Archiwa tagu: pałac

Pałac w Korczewie – od ruiny do pozytywnego finału

Kiedy w 2003 roku zajrzeliśmy na chwilę do Korczewa pałac wyglądał jak na poniższym zdjęciu:

Korczew'2003
Korczew’2003

A to już był stan po kilkunastu latach po odzyskaniu majątku przez potomków dawnych właścicieli. Zachęcamy do lektury artykułu „Po 50 latach spędzonych w Anglii odzyskała rodzinny pałac w Polsce. „Nie uczyłam dzieci polskiego. Teraz tego żałujemy”„. Jest tam wiele archiwalnych zdjęć pałacu w różnych okresach historycznych. Jeden fragment z tego artykułu należy przytoczyć, aby uświadomić sobie w jakim stanie pałac został przekazany spadkobiercom: „Kiedy przyjechałam do Korczewa, wejście do pałacu było zabite deskami. Do środka dostałam się przez piwnicę. W budynku nie było stropów, podłóg, boazerii. Żadnych pozostawionych przez Ostrowskich rzeczy i mebli.”

Kilka ujęć z wystawy o dziejach pałacu dostępnej w jednym z wyremontowanych pomieszczeń pokazujemy w poniższej minigalerii:

O historii obiektu wiele też napisano w artykule „Perła Podlasia„, z którego zacytujemy niewielki fragment: „Jednak największej dewastacji został poddany w czasach powojennych, kiedy to ziemię należącą do hr. Ostrowskich rozparcelowano, a Pałac przeszedł w ręce GS-u w Korczewie. Po wojnie dzieła zniszczenia dopełnili komuniści, i jeszcze głód i chłód panujące w okolicy, bieda i bezmyślność. Co dało się splądrować, ukraść i wywieźć, zostało splądrowane, rozkradzione i wywiezione, co dało się zjeść lub zamienić na opał, zostało zjedzone i spalone. W salonach mieszkały kury i świnie, mieściły się sklepy Spółdzielni Gminnej, magazyn nawozów, mieszkania komunalne. W ośmiokątnej sali balowej, zwanej białą lub złotą, nad drzwiami przetrwał herb Kuczyńskich, Ślepowron, a sufit znów, jak dawniej, zdobią złote stiuki w stylu rococo. Ale po dwóch wielkich kryształowych lustrach pozostały tylko zarysy na ścianach, z dwóch barokowych pieców przetrwały szczątki jednego, odarte jednak z białych pozłacanych kafli; posadzka została przeżarta przez przechowywane na niej worki z nawozami.„.

To co w Korczewie  oglądamy dzisiaj to wynik kilkudziesięciu już lat żmudnych prac rekonstrukcyjnych i także zapobiegliwej pracy właścicieli związanej z zapewnieniem majątkowi codziennego utrzymania.

Poniżej minigaleria pałacowych wnętrz:

I zdjęcie pałacu od frontu:

Korczew'2017
Korczew’2017

Pałac odzyskał świetność dzięki ogromnemu wkładowi pracy i niezłomności wydawałoby się wątłej kobiety. Może pomogło jej także miejsce mocy, tajemniczy kamień Menhir:

Korczew'2017 - Menhir
Korczew’2017 – Menhir

i kamień w całej okazałości poniżej:

Korczew'2017 - Menhir
Korczew’2017 – Menhir

Chciałoby się powiedzieć: spadkobiercy i właściciele obiektów zabytkowych przybywajcie do Korczewa po dużą dawkę mocy i wspaniałego przykładu jak zrujnowany majątek można od ruiny doprowadzić do pozytywnego finału.

Obecnym stanem pałacu może się pochwalić Gmina Korczew na swojej stronie, z której także zacytujemy fragment o historii: „Ponad 600-letni Korczew był niegdyś grodem otoczonym wałami i drewnianą palisadą. W XIII wieku był atakowany i spalony przez Tatarów. W XVII wieku został doszczętnie zniszczony podczas najazdu szwedzkiego. Osada Korczew powstała dookoła dwóch źródeł, na stoku wzgórza. Nad jednym stoi gotycka kapliczka, drugie zaś zasilało niegdyś fosę zamkową u stóp starej baszty. Niegdyś wznosił się tu stary zamek albo dwór warowny. Dotychczas zachowały się stare fundamenty, resztki murów i baszt. Według legendy z pałacyku letniego zwanego Syberią wiodą tajemne przejścia, prawdopodobnie do pobliskiego lasu lub Drohiczyna służące jako droga ucieczki.„.

Na swoją kolej w dziele odnowy majątku czeka jeszcze „Syberia” – letni pałacyk malowniczo usytuowany na wzgórzu:

Mamy nadzieję, że w ciągu kilku lat i ten ciekawy zakątek odzyska swój blask.

Spacer po parku wokół pałacu dostarcza także mnóstwo pozytywnych wrażeń estetycznych i koniecznie trzeba zaplanować czas na dłuższą wędrówkę jego ścieżkami. Poniżej kilka zdjęć z parku:

Na internetowej stronie pałacu można przeczytać taką zachętę: „Czas upływa tutaj niespiesznie, w rytmie natury i dlatego zechcesz tu wrócić. Ciesz się magiczną atmosferą tego naprawdę fascynującego miejsca. 
Zapraszamy Państwa do naszego hotelu, w którym obsługa zadba o Państwa wygodę, profesjonalny serwis i miłą atmosferę.

oraz: „Eleganckie, wyrafinowane pałacowe wnętrza, zdobione złotymi stiukami, gwarantują Ci wyjątkową atmosferę podczas konferencji i szkoleń. Kameralne pomieszczenia sprzyjają spotkaniom biznesowym, szkoleniom oraz różnego rodzaju wydarzeniom firmowym, a malownicza okolica Pałacu zapewnia Twoim gościom dobre samopoczucie.„.

Naprzeciwko bramy wjazdowej do pałacu funkcjonuje już hotel i restauracja, widoczna na zdjęciu poniżej:

Korczew'2017 - hotel i restauracja
Korczew’2017 – hotel i restauracja

A z tego miejsca widok na zabudowania pałacowe pokazaliśmy poniżej:

W samym pałacu funkcjonuje także obszerna sala na okazjonalne przyjęcia:

Korczew'2017
Korczew’2017

Natomiast możliwości organizacji np. przyjęć weselnych i innych większych imprez jest więcej – warto zajrzeć na stronę poświęconą tej tematyce.

Na koniec jeszcze kilka ujęć pałacu od frontu:

Więcej zdjęć na naszej albumowo-wyszukiwarkowej stronie.

Aby łatwiej było Państwu dotrzeć do pałacu w Korczewie poniżej zamieszczamy mapę:

Zapraszamy także na nasz film z Korczewa:

Zachwyć zmysły w Poddębicach

Od dłuższego czasu planowaliśmy ponowne odwiedzenie Poddębic, bo zarówno pałac jak i otaczający go park poddane zostały gruntownej rewitalizacji. Dzięki funduszom unijnym, a także dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Regionalnego Centrum Polityki Społecznej, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz środkom z budżetu gminy miejsce to zyskało zupełnie inny wymiar i rzeczywiście pozwala zachwycić zmysły.

Poddębice'2017
Poddębice’2017

Aby łatwiej było Państwu tam trafić poniżej zamieszczamy mapę Google oraz adres: Poddębicki Dom Kultury i Sportu,
ul. Mickiewicza 9/11, 99-200 Poddębice.
I jedna uwaga – ulica Mickiewicza jest jednokierunkowa, więc aby dojechać do parku należy kierować się tam od strony Placu Kościuszki.

Choć w kilka miesięcy po oddaniu ogrodu zmysłów wymagał on licznych napraw, to podczas naszej majowej wizyty nie zauważyliśmy większych mankamentów. Zgodnie z tablicą informacyjną na poniższym zdjęciu ogród ma w założeniu oddziaływać na 5 zmysłów:

Poddębice'2017
Poddębice’2017

Ale dodatkowo można uzupełnić wrażenia w pijalni wód i jednocześnie teatrze (Pijalnia Wód Termalnych i Teatr Integracji) urządzonych w dawnym kościele ewangelicko-augsburskim położonym w północnej części parku.

Poddębice'2017
Poddębice’2017

Według informacji ze strony: „Poddębicka woda termalna pochodzi z ujęcia Poddębice GT-2. Wydobywana jest z głębokości 2101 m i ma 27 tys. lat. Szczególnym walorem tej wody jest jej wysoka temperatura: 72 st. C w miejscu ujęcia i pierwotna czystość pod względem chemicznym i mikrobiologicznym. Woda ma charakter wodorowęglanowo – sodowo – wapniowy. Jest hipertermalna i niskozmineralizowana. Woda czerpana jest z pokładów kredy dolnej.

Z dobrodziejstw poddębickiej wody termalnej korzystać może każdy, bez względu na wiek. Picie jej poprawia samopoczucie, obniża stres. Odczyn pH=7 oraz niska twardość i obecne w tej wodzie związki krzemu są korzystnymi walorami powodującymi lepsze nawodnienie i oczyszczenie organizmu z substancji wydalanych. Wody dostępne w pijalni, wpływają dodatnio na regulację przemiany materii oraz stanowią źródło uzupełnienia organizmu w składniki mineralne.

Poniżej zdjęcia w nowej funkcji tego budynku:

Poddębice'2017
Poddębice’2017

Najpiękniej jednak prezentuje się wyremontowany pałac. Ze strony Poddębickiego Domu Kultury zacytujemy fragmenty jego historii: „Poddębicki Pałac-położony w parku miejskim w południowej części miasta. Uchodzi za najpiękniejszy obiekt epoki renesansu w Polsce środkowej. Budowę jego rozpoczął ok.1610 roku wojewoda rawski Zygmunt Grudzińsk. Dokończenia budowy dokonał jego syn Stefan, starosta ujski, pilski i bolimowski, który prawdopodobnie dostawił loggię do trzonu dworu i dzięki niej nadał charakterystyczny wystrój przesądzający o oryginalności budowli. Przebudowy dokonano po roku 1773. Zamurowano wówczas loggię na piętrze, którą odsłonięto w trakcie prac konserwatorskich w 1952r. kolejnej gruntownej przebudowy dokonał w roku 1873 Napoleon Zakrzewski dostawiając od strony północnej poprzeczny budynek nawiązujący stylowo do trzonu pierwotnego.„.

Poddębice'2017
Poddębice’2017

W słoneczną wiosenną pogodę cały zespól pałacowo-parkowy prezentował się zjawiskowo i trudno nam było opuścić to miejsce. Dla pełniejszego obrazu kilka dodatkowych zdjęć parku poniżej:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Okrążyliśmy więc pałac kilkukrotnie, aby z każdej strony móc go sfotografować. Minigaleria fotografii samego pałacu poniżej:

Gorąco zachęcamy do odwiedzin tego pięknego miejsca. Więcej zdjęć z Poddębic na naszej stronie albumowej.

Zapraszamy także na nasz krótki majowy film z Poddębic:

Kopice – w 7 lat pod kopułą ma powstać polsko-niemieckie muzeum historii i być może coś jeszcze

Czyżby dla Kopic wreszcie nastało 7 lat tłustych?
Jeszcze niedawno pisaliśmy o kolejnych zakrętach tego miejsca – KOPICE NA KOLEJNYM ZAKRĘCIE… CZY ZABYTEK MA SZANSE NA LEPSZE JUTRO?
Z ostatnich informacji prasowych np. stąd: „Pałac w Kopicach. Nowy inwestor chce przeznaczyć 100 milionów euro na odbudowę obiektu” wynika, że: „Nowi właściciele przewidują, że nakład finansowy przeznaczony na remont bajkowej budowli może wynieść 100 milionów euro. Na obecną chwilę ciężko jest powiedzieć, jak duże będą to koszty. Same prace remontowe mogą potrwać siedem lat. Wśród planów nowych właścicieli jest utworzenie polsko-niemieckiego muzeum historii, ponadto możliwe, że w pałacu powstanie centrum Chopinowskie.

Kopice'2015 - nasza wizja z kopuła
Kopice’2015 – nasza wizja z kopuła

Jak czytamy w powyższym artykule: „W pierwszym roku inwestycyjnym planujemy zabezpieczyć cały ten teren, ogrodzić obiekt, cały park. Chcemy również przykryć cały obiekt kopułą (zaprojektowaną przez firmę Freedomes) na okres siedmiu lat. Po tym czasie kopuła zostanie ściągnięta i całemu światu przedstawiona zostanie piękność tego miejsca.„. Nasza bardzo uproszczona wizja pałacu w Kopicach wraz z kopułą została pokazana na powyższym zdjęciu wykonanym w roku 2015. Na pewno projekt kopuły będzie wyglądał inaczej, ale nie zmienia to jakby idei prac przy tym zabytku, a my chcieliśmy jedynie pokazać jak mniej więcej mogłoby to na roboczo wyglądać.

Jeszcze raz przytoczymy fragment naszego wpisu z roku 2015: „W ciekawym artykule o twórcy m.in. pałacu w Kopicach – Karl Lüdecke – architekt śląskich rezydencji pałacowych znaleźć można dawną pocztówkę z Kopic pokazującą jak ten obiekt wyglądał w czasach swojej świetności – poniżej grafika udostępniona z tego artykułu:”

Kopice - pocztówka
Kopice – pocztówka

Jeszcze jeden cytat z artykułu  „Pałac w Kopicach. Nowy inwestor chce przeznaczyć 100 milionów euro na odbudowę obiektu„: „W pałacu ma zostać utworzony również tzw. kult Elsnera, który był nauczycielem Chopina. Nowi właściciele będą chcieli utworzyć na miejscu „pielgrzymki Chopinowskie”. W pałacu, jak wskazuje wiele źródeł, mieściła się sala koncertowa. Po remoncie to w niej będą odbywały się koncerty w zbliżonym czasie do tych organizowanych w czasie „Dni Chopinowskich” w Warszawie.„. Czy może oznaczać to, że pałac za 7 lat będzie wyglądał jak ten z powyższej pocztówki? Bardzo życzymy Kopicom aby tak się stało, choć patrząc na to co z pałacu pozostało wszyscy zdają sobie sprawę, że skala prac i wysokość nakładów będzie ogromna.

Czy firmie Globucor Luxembourg Polska uda się zrealizować ambitne plany? – to pytanie zadają sobie chyba wszyscy, szczególnie, że Kopice na polu inwestycji w pałac nie miały jak dotąd szczęścia, choć zapowiedzi poprzednich właścicieli były też ambitne.

W artykule: „Pałac w Kopicach ma nowego właściciela” czytamy m.in. „To nie jest żaden sen czy bajka, choć wiem od kilku osób, z którymi rozmawiałem, że uważają nas za wariatów. Ale proszę uwierzyć: to jest jedyny ratunek dla Kopic, a żaden hotel czy inne tego typu przedsięwzięcie w tym miejscu nie powstanie, bo wymaga zbyt wielu nakładów i nie ma szans, żeby taka inwestycja się zwróciła – tłumaczy przedstawiciel inwestora. – Wystąpiliśmy już do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremiera Piotra Glińskiego, o nadanie kompleksowi w Kopicach statusu muzeum narodowego i o to samo będziemy wnioskować do rządu niemieckiego – dodaje Łukasz Karpiński. Nie ukrywa też, że do realizacji projektu oprócz pieniędzy inwestora potrzebne będzie wsparcie z innych źródeł, np. funduszy europejskich czy fundacji.„.

Aby więc ta śmiała wizja inwestora mogła zostać pomyślnie zrealizowana konieczne będzie osiągnięcie bardzo wielu celów pośrednich, w tym otrzymanie rzeczywistego wsparcia, choć już teraz deklarowanego np. przez burmistrza pobliskiego Grodkowa. Czy 7 lat pod kopułą to jedynie pewien zabieg organizacyjno-wizualny? Jak czytamy w artykule „Pałac w Kopicach ma odzyskać dawny blask. Nowy właściciel chce wydać 100 mln euro” – „Na 100% nam się uda. To długa droga i nie zrobimy tego w sześć miesięcy. To naprawdę ogromny projekt i przedsięwzięcie. Będziemy potrzebowali wsparcia wielu ludzi, samorządowców, a także was – dziennikarzy. Naprawdę to zrobimy, to nie jest żadna bajka.„.  Na pewno wszyscy chcielibyśmy, aby Kopice w końcu odzyskały dawny blask i ten piękny teren i pałac uzyskał społecznie użyteczne funkcje, aby wędrując po parku można było się jedynie zachwycać krajobrazem bez natykania się na sterty śmieci i innych tego typu niespodzianek. Ale efekty obecnych zapowiedzi muszą zostać pozytywnie zweryfikowane przez rzeczywiste działania i postępy prac – mamy nadzieję, że inwestor przedstawi w miarę szczegółowy projekt swoich działań w najbliższym czasie, że będzie działał informacyjnie przy otwartej kurtynie – bardzo wskazana byłaby odpowiednia strona internetowa i systematyczne informowanie zarówno o planach, jak też o ich realizacji. Bo samo nakrycie kopułą na 7 lat – przy całym szacunku do takiej koncepcji działań inwestora – może skończyć się jedynie kolejnym okresem oczekiwania na wzrost ceny nieruchomości i prostym dążeniem do osiągnięcia zysku przy kolejnej odsprzedaży. Liczymy, że nasze obawy zostaną szybko rozwiane, a inwestor, tak jak zapowiada, zrobi dla Kopic to co nie udaje się tam od wielu lat.

Na koniec tego wpisu przedstawiamy film autorstwa BeJotKa wykonany dla strony Pałac w Kopicach, aby pełniej – z lotu ptaka – ukazać piękno tego obiektu:

Aktualizacja 6.02.2017 – kilka dni temu pojawił się film, w którym autorka Pani Teresa Kudyba zrelacjonowała nie tylko spotkanie z dnia 26.01.2017 (inwestorów, urzędników oraz ludzi, którym przyszłość pałacu mocno leży na sercu), ale też pokazała bardzo emocjonalne wspomnienia z przeszłości i aktualny stan zabytku – Dokumentacja filmowa, 26.01.2017, Produkcja: tress-FILM

Aktualizacja (18.06.2017): jak można przeczytać w artykule „Odbudowa pałacu w Kopicach nie ruszy w tym roku„: „Na początku roku były optymistyczne zapowiedzi. Dziś inwestor z Luksemburga o remoncie pałacu wypowiada się już ostrożniej. W tym roku nie ruszy odbudowa zrujnowanego pałacu w Kopicach koło Grodkowa, cudu XIX-wiecznej architektury. Reprezentujący inwestora Janusz Skop zapewnia jednak, że plany odbudowy zabytku i przeznaczenia go na polsko-niemieckie muzeum, nie uległy zmianie.
…. Wkrótce okazało się, że pałac wraz z 55-hektarowym parkiem nie jest formalnie własnością inwestora z Luksemburga ale należy do spółki o podobnej nazwie: Globucor Pałac Kopice. A ta jest własnością chorzowskiej firmy Zarmen, co oznacza, że faktycznie zabytek wcale nie zmienił właściciela.„.

Aktualizacja (30.10.2017): jak czytamy właśnie np. tu „Miał być piękny obiekt, a nadal stoi ruina. Pałac w Kopicach niszczeje, a luksemburski inwestor zapadł się pod ziemię„: „W styczniu tego roku przedstawiciele spółki Globucor Luxembourg Polska szumnie zapowiadali, że wydadzą 100 milionów euro na gruntowną restaurację neogotyckiego pałacu w Kopicach. Prace remontowe miały trwać kilka lat pod specjalnie zbudowaną kopułą. Niestety inwestor zniknął, a jedyne co zrobiono, to wycięto cześć drzew z tamtejszego parku. Okazuje się, że holenderski biznesmen nigdy nie miał pieniędzy na odbudowę pałacu, a dziś nie wiadomo w czyich rękach jest zabytek.„.

Warto zajrzeć do źródeł na stronie: https://www.kopice.org/palac-kopice-aktualne-wydarzenia, a szczególnie tu: https://www.kopice.org/afera-globucor-palac-kopice.

Bajka skończyła się więc tak szybko jak się zaczęła. Czy Kopicom może jakoś pomóc Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków? To pytanie zapewne zadaje sobie teraz wielu miłośników zabytków, a pałacu w Kopicach w szczególności?

Sanniki – od PGR-u do Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina

Kiedy w 1999 roku odwiedziliśmy Sanniki po raz pierwszy zastaliśmy pałac i park jakby czekające jeszcze na docelowe funkcje.

Z bardzo ciekawego dokumentu: „Pałac w Sannikach. Historia odzyskana” autorstwa Doroty Zaremby możemy się dowiedzieć nie tylko o historii najnowszej, ale także o wielu ciekawostkach odkrytych w trakcie prac remontowych.

Sanniki'1999
Sanniki’1999

Z powyższej pracy warto zacytować niektóre fragmenty wskazujące na wartość niematerialną pałacu w Sannikach: „Wszyscy, którzy interesują się obiektami chopinowskimi wiedzą, jak niewiele mamy w kraju pamiątek po kompozytorze. W zasadzie wszystkie obiekty na Mazowszu – z Żelazową Wolą, Brochowem, obiektami warszawskimi – są „kreacjami konserwatorskimi” lub zostały odbudowane po zniszczeniach II wojny światowej. Dziś wiemy, że pałac w Sannikach jest jedynym na Mazowszu obiektem w pełni autentycznym, w którym  przebywał Fryderyk Chopin. „.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Historię powojenną streszcza następujący cytat: „Po wojnie część majątku Sanniki rozparcelowano, a z części w 1949 roku utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne. Pałac użytkowany był jako mieszkania dla pracowników PGR oraz przedszkole. Decyzja o przeznaczeniu pałacu na ośrodek chopinowski zapadła na naradzie przeprowadzonej w Ministerstwie Kultury i Sztuki u zastępcy Generalnego Konserwatora Zabytków mgr inż. arch. Jacka Cydzika w dniu 16 grudnia 1976 roku, z udziałem m.in.: Ryszarda Mąki – dyrektora PGR Sanniki, Feliksa Dzierżanowskiego – PP PKZ Warszawa, Kazimierza Arciszewskiego – WKZ Płock oraz Jerzego Waldorffa – redaktora Polityki, przewodniczącego Zarządu Głównego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. W 1978 roku rozpoczęły się prace remontowo-adaptacyjne. W 1979 roku prace w Sali Koncertowej zakończono, w roku następnym skończono hall; w ten sposób zrealizowano piątą fazę historii pałacu. 20 lipca 1985 roku odsłonięto pomnik Chopina na terenie parku autorstwa Ludwiki Kraskowskiej-Nitschowej. „.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Do powyższego fragmentu dodamy jeszcze cytat z najnowszej historii obiektu ze strony Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach: „Następne ważne dla tego miejsca wydarzenia miały miejsce dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku. Zapoczątkowało je powstanie Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina w Sannikach, czyli pałacu wraz z otaczającym go niespełna 10-hektarowym parkiem, do czego doszło w 2001 r.

Cztery lata później powstał Pałac w Sannikach, którego spadkobiercą zostało Centrum. Z kolei w tym samym roku sali koncertowej nadano imię Haliny Czerny-Stefańskiej, o czym informuje pamiątkowa tablica ufundowana przez Towarzystwo im. Fryderyka Chopina na wniosek sannickiego Koła. 

[…]W latach 2011-2013 trwał generalny remont pałacu i parku (m.in. w miejsce werandy postawiono oranżerię i przybudówkę od strony wschodniej, która zastąpiła dotychczasową), finansowany ze środków unijnych w ramach projektu „Rewaloryzacja Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina w Sannikach”. Oficjalnym zakończeniem prac rewitalizacyjnych była uroczystość otwarcia Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina w Sannikach, która odbyła się 20 września 2014 r.„.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

I jeszcze jeden cytat ze strony Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach: „By odpowiedzieć na pytanie, dlaczego utworzono tutaj ośrodek chopinowski, należy sięgnąć pamięcią do 1828 r., kiedy to do Sannik, „dla polepszenia zdrowia”, przyjechał osiemnastoletni wówczas Fryderyk Chopin. Przez blisko dwa miesiące – od lipca do września – był on gościem pochodzącej aż z Pomorza rodziny Pruszaków, którzy wybudowali pałac ok. 1793 r. Najbliższym przyjacielem kompozytora z całej familii był Konstanty Pruszak, z którym uczęszczał do Liceum Warszawskiego. Wiadomo, że będąc w Sannikach, Chopin pracował nad dwoma utworami: Rondem C-dur, które zostało wydane 6 lat po jego śmierci przez Juliana Fontanę. Drugi utwór to Trio g-moll – kompozycja na skrzypce, wiolonczelę i fortepian. W Sannikach Fryderyk Chopin pracował nad II, III, IV częścią tegoż utworu. Prawdopodobnie Trio g-moll był zapowiedzią późniejszego arcydzieła – Sonaty g-moll.”.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

I kolejna ciekawostka związana z fortepianem, na którym podobno grał Fryderyk Chopin: „Z Chopinem i Pruszakami wiąże się jeszcze jedna, na poły legendarna opowieść. Mianowicie ok. 1820 roku familia zakupiła w warszawskiej wytwórni Antoniego Zakrzewskiego fortepian, który trafił bądź do Sannik, bądź do warszawskiego pałacu Pruszaków przy ulicy Marszałkowskiej 141 (dziś już nie istnieje). Niestety po śmierci ojca Konstantego, Aleksandra Pawła Pruszaka (w 1847 r.), który zakupił instrument, fortepian przepadł bez wieści, odnajdując się dopiero w 1888 r. Potomkowie Pruszaków nabyli go wówczas od swoich kuzynostwa, państwa Radwanów. Z kolei w latach 50. XX wieku, troszcząc się o jego stan, Pruszakowie przekazali instrument do Muzeum Narodowego w Poznaniu, skąd w 2013 r. trafił do Sannik.

Nadal nie wiadomo, co się z nim działo w latach 1847-1888, jednak nie zmienia to faktu, że niezależnie od tego, czy grywał na nim Chopin (w co wierzą Pruszakowie), czy nie, jest to zabytek wysokiej klasy, który warto podziwiać choćby ze względów estetycznych i historycznych – ostatnie instrumenty tego typu produkowano tylko do 1900 r.„.
Fortepian ten widoczny jest na poniższym zdjęciu:

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Warto rozejrzeć się po wnętrzach pałacu, gdyż podczas ostatniego remontu: „w siedmiu pałacowych pomieszczeniach na piętrze udało się odkryć oryginalne polichromie, które powstały pod koniec XVIII i na przestrzeni kilkudziesięciu lat XIX w. Stało się to przyczynkiem do zaaranżowania miejsc, gdzie odkryto malowidła, na pomieszczenia wystawiennicze, tworzące razem ekspozycję „Byłem wówczas w Sannikach u Pruszaków. Sanniki, Pruszakowie, Chopin”.„.

Jak czytamy na stronie poświęconej turystyce w Sannikach:
Biblioteka im. Mateusza Glińskiego
Centrum posiada w swoich zbiorach bogatą kolekcję pozycji muzykologicznych, ze szczególnym uwzględnieniem prac poświęconych Fryderykowi Chopinowi, które przekazała wdowa po Mateuszu Glińskim – muzykologu, kompozytorze, dyrygencie, pedagogu. Biblioteka nosząca jego imię (powstała w 1986 r.) została ponadto wzbogacona o inne pozycje przekazane przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. Są one cennym źródłem informacji dla profesjonalnych badaczy twórczości kompozytora, artystów, innych osób zainteresowanych tematyką chopinowską.

a także: „Dom pracy twórczej
W skrzydle północnym pałacu znajduje się część hotelowa z 10 miejscami noclegowymi przeznaczonymi dla muzyków, kompozytorów, uczestników i wykładowców kursów mistrzowskich. Obiekt pełni także funkcję konferencyjno–szkoleniową, będąc wyposażonym w nowoczesny sprzęt multimedialny zapewniający wysoką jakość dźwięku w trakcie koncertów i innych wydarzeń organizowanych na jego terenie.”.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Do Sannik warto wybrać się na jeden z wielu koncertów – program na rok 2016 dostępny jest na tej stronie.  Miejsce to sprzyja także wypoczynkowi na świeżym powietrzu – spacer po uporządkowanym parku czy koncert pod chmurką to tylko niektóre atrakcje tego miejsca.

Sanniki'2016
Sanniki’2016

Zachęcamy Państwa do odwiedzin tego pięknego miejsca, w którym obok walorów krajobrazowych można także podziwiać umiejętności wielu znanych wykonawców muzyki, nie tylko Chopina.

Warto zajrzeć na stronę Towarzystwa im. Fryderyka Chopina, gdzie oprócz programu koncertów i relacji z imprez znajdziemy też taki fragment opisu: „Sanniki, zaznaczyły swoje miejsce na kulturalnej mapie Polski dzięki pielęgnowaniu tradycji i dużej aktywności w dziedzinie kultury. Zaistniały również poza granicami kraju poprzez liczne kontakty. Związek Chopina z Sannikami (duma mieszkańców) przyczyniły się do stworzenia tutaj, na wsi, miejsca kultu Wielkiego Polaka. Propagatorem Chopinowskiej spuścizny, sannickich śladów Chopina jest m.in. Koło Towarzystwa im. Fryderyka Chopina w Sannikach.„.

Nas szczególnie cieszy fakt, że docelowo po wielu latach różnorodnych prac doprowadzono to miejsce do takiego stanu jak obecnie, dając turystom wspaniałe warunki do podziwiania zarówno architektury obiektu, jak i możliwości kontaktu z muzyką, a także pielęgnowania pamięci o jednym z naszych najwybitniejszych kompozytorów.

Więcej zdjęć na naszej stronie: http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-5.php .

Zapraszamy także do obejrzenia naszego krótkiego filmu: