Archiwa tagu: park

Pałac w Korczewie – od ruiny do pozytywnego finału

Kiedy w 2003 roku zajrzeliśmy na chwilę do Korczewa pałac wyglądał jak na poniższym zdjęciu:

Korczew'2003
Korczew’2003

A to już był stan po kilkunastu latach po odzyskaniu majątku przez potomków dawnych właścicieli. Zachęcamy do lektury artykułu „Po 50 latach spędzonych w Anglii odzyskała rodzinny pałac w Polsce. „Nie uczyłam dzieci polskiego. Teraz tego żałujemy”„. Jest tam wiele archiwalnych zdjęć pałacu w różnych okresach historycznych. Jeden fragment z tego artykułu należy przytoczyć, aby uświadomić sobie w jakim stanie pałac został przekazany spadkobiercom: „Kiedy przyjechałam do Korczewa, wejście do pałacu było zabite deskami. Do środka dostałam się przez piwnicę. W budynku nie było stropów, podłóg, boazerii. Żadnych pozostawionych przez Ostrowskich rzeczy i mebli.”

Kilka ujęć z wystawy o dziejach pałacu dostępnej w jednym z wyremontowanych pomieszczeń pokazujemy w poniższej minigalerii:

O historii obiektu wiele też napisano w artykule „Perła Podlasia„, z którego zacytujemy niewielki fragment: „Jednak największej dewastacji został poddany w czasach powojennych, kiedy to ziemię należącą do hr. Ostrowskich rozparcelowano, a Pałac przeszedł w ręce GS-u w Korczewie. Po wojnie dzieła zniszczenia dopełnili komuniści, i jeszcze głód i chłód panujące w okolicy, bieda i bezmyślność. Co dało się splądrować, ukraść i wywieźć, zostało splądrowane, rozkradzione i wywiezione, co dało się zjeść lub zamienić na opał, zostało zjedzone i spalone. W salonach mieszkały kury i świnie, mieściły się sklepy Spółdzielni Gminnej, magazyn nawozów, mieszkania komunalne. W ośmiokątnej sali balowej, zwanej białą lub złotą, nad drzwiami przetrwał herb Kuczyńskich, Ślepowron, a sufit znów, jak dawniej, zdobią złote stiuki w stylu rococo. Ale po dwóch wielkich kryształowych lustrach pozostały tylko zarysy na ścianach, z dwóch barokowych pieców przetrwały szczątki jednego, odarte jednak z białych pozłacanych kafli; posadzka została przeżarta przez przechowywane na niej worki z nawozami.„.

To co w Korczewie  oglądamy dzisiaj to wynik kilkudziesięciu już lat żmudnych prac rekonstrukcyjnych i także zapobiegliwej pracy właścicieli związanej z zapewnieniem majątkowi codziennego utrzymania.

Poniżej minigaleria pałacowych wnętrz:

I zdjęcie pałacu od frontu:

Korczew'2017
Korczew’2017

Pałac odzyskał świetność dzięki ogromnemu wkładowi pracy i niezłomności wydawałoby się wątłej kobiety. Może pomogło jej także miejsce mocy, tajemniczy kamień Menhir:

Korczew'2017 - Menhir
Korczew’2017 – Menhir

i kamień w całej okazałości poniżej:

Korczew'2017 - Menhir
Korczew’2017 – Menhir

Chciałoby się powiedzieć: spadkobiercy i właściciele obiektów zabytkowych przybywajcie do Korczewa po dużą dawkę mocy i wspaniałego przykładu jak zrujnowany majątek można od ruiny doprowadzić do pozytywnego finału.

Obecnym stanem pałacu może się pochwalić Gmina Korczew na swojej stronie, z której także zacytujemy fragment o historii: „Ponad 600-letni Korczew był niegdyś grodem otoczonym wałami i drewnianą palisadą. W XIII wieku był atakowany i spalony przez Tatarów. W XVII wieku został doszczętnie zniszczony podczas najazdu szwedzkiego. Osada Korczew powstała dookoła dwóch źródeł, na stoku wzgórza. Nad jednym stoi gotycka kapliczka, drugie zaś zasilało niegdyś fosę zamkową u stóp starej baszty. Niegdyś wznosił się tu stary zamek albo dwór warowny. Dotychczas zachowały się stare fundamenty, resztki murów i baszt. Według legendy z pałacyku letniego zwanego Syberią wiodą tajemne przejścia, prawdopodobnie do pobliskiego lasu lub Drohiczyna służące jako droga ucieczki.„.

Na swoją kolej w dziele odnowy majątku czeka jeszcze „Syberia” – letni pałacyk malowniczo usytuowany na wzgórzu:

Mamy nadzieję, że w ciągu kilku lat i ten ciekawy zakątek odzyska swój blask.

Spacer po parku wokół pałacu dostarcza także mnóstwo pozytywnych wrażeń estetycznych i koniecznie trzeba zaplanować czas na dłuższą wędrówkę jego ścieżkami. Poniżej kilka zdjęć z parku:

Na internetowej stronie pałacu można przeczytać taką zachętę: „Czas upływa tutaj niespiesznie, w rytmie natury i dlatego zechcesz tu wrócić. Ciesz się magiczną atmosferą tego naprawdę fascynującego miejsca. 
Zapraszamy Państwa do naszego hotelu, w którym obsługa zadba o Państwa wygodę, profesjonalny serwis i miłą atmosferę.

oraz: „Eleganckie, wyrafinowane pałacowe wnętrza, zdobione złotymi stiukami, gwarantują Ci wyjątkową atmosferę podczas konferencji i szkoleń. Kameralne pomieszczenia sprzyjają spotkaniom biznesowym, szkoleniom oraz różnego rodzaju wydarzeniom firmowym, a malownicza okolica Pałacu zapewnia Twoim gościom dobre samopoczucie.„.

Naprzeciwko bramy wjazdowej do pałacu funkcjonuje już hotel i restauracja, widoczna na zdjęciu poniżej:

Korczew'2017 - hotel i restauracja
Korczew’2017 – hotel i restauracja

A z tego miejsca widok na zabudowania pałacowe pokazaliśmy poniżej:

W samym pałacu funkcjonuje także obszerna sala na okazjonalne przyjęcia:

Korczew'2017
Korczew’2017

Natomiast możliwości organizacji np. przyjęć weselnych i innych większych imprez jest więcej – warto zajrzeć na stronę poświęconą tej tematyce.

Na koniec jeszcze kilka ujęć pałacu od frontu:

Więcej zdjęć na naszej albumowo-wyszukiwarkowej stronie.

Aby łatwiej było Państwu dotrzeć do pałacu w Korczewie poniżej zamieszczamy mapę:

Zapraszamy także na nasz film z Korczewa:

Dąbrowa – Muzeum Ziemiaństwa, w którym możesz także przenocować lub łowić ryby

Obiekty, które dużym wysiłkiem udaje się przywrócić do świetności, a także do potrzebnej społecznie działalności kulturalnej, są nam szczególnie bliskie.

Dąbrowa'2017
Dąbrowa’2017

Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie powstało m.in. dzięki wsparciu z budżetu województwa mazowieckiego w wysokości ponad 2 mln zł. Z najnowszej historii obiektu warto zacytować takie fragmenty: „W 2011 roku, gmina przekazała zespół dworsko-parkowy województwu mazowieckiemu z przeznaczeniem na cele statutowe Muzeum Regionalnemu w Siedlcach. Od 2011 roku obiekt był remontowany i przygotowywany do nowej funkcji. Równolegle trwały prace porządkowe na terenie parku. Po zakończeniu rewaloryzacji cały kompleks udostępniony został zwiedzającym.„. Prace przy obiekcie trwały ponad cztery lata.

Dąbrowa'2017
Dąbrowa’2017

Dla tych co planują tutaj przyjechać, aby te zmiany zobaczyć na własne oczy, przydatna może okazać się mapa:

Oczywiście największa i tytułowa atrakcja to Muzeum Ziemiaństwa. Co dokładnie zrobiono w tym obiekcie i w jego najbliższym otoczeniu opisano w artykule „Ruszyło Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie„, z którego zaczerpniemy krótki cytat: „Stary dwór i oficynę poddano kapitalnemu remontowi i częściowej przebudowie. Zamiast nieużytkowego strychu dwór ma teraz poddasze z pokojami gościnnymi. Wymagało to wykonania nowego stropu, całkowicie nowej konstrukcji dachu i budowy nowych, betonowych schodów. Od podstaw został wykonany taras od strony parku. Pod budynkiem pojawiły się też piwnice, gdzie zlokalizowano zaplecze dla turystów: szatnię, toalety, kuchnię i pomieszczenia gospodarcze. Oczywiście, doszły do tego wszystkie niezbędne współczesne instalacje: c.o., elektryczna i alarmowa, oczyszczalnia ścieków itd.. W oficynie urządzono kasę biletową, sklep z pamiątkami, salę konferencyjną oraz pomieszczenia dla administracji i obsługi muzeum. „.

Dąbrowa'2017
Dąbrowa’2017

Jak na tego rodzaju obiekt bardzo nietypową atrakcją jest możliwość łowienia ryb w stawie, po którym też można popływać łódką lub wypocząć na jego brzegu. Jak napisano na stronie muzeum: „W 150-letnim parku znajduje się zarybiony staw z wyspą. Istnieje możliwość wynajęcia drewnianej wiosłowej łodzi.„. W połączeniu z możliwością skorzystania z noclegu na poddaszu muzeum daje to turyście wspaniałą możliwość spędzenia w tym miejscu dużo więcej czasu niż tylko tego przeznaczonego na zwiedzanie.

Dąbrowa'2017 - pokój na poddaszu
Dąbrowa’2017 – pokój na poddaszu

Poniżej kilka zdjęć z parku wokół muzeum:

W środku dworu – Muzeum Ziemiaństwa – w przeważającej części znajdują się: „zabytkowe wnętrza ziemiańskie przełomu XIX i XX wieku, takie jak: kancelaria dworska, pokój pani domu, sypialnia, salon, jadalnia, kuchnia i łazienka.„. Poniżej kilka naszych zdjęć z wnętrz:

Ten kameralny zespół muzealno-parkowy może być więc wspaniałą bazą wypadową do zwiedzania bliższych i dalszych okolic. Warto też zwrócić uwagę na dodatkowe usługi specjalne obiektu np.: „Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie oferuje wynajem pomieszczeń na organizację konferencji, sympozjów, koncertów, odczytów, spotkań artystycznych i uroczystych bankietów. Do wynajęcia oferujemy cztery pomieszczenia: „małą” piwnicę, „dużą” piwnicę, jadalnię dworską oraz salkę konferencyjną.„. Ważną częścią działalności muzeum jest też edukacja – jak można przeczytać na kolejnej stronie: „Muzeum zaprasza dzieci i młodzież na lekcje muzealne, które odbywają się w pomieszczeniach muzeum oraz w parku. Będą oni mogli wzbogacić swoją wiedzę, odpocząć na łonie natury oraz pobiesiadować przy ognisku. W swojej ofercie muzeum posiada cztery tematy lekcji.„.

Parę dni temu dodaliśmy też Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie do naszej mapy Uratowanych obiektów zabytkowych w Polsce.

Jeszcze małe uzupełnienie – cytat ze strony „Do dworu w Dąbrowie wróciło życie„:  „Muzealnicy chcą pokazać zwiedzającym nie tylko, jak ziemianie mieszkali, ale też jak żyli. Wybudowano dworską wędzarnię, gołębnik oraz sprowadzono z Przesmyk zabytkowy spichlerz. Duży park i ponad stuletni sad ze starymi odmianami drzew owocowych, okalający muzeum, uzupełniono nowymi nasadzeniami ponad 500 drzew i krzewów, które mogą być ciekawostką dla specjalistów od ogrodnictwa i sadownictwa. „.

Dąbrowa'2017
Dąbrowa’2017

Zachęcamy Państwa do odwiedzin tego pięknego miejsca i w uzupełnieniu zapraszamy także na nasz krótki film:

Jesienne Łazienki Królewskie zachwycają kolorami

Październik na ogół bywa pogodny, ale w tym roku takich pogodnych chwil było niewiele. Warto więc przy okazji  akcji „Darmowy listopad” w Łazienkach – bezpłatne zwiedzanie przez cały miesiąc odwiedzić i zwiedzić wszystkie obiekty w Łazienkach. Mamy nadzieję, że listopad w zakresie pogody będzie bardziej udany niż październik.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Dzisiejszy wpis będzie – mamy nadzieję – skuteczną zachętą, aby w ostatni weekend października lub w ciągu listopada zajrzeć tu nawet nie raz, obserwując jak przyroda zmienia wizerunek Łazienek Królewskich.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

W tym roku zajrzeliśmy tu nieco później niż w poprzednich latach, więc i kolory zastaliśmy już nieco inne, ale ta sceneria także bardzo nam się spodobała.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Staraliśmy się zajrzeć w różne miejsca, bo ich uroda o tej właśnie porze roku jest bardzo szczególna. Miejsca latem czy wiosną prawie „zwykłe” jesienią zmieniają się w „złote zakątki”.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Oczywiście są miejsca, do których zaglądamy praktycznie obowiązkowo o tej porze roku. Szczególnie takie, gdzie zbiorniki wodne otoczone są pięknymi krzewami i drzewami, i gdzie widok jest wieloplanowy.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Takie ujęcia zza zbiorników wodnych szczególnie jesienią bywają bardzo urzekające.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Zakryte różnokolorowymi liśćmi niebo i ziemia to widoki typowe dla złotej polskiej jesieni.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Poniżej mała galeria tych jesiennych cudowności z Łazienek Królewskich:

Więcej zdjęć można zobaczyć na naszej stronie albumowej:
http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-24.php .

Zachęcamy także do obejrzenia (najlepiej na pełnym ekranie) naszego filmu:

Przypominamy też nasz film sprzed 5 lat, jeszcze przed remontami, w którym pokazaliśmy niektóre wnętrza:

Dla porównania kolorów w różnych zakątkach zachęcamy też do obejrzenia naszego wiosennego filmu:

Sanniki – od PGR-u do Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina

Kiedy w 1999 roku odwiedziliśmy Sanniki po raz pierwszy zastaliśmy pałac i park jakby czekające jeszcze na docelowe funkcje.

Z bardzo ciekawego dokumentu: „Pałac w Sannikach. Historia odzyskana” autorstwa Doroty Zaremby możemy się dowiedzieć nie tylko o historii najnowszej, ale także o wielu ciekawostkach odkrytych w trakcie prac remontowych.

Sanniki'1999
Sanniki’1999

Z powyższej pracy warto zacytować niektóre fragmenty wskazujące na wartość niematerialną pałacu w Sannikach: „Wszyscy, którzy interesują się obiektami chopinowskimi wiedzą, jak niewiele mamy w kraju pamiątek po kompozytorze. W zasadzie wszystkie obiekty na Mazowszu – z Żelazową Wolą, Brochowem, obiektami warszawskimi – są „kreacjami konserwatorskimi” lub zostały odbudowane po zniszczeniach II wojny światowej. Dziś wiemy, że pałac w Sannikach jest jedynym na Mazowszu obiektem w pełni autentycznym, w którym  przebywał Fryderyk Chopin. „.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Historię powojenną streszcza następujący cytat: „Po wojnie część majątku Sanniki rozparcelowano, a z części w 1949 roku utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne. Pałac użytkowany był jako mieszkania dla pracowników PGR oraz przedszkole. Decyzja o przeznaczeniu pałacu na ośrodek chopinowski zapadła na naradzie przeprowadzonej w Ministerstwie Kultury i Sztuki u zastępcy Generalnego Konserwatora Zabytków mgr inż. arch. Jacka Cydzika w dniu 16 grudnia 1976 roku, z udziałem m.in.: Ryszarda Mąki – dyrektora PGR Sanniki, Feliksa Dzierżanowskiego – PP PKZ Warszawa, Kazimierza Arciszewskiego – WKZ Płock oraz Jerzego Waldorffa – redaktora Polityki, przewodniczącego Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. W 1978 roku rozpoczęły się prace remontowo-adaptacyjne. W 1979 roku prace w Sali Koncertowej zakończono, w roku następnym skończono hall; w ten sposób zrealizowano piątą fazę historii pałacu. 20 lipca 1985 roku odsłonięto pomnik Chopina na terenie parku autorstwa Ludwiki Kraskowskiej-Nitschowej. „.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Do powyższego fragmentu dodamy jeszcze cytat z najnowszej historii obiektu ze strony Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach: „Następne ważne dla tego miejsca wydarzenia miały miejsce dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku. Zapoczątkowało je powstanie Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina w Sannikach, czyli pałacu wraz z otaczającym go niespełna 10-hektarowym parkiem, do czego doszło w 2001 r.

Cztery lata później powstał Pałac w Sannikach, którego spadkobiercą zostało Centrum. Z kolei w tym samym roku sali koncertowej nadano imię Haliny Czerny-Stefańskiej, o czym informuje pamiątkowa tablica ufundowana przez Towarzystwo im. Fryderyka Chopina na wniosek sannickiego Koła. 

[…]W latach 2011-2013 trwał generalny remont pałacu i parku (m.in. w miejsce werandy postawiono oranżerię i przybudówkę od strony wschodniej, która zastąpiła dotychczasową), finansowany ze środków unijnych w ramach projektu „Rewaloryzacja Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina w Sannikach”. Oficjalnym zakończeniem prac rewitalizacyjnych była uroczystość otwarcia Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina w Sannikach, która odbyła się 20 września 2014 r.„.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

I jeszcze jeden cytat ze strony Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach: „By odpowiedzieć na pytanie, dlaczego utworzono tutaj ośrodek chopinowski, należy sięgnąć pamięcią do 1828 r., kiedy to do Sannik, „dla polepszenia zdrowia”, przyjechał osiemnastoletni wówczas Fryderyk Chopin. Przez blisko dwa miesiące – od lipca do września – był on gościem pochodzącej aż z Pomorza rodziny Pruszaków, którzy wybudowali pałac ok. 1793 r. Najbliższym przyjacielem kompozytora z całej familii był Konstanty Pruszak, z którym uczęszczał do Liceum Warszawskiego. Wiadomo, że będąc w Sannikach, Chopin pracował nad dwoma utworami: Rondem C-dur, które zostało wydane 6 lat po jego śmierci przez Juliana Fontanę. Drugi utwór to Trio g-moll – kompozycja na skrzypce, wiolonczelę i fortepian. W Sannikach Fryderyk Chopin pracował nad II, III, IV częścią tegoż utworu. Prawdopodobnie Trio g-moll był zapowiedzią późniejszego arcydzieła – Sonaty g-moll.”.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

I kolejna ciekawostka związana z fortepianem, na którym podobno grał Fryderyk Chopin: „Z Chopinem i Pruszakami wiąże się jeszcze jedna, na poły legendarna opowieść. Mianowicie ok. 1820 roku familia zakupiła w warszawskiej wytwórni Antoniego Zakrzewskiego fortepian, który trafił bądź do Sannik, bądź do warszawskiego pałacu Pruszaków przy ulicy Marszałkowskiej 141 (dziś już nie istnieje). Niestety po śmierci ojca Konstantego, Aleksandra Pawła Pruszaka (w 1847 r.), który zakupił instrument, fortepian przepadł bez wieści, odnajdując się dopiero w 1888 r. Potomkowie Pruszaków nabyli go wówczas od swoich kuzynostwa, państwa Radwanów. Z kolei w latach 50. XX wieku, troszcząc się o jego stan, Pruszakowie przekazali instrument do Muzeum Narodowego w Poznaniu, skąd w 2013 r. trafił do Sannik.

Nadal nie wiadomo, co się z nim działo w latach 1847-1888, jednak nie zmienia to faktu, że niezależnie od tego, czy grywał na nim Chopin (w co wierzą Pruszakowie), czy nie, jest to zabytek wysokiej klasy, który warto podziwiać choćby ze względów estetycznych i historycznych – ostatnie instrumenty tego typu produkowano tylko do 1900 r.„.
Fortepian ten widoczny jest na poniższym zdjęciu:

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Warto rozejrzeć się po wnętrzach pałacu, gdyż podczas ostatniego remontu: „w siedmiu pałacowych pomieszczeniach na piętrze udało się odkryć oryginalne polichromie, które powstały pod koniec XVIII i na przestrzeni kilkudziesięciu lat XIX w. Stało się to przyczynkiem do zaaranżowania miejsc, gdzie odkryto malowidła, na pomieszczenia wystawiennicze, tworzące razem ekspozycję „Byłem wówczas w Sannikach u Pruszaków. Sanniki, Pruszakowie, Chopin”.„.

Jak czytamy na stronie poświęconej turystyce w Sannikach:
Biblioteka im. Mateusza Glińskiego
Centrum posiada w swoich zbiorach bogatą kolekcję pozycji muzykologicznych, ze szczególnym uwzględnieniem prac poświęconych Fryderykowi Chopinowi, które przekazała wdowa po Mateuszu Glińskim – muzykologu, kompozytorze, dyrygencie, pedagogu. Biblioteka nosząca jego imię (powstała w 1986 r.) została ponadto wzbogacona o inne pozycje przekazane przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. Są one cennym źródłem informacji dla profesjonalnych badaczy twórczości kompozytora, artystów, innych osób zainteresowanych tematyką chopinowską.

a także: „Dom pracy twórczej
W skrzydle północnym pałacu znajduje się część hotelowa z 10 miejscami noclegowymi przeznaczonymi dla muzyków, kompozytorów, uczestników i wykładowców kursów mistrzowskich. Obiekt pełni także funkcję konferencyjno–szkoleniową, będąc wyposażonym w nowoczesny sprzęt multimedialny zapewniający wysoką jakość dźwięku w trakcie koncertów i innych wydarzeń organizowanych na jego terenie.”.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Do Sannik warto wybrać się na jeden z wielu koncertów – program na rok 2016 dostępny jest na tej stronie.  Miejsce to sprzyja także wypoczynkowi na świeżym powietrzu – spacer po uporządkowanym parku czy koncert pod chmurką to tylko niektóre atrakcje tego miejsca.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Zachęcamy Państwa do odwiedzin tego pięknego miejsca, w którym obok walorów krajobrazowych można także podziwiać umiejętności wielu znanych wykonawców muzyki, nie tylko Chopina.

Warto zajrzeć na stronę Towarzystwa im. Fryderyka Chopina, gdzie oprócz programu koncertów i relacji z imprez znajdziemy też taki fragment opisu: „Sanniki, zaznaczyły swoje miejsce na kulturalnej mapie Polski dzięki pielęgnowaniu tradycji i dużej aktywności w dziedzinie kultury. Zaistniały również poza granicami kraju poprzez liczne kontakty. Związek Chopina z Sannikami (duma mieszkańców) przyczyniły się do stworzenia tutaj, na wsi, miejsca kultu Wielkiego Polaka. Propagatorem Chopinowskiej spuścizny, sannickich śladów Chopina jest m.in. Koło Towarzystwa im. Fryderyka Chopina w Sannikach.„.

Nas szczególnie cieszy fakt, że docelowo po wielu latach różnorodnych prac doprowadzono to miejsce do takiego stanu jak obecnie, dając turystom wspaniałe warunki do podziwiania zarówno architektury obiektu, jak i możliwości kontaktu z muzyką, a także pielęgnowania pamięci o jednym z naszych najwybitniejszych kompozytorów.

Więcej zdjęć na naszej stronie: http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-5.php .

Zapraszamy także do obejrzenia naszego krótkiego filmu:

Uratowana perła regionu – Pałac Cieleśnica

Kiedy w 2002 roku byliśmy w Cieleśnicy, patrząc na opuszczony obiekt mieliśmy nadzieję, że to piękne miejsce kiedyś zostanie mimo wszystko uratowane.

Cieleśnica'2002
Cieleśnica’2002

Pałac wymagał pilnych prac remontowych.

Cieleśnica'2002
Cieleśnica’2002

Gdy w lutym’2016 pałac został zgłoszony do naszego konkursu i zobaczyliśmy zdjęcia aktualnego stanu postanowiliśmy, że w najbliższym możliwym czasie postaramy się go odwiedzić ponownie.

Poniżej certyfikat uznania jaki pałac uzyskał w tym konkursie.

Trzydziesty piąty certyfikat - Pałac Cieleśnica - http://cielesnica.com
Trzydziesty piąty certyfikat – Pałac Cieleśnica – http://cielesnica.com

Mapa obszaru, na którym znajduje się pałac poniżej:

Kilka dni temu udało nam się dotrzeć do Cieleśnicy i to co zobaczyliśmy na miejscu wywarło na nas bardzo pozytywne wrażenie.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Historię obiektu można znaleźć na stronie pałacu – my zacytujemy z niej krótki fragment dziejów powojennych:

We wrześniu 1939 majątek cieleśnicki zajęły wojska radzieckie, a następnie niemieckie. Ród Różyczka de Rosenwerth zamieszkiwał pałac do 1945 roku, później dobra cieleśnickie przeszły na własność Skarbu Państwa Polskiego. W latach 1946-1950 w pałacu funkcjonował Dom Pracy Twórczej. W latach 60 XX wieku pałac stał się własnością Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Cieleśnicy i mieściła się tu sala kinowa, klubokawiarnia i ośrodek zdrowia.

W 2009 roku pałac nabyli obecni właściciele i rozpoczęli projekt adaptacji zespołu pałacowo-parkowego Cieleśnica na obiekt hotelarsko-gastronomiczny o wysokim standardzie.

Latem 2013 roku obiekt został otwarty dla klientów i turystów.”.

Poniżej także zdjęcie z opisem historii pałacu:

Cieleśnica - historia pałacu
Cieleśnica – historia pałacu

Zwiedzając obiekt byliśmy pod bardzo dużym wrażeniem jak drobiazgowo nowi właściciele podeszli do przywrócenia pałacu i jego otoczenia do dawnej świetności.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Przypałacowy park i zbiornik wodny zachęca do wypoczynku na świeżym powietrzu w pięknym otoczeniu zieleni.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Znakomitym pomyłem jest rozstawienie ławek i leżaków, nie mówiąc o hamaku, w wielu miejscach parku.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Perfekcyjne wnętrza możemy podziwiać np. podczas posiłków.

W tym miejscu zacytujemy fragment idei powstania i działania tego miejsca ze strony pałacu: „Pałac Cieleśnica kieruje swoją ofertę do indywidualnych turystów ceniących piękno nadbużańskiej przyrody, jak również do klientów biznesowych oczekujących najwyższego standardu usług. Odwiedzającym, pałac zapewnia luksusowy wypoczynek w kameralnej atmosferze i pięknym otoczeniu przyrody.

Umiejscowienie obiektu wśród stawów, łąk i lasów gwarantuje pełen relaks w oddaleniu od miejskiego gwaru. Entuzjaści aktywnego wypoczynku mogą więc liczyć na urokliwe spacery, ścieżki do nart biegowych i Nordic Walking oraz atrakcyjne trasy rowerowe. Położenie hotelu służy także skorzystaniu z wielu atrakcji okolicy takich jak słynna stadnina Koni w Janowie Podlaskim czy Park Krajobrazowy Podlaski Przełom Bugu.

oraz „Naszym marzeniem jest nie tylko stworzenie miejsca wypoczynkowego, ale również troska o rozwój regionu i nawiązanie do bogatej przeszłości kulturalnej tego miejsca. Pierwszym tego przejawem jest promowanie lokalnego rzemiosła oraz rozpoczęcie własnej produkcji rękodzielniczej. Planujemy organizację różnorodnych warsztatów i szkoleń w wielu dziedzinach rzemiosła, również tych niespotykanych bądź charakterystycznych jedynie dla naszego regionu. Inne plany na przyszłość to szeroko pojęte promowanie kultury – projekcje filmowe, kolekcjonowanie antyków i zbiorów bibliotecznych, organizowanie czasowych wystaw sztuki i koncertów.

Dodatkową atrakcją kulinarną są  wyroby Manufaktury Cieleśnica – poniżej na zdjęciu prezentacja w jednym z pomieszczeń pałacu:

wyroby Manufaktury Cieleśnica
wyroby Manufaktury Cieleśnica

Cytat ze strony manufaktury: „Dlaczego powstała Manufaktura Cieleśnica? Ponieważ jesteśmy dumni z naszej tradycji i  zdrowia płynącego z naturalnych polskich produktów. Wartością Manufaktury są receptury na przetwory domowe. Naszą misją jest dzielenie się pasją do smacznego i zdrowego życia!

Dla nas także bardzo ciekawym pomysłem okazały się leżące równolegle do obszaru pałacowego ogrody, w których oprócz pięknie kwitnących różnorodnych roślin ozdobnych uprawiane są także warzywa i owoce używane do posiłków z pałacowej kuchni.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

W ogrodach przewidziano także miejsce do wypoczynku na słońcu lub w cieniu, co naszym zdaniem jest znakomitym pomysłem.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Tak przemyślany sposób na wypoczynek zachęca do skorzystania z bogatej oferty Pałacu Cieleśnica. My także byliśmy oczarowani wszelkimi zakątkami obiektu, bo oprócz powyższych walorów to także uczta dla oczu i obiektywu.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Zachęcamy więc Państwa do odwiedzin tego pięknego i zadbanego miejsca, które jest także znakomitą bazą do zwiedzenia północno-wschodniej części województwa lubelskiego.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Zachęcamy także do obejrzenia (na pełnym ekranie) naszego filmu z Cieleśnicy:

Patrykozy – wreszcie skuteczny ratunek dla pięknego zabytku

Patrykozy leżące niedaleko Sokołowa Podlaskiego zapewne byłyby kolejnym przykładem niemożności przy ratowaniu obiektu zabytkowego, gdyby nie Pan Maurycy Zając, którego mieliśmy okazję poznać najpierw poprzez kontakt telefoniczny i Facebooka, a niedługo potem osobiście. Na początku czerwca umówiliśmy się na wizytę w Patrykozach i w tym wpisie pokażemy zdjęcia i film jakie podczas pobytu wykonaliśmy w tym pięknym miejscu, zasługującym na ogromny szacunek za zakres i jakość wykonanych prac. Ale najpierw mapka obiektu aby łatwiej było go zlokalizować i zobaczyć jak prezentuje się z góry.

Opis historii tego obiektu znaleźć można m.in. w artykule „Patrykozy Pałac – Perła południowego Podlasia„, do lektury którego bardzo Państwa zachęcamy i stąd zaczerpniemy fragment o najnowszych losach tego miejsca: „Na początku XX w. Patrykozy należały do rodu Cichockich. Jednak w 1930 r. w wyniku bankructwa, dokonano parcelacji dóbr, ziemię rozprzedano, a pałac i zabudowania nabył ksiądz Solnicki.

Po drugiej wojnie św. w pałacu było prezydium, bowiem spadkobierca księdza 2/3 pałacu odsprzedał gminie, a 1/3 (za przysłowiową złotówkę) odkupił rolnik Ludwik Więsak. W międzyczasie w pałacu przez pewien czas mieszkali również Kosieradzcy, którzy potem przenieśli się na Rudę.

Kiedy U.G. przeniesiono do Bielan, Pałac systematycznie popadł w ruinę. Traciły się piękne, ozdobne piece, stolarka, a z czasem również podłogi. Najdłużej pozostała blacha na dachu, ale po jakimś czasie również i ona doczekała się nowego właściciela.

Aż pewnego pięknego zimowego dnia, dla pałacu nastąpił punkt zwrotny. Przyjechała delegacja złożona z urzędników WKISZ (Wojewódzki Wydział Kultury i Sztuki) w Siedlcach oraz wielu innych oficjeli z Lublina i Sokołowa Podlaskiego, a potem zapady decyzje o odbudowie ruiny.”

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Ale nie był to jeszcze ten moment kiedy dla zabytku zaświeciło już na dobre słońce i los odmienił się na stałe. Odsyłamy w tym miejscu zainteresowanych do wyżej cytowanego artykułu, bo w międzyczasie kolejni najemcy doprowadzili obiekt do katastrofy budowlanej.  Polecamy także lekturę artykułu „Pałac w Patrykozach ’80„, a w nim liczne zdjęcia pałacu w ruinie. Kilka dodatkowych zdjęć z roku 1982 w kolejnym artykule – „Pałac w Patrykozach„. Warto też przeczytać interesujący artykuł „Pałac w Patrykozach„, w którym opisano niektóre z legend dotyczących tego miejsca, więc na wszelki wypadek, ku przestrodze,  także tutaj zacytujemy jedną z nich: „W bezksiężycową noc, gdy rozlegnie się upiorne wycie, lepiej być jak najdalej dworu generała Szydłowskiego w Patrykozach – przestrzega legenda. Jeszcze gorzej spotkać na swej drodze postać przyodzianą w łachmany, a nie daj Boże dać się jej dotknąć. To duch mądrej zielarki, którą stary dziedzic kazał wtrącić do lochu i głodem zamorzyć. Po co ważyła się klątwę na jego głowę spuszczać! Gdy ją spotkasz i gdy cię kościstymi palcami za połę uchwyci wiedz, że nim miesiąc upłynie życie stracisz. „.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Zachęcamy także do lektury bardzo ciekawego artykułu z roku 2012 „Patrykozy – nowy blask, dawna świetność„, w którym bardzo szczegółowo opisano moment przejęcia pałacu przez obecnego właściciela i rozpoczęcie prac – tutaj zacytujemy jeden fragment:  „Był rok 2004, „Gazeta Wyborcza” donosiła w tonie alarmującym, iż ginie „perła Podlasia”. Nieważne już, że miano perły Podlasia od dawien dawna przysługiwało pałacowi Kuczyńskich w Korczewie („GW” jednak ochrzciła nim i Tykocin), ważne, iż artykuł trafił w ręce pana Maurycego Zająca.
„- Zdecydowałem się iść na ratunek temu miejscu, – wspomina dziś właściciel – aczkolwiek nie ukrywam, że w owym czasie szukałem czegoś w podobnym stylu. Skontaktowałem się z wójtem i konserwatorem zabytków w Siedlcach. Pytałem jak można temu miejscu pomóc”. Sytuacja była trudna, gdyż była to własność prywatna, a do tego skrzywdzona podziałem wynikającym z – bądźmy delikatni – nonszalancji urzędników. Niemniej Restaurator w ciągu dwóch tygodni od pierwszego kontaktu z panem Maurycym zdecydował się odsprzedać majętność.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Z ostatnich artykułów warto też zajrzeć do opisu „Villa in Patrykozy- The Pearl of Podlasie County / Willa w Patrykozach – Perła Podlasia„, w którym zamieszczono kilka interesujących historycznych fotografii.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

O tym jak na warunki polskie prawie cudownym przeobrażeniu i podjętych pracach przeczytamy na stronie pałacu: „Podczas remontu trwającego ponad 6 lat (2004-2010) odtworzono szczegółowy układ pałacu i przywrócono jego historyczny wygląd. Zniszczone sztukaterie ścienne i sufitowe, maswerki, piece kaflowe i kominki, parkiety taflowe i marmurowe podłogi powróciły odnowione na swoje miejsce oddając dawną atmosferę pałacu. Aktualnie pałac ma charakter użytkowo-muzealny. Można w nim podziwiać oryginalne sprzęty pałacowe, obrazy , barokowe rzeźby, figury z brązu, meble z epoki Biedermeiera , które wtapiają się w mury tego niezwykłego obiektu. Dbałość o detal w przywracaniu świetności pałacu zachwyca każdego zwiedzającego. Wokół pałacu roztacza się romantyczny park w stylu angielskim oraz stawy wraz z traktem pałacowym i dwoma mostami.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Jak następowało „Odtworzenie zabytkowych parkietów taflowych z epoki” w Pałacu w Patrykozach napisano na tej stronie. Do niektórych prac szukano specjalistów po całej Polsce.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Bardzo cieszy nas także podejście obecnego właściciela, który po długim i kosztownym remoncie nie zamknął obiektu tylko dla siebie, ale umożliwia obejrzenie go i cytując ofertę ze strony daje także możliwość zorganizowania tu różnego rodzaju spotkań czy uroczystości okolicznościowych:

„Pałac w Patrykozach oferuje:

  • kameralne spotkania biznesowe, konferencje i szkolenia dla maksymalnie 40 osób
  • zapewniamy doskonale przygotowaną salę do prowadzenia szkoleń i konferencji, wyposażoną w nowoczesny i profesjonalny sprzęt audiowizualny (bezprzewodowy Internet, projektor, ekran, Flip-chart, tablica sucho ścieralna, sprzęt audio-video itp.)
  • zapewniamy podczas pobytu urozmaicone wyżywienie w zależności od zamówienia
  • uroczyste przyjęcia w pałacowej jadalni maksymalnie dla 20-stu osób
  • noclegi w 3 sypialniach, maksymalnie dla 6 osób, urządzonych w stylu gotyckim, każda z bajkowymi łazienkami
  • ślub cywilny w pałacowej baszcie udzielany przez Wójta Gminy Bielany
  • sesje zdjęciowe we wnętrzach pałacowych i w parku
  • zwiedzanie pałacu i parku.”

Skorzystaliśmy więc i my z tej ostatniej możliwości, a w tym miejscu pragniemy serdecznie podziękować Gospodarzowi za poświęcony nam czas, przemiłą rozmowę i oprowadzenie po obiekcie.

Za pięknem otoczenia pałacu idzie jeszcze piękniejsze jego wnętrze – na zdjęciach poniżej:

Patrząc na to wszystko co zostało w Patrykozach zrobione dzięki Panu Maurycemu Zającowi chciałoby się życzyć wszystkim czekającym na ratunek zabytkom w Polsce  podobnych pasjonatów, którzy mają odpowiednie możliwości finansowe i chcieliby pozostawić po sobie równie imponujący przekaz dla potomnych.

Zapraszamy także do obejrzenia naszego filmu:

Kozłówka – widoki na lepsze…?

Czytając zapisy regulaminowe na stronie Pomnika Historii Muzeum Zamoyskich w Kozłowce w części „Zasady zwiedzania ekspozycji muzealnych” widzimy niezmiennie od ok. 4 lat ten sam budzący nie tylko nasze wątpliwości zapis:
Podczas zwiedzania Muzeum Zamoyskich w Kozłówce istnieje możliwość fotografowania oraz filmowania obiektów muzealnych, będących własnością muzeum. Fotografowanie i filmowanie może odbywać się tylko na użytek własny bez prawa publikacji. Zabrania się używania lamp błyskowych, dodatkowych źródeł światła i statywów. Wykorzystywanie fotografii i filmów w celach upowszechnieniowych, wykraczających poza prywatny użytek może spowodować skutki prawne.”

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Na stronach dotyczących dotacji widzimy, że w ostatnich kilku latach muzeum otrzymywało dotacje na różne prace m.in.:

2011 – remont mansardowego dachu” dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

2012 – konserwacja wielkoformatowego obrazu z kolekcji Muzeum oraz Poprawa bezpieczeństwa Muzeum w Kozłówce – Pomnika Historii, także Rewaloryzacja zieleni zabytkowego parku Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.

2013 – prace remontowo-konserwatorskie przy fontannie, frontowe ogrodzenie (XI w.): prace remontowo-konserwatorskie,  Zakup sprzętu i systemów komputerowych na potrzeby działalności kulturalnej.

2014 – zakup sprzętu ogrodniczego, wystawa i katalog „… zaczęło się w Kozłówce (1944­2014) ­ historia dokonań pierwszego muzeum w powojennej Polsce”,  rewaloryzacja zieleni zabytkowego parku.

2015 – KONSERWACJA UNIKATOWEJ KOLEKCJI KARNISZY ORAZ RAM ZE ZBIORÓW MUZEUM W KOZŁÓWCE.

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Kiedy zajrzeliśmy tu na chwilę w sobotę 6.06.2015 to efekty niektórych z tych prac zauważyliśmy już szczególnie spacerując po zrewaloryzowanym parku.

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

We wrześniu’2011 we wpisie „ZAKAZY FOTOGRAFOWANIA W NIEKTÓRYCH MUZEACH CIĄGLE „ŻYWE” POMIMO WYROKU SĄDU OCHRONY KONKURENCJI I KONSUMENTÓW” zwracaliśmy uwagę na problem wtedy całkowitego zakazu fotografowania w Kozłówce, choć w końcu września władze muzeum wprowadziły już możliwość fotografowania we wnętrzach jednak z ograniczeniem regulaminowym cytowanym na początku tego wpisu.

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Patrząc na pozytywne zmiany jakie zachodzą w tym obiekcie, widzimy jednak, że oprócz remontu pozostałych zabudowań zespołu pałacowego (tymczasowo wypełnionych fotografiami) konieczne jest też przemyślenie warunków regulaminowych – zacytujemy ponownie ostatni fragment naszego wpisu z roku 2011:
Szanowne Muzeum Zamoyskich w Kozłówce,
w nawiązaniu do zmian regulaminowych w zakresie fotografowania wnętrz jeszcze bardziej byśmy się cieszyli (i zapewne wszyscy turyści) gdyby w zapisach tych zamiast grożenia turystom „skutkami prawnymi” w przypadku użycia zdjęć z wnętrz w sposób inny niż tam to jest napisane, choć też mało precyzyjnie w odniesieniu do zapisów prawa autorskiego, napisali by Państwo jasno i zrozumiale jakie są warunki i koszty użycia zdjęć z wnętrz:
– na stronach internetowych prywatnych, niekomercyjnych, komercyjnych lub takich gdzie używa się zdjęć na licencji praktycznie darmowej CC-BY-SA,
– w Wikipedii,
– na stronach Facebooka czy Google+ oraz innych serwisów społecznościowych,
– w publikacjach „papierowych” typu książki, artykuły prasowe, itp.
– w wydawnictwach multimedialnych, grach itp.
Skoro udało się załatwić w ogóle możliwość wykonywania zdjęć to bardzo prosimy o uściślenie zapisów regulaminowych i ewentualne oficjalne podanie cennika, tak aby wszyscy wiedzieli jak i za ile można zdjęcia z wnętrz Kozłówki legalnie używać. Wtedy zapewne wielu jeszcze niezdecydowanych fotografów chętniej Państwa odwiedzi i wspomoże muzeum stosownymi opłatami. Teraz znowu mamy mało czytelne zapisy w tym zakresie i dalej istnieje na Waszych stronach tzw. oferta specjalna, która ogólnikowo wspomina o dodatkowych możliwościach.”

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Bo obecna postawa muzeum budzi nasze wątpliwości – z jednej strony wyciągacie rękę po dotacje, ale z drugiej strony ograniczacie prawo do fotografii czy filmów wykonywanych przez turystów. Jako placówka muzealna powinniście dążyć do jak najszerszego upowszechniania zasobów, które powierzono wam w opiekę, a jednak zapisy regulaminowe obowiązujące od 2011 roku tę misję skutecznie ograniczają.

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Oferta komercyjna opisana na stronie:

  • „Możliwość fotografowania (bez lampy błyskowej) lub filmowania uroczystości rodzinnych (śluby, chrzciny, komunie, zjazdy rodzinne itp.) na ekspozycjach muzealnych. Sesje odbywają się w poniedziałki w godzinach 10.00–15.00.
  • Udostępnianie wnętrza kaplicy dla potrzeb uroczystości religijnych (ślubów, chrzcin itp.), organizacji koncertów i innych wydarzeń kulturalnych. Z uwagi na wyjątkowy charakter tego obiektu pozwolenia na organizację imprez o charakterze masowym są wydawane indywidualnie.
  • Udostępnianie wnętrz pałacowych, galerii socrealizmu oraz innych obiektów zespołu pałacowego, a także parku i dziedzińca dla komercyjnych potrzeb telewizji, wytwórni filmowych, agencji reklamowych itp.
  • Możliwość organizowania sesji, szkoleń, spotkań i konferencji naukowych sali konferencyjnej Teatralni (do 100 uczestników)
  • Organizację spotkań towarzyskich przy ognisku i imprez plenerowych w zabytkowym parku.

niestety nic nie mówi o możliwości wykorzystywania zdjęć czy filmów przez zwykłych turystów wykonywanych przy okazji zwiedzania obiektu.

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Już chyba najwyższy czas pochylić się nad tym problemem i jasno napisać jakie są intencje władz muzeum.

Problem ten dotyczy niestety jeszcze ciągle nie tylko Kozłówki.

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Wielu turystów widząc takie zapisy regulaminowe po prostu odpuszcza sobie zwiedzanie wnętrz… Tym razem my także zrobiliśmy podobnie, choć jechaliśmy tu z myślą o zdjęciach i filmie z wnętrz.

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Utrata turystów chcących fotografować czy filmować we wnętrzach to wymierne straty finansowe dla muzeum, a blokada funkcji upowszechniająco-popularyzatorskiej poprzez publikacje takich turystów w mediach elektronicznych czy już nieco schyłkowych papierowych to utrata szans na darmową reklamę muzeum. Tym bardziej, że na swoich stronach muzeum stwarza możliwość wirtualnego zwiedzania.

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Społeczeństwo dotując utrzymanie muzeów ma prawo mieć nieograniczony (choć oczywiście zabezpieczający odpowiednio zbiory i budynki) dostęp do wnętrz czy eksponatów zarządzanych przez muzea.  Więc także oprócz muzeów wszystkie obiekty zabytkowe korzystające z różnych form dotacji powinny choćby w wyznaczonych terminach udostępniać turystom możliwość fotografowania czy filmowania, bo zwiedzanie jest tu najbardziej oczywiste.

Kozłówka'2015
Kozłówka’2015

Oczekujemy więc zajęcia stanowiska w tej sprawie zarówno przez Pomnik Historii Muzeum Zamoyskich w Kozłowce jak też MKiDN, które powinno wydać w tym zakresie stosowne przepisy.

Zapraszamy także na nasz krótki film z Kozłówki: