Archiwa tagu: zabytki

Uratowane wzgórze zamkowe w Sochaczewie zaprasza nie tylko do zwiedzania

Kiedy w 2005 roku odwiedziliśmy wzgórze zamkowe w Sochaczewie wyglądało ono bardzo malowniczo z pewnej odległości:

Wzgórze zamkowe w Sochaczewie'2005
Wzgórze zamkowe w Sochaczewie’2005

Z bliska widok był trochę mniej malowniczy:

choć nie pozbawiony uroku.

Projekt zabezpieczenia wzgórza zamkowego był gotowy od 2009 roku i już w tej fazie wzbudzał wiele emocji. Wtedy myślano już także o ewentualnej odbudowie – krótki cytat ze wskazanej strony:
Aby w ogóle zatem móc myśleć o odbudowie obiektu należało w pierwszej kolejności podjąć się zabezpieczenia zagrożonego zabytku. Planowaną, ratunkową interwencję można zatem traktować jako pierwszy-niezbędny krok w procesie zakładanego podniesienia zamku z ruiny, o co oczywiście zabiegać będziemy w dalszej perspektywie. W samych zapisach projektowych ewentualna odbudowa jest zresztą uwzględniona. … Zabezpieczenia skarp zostały zaprojektowanie ze znaczną nadwyżką wytrzymałości-tak, aby były w stanie unieść ciężar przyszłej kubatury (odbudowy). Poza tym jak już wspominałem pozostawiono 2 metry od powierzchni wzgórza bez żadnych zabezpieczeń i o łagodnym nachyleniu skarp specjalnie po to, aby umożliwić budowlaną oraz archeologiczną interwencję.“.

Ale trzeba tu podkreślić bardzo ważną rolę stowarzyszenia “Nasz Zamek“, o którego trudnych początkach warto przeczytać na tej stronie. Powyższe zdjęcia wykonaliśmy 15-05-2015, a niecały tydzień wcześniej  9 maja 2005 r. odbyło się pierwsze spotkanie ws. organizacji badań archeologicznych na Wzgórzu Zamkowym w Sochaczewie. Jak napisano na stronie stowarzyszenia: “Nasze Stowarzyszenie jest powstałą w 2006 r. organizacją, stworzoną przez aktywnych ludzi, pragnących działać w obszarze historii oraz dziedzictwa kulturowego Sochaczewa i ziemi sochaczewskiej. U podstaw powołania Stowarzyszenia legła chęć podjęcia działań badawczych i ratowniczych dla ruin Zamku Książąt Mazowieckich w Sochaczewie. “.

Polecamy lekturę stron Stowarzyszenia “Nasz Zamek” wszystkim zainteresowanym ratowaniem obiektów zabytkowych w Polsce. Warto tę lekturę zacząć od notek o ludziach je tworzących,  gdyż to dzięki takim aktywnym i zaangażowanym osobom możliwe jest to, co inni uważają za niemożliwe. Szkoda, że kalendarium kończy się wpisem z roku 2010, choć są też inne wpisy spoza kalendarium z lat późniejszych.

Obszerny wpis o dziejach zamku w Sochaczewie autorstwa Łukasza Popowskiego (obecnego prezesa Stowarzyszenia “Nasz Zamek”) polecamy do lektury na stronie: “Tajemnice zamku w Sochaczewie“. Zachęcamy także do lektury historii zamku na tej stronie.

11 listopada 2013 wzgórze zamkowe zostało otwarte po zakończeniu kilku etapów prac. W tym czasie, jak napisano we wskazanym artykule: “w pierwszej kolejności trzeba zająć się najbliższym otoczeniem pięknego dziś wzgórza. Jego uroda, podkreślona wielokolorowymi nasadzeniami bluszczu na stokach, zdobna w funkcjonalne podejścia i podjazdy dla osób niepełnosprawnych, zbyt kontrastuje z rozlatującymi się chodnikami parku, a przede wszystkim obskurną, zaniedbaną i nieużytkowaną od kilku lat muszlą koncertową. … Ów kontrast wzbudził żywą dyskusję naszej społeczności. Niestety, wniosek do Budżetu Obywatelskiego o rozbiórkę muszli i stworzenie w jej miejscu miejskiego placu nie został zakwalifikowany pod głosowanie jako przekraczający koszt 1 miliona złotych“.

Podczas naszej ostatniej wizyty (30.09.2017) na wzgórzu zamkowym widok na otoczenie zamku był taki:

Sochaczew'2017 - muszla koncertowa pod wzgórzem zamkowym.
Sochaczew’2017 – muszla koncertowa pod wzgórzem zamkowym.

Byłoby faktycznie dobrze, gdyby otoczeniem zamku zajęto się całościowo, aż do obszarów sąsiadujących z rzeką Bzurą – mapka z zamkiem poniżej:

Jak można przeczytać na stronie: “Przed kilku laty założono tuż pod wzgórzem zamkowym tor motocrossowy, dewastując otoczenie zabytku. Nie pytano o zdanie wojewódzkiego konserwatora zabytków, nie mówiąc już o uzyskaniu niezbędnych zezwoleń. Budując dojazd do toru podcięto w kilku miejscach zbocza wzgórza, powodując powstanie nowych obrywów. Samo wzgórze zamkowe zeszpecono, ustawiając kilkanaście żelaznych słupków, połączonych bezkształtną podmurówką. Przypuszczalnie, miało to być ogrodzenie. Wiodące na wierzchołek wzgórza schody zaopatrzono w barierę z grubych rur i kątownika. W latach 1988 – 1989 Miejski Dom Kultury rozbudował znajdującą się na Podzamczu muszlę koncertową. Ozdobiono ją ceglanymi blankami i blaszanymi wieżyczkami, mającymi ponoć nawiązywać do architektury średniowiecza. Tymczasem obiekt przybrał wygląd kiepskiej dekoracji do przedstawienia w prowincjonalnym teatrze amatorskim, stał się uosobieniem kiczu.

Zamek w Sochaczewie – to obiekt in sensu stricto nieszczęśliwy, niszczony sukcesywnie przez historię oraz przez ludzką głupotę i zaniedbanie. W latach siedemdziesiątych naszego wieku obsunęła się jedna ze ścian wschodniego skrzydła warowni. Istnieją poważne podstawy do obaw, iż z czasem ulegną również zniszczeniu nawet lepiej zachowane partie zamku, pozbawione od wielu lat konserwacji. Jedynym ratunkiem dla ruin jest likwidacja tutejszego toru motocrossowego i jak najszybsze podjęcie prac konserwatorsko-budowlanych. Nie stać na nie jednak miasta Sochaczewa, na którego obszarze stoi zabytkowy obiekt. Być może ratunek dla sochaczewskiego wzgórza jest blisko. Ruinami zamku zainteresowane jest bowiem Stowarzyszenie Odnowy Sochaczewa “Zamek”, które ma zamiar podjąć działania na rzecz ratowania obiektu dla przyszłych pokoleń Sochaczewian.“. – tak napisano około 2001 roku.

O problemach przy realizacji prac ratunkowych przy wzgórzu też było głośno – warto zajrzeć do artykułu “Co z tym zamkiem?“, następnie do opisu prac naprawczych tutaj “Po majówce rusza naprawa wzgórza zamkowego w Sochaczewie“.

Kolejne zdjęcia z naszej wizyty na zamku poniżej:

Warto dodać, że zamek jest częścią nowego Szlaku Książąt Mazowieckich. Zachęcamy do lektury ciekawego wywiadu z Łukaszem Popowskim z grudnia 2015 roku – “Zamek po mazowiecku“, w którym kilka zdań także o perspektywie odbudowy: “Od początku prac projektowych związanych z zabezpieczeniem ruin, przewidywano w przyziemiu zachodniego skrzydła odtworzenie czterech izb z przeznaczeniem na cele muzealne. Z uwagi na dużą ilość zachowanej zabytkowej substancji relatywnie niewielkim nakładem prac, uzyskalibyśmy zadowalający efekt. Odtworzone przestrzenie mogłyby służyć do zapoznawania się z dziejami zamku i miasta, pozwoliłyby organizować ważne dla lokalnej społeczności wydarzenia. Stworzyłoby to warunki do ciekawej promocji miasta. Dzięki temu wróciłoby pozytywne oddziaływanie zamku, co zawsze miało miejsce i było procesem naturalnym.“.

Ale ruiny zamku w Sochaczewie to także miejsce na zwykłe spotkania mieszkańców lub turystów, a także mniej oczywiste uroczystości prywatne np. śluby – a w tym zakresie zachęcamy do lektury artykułu “Pierwszy ślub na zamku!“, z którego krótki cytat: “Cieszymy się, że od momentu zabezpieczenia pozostałości najcenniejszego sochaczewskiego zabytku, coraz więcej ważkich wydarzeń odbywa się właśnie w murach warowni. Już nie tylko imprezy plenerowe, jak choćby Zawisza Czarny nad Bzurą, nie tylko uroczyste sesje Rady Miejskiej, ale również tak istotna z punktu widzenia każdego człowieka uroczystość jaką jest zawarcie związku małżeńskiego. Te wszystkie okoliczności są dla nas wyjątkową nagrodą za ponad 10 lat ciężkiej pracy, której celem było nie tylko przebadanie i uratowanie ruin zamku, ale przede wszystkim zmiana postrzegania obiektu przez mieszkańców Sochaczewa. W naszych planach zabytek, ze stojącej u progu samoistnej destrukcji, zaniedbanej i zapomnianej ruiny, stać miał się „Naszym Zamkiem”, zamkiem Nas Wszystkich, czyli sochaczewian. Jeżeli dziś mieszkańcy miasta już są gotowi zawierać w zamkowych murach związki małżeńskie, to chyba można przyjąć, że ten najtrudniejszy cel realizuje się właśnie na naszych oczach.” – to chyba najlepsze podsumowanie tego co z tym pięknym miejscem udało się zrobić dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności i aktywności zwykłych ludzi kochających swoją lokalną ojczyznę.

Zapraszamy na nasz krótki film z tego miejsca:

Pałac Branickich i park w Białymstoku pięknieje

W Białymstoku byliśmy poprzednio w 2003 roku. Wtedy udało nam się zobaczyć Wielką Aulę (Aula Magna), która obecnie jest jeszcze zamknięta z powodu remontu. Poniżej kilka zdjęć z tamtego okresu.

Termin zakończenia remontu auli był przewidywany na koniec bieżącego roku (2017), więc aby zobaczyć  te piękne wnętrza należy przed wizytą dowiedzieć się czy Aula Magna będzie już dostępna dla turystów. A z tego co napisano na tej stronie wynika, że na remont auli i kaplicy przeznaczono ponad 3 mln złotych, a prace te są częścią większego projektu “Spacer w przeszłość“, który obejmie: “przywrócenie dawnej świetności zabytkowym przestrzeniom Pałacu Branickich w Białymstoku, poddanie zabiegom rewitalizacyjnym i konserwatorskim pozostających w złym stanie technicznym pomieszczeń, dekoracyjnych elementów architektonicznych, malowideł oraz zabytków ruchomych, udostępnienie zwiedzającym piwnic w korpusie głównym Pałacu. Zakres obejmuje też dostosowanie obiektu do potrzeb osób z niepełnosprawnościami”. Zakończenie całości prac przewidziano na 30.09.2018.

Poniżej kilka zdjęć z wnętrz pałacu wykonanych podczas naszej sierpniowej wycieczki.

Największe zmiany zaszły od naszej poprzedniej wizyty w Ogrodach Branickich. Na tej stronie warto przeczytać o “Najnowszych wynikach badań dotyczących historii Ogrodu Dolnego”. Poniżej aktualny widok ogrodów z pierwszego piętra pałacu.

Białystok'2017 - ogrody
Białystok’2017 – ogrody

Jak można przeczytać w Wikipedii: “Zespół pałacowo – parkowy Branickich w Białymstoku zwany także Wersalem Podlasia, a także bywa określany mianem Polski Wersal czy Wersalem Północy stanowią liczne zabudowania i ogrody. Park ze względu na nierówną rzeźbę terenu usytuowany jest na dwóch parterach (poziomach): górnym i dolnym. Część górna ogrodu miała kształt regularnego czworoboku i stykała się bezpośrednio z pałacem. Liczne fontanny, klomby, nadawały jemu wygląd i charakter ogrodu francuskiego[.
Część dolna, o typie angielskim, obfitowała w altanki, pawilony, belwedery i promenady – bulwary. Aktualnie noszące nazwy Bulwarów Kościałkowskiego i Tadeusza Kielanowskiego. Oprócz ogrodu głównego do parku należało kilka drobniejszych ogrodów kwiatowych oraz sadów. Wśród ozdób parkowych znajdowały się pomniki, posągi, figury, wodospady, sadzawki, a także dwie oranżerie. Przeznaczone były dla egzotycznych roślin takich jak m.in.: ananasy, brzoskwinie, cytryny, daktyle, figi, pomarańcze, wawrzyny, morwa, imbir, morele. Park i poszczególne ogrody urządzało wielu inżynierów i ogrodników, między innymi planista ogrodu wersalskiego André Le Nôtre, jak również architekt (ogrodnik) Pierre Ricaud de Tirregaille.
Podział parku na ogród górny i dolny, z rozwiniętym systemem wodnym oraz zespołem kamiennych rzeźb zachował się do dziś. Osią kompozycji jest aleja główna, wzdłuż której urządzono osiem bukszpanowych, strzyżonych parterów dywanowych, wysypywanych białym i czerwonym piaskiem. Wzdłuż alei ustawione są na postumentach kamienne rzeźby, naprzemiennie – rzeźby figuralne: (Diana I, Diana II, Wenus, Flora, Akteon, Adonis, Apollo, Bachus) i wazony. Główną aleję kończy most flankowany.
Po południowej stronie salonu parterowego, usytuowany jest dawny boskiet z alejkami, kontynuującymi osie widokowe i kompozycyjne części parterowej. Na zakończeniu głównej osi poprzecznej, przy murze ogrodzenia – zrekonstruowany został pawilon włoski. Tylna ściana pawilonu przepruta jest trzema prostokątnymi, zakratowanymi otworami (przez które niegdyś oglądano rozległy widok na zwierzyniec danieli). Taras górny, otoczony od strony parterów bukszpanowych balustradą tralkową, wzmocniony jest murem oporowym biegnącym wzdłuż kanału w kształcie litery “L”
“.

Poniżej zdjęcie ogrodów i pałacu:

Białystok'2017
Białystok’2017

To w zasadzie salon ogrodowy, o którego rewaloryzacji napisano na tej stronie: “Salon parterów, przylegający do elewacji ogrodowej pałacu, jest najokazalszą częścią założenia ogrodowego.

Zakres prac rewaloryzacyjnych na ternie salonu obejmował budowę infrastruktury technicznej (przyłączy i instalacji: elektrycznej, wodociągowej, kanalizacji deszczowej, systemu nawadniania oraz przepompowni), całkowitą wymianę nawierzchni na żwirową (HanseGrande), generalny remont istniejącego muru oporowego z częściową jego przebudową oraz odtworzenie Pawilonu pod Orłem, 4 fontann, 6 kamiennych ławek i prawie 280 mb kamiennej balustrady okalającej salon od strony kanału (Rodex sp. z o.o., Białystok). W ostatnim etapie wytyczono 8 haftowych parterów i obsadzono je bukszpanowym wzorem, a ich bordiury 10 tysiącami sadzonek kwiatów jednorocznych i bylin, znanych już w XVIII w. W rabatach brzeżnych zasiano trawę i posadzono 16 stożków grabowych (Park-M, Stary Sącz). Po zakończeniu nasadzeń ustawiono na terenie salonu 80 drzewek kubłowych (56 pomarańczy i 24 laury), a w alei głównej – zespół 16 kamiennych rzeźb ogrodowych (po konserwacji Michała Jackowskiego, Białystok), stanowiących jedynie niewielką część osiemnastowiecznej dekoracji rzeźbiarskiej Ogrodu Branickich.

Na tle zachowanych w Polsce osiemnastowiecznych rzeźb ogrodowych zespół białostocki, mimo że liczebnie zubożony, jest po warszawskim Ogrodzie Saskim drugim co do wielkości. Bezpośrednich pierwowzorów rzeźb białostockich należy szukać wśród rzeźb francuskich epoki Ludwika XIV, odwołujących się do ogólnie znanych i podziwianych posągów antycznych. 18 rzeźb na postumentach (10 figuralnych i 8 waz) znowu zdobi aleję główną salonu parterów. Dwie rzeźby Sfinksów z puttami, stanowiące integralną część balustrady, tworzą bramę prowadzącą na most. Zgodnie z osiemnastowieczną zasadą rzeźby ustawiono naprzeciw siebie parami, a figury w rzędzie – na przemian kobieca i męska.“.

Efekty tych prac zachwycają turystów. Także i my nie mogliśmy się oprzeć aby z prawie każdego punktu fotografować i filmować. Poniżej jeszcze kilka ujęć z naszej wycieczki.

Także Brama Wielka, zwana „Gryfem”, przez którą po powiadomieniu ochrony domofonem można wjechać na parking pod pałacem, została poddana pracom remontowym – można o tym przeczytać na tej stronie: “Prace remontowe w kordegardach wnętrzach Bramy trwały w latach 2009-2010 (Budpol Sp. z o.o., Białystok). Obecnie wnętrza Bramy oraz pawilonów w ogrodzeniu przeddziedzińca zostały zaadaptowane na potrzeby Multimedialnego Centrum Informacji Turystycznej.“. Zdjęcia bramy poniżej:

 

Na koniec jeszcze zdjęcia pałacu od strony bramy wjazdowej:

O obszernej historii Pałacu Branickich można przeczytać na stronie Wikipedii, z której zacytujemy jedynie fragment o najnowszych dziejach: “I wojnę światową pałac przetrwał bez większych zniszczeń. Mieścił się tu między innymi szpital polowy. Po wojnie pałac był siedzibą urzędu wojewódzkiego i rezydencją wojewody. Przez krótki okres podczas wojny polsko-bolszewickiej pałac był także siedzibą Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski.
W 1944 roku pałac został w 70 procentach zburzony przez wycofujących się Niemców. Dużą część z tego, co pozostało, zniszczyła w tym samym roku Armia Czerwona. Pałac odbudowano w latach 1946–1960 pod kierunkiem inż. Stanisława Bukowskiego i inż. Władysława Paszkowskiego, nawiązując do stanu z XVIII wieku. Pośpiech, z jakim przeprowadzono prace, nie pozwolił jednak na zebranie pełnej dokumentacji, rekonstrukcja wnętrz jest więc niezbyt wierna. I tak na przykład sala konferencyjna zyskała zieloną tonację, mimo że oryginalnie była biała z bogatymi złoceniami. Do 1990 roku odbudowano Pawilon Toskański i kaplicę pałacową z kopułą i kopiami prac Augustyna Mirysa. We wrześniu 2006 roku, po 200 latach przywrócono na bramie pałacowej herb Branickich Gryf. W czerwcu 2011 roku ukończono rekonstrukcję Pawilonu pod Orłem, który dawniej pełnił rolę woliery.
Aktualnie trwają prace rekonstrukcyjne ogrodów barokowych, by przywrócić je do stanu z XVIII wieku. W tym celu przeprowadzono prace archeologiczne i badania dawnych planów i opisów z epoki. Rekonstrukcja ogrodów trwała do 2012 roku. Planowane jest odbudowanie Pawilonu Chińskiego, Bramy do Zwierzyńca Jeleni, a także wycięcie wysokich drzew znajdujących się wzdłuż południowo-wschodniego boku ogrodów i odtworzenie tam bosketów.
Obecnie w pałacu ma siedzibę rektorat Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.”

Więcej zdjęć można zobaczyć na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej, na której także znajdziecie Państwo kilka innych miejsc w Białymstoku wartych zobaczenia.

Zachęcamy do odwiedzin Białegostoku, w którym zabytki stają się efektownym produktem turystycznym, a mówiąc prościej – powracają do dawnej świetności i stają się zadbaną atrakcją turystyczną.

Zapraszamy także na nasz film:

Prawie tysiąc lat na brzegu rzeki – Drohiczyn

Nasza ponowna wizyta w Drohiczynie nie trwała zbyt długo, ale udało nam się odwiedzić przede wszystkim Górę Zamkową, z której roztacza się przepiękny widok na przełom rzeki Bug.

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Jak można przeczytać na stronie “BUG RAJEM DLA TURYSTY” wśród wielu projektów i prac związanych z  inwestycjami w produkty turystyczne o znaczeniu ponadregionalnym  na Górze Zamkowej “wykonano tarasy widokowe, utwardzenie dojść i ścieżek, wykonanie zabezpieczeń (balustrady), wykonanie małej architektury (ławki, kosze itp.).
Góra Zamkowa to dawne grodzisko, dziś wspaniały punkt widokowy na Dolinę rzeki Bug. Wzniesiona o kilkadziesiąt metrów ponad poziom Bugu. Na jej szczycie znajduje się obelisk z 1928 roku, upamiętniający 10 rocznice odzyskania niepodległości. Dlatego konieczne było wykonanie zabezpieczeń i tarasu widokowego zapewniającego bezpieczeństwo dla turystów.”.

Cieszy nas bardzo, że lokalne społeczności mobilizują się i robią rzeczy może drobne, ale od dawna bardzo potrzebne nie tylko dla turystów, ale także dla nich samych.

Poniżej zdjęcie Góry Zamkowej z niższego punktu widokowego.

Drohiczyn'2017 - Góra Zamkowa
Drohiczyn’2017 – Góra Zamkowa

Historię Drohiczyna znajdziemy na wielu stronach internetowych, jednak długie kalendarium wydarzeń polecamy z Wikipedii, poniżej jedynie krótki fragment:

Poniżej zdjęcie Drohiczyna z drugiego brzegu Bugu w rejonie przeprawy promowej:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

i ujęcie z innego miejsca:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Pięknie graficznie opracowaną historię Drohiczyna wraz opisem turystycznych atrakcji polecamy przeczytać na tej stronie, z której krótki cytat o pochodzeniu nazwy miasta: “Jest kilka teorii co do pochodzenia nazwy Drohiczyna. Według jednej z nich nazwa miasta pochodzi z połączenia dwóch słów: droga i czyn. Inna zaś sugeruje wywodzenie się nazwy od imienia Drogita (Drohita).“.

Za Wikipedią zacytujemy też spis zabytków:

  • Grodzisko na Górze Zamkowej
  • Zespół klasztorny jezuitów
    • Katedra Trójcy Przenajświętszej z lat 1696–1709 w stylu barokowym. Pierwotny kościół ufundował Władysław Jagiełło w 1392. W 1657 przekazano parafię zakonowi jezuitów, którzy wybudowali istniejący dziś kościół. Po kasacie jezuitów parafię przekazano zakonowi pijarów. Kościół zniszczono w czasie I wojny światowej w latach 1914–1918. Odbudowany w 1919. Zdewastowany w latach 1939–1940 (szczególnie wnętrze). Zachował się późnogotycki krucyfiks, barokowa rzeźba Chrystusa Frasobliwego, chrzcielnica późnorenesansowa z pocz. XVII w., rokokowa monstrancja z 1786 r., obraz św. Trójcy z XVII w. w ołtarzu głównym,
    • Klasztor jezuitów z lat 1729–1744 w stylu barokowym na planie podkowy pod kierunkiem jezuity Jakuba Ruoffa (obecnie Kuria Biskupia).
    • Kolegium jezuitów (budowa: 1746–1751) według projektu Wincentego lub Wojciecha Rachetti i fundacji superiora klasztoru o. Stefana Kuczyńskiego (1704–1773). W XVIII wieku Collegium Nobilium. Spalone w czasie I wojny światowej. Obecnie Seminarium Duchowne.
  • Zespół klasztorny franciszkanów
    • Kościół pw. Wniebowzięcia NMP (budowa: 1682–1715) z ołtarzem głównym z 1762, według tradycji zbudowany w miejscu drewnianego kościoła z 1400 fundacji wojewody Mikołaja Nasuty. Pierwsza potwierdzona wzmianka w źródłach o kościele pojawiła się w 1470 r. Budowa obecnego barokowego kościoła rozpoczęła się w 1682 r. ze składek miejscowej szlachty. Zakrystia od północy z 1682 r. i skarbczyk od południa wybudowany w 1734 r. jako drohickie archiwum ksiąg ziemskich. We wnętrzu Kaplica Loretańska z 1695 r. z ołtarzem rokokowym z 1774 r. oraz stiukowy rokokowy ołtarz główny z 1762–1764. Ołtarze przy filarach tęczowych z lat 1770–1774. Lewy z obrazem Wizja św. Antoniego z 1775 r., prawy z obrazem św. Franciszka z 1774 r. Na filarze tęczowym od południa ołtarz klasycystyczny z 1780 r. W zamknięciu nawy północnej relikty murowanego ołtarza barokowego z XVIII w. Kościół zniszczono w czasie II wojny światowej, do kultu przywrócony w 1949.
    • dzwonnica z ok. 1770, w stylu późnobarokowym według proj. Kazimierza Kamieńskiego
    • klasztor franciszkanów (budowa 1737–1751) zbudowany z funduszy chorążego ziemi bielskiej Marcina Kuczyńskiego (1663–1751). Po kasacie po powstaniu listopadowym w 1832 mieściły się w nim koszary. W 1889 przebudowany na szkołę. Obecnie pozbawiony cech stylowych.
    • stróżówka z XVIII w.
    • oficyna z XVIII w., ob. dom, ul. Kraszewskiego 4
  • Zespół klasztorny benedyktynek
    • Kościół benedyktynek pw. Wszystkich Świętych z lat 1734–1738 w stylu późnobarokowym, projekt: Jakub Fontana, fundacja Wiktoryna Kuczyńskiego (1668–1737) i Marcina Kuczyńskiego. Pierwszy drewniany kościół ufundował w 1623 roku wojewoda Wojciech Niemira. Został zniszczony przez Szwedów w 1657 roku i odbudowany w 1659. Obecny kościół konsekrowano w 1744 roku. W 1854 roku władze rosyjskie zamknęły kościół. Odzyskano go w 1918 roku i od 1930 służył jako kościół szkolny. Podczas okupacji rosyjskiej w latach 1939–1941 służył jako szalet. W latach okupacji niemieckiej 1941–1944 funkcjonował jako parafialny. W 1957 roku objęły go benedyktynki wypędzone z Nieświeża. Wewnątrz kościoła znajdują się trzy rzeźby barokowe, monstrancja z 1780 r., obraz św. Benedykta z pocz. XVII w. i krucyfiks z 1 poł. XVIII w. z niezachowanego barokowego ołtarza głównego.
    • Klasztor benedyktynek – W drewnianym budynku poprzedzającym obecny w 1709 i 1714 roku funkcjonował szpital dla ofiar zarazy. Murowany klasztor w stylu barokowym wybudowano w latach 1734–1738. W 1856 roku zaborcze władze rosyjskie zamknęły klasztor i wywiozły zakonnice do Wilna. W następnych latach zakonnice wróciły do klasztoru i prowadziły polską szkołę, opiekując się też powstańcami w czasie Powstania styczniowego. Po upadku powstania władze carskie w 1864 roku ponownie zamknęły klasztor przeznaczając zabudowania na koszary, a zakonnice uwięziono w Bielsku Podlaskim. Po 1885 roku Rosjanie nakazali zburzenie klasztoru. Odbudowano go bez cech stylowych w latach 1958–1960 bez skrzydła wschodniego uzupełnionego w 1992. Obecnie bez cech stylowych.
  • Cerkiew św. Mikołaja z 1792, w stylu klasycystycznym fundacji Konstancji z Kuczyńskich i Jakuba Ciecierskiego. Wzniesiona pierwotnie jako cerkiew klasztorna unickiego zakonu bazylianów. Od 1839 prawosławna, czego efektem była przebudowa w 1848 i dodanie kopułek, usunięcie ołtarzy, ambony i organów. Obecnie świątynia parafialna. Znajduje się przy Placu Tadeusza Kościuszki.
  • kapliczka barokowa u zbiegu ul. Świętojańskiej i Mieszka I z figurą św. Jana Nepomucena z XVIII w.
  • kapliczka przydrożna, przy drodze do Kłyszówki i Minczewa, pocz. XIX w.,
  • dom z 1. poł. XIX wieku, pl. Tadeusza Kościuszki 23
  • Schrony bojowe z 1940–1941 (linia Mołotowa).

Niektóre z tych miejsc zobaczycie poniżej na naszych fotografiach, a na końcu wpisu także na krótkim filmie.

Poniżej Katedra Trójcy Przenajświętszej i Kolegium Jezuitów z 1746 roku.

Poniżej Cerkiew św. Mikołaja.

Poniżej Kościół franciszkanów pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Poniżej na zdjęciu Kościół benedyktynek  pw. Wszystkich Świętych:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Poniżej jeden ze schronów bojowych Linii Mołotowa z  lat 1940–1941 znajdujący się u podnóża Góry Zamkowej:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

I na koniec jeszcze kilka ujęć z Góry Zamkowej:

Więcej zdjęć znajdziecie na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej.

Zachęcamy Państwa do odwiedzin tego ciekawego i pięknego miasta na południu Podlasia i w uzupełnieniu jeszcze nasz krótki film:

Krótki spacer od Zamku Królewskiego do Pałacu Krasińskich w Warszawie

Uchwalona 3 maja 1791 roku Konstytucja może być wspaniałą okazją do spaceru do Zamku Królewskiego w Warszawie, gdzie w Sali Senatorskiej możemy spojrzeć na rękopis “ustawy regulującej ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów”, pierwszej w Europie i drugiej na świecie po konstytucji amerykańskiej z 1787 r.

Konstytucja 3 maja - rękopis
Konstytucja 3 maja – rękopis

Poniżej na zdjęciach Sala  Senatorska w Zamku Królewskim:

Warto też zobaczyć od strony Wisły oddany do użytku 2 lata temu Ogród Górny, poniżej na kliku naszych zdjęciach:

Spacer przez Rynek Starego Miasta nastraja do pewnych przemyśleń, ale najpierw kilka zdjęć z tego miejsca:

Jak można przeczytać w artykule: “Szklany dach nad kamienicami Starego Miasta w Warszawie“: “UNESCO wydało zgodę na budowę szklanego dachu nad kamienicami Starego Miasta, w których mieści się Muzeum Warszawy. Zadaszony dziedziniec ma powstać na tyłach zabytkowych kamienic i połączyć budynki znajdujące się przy Rynku Starego Miasta 36,38 i 40 oraz przy ulicy Nowomiejskiej 4, 6 i 8.“.

I taki pomysł przyszedł nam do głowy w odniesieniu do całego rynku, na którym obecnie królują dziesiątki parasoli przy stolikach wystawianych przez kawiarnie i restauracje. Żeby zobaczyć piękno starych kamieniczek można oczywiście wycinać ze zdjęć te “gastronomiczne niezbędniki”, ale wtedy zdjęcia pozbawione są istotnych części tych budynków np.:

Dlatego koncepcja szklanego dachu (lub nawet pewnego rodzaju szklanej kopuły) nad całym rynkiem, a nie tylko nad niektórymi jego kamienicami wydaje się nam pomysłem przynajmniej do rozważenia. Po jego realizacji ten obszar mógłby stać się całorocznym miejscem do łatwego i taniego organizowania wielu imprez kulturalnych. Dodatkowo taki szklany dach mógłby zawierać elementy struktury ogniw fotowoltaicznych służących do oświetlenia całego terenu. Wtedy szpecące parasole “gastronomiczne” zniknęłyby z pejzażu staromiejskiego rynku.

Na koniec naszego spaceru dotarliśmy do Pałacu Krasińskich, który po kilku latach prac renowacyjnych zachwyca nową elewacją:

Pałac Krasińskich - nowa elewacja
Pałac Krasińskich – nowa elewacja

Kilka dodatkowych zdjęć w poniższej minigalerii:

Zapraszamy też na krótki film z naszego spaceru:

Dolnego Śląska perspektywa w zakresie ochrony dziedzictwa na lata 2016-2020

W styczniu 2015 roku we wpisie Dolnego Śląska perspektywa w zakresie ochrony dziedzictwa  napisaliśmy m.in.: “Czytając na przykład artykuł „Unijna perspektywa dla Dolnego Śląska” na stronach Urzędu Marszałkowskiego wydaje się, że mamy tu w planach same pomyślne wiadomości i mnóstwo środków na najbliższe lata. Jednak czytając i oceniając niedawno program w zakresie opieki nad zabytkami na najbliższe lata we wpisach:
POPATRZMY NA ZABYTKI W SWOICH REGIONACH I PROGRAMY OPIEKI NAD NIMI – 2 – WOJEWÓDZTWO DOLNOŚLĄSKIE
– WIĘCEJ PROGRAMU W PROGRAMIE DLA DOLNEGO ŚLĄSKA !
wydaje nam się, że nadzieja jaką wzbudza unijna perspektywa może być łatwo zaprzepaszczona, jeśli tworzone programy realizacyjne będą tak niskiej jakości, jak przygotowany i przekazany do konsultacji społecznych projekt „Programu opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego na lata 2015-2018” dostępny także na stronie Urzędu Marszałkowskiego.”

Czekając dłuższy czas na ostateczną wersję “Programu opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego”  nawet nie zauważyliśmy, że w połowie 2016 roku „Program opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego”, został przyjęty przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego Uchwałą nr XXIII/687/16 w dniu 28 czerwca 2016 r. i ogłoszony w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego, Poz. 3706 z dnia 22 lipca 2016 r.

Ze 180 stronicowego projektu na lata 2015-2018 w programie na lata 2016-2020 zostało, a raczej na nowo powstało (bo teraz autorem programu jest Instytut Rozwoju Terytorialnego we Wrocławiu) 38 stron mocno zagęszczonego merytorycznie tekstu.

Kłodzko'2015
Kłodzko’2015

Co prawda o tym, że jest to program na lata 2016-2020 dowiadujemy się dopiero z lektury wstępu: “Prezentowany materiał zawiera diagnozę dziedzictwa kulturowego w ujęciu prospektywnym, układ celów i działań wskazanych do realizacji na lata 2016-2020 oraz ramy wdrażania, obejmujące podmioty odpowiedzialne za wdrażanie programu, źródła finansowania oraz zasady monitoringu działań.“, bo tytuł dokumentu na pierwszej jego stronie to jedynie “PROGRAM OPIEKI NAD ZABYTKAMI WOJEWÓDZTWA DOLNOŚLĄSKIEGO“.

Na stronie 7 programu możemy przeczytać m.in. “Jednostki administracji samorządowej wszystkich szczebli mają ustawowy obowiązek sporządzania na okres 4 lat programów opieki nad zabytkami, które powinny określać wszystkie elementy konieczne do sprawowania skutecznej opieki nad zabytkami. Obecnie tylko 35 gmin województwa opracowało program opieki nad zabytkami, stanowi ok. 21% wszystkich samorządów gminnych (w tym okres obowiązywania 9 programów upłynął w 2015 r.). Na poziomie powiatów w województwie dolnośląskim uchwalono zaledwie 3 powiatowe programy opieki nad zabytkami, z czego aż w dwóch przypadkach czas obowiązywania zakończył się w 2015 roku. Słaba aktywność samorządów gminnych na tym polu (stosunkowo mała ilość obowiązujących programów), znacząco utrudnia prowadzenie skoordynowanych działań i spójnej polityki ochrony i opieki nad zabytkami.“. Poniżej jedna z nielicznych grafik zamieszczonych w programie obrazująca “OBOWIĄZUJĄCE GMINNE PROGRAMY OPIEKI NAD ZABYTKAMI W UJĘCIU PRZESTRZENNYM”:

OBOWIĄZUJĄCE GMINNE PROGRAMY OPIEKI NAD ZABYTKAMI W UJĘCIU PRZESTRZENNYM
OBOWIĄZUJĄCE GMINNE PROGRAMY OPIEKI NAD ZABYTKAMI W UJĘCIU PRZESTRZENNYM

Ciekawe informacje pokazuje też następna grafika z programu – FINANSOWANIE OCHRONY ZABYTKÓW, OPIEKI NAD ZABYTKAMI ORAZ OCHRONY DZIEDZICTWA NIEMATERIALNEGO W WOJEWÓDZTWIE DOLNOŚLĄSKIM W LATACH 2007-2015 – W PODZIALE NA ŹRÓDŁA FINANSOWANIA:

FINANSOWANIE OCHRONY ZABYTKÓW, OPIEKI NAD ZABYTKAMI ORAZ OCHRONY DZIEDZICTWA NIEMATERIALNEGO W WOJEWÓDZTWIE DOLNOŚLĄSKIM W LATACH 2007-2015

Z powyższego zestawienia widać, że gdyby nie kwoty unijne, to środków finansowych na ochronę zabytków byłoby dużo mniej.

Główne założenia programu opisano na stronie 12 dokumentu:

Przyjęta w Programie wizja rozwoju: Wielokulturowe dziedzictwo Dolnego Śląska stanowi fundament nowoczesnego i otwartego regionu europejskiego wpisuje się w europejską politykę kulturalną. Utrzymanie tożsamości i autentyzmu kulturowego regionów europejskich stanowi, zgodnie z zapisami Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (Dz. Urz. UE 2006 C 321/E), jeden z ważniejszych czynników rozwojowych.
Za cel strategiczny uznano zachowanie i zrównoważone wykorzystanie zasobów dziedzictwa kulturowego dla wzmacniania tożsamości Dolnego Śląska. Zgodnie z tym założeniem dziedzictwo kulturowe jest zasobem umożliwiającym budowanie i utrwalanie wspólnej tożsamości oraz rozwijanie potencjału społecznego. Stanowi ono zarówno przedmiot ochrony, jak i potencjał, który powinien być wykorzystywany w rozwoju społeczno-gospodarczym województwa.
Cele operacyjne, podporządkowane celowi strategicznemu, wpisują się w cztery pola działań, które obejmują: zasoby dziedzictwa kulturowego, tożsamość i społeczeństwo, zarządzanie oraz potencjał ekonomiczny.”.

Na tym poziomie wszystko wygląda pięknie. Ale przy przejściu do szczegółów w celach operacyjnych można znaleźć takie ambitne zadania jak:

Działanie 1: Aktualizacja wiedzy na temat stanu zachowania obiektów zabytkowych.
Działanie polegać będzie na weryfikacji stanu zachowania zabytków, która umożliwi określenie najpilniejszych potrzeb w zakresie zabezpieczenia, rewaloryzacji i konserwacji obiektów zabytkowych. Efektem prac będzie m.in. utworzenie i stałe uzupełnianie „Listy zabytków zagrożonych”, na podstawie której zostaną wskazane obiekty wymagające podjęcia prac ratowniczych w pierwszej kolejności.“.

Oczywiście aktualizacja wiedzy o własnych zasobach to działanie jak najbardziej konieczne, aby wiedzieć w jakim stanie są zabytki i co z nimi w pierwszej kolejności należy zrobić. Jednak nieodparcie nasuwa się pytanie co przez ostanie kilkadziesiąt lat robiły służby konserwatorskie, że takiej wiedzy nie ma zebranej i na bieżąco aktualizowanej? Może warto połączyć siły z NID choćby w zakresie tworzenia mapy zabytków Dolnego Śląska, bo jak można przeczytać w artykule “Ponad 84 tys. polskich zabytków na interaktywnej, internetowej mapie“: “Już ponad 84 tys. polskich zabytków znajduje się na interaktywnej mapie udostępnionej w internecie przez Narodowy Instytut Dziedzictwa (NID). Wśród nich są m.in. pomniki historii i miejsca wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, zabytki nieruchome oraz stanowiska archeologiczne.“. W dalszej części programu jest przecież mowa o: “Budowie zintegrowanego systemu informacji o zabytkach. Działanie polegać będzie na zaprojektowaniu i pilotażowym wdrożeniu jednolitego i zintegrowanego systemu informacji o zabytkach Dolnego Śląska, stanowiącego integralną część Dolnośląskiego Systemu Informacji Przestrzennej (DSIP). Moduł tematyczny o zabytkach w DSIP zostanie utworzony w oparciu o współpracę z instytucjami dokumentującymi  dziedzictwo kulturowe“.

Ciechanowice'2011
Ciechanowice’2011

W kolejnym fragmencie programu można przeczytać:

Rozwijanie współpracy i integracja działań administracji samorządowej, instytucji publicznych, naukowych i innych podmiotów w zakresie ochrony i opieki nad zabytkami.
W obrębie działania przewiduje się następujące zadania:
 zorganizowanie i prowadzenie stałej współpracy samorządu województwa z wojewódzkim konserwatorem zabytków oraz podmiotami odpowiedzialnymi za ochronę dziedzictwa kulturowego, tak aby działania prowadzone przez poszczególne podmioty były spójne i uzupełniały się wzajemnie,
 powołanie regionalnego oficera ds. dziedzictwa kultury, którego zadaniem będzie koordynacja działań w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego na poziomie regionalnym,
 optymalizacja zarządzania w sferze ochrony zabytków – wyodrębnienie i wzmocnienie pionu odpowiedzialnego za ochronę dziedzictwa kulturowego w ramach struktury UMWD,
 prowadzenie lobbingu na rzecz sprowadzenia zabytków ruchomych pochodzących z Dolnego Śląska, które znajdują się na terenie kraju.“.

Wszystko to są rzeczy potrzebne, ale chyba współpracy samorządu województwa z wojewódzkim konserwatorem zabytków (itd.) nie trzeba organizować od początku, bo ona powinna być codziennością działania wszystkich odpowiedzialnych za zabytki? Ale jeśli to jest warunkiem spójnego i uzupełniającego się wzajemnie działania, to może warto by to było bardziej szczegółowo opisać – tak to jest typowo biurokratyczny zapis typu “musimy się zorganizować, przeorganizować – czyli zdobyć na to kolejne fundusze i etaty”. Choć chwilkę dalej mamy zapewnienie o “optymalizacji zarządzania”, ale jednak przez “wyodrębnienie i wzmocnienie pionu… w ramach UMWD”. Wiadomo wszystko kosztuje, szczególnie dobra praca dobrych fachowców, więc bez dodatkowych wydatków na pewno się nie obejdzie, ale mamy nadzieję, że to będzie faktyczna optymalizacja, a nie jedynie mnożenie etatów.

Ziębice'2015
Ziębice’2015

To co nam wydaje się w tym programie bardzo istotne, to: “Wzmocnienie znaczenia ekonomicznego sektorów związanych z opieką nad zabytkami.“, ale zostało to ograniczone do dwóch zapisów:
– Wspieranie tradycyjnego rzemiosła w sektorze odnowy zabytków. Działanie skierowane jest na wspieranie, w ramach aktywnej polityki rynku pracy, zachowania i tworzenia nowych miejsc pracy związanych z renowacją zabytków i opartych o tradycyjne rzemiosło. 
– Wspieranie tworzenia miejsc pracy w oparciu o innowacyjne wykorzystanie dziedzictwa kulturowego. Działanie obejmie wsparcie inicjatyw gospodarczych związanych z wytwarzaniem produktów regionalnych i tradycyjnych oraz wprowadzaniem ich do obrotu, z obsługą „żywych muzeów” i kreowaniem nowych miejsc pracy związanych z wykorzystaniem i udostępnianiem zabytków.

Mamy nadzieję, że przy wdrażaniu tego programu pojawią się kolejne nowe dobre pomysły w powyższym zakresie.

Dobry program powinien też przynajmniej w przybliżeniu określić harmonogram choćby najistotniejszych działań – w tym programie tego elementu nam zabrakło. W zakończeniu programu napisano: “Realizacja „Programu opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego” przewidziana jest na 4 lata i przyczyni się przede wszystkim do poprawy skuteczności ochrony i stanu zachowania dziedzictwa materialnego, wiedzy o nim oraz systematycznego wzmacniania i utrwalania tożsamości Dolnoślązaków.
Najpoważniejszym wyzwaniem Samorządu Województwa, w perspektywie długookresowej, jest zapewnienie trwania dziedzictwa kulturowego w jak najlepszym stanie i wykorzystanie jego potencjału dla rozwoju regionu. W wymiarze technicznym wyzwanie to wymaga zbudowania pełnej bazy wiedzy i informacji o zabytkach, umożliwiającej stały monitoring jego stanu, zaś w wymiarze społecznym i organizacyjnym, wzmacnianie szacunku dla odziedziczonych wartości i kształtowania postaw obywatelskich wobec dziedzictwa, budowanie zachęt dla inwestowania w zabytki, a także budowanie i rozwijanie wieloszczeblowej współpracy instytucji i osób. Wskazane zadania powinny być realizowane w sposób ciągły i systematyczny przy stałym zaangażowaniu podmiotów odpowiedzialnych za ochronę i opiekę nad zabytkami oraz przy wykorzystaniu funduszy zarówno publicznych, jak też prywatnych. Osiągnięcie założonych celów będzie procesem długotrwałym, wykraczającym poza ramy czasowe obowiązywania niniejszego programu, jednakże działania przewidziane w programie są z nimi w pełni zgodne.“.

Nie zidentyfikowano w tym programie także żadnych ryzyk i wynikających z nich konsekwencji dla poszczególnych obszarów działań.  Więc mamy program, którego wymagają odpowiednie przepisy – “Jednostki administracji samorządowej wszystkich szczebli mają ustawowy obowiązek sporządzania na okres 4 lat programów opieki nad zabytkami, które powinny określać wszystkie elementy konieczne do sprawowania skutecznej opieki nad zabytkami ” – ale zapewne nie tylko my mamy wątpliwości co do jego możliwości realizacyjnych. Zebrano w nim wiele potrzebnych działań – pytanie ile z nich już jest realizowanych i ile zostanie zrealizowanych w ciągu okresu 2016-2020 ?

Wszystkim mieszkańcom regionu, a także fanom Dolnego Śląska z całej Polski i spoza naszego kraju bardzo zależy na tym, aby działania w zakresie ochrony zabytków były w końcu skuteczne. Program nie musi być przesadnie długi, ważne aby był zrozumiały dla wszystkich instytucji, które mają go zrealizować. Wspaniale byłoby poznać cząstkowe choćby założenia realizacyjne wszystkich wymienionych w nim partnerów, bo jak wiadomo najważniejsze są takie szczegóły. Na poziomie “chcenia” można napisać wszystko, ale jak mamy coś zrobić, to się okazuje, że nie wiadomo jak i z kim dokładnie to należy robić, i za czyje pieniądze. A jak napisano na stronie 23 programu: “RAMY FINANSOWE – Głównymi źródłami finansowania działań wskazanych w „Programie opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego” są środki publiczne pochodzące z budżetu państwa, samorządu województwa dolnośląskiego oraz z funduszy europejskich.” – tylko jakby gdzieś umknął bardzo istotny załącznik, określający choćby w przybliżeniu koszty realizacji tego programu. Więc można mieć jedynie nadzieję, że środków nie będzie mniej niż dotychczas i na wszystkie planowane działania ich wystarczy.

Mamy nadzieję, że na naszej mapie odwiedzonych miejsc:

Mapa odwiedzonych miejsc
Mapa odwiedzonych miejsc

pojawi się dużo więcej zadbanych zabytków z Dolnego Śląska, a te które czekają na pilny ratunek dzięki temu programowi zostaną skutecznie uratowane.

Szachulcowy skarb Dolnego Śląska – Kościół Pokoju w Świdnicy

Kościół Pokoju w Świdnicy to w kolejności trzeci kościół, na którego budowę zezwolił cesarz Ferdynand III w dziedzicznych księstwach Habsburgów na Śląsku, na mocy porozumień traktatu westfalskiego, zawartego w 1648 i kończącego wojnę trzydziestoletnią.

Kościół Pokoju w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy

Jak możemy przeczytać w Wikipedii: “budowa była ograniczona wieloma warunkami:
– kościół musiał być lokowany poza murami miasta, oddalony od nich – na odległość strzału armatniego,
– nie mógł mieć dzwonnicy,
– nie mógł posiadać szkoły parafialnej,
– nie mógł mieć bryły przypominającej kościół,
– musiał być zbudowany z materiałów nietrwałych (drewna, słomy, piasku, gliny),
– okres budowy nie mógł przekroczyć 1 roku.

Kamień węgielny pod budowę kościoła w Świdnicy położono 23 sierpnia 1656 roku. Autorem projektu był wrocławski mistrz budowlany Albrecht von Saebisch. Kościół zbudował świdnicki cieśla Andreas Kaemper.
Pierwsze nabożeństwo w nowym świdnickim kościele odprawiono 24 czerwca 1657 roku.“.

Kościół Pokoju w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy

Pomimo tak istotnych ograniczeń powstały budowle, które pomimo użytych materiałów przetrwały stulecia (w Jaworze i Świdnicy) i jednocześnie pozwalały wszystkim pokoleniom zachwycać się kunsztem mistrzów ciesielskich, artystów malarzy, rzeźbiarzy oraz organmistrzów.

Kościół Pokoju w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy

Jak można przeczytać w artykule “Kościół Pokoju naszą perłą na liście Unesco” – “Kościół wybu­do­wał Andreas Kaemper, świd­nicki cie­śla, zaś auto­rem pro­jektu był wro­cław­ski archi­tekt Albrecht von Saebisch. … Podziwiając wnę­trze świą­tyni nie można pomi­nąć cen­nych pod wzglę­dem arty­stycz­nym ele­men­tów. Należą do nich m. in. Ołtarz z 1752 roku, dzieło mistrza cie­siel­skiego Grunwaldu i Gottfrieda Augusta Hoffinana, ozdo­bione malo­wi­dłami świd­nic­kiego mala­rza Johanna Caspara Kolewe. Ambona, wspa­niałe dzieło wspo­mnia­nego już Gottfrieda Augusta Hoffinana z 1728 roku, zdo­biona jest wspa­nia­łymi relie­fami i rzeź­bio­nymi per­so­ni­fi­ka­cjami Wiary, Nadziei i Miłości. W zwień­cze­niu dostrzec można postać anioła oznaj­mia­ją­cego nadej­ście Sądu Ostatecznego. Uwagę przy­ciąga także jeden z pięk­niej­szych pro­spek­tów orga­no­wych na Dolnym Śląsku, zbu­do­wany w latach 1666–69 przez firmę Gottfrieda Klose z Brzegu.”

Kościół Pokoju w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy

Poniżej na zdjęciu ambona wykonana przez  Gottfrieda Augusta Hoffinana:

Kościół Pokoju w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy

Na poniższych zdjęciach pokazane zostały prze­piękne malo­wi­dła stro­powe ukoń­czone w 1696 roku, któ­rych auto­rami są dwaj świd­niccy mala­rze Chrystian Kolitschky oraz Chrystian Sussenbach.

W którą by się stronę nie spojrzało to wzrok przykuwają m.in:
“- empory na całej długości pokryte 78 tekstami wersetów biblijnych i 47 scenami alegorycznymi,
– obrazy malowane na deskach ilustrujące sens znajdujących się obok cytatów biblijnych,
– balustrady empor bogato zdobione rzeźbami i malowidłami
.”

Kościół Pokoju w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy

Tak więc na w miarę dokładne obejrzenie tego obiektu, od 2001 roku wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO, trzeba przeznaczyć sporo czasu.

Kościół Pokoju w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy

W zasadzie nie powinny nas też dziwić tego rodzaju próby “Chciał sprzedać kawałek Kościoła Pokoju“, bo nawet zużyte drewno z gontowego dachu dla niektórych może stanowić pokusę zrobienia szybkiego interesu dzięki szeroko znanej na świecie zabytkowej budowli ze Świdnicy. Ale odpowiednie służby wykazały się czujnością, bo jak napisano “oferowanie do sprzedaży czegokolwiek, co miałoby pochodzić z Kościoła Pokoju, jest niedopuszczalne“.

Kościół Pokoju w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy

Na zdjęciu poniżej – loża rodziny Hochberg. Zbudowana została w roku 1698, w dowód wdzięcz­no­ści dla hra­biego Johanna Heinricha von Hochberg, fun­da­tora drewna, potrzeb­nego do budowy świą­tyni.

Kościół Pokoju w Świdnicy
Kościół Pokoju w Świdnicy

Zachęcamy do zapoznania się z historią budowli na stronie “Kościół Pokoju | PL > Historia“, z której warto przytoczyć końcowy fragment: “To fenomen, że mimo nietrwałych materiałów budynek stoi ponad 350 lat zadziwiając wytrzymałością konstrukcji. Renowację kościoła wsparli m.in.: Niemieckie Centrum Rzemiosła i Ochrony Zabytków w Fuldzie, Federalne Ministerstwo Badań i Technologii w Bonn, Federalna Fundacja Ochrony Środowiska w Osnabrück, Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, EEA Grants i Norway Grants.”

Tak cenny obiekt musi być systematycznie konserwowany, więc cieszymy się, że na te prace znajdują się odpowiednie środki -“W ciągu dwóch najbliższych lat zostaną wykonane w Kościele Pokoju i na placu Pokoju prace za 14 milionów złotych. Konserwacją będą objęte duże organy w kościele wraz z emporą organową. Ten potężny romantyczny instrument wyposażony w zespół 60 głosów od ponad dziesięciu lat ze względu na stan techniczny nie jest używany. Dzięki dotacji będzie można przywrócić pierwotne, bardzo wysoko oceniane w przeszłości, walory muzyczne Kościoła Pokoju, a także wzbogacić ofertę muzyczną organizowanego corocznie Festiwalu Bachowskiego.”.

My w Świdnicy byliśmy dwukrotnie – w roku 2005 i 2010, ale czytając powyższe bardzo byśmy chcieli wrócić tu ponownie, aby np. posłuchać przywróconych do życia organów.

Zapraszamy także na nasz krótki film ze Świdnicy:

Informacje o możliwościach zwiedzania dostępne są tutaj.

Od gliny, piasku, drewna i słomy do wpisu na Listę UNESCO – Kościół Pokoju w Jaworze

Dzisiaj zapraszamy i zachęcamy do odwiedzin miejsca, które ze względu na duże znaczenie dla kultury i dziedzictwa ludzkości wpisano w 2001 roku na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. My byliśmy jak dotąd w Kościele Pokoju w Jaworze dwukrotnie w roku 2006 i w 2011. I na pewno chcielibyśmy tam wrócić ponownie, mając na uwadze, że aktualnie trwa tam remont polichromii stropowych.

Kościół Pokoju w Jaworze'2006
Kościół Pokoju w Jaworze’2006

Krótką historię zacytujemy z Wikipedii: “Kościół Pokoju w Jaworze (niem. Friedenskirche) – drewniany kościół ewangelicki o konstrukcji szachulcowej, usytuowany w mieście Jawor, jest zabytkowym budynkiem sakralnym wybudowanym na mocy porozumień pokoju westfalskiego zawartego w 1648 i kończącego wojnę trzydziestoletnią. Został wybudowany w latach 1654–1655 według projektu Albrechta von Säbischa z zastosowaniem konstrukcji ryglowej. Budowla powstała z materiałów nietrwałych: drewna, słomy i gliny. Na uwagę zasługuje barokowe wyposażenie wnętrza: ołtarz, ambona i chrzcielnica. Po stronie północnej i południowej wzniesiono po cztery kondygnacje empor, których parapety zdobią obrazy ilustrujące Stary i Nowy Testamentoraz pejzaże z zamkami i tarcze heraldyczne. Wszystkie elementy konstrukcyjne pokrywają polichromie o motywach fantazyjnie zwiniętych wici roślinnych. Ten obiekt wyróżnia się na tle historii sztuki europejskiej II połowy XVII w. ze względu na swą unikatowość i wysokie walory artystyczne. Jest jednym z trzech tzw. Kościołów Pokoju wybudowanych po wojnie trzydziestoletniej i jednym z dwóch zachowanych do dziś (drugi w Świdnicy).“.

Kościół Pokoju w Jaworze'2006
Kościół Pokoju w Jaworze’2006

Dla lepszego wyobrażenia sobie jak powstawał kościół zachęcamy do obejrzenia filmu “Prezentacja historyczno – multimedialna Kościoła Pokoju w Jaworze” – “Prezentacja przedstawiająca dzieje ewangelickiego Kościoła Pokoju w Jaworze. Projekt wykonany został jako praca dyplomowa na Wydziale Artystycznym Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi w roku akademickim 2010/2011 — pod kierunkiem dr Ewy Potockiej.“:

My zamieścimy w tym wpisie tylko niektóre zdjęcia z naszych pobytów  Jaworze, aby w dużym skrócie pokazać to co nas za każdym razem w tym obiekcie zachwyciło. Poniżej widok ogólny wnętrza.

Kościół Pokoju w Jaworze'2006
Kościół Pokoju w Jaworze’2006

I w zbliżeniach – nasza minigaleria:

Zachęcamy do skorzystania z dodatkowych źródeł wiedzy o Kościele Pokoju w Jaworze – szczególnie z artykułu “KOŚCIÓŁ POKOJU W JAWORZE – NIEGODNY DOMU BOŻEGO“, a także do obejrzenia panoramy na stronie: http://zieba.wroclaw.pl/jawor/jawor.html .

Poniżej także nasz film z roku 2011: