Archiwa tagu: pałac

Kopice – w 7 lat pod kopułą ma powstać polsko-niemieckie muzeum historii i być może coś jeszcze

Czyżby dla Kopic wreszcie nastało 7 lat tłustych?
Jeszcze niedawno pisaliśmy o kolejnych zakrętach tego miejsca – KOPICE NA KOLEJNYM ZAKRĘCIE… CZY ZABYTEK MA SZANSE NA LEPSZE JUTRO?
Z ostatnich informacji prasowych np. stąd: „Pałac w Kopicach. Nowy inwestor chce przeznaczyć 100 milionów euro na odbudowę obiektu” wynika, że: „Nowi właściciele przewidują, że nakład finansowy przeznaczony na remont bajkowej budowli może wynieść 100 milionów euro. Na obecną chwilę ciężko jest powiedzieć, jak duże będą to koszty. Same prace remontowe mogą potrwać siedem lat. Wśród planów nowych właścicieli jest utworzenie polsko-niemieckiego muzeum historii, ponadto możliwe, że w pałacu powstanie centrum Chopinowskie.

Kopice'2015 - nasza wizja z kopuła
Kopice’2015 – nasza wizja z kopuła

Jak czytamy w powyższym artykule: „W pierwszym roku inwestycyjnym planujemy zabezpieczyć cały ten teren, ogrodzić obiekt, cały park. Chcemy również przykryć cały obiekt kopułą (zaprojektowaną przez firmę Freedomes) na okres siedmiu lat. Po tym czasie kopuła zostanie ściągnięta i całemu światu przedstawiona zostanie piękność tego miejsca.„. Nasza bardzo uproszczona wizja pałacu w Kopicach wraz z kopułą została pokazana na powyższym zdjęciu wykonanym w roku 2015. Na pewno projekt kopuły będzie wyglądał inaczej, ale nie zmienia to jakby idei prac przy tym zabytku, a my chcieliśmy jedynie pokazać jak mniej więcej mogłoby to na roboczo wyglądać.

Jeszcze raz przytoczymy fragment naszego wpisu z roku 2015: „W ciekawym artykule o twórcy m.in. pałacu w Kopicach – Karl Lüdecke – architekt śląskich rezydencji pałacowych znaleźć można dawną pocztówkę z Kopic pokazującą jak ten obiekt wyglądał w czasach swojej świetności – poniżej grafika udostępniona z tego artykułu:”

Kopice - pocztówka
Kopice – pocztówka

Jeszcze jeden cytat z artykułu  „Pałac w Kopicach. Nowy inwestor chce przeznaczyć 100 milionów euro na odbudowę obiektu„: „W pałacu ma zostać utworzony również tzw. kult Elsnera, który był nauczycielem Chopina. Nowi właściciele będą chcieli utworzyć na miejscu „pielgrzymki Chopinowskie”. W pałacu, jak wskazuje wiele źródeł, mieściła się sala koncertowa. Po remoncie to w niej będą odbywały się koncerty w zbliżonym czasie do tych organizowanych w czasie „Dni Chopinowskich” w Warszawie.„. Czy może oznaczać to, że pałac za 7 lat będzie wyglądał jak ten z powyższej pocztówki? Bardzo życzymy Kopicom aby tak się stało, choć patrząc na to co z pałacu pozostało wszyscy zdają sobie sprawę, że skala prac i wysokość nakładów będzie ogromna.

Czy firmie Globucor Luxembourg Polska uda się zrealizować ambitne plany? – to pytanie zadają sobie chyba wszyscy, szczególnie, że Kopice na polu inwestycji w pałac nie miały jak dotąd szczęścia, choć zapowiedzi poprzednich właścicieli były też ambitne.

W artykule: „Pałac w Kopicach ma nowego właściciela” czytamy m.in. „To nie jest żaden sen czy bajka, choć wiem od kilku osób, z którymi rozmawiałem, że uważają nas za wariatów. Ale proszę uwierzyć: to jest jedyny ratunek dla Kopic, a żaden hotel czy inne tego typu przedsięwzięcie w tym miejscu nie powstanie, bo wymaga zbyt wielu nakładów i nie ma szans, żeby taka inwestycja się zwróciła – tłumaczy przedstawiciel inwestora. – Wystąpiliśmy już do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremiera Piotra Glińskiego, o nadanie kompleksowi w Kopicach statusu muzeum narodowego i o to samo będziemy wnioskować do rządu niemieckiego – dodaje Łukasz Karpiński. Nie ukrywa też, że do realizacji projektu oprócz pieniędzy inwestora potrzebne będzie wsparcie z innych źródeł, np. funduszy europejskich czy fundacji.„.

Aby więc ta śmiała wizja inwestora mogła zostać pomyślnie zrealizowana konieczne będzie osiągnięcie bardzo wielu celów pośrednich, w tym otrzymanie rzeczywistego wsparcia, choć już teraz deklarowanego np. przez burmistrza pobliskiego Grodkowa. Czy 7 lat pod kopułą to jedynie pewien zabieg organizacyjno-wizualny? Jak czytamy w artykule „Pałac w Kopicach ma odzyskać dawny blask. Nowy właściciel chce wydać 100 mln euro” – „Na 100% nam się uda. To długa droga i nie zrobimy tego w sześć miesięcy. To naprawdę ogromny projekt i przedsięwzięcie. Będziemy potrzebowali wsparcia wielu ludzi, samorządowców, a także was – dziennikarzy. Naprawdę to zrobimy, to nie jest żadna bajka.„.  Na pewno wszyscy chcielibyśmy, aby Kopice w końcu odzyskały dawny blask i ten piękny teren i pałac uzyskał społecznie użyteczne funkcje, aby wędrując po parku można było się jedynie zachwycać krajobrazem bez natykania się na sterty śmieci i innych tego typu niespodzianek. Ale efekty obecnych zapowiedzi muszą zostać pozytywnie zweryfikowane przez rzeczywiste działania i postępy prac – mamy nadzieję, że inwestor przedstawi w miarę szczegółowy projekt swoich działań w najbliższym czasie, że będzie działał informacyjnie przy otwartej kurtynie – bardzo wskazana byłaby odpowiednia strona internetowa i systematyczne informowanie zarówno o planach, jak też o ich realizacji. Bo samo nakrycie kopułą na 7 lat – przy całym szacunku do takiej koncepcji działań inwestora – może skończyć się jedynie kolejnym okresem oczekiwania na wzrost ceny nieruchomości i prostym dążeniem do osiągnięcia zysku przy kolejnej odsprzedaży. Liczymy, że nasze obawy zostaną szybko rozwiane, a inwestor, tak jak zapowiada, zrobi dla Kopic to co nie udaje się tam od wielu lat.

Na koniec tego wpisu przedstawiamy film autorstwa BeJotKa wykonany dla strony Pałac w Kopicach, aby pełniej – z lotu ptaka – ukazać piękno tego obiektu:

Aktualizacja 6.02.2017 – kilka dni temu pojawił się film, w którym autorka Pani Teresa Kudyba zrelacjonowała nie tylko spotkanie z dnia 26.01.2017 (inwestorów, urzędników oraz ludzi, którym przyszłość pałacu mocno leży na sercu), ale też pokazała bardzo emocjonalne wspomnienia z przeszłości i aktualny stan zabytku – Dokumentacja filmowa, 26.01.2017, Produkcja: tress-FILM

Sanniki – od PGR-u do Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina

Kiedy w 1999 roku odwiedziliśmy Sanniki po raz pierwszy zastaliśmy pałac i park jakby czekające jeszcze na docelowe funkcje.

Z bardzo ciekawego dokumentu: „Pałac w Sannikach. Historia odzyskana” autorstwa Doroty Zaremby możemy się dowiedzieć nie tylko o historii najnowszej, ale także o wielu ciekawostkach odkrytych w trakcie prac remontowych.

Sanniki'1999
Sanniki’1999

Z powyższej pracy warto zacytować niektóre fragmenty wskazujące na wartość niematerialną pałacu w Sannikach: „Wszyscy, którzy interesują się obiektami chopinowskimi wiedzą, jak niewiele mamy w kraju pamiątek po kompozytorze. W zasadzie wszystkie obiekty na Mazowszu – z Żelazową Wolą, Brochowem, obiektami warszawskimi – są „kreacjami konserwatorskimi” lub zostały odbudowane po zniszczeniach II wojny światowej. Dziś wiemy, że pałac w Sannikach jest jedynym na Mazowszu obiektem w pełni autentycznym, w którym  przebywał Fryderyk Chopin. „.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Historię powojenną streszcza następujący cytat: „Po wojnie część majątku Sanniki rozparcelowano, a z części w 1949 roku utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne. Pałac użytkowany był jako mieszkania dla pracowników PGR oraz przedszkole. Decyzja o przeznaczeniu pałacu na ośrodek chopinowski zapadła na naradzie przeprowadzonej w Ministerstwie Kultury i Sztuki u zastępcy Generalnego Konserwatora Zabytków mgr inż. arch. Jacka Cydzika w dniu 16 grudnia 1976 roku, z udziałem m.in.: Ryszarda Mąki – dyrektora PGR Sanniki, Feliksa Dzierżanowskiego – PP PKZ Warszawa, Kazimierza Arciszewskiego – WKZ Płock oraz Jerzego Waldorffa – redaktora Polityki, przewodniczącego Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. W 1978 roku rozpoczęły się prace remontowo-adaptacyjne. W 1979 roku prace w Sali Koncertowej zakończono, w roku następnym skończono hall; w ten sposób zrealizowano piątą fazę historii pałacu. 20 lipca 1985 roku odsłonięto pomnik Chopina na terenie parku autorstwa Ludwiki Kraskowskiej-Nitschowej. „.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Do powyższego fragmentu dodamy jeszcze cytat z najnowszej historii obiektu ze strony Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach: „Następne ważne dla tego miejsca wydarzenia miały miejsce dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku. Zapoczątkowało je powstanie Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina w Sannikach, czyli pałacu wraz z otaczającym go niespełna 10-hektarowym parkiem, do czego doszło w 2001 r.

Cztery lata później powstał Pałac w Sannikach, którego spadkobiercą zostało Centrum. Z kolei w tym samym roku sali koncertowej nadano imię Haliny Czerny-Stefańskiej, o czym informuje pamiątkowa tablica ufundowana przez Towarzystwo im. Fryderyka Chopina na wniosek sannickiego Koła. 

[…]W latach 2011-2013 trwał generalny remont pałacu i parku (m.in. w miejsce werandy postawiono oranżerię i przybudówkę od strony wschodniej, która zastąpiła dotychczasową), finansowany ze środków unijnych w ramach projektu „Rewaloryzacja Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina w Sannikach”. Oficjalnym zakończeniem prac rewitalizacyjnych była uroczystość otwarcia Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina w Sannikach, która odbyła się 20 września 2014 r.„.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

I jeszcze jeden cytat ze strony Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach: „By odpowiedzieć na pytanie, dlaczego utworzono tutaj ośrodek chopinowski, należy sięgnąć pamięcią do 1828 r., kiedy to do Sannik, „dla polepszenia zdrowia”, przyjechał osiemnastoletni wówczas Fryderyk Chopin. Przez blisko dwa miesiące – od lipca do września – był on gościem pochodzącej aż z Pomorza rodziny Pruszaków, którzy wybudowali pałac ok. 1793 r. Najbliższym przyjacielem kompozytora z całej familii był Konstanty Pruszak, z którym uczęszczał do Liceum Warszawskiego. Wiadomo, że będąc w Sannikach, Chopin pracował nad dwoma utworami: Rondem C-dur, które zostało wydane 6 lat po jego śmierci przez Juliana Fontanę. Drugi utwór to Trio g-moll – kompozycja na skrzypce, wiolonczelę i fortepian. W Sannikach Fryderyk Chopin pracował nad II, III, IV częścią tegoż utworu. Prawdopodobnie Trio g-moll był zapowiedzią późniejszego arcydzieła – Sonaty g-moll.”.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

I kolejna ciekawostka związana z fortepianem, na którym podobno grał Fryderyk Chopin: „Z Chopinem i Pruszakami wiąże się jeszcze jedna, na poły legendarna opowieść. Mianowicie ok. 1820 roku familia zakupiła w warszawskiej wytwórni Antoniego Zakrzewskiego fortepian, który trafił bądź do Sannik, bądź do warszawskiego pałacu Pruszaków przy ulicy Marszałkowskiej 141 (dziś już nie istnieje). Niestety po śmierci ojca Konstantego, Aleksandra Pawła Pruszaka (w 1847 r.), który zakupił instrument, fortepian przepadł bez wieści, odnajdując się dopiero w 1888 r. Potomkowie Pruszaków nabyli go wówczas od swoich kuzynostwa, państwa Radwanów. Z kolei w latach 50. XX wieku, troszcząc się o jego stan, Pruszakowie przekazali instrument do Muzeum Narodowego w Poznaniu, skąd w 2013 r. trafił do Sannik.

Nadal nie wiadomo, co się z nim działo w latach 1847-1888, jednak nie zmienia to faktu, że niezależnie od tego, czy grywał na nim Chopin (w co wierzą Pruszakowie), czy nie, jest to zabytek wysokiej klasy, który warto podziwiać choćby ze względów estetycznych i historycznych – ostatnie instrumenty tego typu produkowano tylko do 1900 r.„.
Fortepian ten widoczny jest na poniższym zdjęciu:

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Warto rozejrzeć się po wnętrzach pałacu, gdyż podczas ostatniego remontu: „w siedmiu pałacowych pomieszczeniach na piętrze udało się odkryć oryginalne polichromie, które powstały pod koniec XVIII i na przestrzeni kilkudziesięciu lat XIX w. Stało się to przyczynkiem do zaaranżowania miejsc, gdzie odkryto malowidła, na pomieszczenia wystawiennicze, tworzące razem ekspozycję „Byłem wówczas w Sannikach u Pruszaków. Sanniki, Pruszakowie, Chopin”.„.

Jak czytamy na stronie poświęconej turystyce w Sannikach:
Biblioteka im. Mateusza Glińskiego
Centrum posiada w swoich zbiorach bogatą kolekcję pozycji muzykologicznych, ze szczególnym uwzględnieniem prac poświęconych Fryderykowi Chopinowi, które przekazała wdowa po Mateuszu Glińskim – muzykologu, kompozytorze, dyrygencie, pedagogu. Biblioteka nosząca jego imię (powstała w 1986 r.) została ponadto wzbogacona o inne pozycje przekazane przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. Są one cennym źródłem informacji dla profesjonalnych badaczy twórczości kompozytora, artystów, innych osób zainteresowanych tematyką chopinowską.

a także: „Dom pracy twórczej
W skrzydle północnym pałacu znajduje się część hotelowa z 10 miejscami noclegowymi przeznaczonymi dla muzyków, kompozytorów, uczestników i wykładowców kursów mistrzowskich. Obiekt pełni także funkcję konferencyjno–szkoleniową, będąc wyposażonym w nowoczesny sprzęt multimedialny zapewniający wysoką jakość dźwięku w trakcie koncertów i innych wydarzeń organizowanych na jego terenie.”.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Do Sannik warto wybrać się na jeden z wielu koncertów – program na rok 2016 dostępny jest na tej stronie.  Miejsce to sprzyja także wypoczynkowi na świeżym powietrzu – spacer po uporządkowanym parku czy koncert pod chmurką to tylko niektóre atrakcje tego miejsca.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Zachęcamy Państwa do odwiedzin tego pięknego miejsca, w którym obok walorów krajobrazowych można także podziwiać umiejętności wielu znanych wykonawców muzyki, nie tylko Chopina.

Warto zajrzeć na stronę Towarzystwa im. Fryderyka Chopina, gdzie oprócz programu koncertów i relacji z imprez znajdziemy też taki fragment opisu: „Sanniki, zaznaczyły swoje miejsce na kulturalnej mapie Polski dzięki pielęgnowaniu tradycji i dużej aktywności w dziedzinie kultury. Zaistniały również poza granicami kraju poprzez liczne kontakty. Związek Chopina z Sannikami (duma mieszkańców) przyczyniły się do stworzenia tutaj, na wsi, miejsca kultu Wielkiego Polaka. Propagatorem Chopinowskiej spuścizny, sannickich śladów Chopina jest m.in. Koło Towarzystwa im. Fryderyka Chopina w Sannikach.„.

Nas szczególnie cieszy fakt, że docelowo po wielu latach różnorodnych prac doprowadzono to miejsce do takiego stanu jak obecnie, dając turystom wspaniałe warunki do podziwiania zarówno architektury obiektu, jak i możliwości kontaktu z muzyką, a także pielęgnowania pamięci o jednym z naszych najwybitniejszych kompozytorów.

Więcej zdjęć na naszej stronie: http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-5.php .

Zapraszamy także do obejrzenia naszego krótkiego filmu:

Uratowana perła regionu – Pałac Cieleśnica

Kiedy w 2002 roku byliśmy w Cieleśnicy, patrząc na opuszczony obiekt mieliśmy nadzieję, że to piękne miejsce kiedyś zostanie mimo wszystko uratowane.

Cieleśnica'2002
Cieleśnica’2002

Pałac wymagał pilnych prac remontowych.

Cieleśnica'2002
Cieleśnica’2002

Gdy w lutym’2016 pałac został zgłoszony do naszego konkursu i zobaczyliśmy zdjęcia aktualnego stanu postanowiliśmy, że w najbliższym możliwym czasie postaramy się go odwiedzić ponownie.

Poniżej certyfikat uznania jaki pałac uzyskał w tym konkursie.

Trzydziesty piąty certyfikat - Pałac Cieleśnica - http://cielesnica.com
Trzydziesty piąty certyfikat – Pałac Cieleśnica – http://cielesnica.com

Mapa obszaru, na którym znajduje się pałac poniżej:

Kilka dni temu udało nam się dotrzeć do Cieleśnicy i to co zobaczyliśmy na miejscu wywarło na nas bardzo pozytywne wrażenie.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Historię obiektu można znaleźć na stronie pałacu – my zacytujemy z niej krótki fragment dziejów powojennych:

We wrześniu 1939 majątek cieleśnicki zajęły wojska radzieckie, a następnie niemieckie. Ród Różyczka de Rosenwerth zamieszkiwał pałac do 1945 roku, później dobra cieleśnickie przeszły na własność Skarbu Państwa Polskiego. W latach 1946-1950 w pałacu funkcjonował Dom Pracy Twórczej. W latach 60 XX wieku pałac stał się własnością Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Cieleśnicy i mieściła się tu sala kinowa, klubokawiarnia i ośrodek zdrowia.

W 2009 roku pałac nabyli obecni właściciele i rozpoczęli projekt adaptacji zespołu pałacowo-parkowego Cieleśnica na obiekt hotelarsko-gastronomiczny o wysokim standardzie.

Latem 2013 roku obiekt został otwarty dla klientów i turystów.”.

Poniżej także zdjęcie z opisem historii pałacu:

Cieleśnica - historia pałacu
Cieleśnica – historia pałacu

Zwiedzając obiekt byliśmy pod bardzo dużym wrażeniem jak drobiazgowo nowi właściciele podeszli do przywrócenia pałacu i jego otoczenia do dawnej świetności.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Przypałacowy park i zbiornik wodny zachęca do wypoczynku na świeżym powietrzu w pięknym otoczeniu zieleni.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Znakomitym pomyłem jest rozstawienie ławek i leżaków, nie mówiąc o hamaku, w wielu miejscach parku.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Perfekcyjne wnętrza możemy podziwiać np. podczas posiłków.

W tym miejscu zacytujemy fragment idei powstania i działania tego miejsca ze strony pałacu: „Pałac Cieleśnica kieruje swoją ofertę do indywidualnych turystów ceniących piękno nadbużańskiej przyrody, jak również do klientów biznesowych oczekujących najwyższego standardu usług. Odwiedzającym, pałac zapewnia luksusowy wypoczynek w kameralnej atmosferze i pięknym otoczeniu przyrody.

Umiejscowienie obiektu wśród stawów, łąk i lasów gwarantuje pełen relaks w oddaleniu od miejskiego gwaru. Entuzjaści aktywnego wypoczynku mogą więc liczyć na urokliwe spacery, ścieżki do nart biegowych i Nordic Walking oraz atrakcyjne trasy rowerowe. Położenie hotelu służy także skorzystaniu z wielu atrakcji okolicy takich jak słynna stadnina Koni w Janowie Podlaskim czy Park Krajobrazowy Podlaski Przełom Bugu.

oraz „Naszym marzeniem jest nie tylko stworzenie miejsca wypoczynkowego, ale również troska o rozwój regionu i nawiązanie do bogatej przeszłości kulturalnej tego miejsca. Pierwszym tego przejawem jest promowanie lokalnego rzemiosła oraz rozpoczęcie własnej produkcji rękodzielniczej. Planujemy organizację różnorodnych warsztatów i szkoleń w wielu dziedzinach rzemiosła, również tych niespotykanych bądź charakterystycznych jedynie dla naszego regionu. Inne plany na przyszłość to szeroko pojęte promowanie kultury – projekcje filmowe, kolekcjonowanie antyków i zbiorów bibliotecznych, organizowanie czasowych wystaw sztuki i koncertów.

Dodatkową atrakcją kulinarną są  wyroby Manufaktury Cieleśnica – poniżej na zdjęciu prezentacja w jednym z pomieszczeń pałacu:

wyroby Manufaktury Cieleśnica
wyroby Manufaktury Cieleśnica

Cytat ze strony manufaktury: „Dlaczego powstała Manufaktura Cieleśnica? Ponieważ jesteśmy dumni z naszej tradycji i  zdrowia płynącego z naturalnych polskich produktów. Wartością Manufaktury są receptury na przetwory domowe. Naszą misją jest dzielenie się pasją do smacznego i zdrowego życia!

Dla nas także bardzo ciekawym pomysłem okazały się leżące równolegle do obszaru pałacowego ogrody, w których oprócz pięknie kwitnących różnorodnych roślin ozdobnych uprawiane są także warzywa i owoce używane do posiłków z pałacowej kuchni.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

W ogrodach przewidziano także miejsce do wypoczynku na słońcu lub w cieniu, co naszym zdaniem jest znakomitym pomysłem.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Tak przemyślany sposób na wypoczynek zachęca do skorzystania z bogatej oferty Pałacu Cieleśnica. My także byliśmy oczarowani wszelkimi zakątkami obiektu, bo oprócz powyższych walorów to także uczta dla oczu i obiektywu.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Zachęcamy więc Państwa do odwiedzin tego pięknego i zadbanego miejsca, które jest także znakomitą bazą do zwiedzenia północno-wschodniej części województwa lubelskiego.

Cieleśnica'2016
Cieleśnica’2016

Zachęcamy także do obejrzenia (na pełnym ekranie) naszego filmu z Cieleśnicy:

Patrykozy – wreszcie skuteczny ratunek dla pięknego zabytku

Patrykozy leżące niedaleko Sokołowa Podlaskiego zapewne byłyby kolejnym przykładem niemożności przy ratowaniu obiektu zabytkowego, gdyby nie Pan Maurycy Zając, którego mieliśmy okazję poznać najpierw poprzez kontakt telefoniczny i Facebooka, a niedługo potem osobiście. Na początku czerwca umówiliśmy się na wizytę w Patrykozach i w tym wpisie pokażemy zdjęcia i film jakie podczas pobytu wykonaliśmy w tym pięknym miejscu, zasługującym na ogromny szacunek za zakres i jakość wykonanych prac. Ale najpierw mapka obiektu aby łatwiej było go zlokalizować i zobaczyć jak prezentuje się z góry.

Opis historii tego obiektu znaleźć można m.in. w artykule „Patrykozy Pałac – Perła południowego Podlasia„, do lektury którego bardzo Państwa zachęcamy i stąd zaczerpniemy fragment o najnowszych losach tego miejsca: „Na początku XX w. Patrykozy należały do rodu Cichockich. Jednak w 1930 r. w wyniku bankructwa, dokonano parcelacji dóbr, ziemię rozprzedano, a pałac i zabudowania nabył ksiądz Solnicki.

Po drugiej wojnie św. w pałacu było prezydium, bowiem spadkobierca księdza 2/3 pałacu odsprzedał gminie, a 1/3 (za przysłowiową złotówkę) odkupił rolnik Ludwik Więsak. W międzyczasie w pałacu przez pewien czas mieszkali również Kosieradzcy, którzy potem przenieśli się na Rudę.

Kiedy U.G. przeniesiono do Bielan, Pałac systematycznie popadł w ruinę. Traciły się piękne, ozdobne piece, stolarka, a z czasem również podłogi. Najdłużej pozostała blacha na dachu, ale po jakimś czasie również i ona doczekała się nowego właściciela.

Aż pewnego pięknego zimowego dnia, dla pałacu nastąpił punkt zwrotny. Przyjechała delegacja złożona z urzędników WKISZ (Wojewódzki Wydział Kultury i Sztuki) w Siedlcach oraz wielu innych oficjeli z Lublina i Sokołowa Podlaskiego, a potem zapady decyzje o odbudowie ruiny.”

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Ale nie był to jeszcze ten moment kiedy dla zabytku zaświeciło już na dobre słońce i los odmienił się na stałe. Odsyłamy w tym miejscu zainteresowanych do wyżej cytowanego artykułu, bo w międzyczasie kolejni najemcy doprowadzili obiekt do katastrofy budowlanej.  Polecamy także lekturę artykułu „Pałac w Patrykozach ’80„, a w nim liczne zdjęcia pałacu w ruinie. Kilka dodatkowych zdjęć z roku 1982 w kolejnym artykule – „Pałac w Patrykozach„. Warto też przeczytać interesujący artykuł „Pałac w Patrykozach„, w którym opisano niektóre z legend dotyczących tego miejsca, więc na wszelki wypadek, ku przestrodze,  także tutaj zacytujemy jedną z nich: „W bezksiężycową noc, gdy rozlegnie się upiorne wycie, lepiej być jak najdalej dworu generała Szydłowskiego w Patrykozach – przestrzega legenda. Jeszcze gorzej spotkać na swej drodze postać przyodzianą w łachmany, a nie daj Boże dać się jej dotknąć. To duch mądrej zielarki, którą stary dziedzic kazał wtrącić do lochu i głodem zamorzyć. Po co ważyła się klątwę na jego głowę spuszczać! Gdy ją spotkasz i gdy cię kościstymi palcami za połę uchwyci wiedz, że nim miesiąc upłynie życie stracisz. „.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Zachęcamy także do lektury bardzo ciekawego artykułu z roku 2012 „Patrykozy – nowy blask, dawna świetność„, w którym bardzo szczegółowo opisano moment przejęcia pałacu przez obecnego właściciela i rozpoczęcie prac – tutaj zacytujemy jeden fragment:  „Był rok 2004, „Gazeta Wyborcza” donosiła w tonie alarmującym, iż ginie „perła Podlasia”. Nieważne już, że miano perły Podlasia od dawien dawna przysługiwało pałacowi Kuczyńskich w Korczewie („GW” jednak ochrzciła nim i Tykocin), ważne, iż artykuł trafił w ręce pana Maurycego Zająca.
„- Zdecydowałem się iść na ratunek temu miejscu, – wspomina dziś właściciel – aczkolwiek nie ukrywam, że w owym czasie szukałem czegoś w podobnym stylu. Skontaktowałem się z wójtem i konserwatorem zabytków w Siedlcach. Pytałem jak można temu miejscu pomóc”. Sytuacja była trudna, gdyż była to własność prywatna, a do tego skrzywdzona podziałem wynikającym z – bądźmy delikatni – nonszalancji urzędników. Niemniej Restaurator w ciągu dwóch tygodni od pierwszego kontaktu z panem Maurycym zdecydował się odsprzedać majętność.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Z ostatnich artykułów warto też zajrzeć do opisu „Villa in Patrykozy- The Pearl of Podlasie County / Willa w Patrykozach – Perła Podlasia„, w którym zamieszczono kilka interesujących historycznych fotografii.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

O tym jak na warunki polskie prawie cudownym przeobrażeniu i podjętych pracach przeczytamy na stronie pałacu: „Podczas remontu trwającego ponad 6 lat (2004-2010) odtworzono szczegółowy układ pałacu i przywrócono jego historyczny wygląd. Zniszczone sztukaterie ścienne i sufitowe, maswerki, piece kaflowe i kominki, parkiety taflowe i marmurowe podłogi powróciły odnowione na swoje miejsce oddając dawną atmosferę pałacu. Aktualnie pałac ma charakter użytkowo-muzealny. Można w nim podziwiać oryginalne sprzęty pałacowe, obrazy , barokowe rzeźby, figury z brązu, meble z epoki Biedermeiera , które wtapiają się w mury tego niezwykłego obiektu. Dbałość o detal w przywracaniu świetności pałacu zachwyca każdego zwiedzającego. Wokół pałacu roztacza się romantyczny park w stylu angielskim oraz stawy wraz z traktem pałacowym i dwoma mostami.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Jak następowało „Odtworzenie zabytkowych parkietów taflowych z epoki” w Pałacu w Patrykozach napisano na tej stronie. Do niektórych prac szukano specjalistów po całej Polsce.

Patrykozy'2015
Patrykozy’2015

Bardzo cieszy nas także podejście obecnego właściciela, który po długim i kosztownym remoncie nie zamknął obiektu tylko dla siebie, ale umożliwia obejrzenie go i cytując ofertę ze strony daje także możliwość zorganizowania tu różnego rodzaju spotkań czy uroczystości okolicznościowych:

„Pałac w Patrykozach oferuje:

  • kameralne spotkania biznesowe, konferencje i szkolenia dla maksymalnie 40 osób
  • zapewniamy doskonale przygotowaną salę do prowadzenia szkoleń i konferencji, wyposażoną w nowoczesny i profesjonalny sprzęt audiowizualny (bezprzewodowy Internet, projektor, ekran, Flip-chart, tablica sucho ścieralna, sprzęt audio-video itp.)
  • zapewniamy podczas pobytu urozmaicone wyżywienie w zależności od zamówienia
  • uroczyste przyjęcia w pałacowej jadalni maksymalnie dla 20-stu osób
  • noclegi w 3 sypialniach, maksymalnie dla 6 osób, urządzonych w stylu gotyckim, każda z bajkowymi łazienkami
  • ślub cywilny w pałacowej baszcie udzielany przez Wójta Gminy Bielany
  • sesje zdjęciowe we wnętrzach pałacowych i w parku
  • zwiedzanie pałacu i parku.”

Skorzystaliśmy więc i my z tej ostatniej możliwości, a w tym miejscu pragniemy serdecznie podziękować Gospodarzowi za poświęcony nam czas, przemiłą rozmowę i oprowadzenie po obiekcie.

Za pięknem otoczenia pałacu idzie jeszcze piękniejsze jego wnętrze – na zdjęciach poniżej:

Patrząc na to wszystko co zostało w Patrykozach zrobione dzięki Panu Maurycemu Zającowi chciałoby się życzyć wszystkim czekającym na ratunek zabytkom w Polsce  podobnych pasjonatów, którzy mają odpowiednie możliwości finansowe i chcieliby pozostawić po sobie równie imponujący przekaz dla potomnych.

Zapraszamy także do obejrzenia naszego filmu: