek należy do Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Termy Uniejów Sp. z o.o. Po gruntownym remoncie wnętrz w 2012 r. znajduje się tutaj stylowy hotel wraz z centrum konferencyjnym oraz restauracja.“.

Uniejów'2017
Uniejów’2017

Park otaczający zamek został uporządkowany i może być doskonałym miejscem na spacery, bieganie czy po prostu kontakt z naturą – kilka zdjęć parku poniżej:

Kilka zdjęć z wnętrz zamku poniżej:

Warto wejść na zamkową wieżę aby zobaczyć okoliczne tereny i miasto jakby z lotu ptaka:

Spod bramy zamkowej mostkiem nad Wartą można w przyjemny sposób dostać się do miasta, po drodze oglądając piękną panoramę zamku zza rzeki.

Uniejów'2017
Uniejów’2017

Ciekawym pomysłem jest strzelanie z armat uniejowską solanką, co wygląda bardzo malowniczo na tle rzeki i zamku:

Zza rzeki widać też kompleks uniejowskich term:

Uniejów'2017
Uniejów’2017

Miejscem wartym odwiedzenia jest Kolegiata Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Uniejowie – choć oczekująca na prace remontowe, to zachwyca wystrojem i kolorami. Z Wikipedii krótka historia i opis: “Jest to gotycka budowla z XIV wieku, przebudowana w XVI wieku. W wyniku działań wojennych 1939 roku uległa poważnym uszkodzeniom: został spalony dach i zawalony szczyt zachodni wraz ze sklepieniem. Zaraz po wojnie (1945-1946) odbudowano ją, a w 1958 roku wymalowano. Największą wartość historyczną w kościele stanowią: gotyckie prezbiterium z XIV wieku, ołtarze boczne z XVII wieku. W kaplicy bł. Bogumiła sarkofag wykonany w brązie 1667 w Gdańsku“.

Poniżej kilka zdjęć kolegiaty:

Wracając na zamkową stronę Warty, mijając termy dojdziemy lub dojedziemy do Zagrody młynarskiej – czyli: “zespołu muzealno-noclegowego z 5 zabytkowymi obiektami przeniesionymi z terenu województwa łódzkiego. Są to: dwór z miejscowości Nagórki, dwa wiatraki – koźlaki z Chorzepina i ze Zbylczyc, budynek inwentarski z Uniejowa oraz chałupa ze Skotnik. Ponadto na terenie kompleksu wzniesiona została wierna kopia stodoły z Besiekier“. Kilka zdjęć z tego miejsca poniżej:

Jak widać atrakcji historycznych oraz miejsc do aktywnego wypoczynku w Uniejowie nie brakuje. Można skorzystać z oferty uzdrowiskowej czy po prostu wypoczynkowej i spędzić tu dłuższy okres. Na koniec tego wpisu jeszcze kilka zdjęć zamku:

Więcej zdjęć z Uniejowa na naszej stronie albumowej.

Zapraszamy także na nasz krótki film z Uniejowa:

Zamkowe przemiany w Kazimierzu Dolnym

Co kilka lat odwiedzamy Kazimierz Dolny aby zobaczyć jak wygląda o różnych porach roku i jak się zmienia po kolejnych pracach rewaloryzacyjnych i remontowych. Na naszych stronach albumowych znajdziecie zdjęcia z tego miasta kolejno z lat: 2001, 2004, 2007, 2012, 2014 i 2016. W tym wpisie wybierzemy kilka zdjęć z różnych okresów, aby pokazać pewne różnice w stanie, szczególnie w odniesieniu do ruin zamku.

Poniżej zdjęcie z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

i podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Aby lepiej móc ocenić zmiany jakie nastąpiły warto zajrzeć na stronę “Zakres odbudowy 2010-2014“, gdzie dla zamku i baszty wymieniono następujące prace:

dla zamku:
badania archeologiczne i architektoniczne
• prace konserwatorskie murów zamku
• prace zabezpieczające korony murów zamku
• odwodnienie i uporządkowanie nawierzchni dziedzińca
• remont ścieżek i wymiana schodów terenowych i balustrad
• uporządkowanie podjazdu i remont drogi dojazdowej
• wykonanie instalacji monitoringu i iluminacji
• uporządkowanie zieleni na terenie wzgórza zamkowego
• wykonanie nowych przyłączy wodociągowego i kanalizacji sanitarnej
• wykonanie nowych sieci i instalacji elektroenergetycznych i teletechnicznych
dla baszty:
badania archeologiczne i architektoniczne
• prace konserwatorskie, remont metaloplastyki
• wymiana zewn. i wewn. klatki schodowej oraz zadaszenia na poziomie tarasu widokowego
• wykonanie stropu szklanego nad lochem
• wymiana posadzki na tarasie wraz z wykonaniem izolacji przeciwwilgociowej
• zabezpieczenia otworów okiennych
• wykonanie instalacji monitoringu i iluminacji
• wykonanie nowych przyłączy elektroenergetycznych i teletechnicznych
• wymiana schodów terenowych i balustrad
• wykonanie nowej stolarki drzwiowej
• stabilizacja gruntu wokół wieży
• uporządkowanie zieleni i nasadzenia na wzgórzu.

Szersze opracowanie wraz z rysem historycznym znajdziemy na stronie “Rewaloryzacja zamku w Kazimierzu Dolnym“. Stąd warto zacytować fragment: “Zadanie było skomplikowane i trudne ze względu na charakter obiektów oraz ujawniające się w miarę postępu robót nowe odkrycia. Inwestor uzyskał podstawowe pozwolenie na budowę od Starosty Puławskiego w grudniu 2009 r., a w latach kolejnych dziewięć decyzji zmieniających pierwotne pozwolenie oraz ponad 30 decyzji, postanowień i opinii Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.“.

Poniżej ponownie zdjęcie zamku z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

i podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Na powyższych zdjęciach lepiej widać różnice, które były jedną z przyczyn podjętych w ostatnich latach prac remontowych. Jednak historia prac konserwatorskich jest o wiele dłuższa – polecamy artykuł “Historia prac konserwatorskich” – i rozpoczęła się już w roku 1913.

Poniżej znowu zdjęcie z roku 2007 – baszta:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

a na poniższym ujęciu baszta w roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Jeśli poszukamy w sieci danych o wysokości budżetu gminy to znajdziemy w różnych latach kwoty rzędu 30 mln złotych, więc wydatki na rewaloryzację zamku i baszty w kwocie prawie 10 mln złotych, nawet w części dofinansowanych z różnych funduszy celowych, to ogromny wysiłek, który należy docenić zwiedzając te obiekty. Na stronie: “Kazimierz Dolny – zamek i wieża znów otwarte dla turystów; zespół zamkowy na wzgórzu po remoncie” napisano m.in.: “Wzgórze jest udostępnione dla turystów od soboty 18 października 2014 r. i będzie je można zwiedzać w weekendy. W sezonie turystycznym 2015 ma być udostępniane częściej.
….
Rewitalizacja wzgórza zamkowego oraz znajdujących się tam ruin po dawnym królewskim zamku, prowadzona była od 2010 r. Koszt wszystkich wykonanych robót sięga 9,8 mln zł. Gmina dostała na ten cel dofinansowanie – 4,8 mln z funduszy unijnych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego oraz 1 mln zł z ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego.“.

Poniżej zdjęcie zamku z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

I podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

I jeszcze dwa ujęcia od strony południowej – pierwsze z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

I podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Warto zerknąć też do historii zamku np. na stronie: “Zamek” – stąd zacytujemy jedynie ostatni fragment: “W 1655 roku miasto i zamek ogarnia „potop szwedzki” – na zamku przebywa król Karol Gustaw. Z tego czasu zachował się najstarszy wizerunek Kazimierza i zespołu zamkowego – E.J. Dahlberg uwieczniając 7 lutego 1656 oku widok Janowca i wojsk szwedzkich przeprawiających się przez Wisłę, w tle umieszcza szkic „Stadt Casimirz” i górujących nad miastem budowli obronnych. W roku 1657 Szwedzi palą Kazimierz i niszczą zamek.

Próby odbudowania, czy raczej remontu, zamku czynione są za czasów panowania Augusta II po 1700 r. Jeszcze w roku 1707 gościł tu car Piotr Wielki, a jesienią tegoż roku przez dwa miesiące przebywał na zamku król szwedzki Karol XII, lecz tocząca się Wojna Północna ok. 1712 roku zrujnowała budowlę. Schyłek XVIII wieku przyniosły ostateczną zagładę zamku podczas wojny polsko-rosyjskiej w 1792 roku. Wizerunek reliktów budowli z tego okresu uwieczniają w swoich działach malarze: Henryk Münz (1782) i Zygmunt Vogel (1792)

W roku 1806 władze austriackie nakazały rozebrać grożącą zawaleniem Wieżę Zachodnią oraz bliskie runięcia attyki Domu Wielkiego, zasypano również studnię.

Po krótki epizodzie podczas powstania listopadowego, gdy 18 kwietnia 1831 roku „w starej wieżycy zamkowej oparła się dzielnie moskalom setka żołnierzy polskich” zamek pod koniec XIX wieku całkowicie utracił swoje mieszkalno-obronne funkcje – stał się ruiną. Będąc od 1826 roku wraz z miastem własnością skarbu państwa, w roku 1892 decyzją gminy wzgórze zamkowe staje się gminnym pastwiskiem. Ten „sielski krajobraz” z romantycznymi ruinami zwraca uwagę artystów – Jana Franciszka Piwarskiego, Adama Lerue, Napoleona Ordy, Kazimierza Stronczyńskiego, Wojciecha Gersona.

U progu odzyskania niepodległości zaczął być przez społeczeństwo polskie postrzegany jako zabytek. Przed I wojną światową zainteresowało się nim Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości, sporządzając w latach 1913-1914 dokumentację rysunkową jego stanu oraz prowadząc pierwsze prace zabezpieczające sąsiedniej Baszty. Nowe znaczenie zamkowym ruinom nadała prężnie rozwijająca się od początku XX wieku w Kazimierzu kolonia artystyczna, ściągająca do miasteczka wielu wybitnych polskich malarzy tego okresu. Starożytne ruiny stają się inspiracją kazimierskiej bohemy – wieża i zamek pojawiają się w dziełach wielu artystów tego okresu: Wojciecha Ślewińskiego, Kazimierza Rubczaka, Tadeusza Pruszkowskiego, Antoniego Michalaka i innych.

Burza dziejowa drugiej wojny światowej nie zmieniła znacząco stanu górujących nad miastem reliktów średniowiecznej architektury obronnej. Wkrótce po zakończeniu działań wojennych rozpoczął się okres badań i rewaloryzacji kazimierskiego zespołu zamkowego.

 I dwa kolejne ujęcia – pierwsze z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

I podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Bardzo się cieszymy, że efekty prac przy zamku i baszcie mogliśmy podziwiać przy ostatniej wizycie. Podobnie jak w przypadku Zamku Pilcza w Smoleniu  w takim stanie można zamek i basztę w Kazimierzu Dolnym  zaliczyć do Uratowanych Obiektów Zabytkowych w Polsce i polecić je w tej nowej „postaci” do zwiedzania wszystkim fanom zabytków, a zamków w szczególności.

Zapraszamy także na nasz film:

Spacerem przez Grzędę Mirowsko-Bobolicką

Kilka dni temu postanowiliśmy ponownie odwiedzić Mirów i Bobolice, a także przejść ścieżką przez Grzędę Mirowsko-Bobolicką, aby “poszerzyć” nasze postrzeganie tego pięknego zakątka Jury Krakowsko-Częstochowskiej (Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej).

Bobolice'2016
Bobolice’2016

O obu zamkach pisaliśmy już na naszym blogu, więc zachęcamy także do lektury tych wpisów – linki powyżej lub na stronie o niektórych zamkach w Polsce.

Mirów'2016
Mirów’2016

Zamek Bobolice przeszedł ukończoną kilka lat temu rekonstrukcję, natomiast obecnie na zamku w Mirowie trwają prace zabezpieczające i częściowo rekonstrukcyjne. Polecamy w tym miejscu ciekawy artykuł “Zamek Mirów odsłania swoje tajemnice”, w którym napisano kilka słów o planach na przyszłość dla tego obiektu: “Naukowcy na podstawie badań zrekonstruowali wszystkie istotne elementy. Dziś wiadomo, że zamek nie zostanie przykryty dachem, tylko będzie miał tarasy widokowe. Sylweta warowni się nie zmieni, będzie wyglądać jak teraz, poza korektami wynikającymi z konieczności zabezpieczenia murów przed erozją.

Mirów'2016
Mirów’2016

W pełni podzielamy pogląd właściciela zamku – byłego senatora Jarosława Laseckiego – kolejny cytat z artykułu: “Moim marzeniem jest, aby kiedyś pomiędzy zamkami powstał park kulturowy ze ścieżką historyczną, aby przyroda była w niezmiennym kształcie i charakterze, by turyści spacerując pomiędzy zamkami mogli podziwiać piękne krajobrazy i ciekawą roślinność, ale też żeby mogli się wspinać i odpoczywać. Nie chciałbym, aby kiedykolwiek powstała w tej przestrzeni pomiędzy zamkami jakakolwiek zabudowa zagrodowa. A już pod żadnym pozorem budki z “chińszczyzną” czy lodami i piwem wzdłuż gminnej drogi. Na to jest miejsce we wsiach Mirów i Bobolice. Gdyby to się udało, myślę, że zostawilibyśmy dla następnych pokoleń kawał polskiej historii, pięknej natury, które ponad 600 lat temu mogły zachwycić Kazimierza Wielkiego.“.

Warto zapoznać się także z informacjami na tablicy przed zamkiem:

Mirów'2016
Mirów’2016

Przestrzeń na tzw. Grzędzie Mirowsko-Bobolickiej ze wszech miar zasługuje na zachowanie i ochronę. Patrząc na kolejne piękne zakątki, skały i roślinność bardzo wyraźnie odczuwamy ich ponadczasową wartość. Grzęda będąca wałem skalnym pomiędzy zamkami w Mirowie i Bobolicach to bardzo malowniczo ukształtowany zespół majestatycznych ostańców, tajemniczych grot oraz jaskiń. Poniżej pokazujemy tylko niektóre z tych elementów grzędy.

Grzęda Mirowsko-Bobolicka
Grzęda Mirowsko-Bobolicka

Zasoby tego obszaru powinny być pod bezwzględną ochroną, tak aby kolejne pokolenia turystów mogły cieszyć wszystkie zmysły ich urodą o każdej porze roku. Warto wiedzieć, że w jednej z jaskiń grzędy o nazwie Stajnia odkryto najstarsze szczątki ludzkie na terenie Polski. Tutaj drugi link do odkrycia  “Wielkie odkrycie w jaskini Stajnia. Wreszcie mamy szczątki “polskich” neandertalczyków“.

Grzęda Mirowsko-Bobolicka
Grzęda Mirowsko-Bobolicka

Fani zamków na pewno nie będą rozczarowani spacerem po grzędzie, bo nie tylko zamki warto w tym miejscu zobaczyć dokładniej.

Grzęda Mirowsko-Bobolicka
Grzęda Mirowsko-Bobolicka

Ale aby przyciągnąć tu zarówno fanów zamków, jak i wszystkich lubiących po prostu piękne widoki krajobrazowe poniżej zamieszczamy jeszcze jedno zdjęcie zamku w Bobolicach wykonane z jednego z kilku punktów “widokowych”, tzn. takich z których po prostu lepiej można dostrzec ten zamek odbywając spacer po grzędzie.

Bobolice'2016
Bobolice’2016

Naprzeciw zamku, pod lasem zainstalowano dwie ławki, z których roztacza się piękny widok na Zamek Bobolice:

Bobolice'2016
Bobolice’2016

Warto te miejsca odwiedzić nawet przy pozornie brzydkiej pogodzie, gdyż nadchodzące burze lub po prostu ciemne chmury tworzą niesamowity nastrój. Pamiętajmy jednak o zachowaniu odpowiedniego stopnia bezpieczeństwa w takich warunkach.

Mirów'2016
Mirów’2016

Zapraszamy też do obejrzenia naszego filmu – najlepiej na pełnym ekranie:

Oblężenie Janowca – majówka’2016 z zabytkami w tle

Pomimo chwilami kapryśnej pogody turyści, którzy odwiedzili w tym roku Janowiec mogli poczuć się jak uczestnicy bardzo ciekawej wycieczki w przeszłość.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Naszym zdaniem ze względu na swoje położenie, szczególnie dedykowane imprezom plenerowym, zamek w Janowcu to znakomite miejsce zarówno na indywidualny czy zbiorowy wypoczynek z odrobiną (całkiem sporą) historii w tle. Jego gospodarz – MUZEUM NADWIŚLAŃSKIE W KAZIMIERZU DOLNYM – przy współudziale grup rekonstrukcyjnych z całej Polski przygotowali w tym sezonie bardzo atrakcyjny program.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

My byliśmy tam ledwie parę godzin i zobaczyliśmy jedynie mały fragment kilkudniowej imprezy.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Zainteresowanie zarówno prezentacjami grup rekonstrukcyjnych, jak i przy okazji niejako kiermaszem ludowym było duże. Było więc coś dla ducha i dla ciała – zarówno na miejscu, jak i do nabycia na późniejsze okazje.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Sceneria podkreślana przez szybko nadchodzące burzowe chmury i jednocześnie świecące słońce to wymarzona okazja do zrobienia pamiątkowych zdjęć podkreślających piękno miejsca.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Otoczenie zamku w soczystej zieleni, choć jeszcze niezbyt szczelnie zasłaniającej obiekt, pozwoliło wykonać nam fotografie z miejsc mniej oczywistych i rzadziej wykorzystywanych.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Wielbicieli ujęć tzw. czerwonej cegły i innych fragmentów zachowanych ruin na pewno ucieszyła możliwość dokładniejszego przyjrzenia się i uwiecznienia na fotografiach czy filmach tych elementów zabytku.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Jedna rzecz która nas trochę zdziwiła to podejście niektórych “turystów” do zakupu biletów wstępu na teren zamku. Ostentacyjne cwaniactwo w tym względzie to niestety przejaw kultury niektórych osób, zapewne traktujących wejście na teren zabytku jak wejście do supermarketu.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Cóż więcej dodać? Chyba jedynie retorycznie postraszyć takich “turystów” kontrolą biletów przez upiory z przeszłości… i mandatem dla poczucia bezkarności oraz ośmieszeniem przywary skąpstwa. Czy jednak coś takiego do nich w ogóle może dotrzeć?

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Poniżej minigaleria z udziałem członków grup rekonstrukcyjnych ubarwiających pobyt w Janowcu.

Podobnych imprez w całym kraju było bardzo wiele i to bardzo dobrze aby do scenerii obiektów zabytkowych przyciągać wszystkie pokolenia na spotkania z pięknem, historią, czy bardziej ogólnie z dorobkiem naszych przodków – naszym wspólnym dziedzictwem.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Już niedługo noc muzeów – dla oszczędnych dobra okazja do zobaczenia wielu obiektów bez konieczności zakupu biletów wstępu, dla innych możliwość zobaczenia obiektów normalnie niedostępnych. Tak czy inaczej maj to bardzo dobry czas na zwiedzanie czy po prostu przebywanie w pięknych okolicznościach natury.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Polska ma bardzo wiele do zaoferowania turystom. My od wielu lat staramy się takie ciekawe i piękne miejsca pokazywać, aby zachęcić wszystkich odwiedzających nasze strony internetowe choćby do chwilowej rezygnacji z ciepłych kapci i spędzania czasu bardziej aktywnie, przy okazji niejako do poznawania własnego kraju w sposób bezpośredni, własnymi zmysłami, bólem mięśni po długim spacerze i zmoczonymi włosami po majowej nawałnicy.

Janowiec'2016
Janowiec’2016

Takie chwile zostają nam najdłużej w pamięci i są znakomitą zachętą do kolejnych wypraw w mniej znane okolice bliższe i dalsze.

Więcej zdjęć z Janowca można obejrzeć na naszej albumowej stronie: http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-1.php

Zapraszamy do obejrzenia naszego krótkiego filmu:

Olsztyn – odkrywanie uratowanych obiektów zabytkowych i innych ciekawych miejsc podczas letniego spaceru

Poprzednio byliśmy w Olsztynie w roku 2009 – zdjęcia z tej wizyty możecie znaleźć tutaj. Wtedy chcąc utrwalić na fotografiach wnętrza zamkowe natknęliśmy się na pewną zaporową informację w kasie zamku – fotografowanie wnętrz to wydatek 50 zł. Na szczęście od tego czasu sytuacja w większości polskich muzeów zmieniła się korzystnie dla turystów i na zakazy fotografowania (czy opłaty) można już natrafić w bardzo nielicznych obiektach, które albo ze względów organizacyjnych albo ze względu na “kultywowanie” przez ich kierownictwo “starych” wręcz archaicznych tradycji nieprzyjaznych turystom  nie pozwalają na fotografowanie nawet bez lamp błyskowych w swoich wnętrzach.

Olsztyn'2015
Olsztyn’2015

Pierwsze kroki skierowaliśmy więc w stronę zamku, aby sprawdzić czy fotografowanie we wnętrzach będzie możliwe. Okazało się, że duch nowoczesności w tej kwestii dotarł także do tego obiektu, więc poniżej możemy pokazać zdjęcia z zamkowych wnętrz. Poniżej sklepienie kryształowe refektarza widziane znad tej sali.

Olsztyn'2015 - sklepienie kryształowe nad refektarzem
Olsztyn’2015 – sklepienie kryształowe nad refektarzem

Poniżej refektarz zamkowy ze sklepieniem kryształowym.

Olsztyn'2015 - refektarz zamkowy ze sklepieniem kryształowym
Olsztyn’2015 – refektarz zamkowy ze sklepieniem kryształowym

Warto wspomnieć, że olsztyński zamek, obecnie Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie wychodzi do turystów, także tych jedynie wirtualnych z bardzo ciekawą ofertą w postaci Wirtualnego Muzeum Warmii i Mazur. Era Intranetu daje więc okazję aby często skrywane w magazynach zbiory pokazywać wszystkim chętnym za pośrednictwem tego powszechnie dostępnego medium. To bardzo dobry pomysł i oby takie udostępnianie wszystkich zbiorów stało się jak najszybciej standardem w działalności muzealnej w Polsce.

Poniżej minigaleria eksponatów i wystaw z zamkowych wnętrz:

W pobliżu zamku trafiliśmy na uratowany obiekt Restauracji Casablanca – z tej strony krótki opis obiektu: “Obecna parcela zabudowana od połowy XIX wieku, początkowo była siedzibą burgrabiego wspomnianego zamku. Po przekazaniu na potrzeby wojska terenów dawnej wolnizny zamkowej, parterową willę przeznaczono dla oficerów. W 1907 doszło tu do morderstwa majora Augusta von Schonebecka na tle miłosnym. Po tych wydarzeniach ówczesne wojsko pozbyło się budynku, który przeszedł we władanie Ernsta Haricha, właściciela drukarni drukującej Allensteiner Zeitung. Harich rozebrał budynek i w 1913 roku wybudował obecny. Po II Wojnie Światowej Casablanca przeszła pod władanie olsztyńskich wojewodów, którym służyła do 1950. Wtedy historia zatoczyła koło i miejsce ponownie przeszło pod jurysdykcję wojskową. Od tamtej pory działało w nim między innymi kasyno wojskowe, z którego budynek jest najbardziej znany, ale również Biblioteka Wojskowa. Wtedy też utrwaliła się obecna nazwa Casablanca. Po opuszczeniu Casablanki przez wojsko zaczął się powolny rozpad budynku, który został zahamowany dopiero w 2011 roku. Restauracja obiektu, pod okiem konserwatora zabytków, przebiegała ze szczególną starannością aby oddać styl epoki, przywrócić wnętrzom ich pierwotny charakter i tchnąć w Casablankę nowe życie. Prace restauratorskie zostały przeprowadzone ze szczególną dbałością o zachowanie prawdy historycznej z szacunkiem dla każdego detalu.”

Kilka zdjęć uratowanego obiektu poniżej:

Chociaż centrum Olsztyna zmaga się obecnie z budową torów tramwajowych to budynek Nowego Ratusza trzyma się dzielnie:

Olsztyn'2015 - Nowy Ratusz
Olsztyn’2015 – Nowy Ratusz

Aby więc od strony zamku dojść do kolejnego uratowanego obiektu – Kamienicy Naujackiej – podążyliśmy wśród ogrodzeń placu budowy w stronę ulicy Dąbrowszczaków.

Kamienica Naujacka
Kamienica Naujacka

Teraz mieści się tam Miejski Ośrodek Kultury.

Ulica Dąbrowszczaków to dość gęste skupisko zabytkowych budynków – zerknijcie tutaj po szczegóły. Poniżej kilka zdjęć budynków przy tej ulicy.

Olsztyn'2015
Olsztyn’2015

15_Olsztyn_518

Kilka obrazków ze Starego Miasta w poniższej minigalerii:

Kiedy postanowiliśmy trochę odpocząć w jednym z ogródków kawiarni na starówce olsztyńskiej przy stoliku obok przysiadł się anonimowo, bo dane personalne ustaliliśmy już po powrocie do domu z strony Fundacji Borussia, profesor Robert Traba. Rozmowa była bardzo interesująca i w jej wyniku postanowiliśmy odwiedzić coraz bardziej znane miejsce w Olsztynie – zabytkowy dom oczyszczeń Bet Tahara, który został zaprojektowany przez znanego architekta Ericha Mendelsohna (1887–1953). Poniżej kilka naszych zdjęć tego obiektu:

W swoim kilkugodzinnym spacerze doszliśmy też do imponującego Kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie. Kilka zdjęć tego obiektu w poniższej minigalerii:

Cały dzień w Olsztynie to jednak stanowczo za mało aby zobaczyć wszystkie ciekawe miejsca tej pięknej aglomeracji. Na koniec dnia trafiliśmy jeszcze nad brzeg jednego z wielu jezior jakie w granicach miasta natura malowniczo rozmieściła – a dzięki m.in. programom unijnym mieszkańcy Olsztyna mają tu znakomitą bazę rekreacyjno-sportową.

Olsztyn'2015 - Jezioro Ukiel
Olsztyn’2015 – Jezioro Ukiel

Warto więc do Olsztyna przyjechać przynajmniej na trochę, ale lepiej na dłużej, aby zobaczyć więcej niż my podczas tego jednodniowego wypadu. Aby dodatkowo Państwa do tego zachęcić zapraszamy jeszcze na nasz film: