Archiwa tagu: Wilanów

Majowy spacer wokół pałacu w Wilanowie

Maj jakby chciał nadrobić pogodowe zaległości z początku miesiąca, dzięki temu kilka godzin spędziliśmy spacerując wokół pałacu w Wilanowie. W Wilanowie bywamy w miarę często, jednak ten rok ze względu na długie okresy zimna i deszczowej pogody jest trochę wyjątkowy. A że pogoda pięknie i malowniczo dopisała, to chcemy się podzielić naszymi ujęciami fotograficznymi i filmowymi z Państwem.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

W niektórych miejscach bywaliśmy wielokrotnie, ale widzieliśmy je tym razem z nieco innej perspektywy. I okazało się, że spojrzenie z innego miejsca, np. na Most Rzymski daje bardzo ciekawe kadry fotograficzne i filmowe. Szczególnie w połączeniu z bujną zielenią i lekko zachmurzonym niebem. Poniżej jeszcze jedno ujęcie tego fragmentu parku z jeszcze innego miejsca.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

W miarę szczegółowy opis wilanowskiego parku można znaleźć na stronie „Park wilanowski” i tam też można przeczytać, że: „W chwili obecnej w ogrodach trwają intensywne prace rewitalizacyjne, w wyniku których odzyskają swoją dawną świetność. Na terenie 45-hektarowego parku wilanowskiego zobaczą Państwo ogrody w różnych stylach: dwupoziomowy ogród barokowy, neorenesansowy ogródek różany, angielski ogród krajobrazowy oraz park krajobrazowy angielsko-chiński.„.

Poniżej jeszcze jeden widok na Most Rzymski z poziomu kolorowych kwiatostanów i owoców mniszka pospolitego (lekarskiego) i trawy.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

Warto dodać, że w parku w wielu miejscach umieszczono tablice informacyjne z linkami do szczegółowych opisów obiektów na stronach muzeum. Posiadając smartfona można oglądając kolejne  miejsca przeczytać o ich historii. Przykład poniżej z miejsca rzadziej odwiedzanego przez turystów – folwark wilanowski:

Wilanów'2017
Wilanów’2017

O folwarku wilanowskim można przeczytać tu. A poniżej jedno z naszych zdjęć z tego miejsca – to tzw. holendernia, czyli jak można przeczytać w mobilnym przewodniku: „budynek przeznaczony dla bydła pasącego się na łąkach i polanach ogrodowych, inaczej mówiąc – była to obora dworska, z tym że ozdobna.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

O perypetiach związanych z przejęciem działku, na której położony jest folwark, przez wilanowskie muzeum można przeczytać tutaj. Krótki cytat z tej strony: „Z przyjemnością możemy poinformować, że po trwającej ponad 1,5 roku procedurze formalnej i długich negocjacjach, Muzeum sfinalizowało zakup działki wraz z znajdującymi się na niej budynkami: murowanym browarem oraz drewnianym spichlerzem. Włączenie w granice Muzeum terenów zachodniego Folwarku Wilanowskiego to pierwszy krok w kierunku zapewnienia integralności obszarów stanowiących niegdyś spójny krajobrazowo i funkcjonalnie obszar, zaprojektowany przez króla Jana III.„.

Jeszcze kilka zdjęć z terenu folwarku poniżej:

Jak można przeczytać np. tu: „Zachowane resztki folwarku są bardzo zniszczone. – Najpierw chcemy zabezpieczyć te obiekty, a następnie przeprowadzić badania archeologiczne i konserwatorskie. Równolegle rozpocznie się Projekt Folwark.” oraz „Odnowienie folwarku i odrestaurowanie zabytków ma zająć kilkanaście lat.” a także „Muzeum będzie się również starać o odkupienie od SGGW części wschodniej folwarku.„.

Pokazaliśmy powyżej skrajne części wilanowskiego parku. Poniżej minigaleria miejsc i obiektów najczęściej odwiedzanych przez turystów.

Więcej zdjęć na naszej albumowej stronie.

Wilanów jest jednym z naszych ulubionych miejsc w Warszawie i szerzej w Polsce. Mamy nadzieję, że nasze dość częste tam wizyty i pokazane na naszych stronach relacje fotograficzne i filmowe zachęcą także Państwa do odwiedzin tego miejsca o każdej porze roku.

Zapraszamy także na nasz film z majowego spaceru po Wilanowie:

Film trwa ponad 30 minut, bo stwierdziliśmy, że trzeba i warto ten nastrój wiosny pokazać szerzej i pełniej, tak aby mogli Państwo zobaczyć jak najwięcej z wilanowskiego parku.

Zimowe obrazki z Warszawy

Trochę śniegu i mroźnego słońca a znajome miejsca zmieniają się w bajkowe plenery. Dzisiaj pokażemy kilka nam najbliższych miejsc w zimowej scenerii po ostatnich opadach śniegu w Warszawie.

Chyba jednym z najpiękniejszych miejsc otulonych śnieżną pierzynką są Łazienki Królewskie w Warszawie. Więc pierwsze kroki skierowaliśmy do tego malowniczego miejsca.

Drugim miejscem był Zamek Ujazdowski.

Kolejne widoki to okolice Starego i Nowego Miasta.

Ostatnim odwiedzonym miejscem był Wilanów.

Więcej zdjęć można znaleźć na naszej stronie albumowej.

Zapraszamy także na nasz film:

Królewski Ogród Światła w Wilanowie i inne świetlne atrakcje

Od kilku lat Wilanów w sezonie zimowym organizuje świetlne pokazy. Co roku jest trochę inaczej, więc warto zobaczyć co aktualnie tu się dzieje.

Wilanów 6.12.2014
Wilanów 6.12.2014

W tym roku do tzw. mappingów na fasadzie pałacu dołączył świetlny koncert w Królewskim Ogrodzie Światła. Będąc na miejscu warto postarać się o dobre miejsce do oglądania i wysłuchania tego pięknego pokazu.

Wilanów 6.12.2014
Wilanów 6.12.2014

Należy jednak pamiętać, że aby wejść w ogóle za bramę pałacu należy nabyć bilet, a gdy frekwencja jest duża to może zająć trochę czasu zanim dotrzemy do głównych wizualnych atrakcji. Pałac uruchomił więc słusznie  internetową sprzedaż biletów na stronie:
http://www.bilety.wilanow-palac.pl/ .

Wilanów 6.12.2014
Wilanów 6.12.2014

Mappingi obecnie powtarzane są co godzinę – my trafiliśmy na pierwszą część o godzinie 17:30, a następna część miała być o godzinie 18:30. I podobnie kolejne. Kiedy byliśmy na analogicznym pokazie na początku 2013 roku, to organizacja była nieco inna – mapping był wyświetlany w jednej części i trwało to dwukrotnie dłużej – zachęcamy do zajrzenia do naszego wpisu z tego okresu – WILANÓW NOCĄ – FESTIWAL ŚWIATŁA.

Wilanów 6.12.2014
Wilanów 6.12.2014

W tym roku na dziedzińcu pałacu powstała dodatkowa atrakcja – pięknie podświetlona kareta i zaprzęg.

Wilanów 6.12.2014
Wilanów 6.12.2014

Nam do kompletu brakuje dobrego oświetlenia i podobnych efektów z drugiej strony pałacu – od strony jeziora. To miejsce też prosi się o lepszą nocną ekspozycję – może aktualne opłaty z biletów na pokazy świetlne w tym pomogą.

Wilanów 6.12.2014
Wilanów 6.12.2014

Niezależnie jednak od tej „ciemniejszej strony” pałacu zachęcamy gorąco do odwiedzin Wilanowa i zobaczenia wszystkiego na własne oczy. Warto cieplej się ubrać, aby podczas przynajmniej godzinnego pobytu w chłodnej choć rozświetlonej atmosferze nie nabawić się jakiegoś przeziębienia.

Wilanów 6.12.2014
Wilanów 6.12.2014

Zapraszamy na nasz krótki film z 6.12.2014:

Szukając cienia w Wilanowie

Będąc w Łazienkach Królewskich postanowiliśmy też tego samego dnia odwiedzić Wilanów. Letni upał w Wilanowie jakby nieco mniej daje się we znaki, prawdopodobnie ze względu na lepsze ukształtowanie kanałów przewietrzających oraz na większą powierzchnię Jeziora Wilanowskiego.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Ponieważ miejsce to fotografowaliśmy już wielokrotnie:
Wilanów’2004
Wilanów’2006
Wilanów’2008
Wilanów’2010
Wilanów’2011
Wilanów’2012
Wilanów’2013
to tym razem postanowiliśmy wykonać mały eksperyment i poszukać dla zdjęć robionych w pełnym słońcu pewnego fotograficznego cienia.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Pokażemy więc kilka być może nieco dziwnych ujęć zmieniających upalny słoneczny dzień w nastrojowy kolorowy wieczór.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Mamy nadzieję, że taka odmiana zostanie przychylnie przez Państwa odebrana, bo Wilanów jest miejscem na tyle pięknym, że odnajdywanie jego innych obliczy jest czystą przyjemnością.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

A w lato dostępne są tutaj pewne dodatkowe atrakcje pozwalające w te najgorętsze dni nieco ochłodzić się nabierając przy tym wioślarskiej wprawy.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Jezioro Wilanowskie to idealny akwen zarówno dla wioślarzy jak i dla wędkarzy, których widać na przeciwległym do pałacowego brzegu.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Jego zakola tworzą malownicze a zarazem bezpieczne środowisko dla ptaków wodnych. A turystom zmęczonych spacerem w gorący dzień pozawalają nieco odetchnąć przy łagodnej bryzie znad wody.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Upał ma to do siebie, że mocno przerzedza tłumy odwiedzających takie miejsca, a nam pozwolił wykonać fotografie samego miejsca bez tych często przesłaniających krajobraz „elementów”.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Dlatego choć aura często wydaje się mało zachęcająca i zbyt wyczerpująca na zwiedzanie zabytkowych pałaców, ogrodów i parków to my namawiamy do przezwyciężenia się i spaceru po takich obiektach.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Często okazuje się, że w takich miejscach można znaleźć zakątki zarówno bardzo malownicze, jak też pozwalające w dużym stopniu spędzić czas przyjemniej niż nawet w klimatyzowanym pomieszczeniu.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Mamy nadzieję, że nasza fotograficzna wizja z Wilanowa zachęci wszystkich czytających ten wpis do odwiedzin tego miejsca w najbliższym czasie.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Zachęcamy także do lektury naszego starszego wpisu „MIEJSCA PRZYJAZNE FOTOGRAFUJĄCYM TURYSTOM„, gdzie Wilanów podaliśmy jako jeden z przykładów miejsc przyjaznych fotografującym turystom, aby już bardzo nielicznym podobnym funkcjonalnie obiektom w Polsce przypomnieć, że fotografujący turyści to nie rzadkość, jak jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu, ale już pewna oczywistość i powszechność. Praktycznie każdy z nas ma już telefon komórkowy z funkcją aparatu lub oddzielny aparat fotograficzny, a będąc w pięknych i ciekawych miejscach chciałby je utrwalić dla siebie, przyjaciół czy znajomych. Także po to aby pokazać gdzie był na portalach społecznościowych, a tu ogromna część zarówno młodzieży jak i ludzi dorosłych ma swoje profile czy strony.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Pozwólmy więc wszystkim fotografującym na realizację ich życiowych pasji, na bezpłatną popularyzację wszystkich interesujących obiektów w Polsce. To wymaga często bardzo niewielu zabiegów organizacyjnych i po prostu dobrej woli ze strony administracji obiektów.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Czy wilanowskiemu pałacowi i wielu innym takim miejscom ubywa z powodu fotografujących – także we wnętrzach, bo o to głównie chodzi w istniejących jeszcze nielicznie zakazach – odwiedzających turystów? Na pewno nie.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Czy zachęca to do ponownych odwiedzin? Nas na pewno tak. Kiedy byliśmy pod koniec kwietnia na Wawelu i dowiedzieliśmy, się że zakaz fotografowania wnętrz znowu obowiązuje – bo przez kilka miesięcy wolno było fotografować wnętrza, ale podobno turyści nie przestrzegali wyłączania flesza (albo jak kto woli lampy błyskowej) i zakaz powrócił – to dla nas była to wiadomość bardzo przygnębiająca. Na pewno nie zachęci to nas długo do ponownych odwiedzin Wawelu…

Wilanów'2014
Wilanów’2014

I pewnie tak też pomyśli wielu turystów liczących na fotograficzną pamiątkę z Wawelu. A co Państwo czytający ten wpis o tym myślicie? Pewnie nie każdy musi robić w takich miejscach zdjęcia aby być zadowolonym z tego co zobaczył. Jednak możliwość przypomnienia sobie własnoręcznie wykonanych ujęć, to nic że może nie najlepszych technicznie, ale powiązanych z pewnym nastrojem chwili, z tym co akurat z wykładu przewodnika zapadło nam w pamięć i co jakby ukradkiem udało się zapisać w naszym aparacie daje nam ogromne zadowolenie, a zaraz potem możliwość wielokrotnego odbywania jakby podróży w czasie i przestrzeni. To są wartości i odczucia nieporównywalne z oglądaniem nawet najlepiej wykonanych tzw. pocztówek czy albumów sprzedawanych w takich miejscach. Więc ta „wymówka” administratorów „starej daty” z Wawelu, Łańcuta i może jeszcze kilku jeszcze niedostępnych fotografom miejsc w Polsce każe się mocno zastanowić czy aby te miejsca są dobrze i nowocześnie zarządzane, a dający jednak pewne dofinansowanie turyści nie są traktowani jak zbędny element zacisznych etatów w zatęchłych gabinetach decydentów.

Wilanów'2014
Wilanów’2014

Zapraszamy też na nasz krótki film:

Wilanów nocą – Festiwal Światła

Obiekty zabytkowe szczególnie pięknie wyglądają odpowiednio podświetlone. Dzisiaj prezentujemy Wilanów w nocnych klimatach styczniowego Festiwalu Światła, który niestety trwa tylko 2 dni – 5 i 6 stycznia.

Wilanów'2013
Wilanów’2013

Zarówno pałac, jak i niespodzianki świetlne dla oglądających w każdym wieku to znakomity pomysł aby w krótkie zimowe dni stworzyć ciepły wizualnie klimat.

Wilanów'2013
Wilanów’2013

Z myślą o najmłodszych udostępniono Labirynt Światła.

Wilanów'2013
Wilanów’2013

Różne geometryczne formy zachęcają zarówno do wędrówki labiryntem jak i do zabawy wśród wielu jego zakątków.

Wilanów'2013
Wilanów’2013

Pomysł udostępnienia po prostu światła w długie zimowe wieczory ściągnął już pierwszego dnia wielu zaciekawionych.

Wilanów'2013
Wilanów’2013

Ogromną atrakcją jest też mapping historyczny na pałacowej fasadzie, która zmienia się nie do poznania.

Wilanów'2013
Wilanów’2013
Wilanów'2013
Wilanów’2013

Jednak aby dostrzec wszystkie niuanse tego bardzo ciekawego pokazu należy być tu osobiście – my staraliśmy się to uchwycić na naszym filmie, ale wszystkich efektów zarówno wizualnych jak i dźwiękowych nie udało się pokazać.

Warto popatrzeć też na pięknie oświetlone inne obiekty w Wilanowie. Na przykład Mauzoleum Potockich na zdjęciu poniżej.

Wilanów'2013
Wilanów’2013
Wilanów'2013
Wilanów’2013

Zupełnie odmieniony jest też Kościół św. Anny.

Kościół św. Anny w Wilanowie'2013
Kościół św. Anny w Wilanowie’2013

I jeszcze jedno zdjęcie z innej strony.

Kościół św. Anny w Wilanowie'2013
Kościół św. Anny w Wilanowie’2013

Na koniec jeszcze kilka nocnych ujęć wilanowskiego pałacu.

Wilanów'2013
Wilanów’2013
Wilanów'2013
Wilanów’2013
Wilanów'2013
Wilanów’2013

Jeśli chcecie zobaczyć jeszcze wiele innych atrakcji, to koniecznie trzeba dzisiaj po godzinie 17-tej odwiedzić Wilanów. Szkoda, że Festiwal Światła trwa tylko dwa dni, ale wydarzenia wyjątkowe trwają na ogół krótko, więc trzeba się sprężyć aby je zobaczyć.

Wilanów'2013
Wilanów’2013
Wilanów'2013
Wilanów’2013

Jeśli wizyta w dniu dzisiejszym będzie niemożliwa, to do Wilanowa warto zajrzeć o każdej porze roku. Przypominamy nasze filmy z ubiegłych lat:



Konające zabytki – aby nie przegapić ważnych wpisów z Facebooka

Weekendy mają to do siebie, że jedni jadą gdzieś „w plener”, „na zamki, pałace czy inne zabytki”, a inni w ciszy skupiają się na tym co istotne i ważne. Można też pogodzić jedno i drugie, co najczęściej jest najbardziej efektywne.

Hannibal Smoke w niedzielne popołudnie (9.09.2012) opublikował na swoim facebookowym profilu piękny tekst p.t. „Strefa konających”. Za jego zgodą publikujemy cały ten tekst (oraz zdjęcie), bo takich tekstów nie można pozostawić aby w potoku wielu innych wątków umknęły nam niezauważone:

Na zachód od Odry pojęcie zabytku i ruiny oznacza szacunek, dumę z bogatej przeszłości i złoty interes. Na dolnośląskiej prowincji to anonimowy przedmiot pogardy, kłopotliwy śmieć.

 Zmierzając do ruin pałacu w Starej Kamienicy, zapytałem miejscowych, czy są tam prowadzone prace zabezpieczające. – No coś pan, przecież to zabytek! – odparli zdumieni. Kiedy fotografowałem zgliszcza rezydencji w Dłużycach, znów pojawiło się znajome zaskoczenie: – Co to pana obchodzi, przecież to kompletna ruina!

Dla tych ludzi facet, który ugania się za kupą kamieni jest nieszkodliwym dziwolągiem. Z grzeczności nikt nie puka się w czoło, ale puknięcie wyraźnie słychać w stwierdzeniu dodatkowym: „Przecież to wszystko poniemieckie!”.

Na dolnośląskiej prowincji setkom zniszczonych pałaców zwykle towarzyszą nieodległe kościoły, które są przedmiotem społecznego zatroskania. Kiedy mówię, że też są poniemieckie, tylko na krótko pojawia się nuta konsternacji. – To nie to samo, kościół jest potrzebny!

A pałac nie? Nie.

Mili ludzie, praktyczni, szczerzy i otwarci. Znają tajemne wejścia do ruin, oprowadzają, opowiadają, chętnie pokazują, na czyim dachu leży skradziona z pałacu dachówka, gdzie stoją gotowe do wyniesienia stosy cegieł, która belka stropowa niedługo pójdzie do pieca. Trochę im tego żal, zwłaszcza tym najstarszym, pamiętającym wspaniały wystrój budowli, meble, dywany czy ogromne żyrandole pogrzebane pod zwalonym stropem. Głębiej ich pamięć nie sięga. Wiedzą, że pałac ma co najmniej 70 lat. Nie wiedzą, że 300 albo 500, że gościł wybitnych ludzi, był świadkiem ważnych wydarzeń historycznych, zachwycał kunsztem architektów, rzeźbiarzy i malarzy. Nie wiedzą, ale chętnie by posłuchali. Niestety, nikt nie opowiada. A powinien.

Ciekawie i zajmująco, o wojnach i pojedynkach, bitwach i pomniejszych bójkach, wielkich wydarzeniach i pokątnych romansach, plotkach i legendach. Niby nic takiego, ale opowieść niepostrzeżenie sprawia, że zrujnowany pałac przestaje być anonimowym truchłem, miejscowość czymś więcej niż stacją, na której przypadkiem zatrzymał się pociąg w latach 40., a życie ludzi nie tylko epizodem wynikłym z przypadku, lecz z logicznego ciągu zdarzeń na przestrzeni setek lat.

Czytam ranking najcenniejszych zabytków Europy. Stonehenge, Koloseum, Tower, muzeum Prado… To nie są zabytki największe ani najpiękniejsze. Jednak nie mniej ważne, jak wyglądają, jest to, co o nich powiedziano, co napisano, czym przykuwały uwagę, rozpaliły wyobraźnię. Ich znaczenie w powszechnym obiegu kulturalnym jest ogromne i chociażby z tego powodu jest nie do pomyślenia, aby je ostentacyjnie zaniedbywać, pomijać w folderach, nie stawiać kierunkowskazów, nie udostępniać.

Jeśli ktoś uzna, że zestawienie Koloseum i ruin dolnośląskich pałaców w Siedlcach, Parchowie, Dziewinie czy Siedlimowicach ze względu na skalę jest absurdalne, łatwo o inny przykład. Rennes-le-Chateau w południowej Francji nie ma w żadnym rankingu. Tamtejszej dziwacznej wieży i kiczowatego kościółka nawet nie ma co porównywać z walącymi się na dolnośląskiej prowincji rezydencjami. Ale w tej wiosce zamieszkałej przez garstkę mieszkańców co roku pojawiają się setki tysięcy turystów. Powód? Opowieść o księdzu, który 100 lat temu rzekomo odnalazł skarb lub odkrył tajemnicę dotyczącą pierwocin chrześcijaństwa. Następstwem tej legendy były niezliczone publikacje i ogromny sukces komercyjny rozkręcony jeszcze przez „Kod Leonarda da Vinci”, napisany i zekranizowany. Rennes jest czyściutkie, zadbane, ładnie opisane i gotowe na turystyczną nawałnicę, chociaż nie ma prawie nic do pokazania. Ale nikt nie wyjeżdża stąd rozczarowany, bo patrzył na wszystko przez pryzmat ciekawej historii, sensacyjnych legend, podejrzeń i podniecających spekulacji…

Rzymskie Koloseum i prowansalskie Rennes-le-Chateau to skrajności, między którymi mieszczą się dziesiątki tysięcy podziwianych europejskich zabytków. Każdemu z nich towarzyszy lepsza lub gorsza opowieść. Dzięki niej żyją, mają się dobrze. Przeciwieństwem tego jest dolnośląskie ubocze, gdzie setki pałaców zniknęły bezpowrotnie. Do tego stopnia, że o niektórych już nic nie wiadomo, a nawet trudno zlokalizować ich dawne położenie. Setki innych niszczy anonimowość i grobowa cisza, czego następstwem jest lekceważenie i pogarda. Nie dla zabytkowych ruin i świadków historii, lecz bezużytecznych konających nieruchomości…

Nasz komentarz: sam Facebook to za mało! Te znakomite teksty i grafiki powinny być publikowane we wszystkich mediach! Zachęcamy wszystkich czytających i oglądających prace Hannibala do zainteresowania nimi być może Waszych znajomych dziennikarzy lub inne osoby mogące przyczynić się do publikowania ich w mediach.

My akurat w ten weekend zajrzeliśmy ponownie do Wilanowa gdzie zobaczyliśmy m.in. pokaz Bractwa Rycerskiego Miasta Nowa Dęba:

pokaz Bractwa Rycerskiego Miasta Nowa Dęba w Wilanowie
pokaz Bractwa Rycerskiego Miasta Nowa Dęba w Wilanowie

Patrząc na tych dzielnych i sprawnych młodych ludzi odtwarzających historyczne postacie i wydarzenia mamy nadzieję, że to o czym pisał powyżej Hannibal Smoke szybko zostanie za sprawą tej pozytywnie nastawionej do własnej historii młodzieży pozytywnie skorygowane. A odtwarzanie historii będzie fajnym początkiem działalności nieco szerzej skierowanej do swoich kolegów i znajomych w podobnym wieku, którzy nie wiedzą co mają zrobić ze swoim wolnym czasem.
Zapał i poświęcenie swojego wolnego czasu dla być może na początku tylko fajnej zabawy będzie – mamy nadzieję – dalej skutkowało działaniami pozytywistycznymi (ale niemodne co… w dzisiejszych czasach) w historii nieco szerzej pojętej, reprezentowanej w ich rodzinnym otoczeniu np. obiektami historycznymi, które wymagają opieki czy nawet szybkiego ratunku.

Poniżej także film z odwiedzin Wilanowa w niedzielne popołudnie:

Dzisiaj na profilu Hannibala pojawiła się kolejna grafika z cyklu „DOLNY ŚLĄSK TO WIĘCEJ NIŻ WROCŁAW” – poniżej:

Most Tumski we Wrocławiu
Most Tumski we Wrocławiu

Za zgodą autora pełna treść opisowa poniżej:

Tłumy turystów odwiedzają wspaniały Ostrów Tumski we Wrocławiu, pokonując urokliwy Most Tumski zwany też Mostem Zakochanych. 500-letniego zamku w pobliskim Smolcu nie ogląda nikt. Widmowa ruina wali się na potęgę, szczelnie zarasta, tonąc w  śmieciach i gnoju, który kiedyś był fosą.

Wspierany przez państwo i Unię Wrocław przebudowuje teatr muzyczny, rozbudowuje operę, akademię i szkołę muzyczną, wyższą szkołę teatralną, buduje Narodowe Forum Muzyki. W tym czasie setki bezcennych zamków i pałaców na Dolnym Śląsku zamieniają się w kupę gruzu. Jakby nikt nie wiedział lub nie chciał wiedzieć, że to największe kulturalne dziedzictwo w Polsce. Wyrok śmierci został wykonany na 800 obiektach, setki innych czekają na egzekucję…

ZOBACZ FILM „ZAGINIONA HIROSZIMA” – http://www.youtube.com/watch?v=NuBRrTOV7uM ”.

To nie tylko zwykły kontrast fotograficzny – to rzeczywisty kontrast w myśleniu o dziedzictwie narodowym… Nie starczy użyć programu graficznego aby to szybko zmienić, trzeba zmiany w podejściu do mniej lub bardziej „opłacalnych” wizerunkowo obiektów.

Więcej o inicjatywie „DOLNY ŚLĄSK TO WIĘCEJ NIŻ WROCŁAW” można znaleźć w naszym blogowym wpisie: http://blog.tripsoverpoland.pl/2012/08/30/dolny-slask-to-wiecej-niz-wroclaw/.

Miejsca przyjazne fotografującym turystom

Pisaliśmy w kilku poprzednich wpisach o obiektach muzealnych, które ciągle mają problem z udostępnianiem swoich wnętrz fotografującym turystom – chodzi oczywiście o możliwość fotografowania bez lamp błyskowych. Tym razem chcemy podać kilka pozytywnych przykładów.

Jesień to wspaniała pora na zwiedzanie wielu pięknych polskich zabytków. W tym roku ponownie byliśmy w kilku takich miejscach.

Nieborów był jednym z pierwszych miejsc, które wiele lat temu odwiedziliśmy z aparatem fotograficznym i w którym zaczęła się nasza wycieczkowa pasja.

Nieborów

Jeśli ktoś jeszcze tam nie był, to powinien to miejsce odwiedzić koniecznie, rezerwując najlepiej cały dzień na park i pałac, a także na pobliską Arkadię.

Nieborów (http://www.nieborow.art.pl) jest (i był) dostępny dla fotografujących turystów bez żadnych ograniczeń. Zrobienie pamiątkowej fotografii we wnętrzach nikomu tu nie sprawia najmniejszych problemów, nie narzuca się też żadnych (i tak bardzo mało skutecznych i prawnie dyskusyjnych) ograniczeń na późniejsze wykorzystanie zdjęć czy filmów.  Dlatego miejsce to jest bardzo chętnie fotografowane i pokazywane na bardzo wielu stronach internetowych czy w różnorodnych publikacjach. Pomimo to, a może właśnie dlatego za każdym razem kiedy tu jesteśmy widzimy liczne grono turystów chcących zobaczyć na własne oczy to co być może widzieli już wielokrotnie w Internecie czy publikacjach papierowych.

Nieborów

Pałac i park to romantyczna sceneria dająca ogromny ładunek pozytywnej energii każdemu odwiedzającemu to miejsce.

Nieborów

Dodatkowe atrakcje w postaci ogródków warzywnych czy ziołowych sprawiają ogromną przyjemność zarówno dla oczu jak i dla nosa.

Nieborów

Więcej zdjęć z Nieborowa znaleźć można naszych stronach:
Nieborów’2007
Nieborów’2011

Zapraszamy na film z Nieborowa:

Parę kilometrów dalej park romantyczny Arkadia to obowiązkowy plener ślubny.

Arkadia

Połączenie wody i wielu gatunków roślin to wyjątkowo trafna kombinacja dla przemęczonych mieszczuchów, szukających ciszy, spokoju …

ArkadiaJesień to pora kiedy bardzo chętnie wędrujemy po Arkadii zauroczeni jej barwami.

Arkadia

Więcej zdjęć z Arkadii znaleźć można naszych stronach:
Arkadia’2007
Arkadia’2011

Zapraszamy na film z Arkadii:

Jednym z najpiękniejszych zespołów pałacowo-parkowych (lub jak kto woli pałacowo-ogrodowych) w Polsce jest Wilanów (http://www.wilanow-palac.pl/). Tego obiektu w zasadzie chyba nie trzeba nikomu opisywać. My oczywiście wolimy pokazywać nasze chwile spędzone w tym miejscu. O każdej porze roku wyglądające pięknie i zachęcające do odwiedzin.

Wilanów

Po dość długo trwających remontach zarówno na terenie parku jak i w samym pałacu obiekt prezentuje się wspaniale. Co więcej fotografowie mogą tu również spokojnie robić zdjęcia we wnętrzach bez lamp błyskowych, choć zapisy na stronie pałacu – http://www.wilanow-palac.pl/informacje_dla_zwiedzajacych.html– nie są już takie „przyjazne”: „Fotografowanie i filmowanie we wnętrzach pałacu z użyciem lamp błyskowych, dodatkowego oświetlenia, statywów oraz innych urządzeń jest zabronione. Fotografowanie i filmowanie nie może zakłócać ruchu turystycznego i przeszkadzać innym gościom. Materiał zdjęciowy może być wykorzystany jedynie do celów niekomercyjnych”.

WilanówNapisaliśmy już to na Facebooku (http://www.facebook.com/MuzeumPalacwWilanowie) – polecamy kanał muzeum na YouTube:
http://www.youtube.com/user/muzeumwilanowskie ,
ale powtórzymy także na naszym blogu – gratulujemy muzeum, a raczej jego prężnej kadrze, pomysłów i konsekwencji w wykorzystywaniu wszystkich dostępnych kanałów informacyjnych, w tym także tego na YouTube. Obecnie chyba najlepszym sposobem dotarcia do użytkownika jest medium, które także w życiu codziennym dociera do niego najszybciej i najłatwiej, a jednocześnie chyba najskuteczniej – film/video pokazuje najpełniej, w sposób bliski naturalnemu odbiorowi przez człowieka jego otoczenia, piękno sztuki czy architektury. Dziękujemy pracownikom muzeum za ten ogromny wysiłek w propagowaniu ciekawych polskich miejsc. Mamy nadzieję, że wkrótce także zapisy regulaminowe muzeum umożliwią zwykłym turystom bezproblemowe popularyzowanie Wilanowa, zarówno na YouTube jak i na dowolnych stronach internetowych. Pierwszy krok – i tu Wam chwała – został zrobiony: turyści mogą fotografować/filmować we wnętrzach. Teraz należałoby ten potencjał sensownie wykorzystać.

WilanówJesienią szczególnie nastrojowo prezentuje się park.

WilanówA pałac, szczególnie w promieniach porannego jesiennego słońca, wydaje się prawie bajkowy.

Wilanów
Więcej zdjęć z Wilanowa znaleźć można naszych stronach:
Wilanów’2004
Wilanów’2006
Wilanów’2008
Wilanów’2010
Wilanów’2011
Wilanów’2012
Wilanów’2013

Zapraszamy do obejrzenia naszych filmów z Wilanowa:

W uzupełnieniu tego wpisu dodamy, że na stronie Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów pojawił się artykuł pt. „Fotografowanie w muzeach Stanowisko Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów w sprawie możliwości stosowania zakazu fotografowania w regulaminie muzeum”.
Naszym zdaniem większość dziwnych zapisów regulaminowych w muzeach ogranicza jedynie dostęp do naszych wspólnych dóbr kultury, sztuki, architektury, itp., utrwalając także dziwny monopol muzealników mających jedynie słuszne pomysły na promocję takich zasobów. Jest na szczęście coraz więcej instytucji, a raczej ich menedżerów, mających świadomość postępu technologicznego, zmiany postrzegania muzeów przez odwiedzających je turystów i ich niebagatelnej roli w popularyzacji zarówno samych konkretnych muzeów jak i prezentowanych w nich zbiorów. Być może stosowanie dalej niepotrzebnych zakazów to obawa przed spostrzeżeniem także przez decydentów (w zakresie obsady stanowisk w tych instytucjach), że takie placówki są po prostu marnie zarządzane, nie stosują nowoczesnych metod prezentacji zbiorów oraz kontaktu z potencjalnymi odbiorcami, czyli nami wszystkimi, mającymi jeszcze chęci takie miejsca odwiedzać.

Wilanów'2014
Wilanów’2014