Archiwa tagu: ochrona zabytków

Dolnego Śląska perspektywa w zakresie ochrony dziedzictwa na lata 2016-2020

W styczniu 2015 roku we wpisie Dolnego Śląska perspektywa w zakresie ochrony dziedzictwa  napisaliśmy m.in.: „Czytając na przykład artykuł „Unijna perspektywa dla Dolnego Śląska” na stronach Urzędu Marszałkowskiego wydaje się, że mamy tu w planach same pomyślne wiadomości i mnóstwo środków na najbliższe lata. Jednak czytając i oceniając niedawno program w zakresie opieki nad zabytkami na najbliższe lata we wpisach:
POPATRZMY NA ZABYTKI W SWOICH REGIONACH I PROGRAMY OPIEKI NAD NIMI – 2 – WOJEWÓDZTWO DOLNOŚLĄSKIE
– WIĘCEJ PROGRAMU W PROGRAMIE DLA DOLNEGO ŚLĄSKA !
wydaje nam się, że nadzieja jaką wzbudza unijna perspektywa może być łatwo zaprzepaszczona, jeśli tworzone programy realizacyjne będą tak niskiej jakości, jak przygotowany i przekazany do konsultacji społecznych projekt „Programu opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego na lata 2015-2018” dostępny także na stronie Urzędu Marszałkowskiego.”

Czekając dłuższy czas na ostateczną wersję „Programu opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego”  nawet nie zauważyliśmy, że w połowie 2016 roku „Program opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego”, został przyjęty przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego Uchwałą nr XXIII/687/16 w dniu 28 czerwca 2016 r. i ogłoszony w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego, Poz. 3706 z dnia 22 lipca 2016 r.

Ze 180 stronicowego projektu na lata 2015-2018 w programie na lata 2016-2020 zostało, a raczej na nowo powstało (bo teraz autorem programu jest Instytut Rozwoju Terytorialnego we Wrocławiu) 38 stron mocno zagęszczonego merytorycznie tekstu.

Kłodzko'2015
Kłodzko’2015

Co prawda o tym, że jest to program na lata 2016-2020 dowiadujemy się dopiero z lektury wstępu: „Prezentowany materiał zawiera diagnozę dziedzictwa kulturowego w ujęciu prospektywnym, układ celów i działań wskazanych do realizacji na lata 2016-2020 oraz ramy wdrażania, obejmujące podmioty odpowiedzialne za wdrażanie programu, źródła finansowania oraz zasady monitoringu działań.„, bo tytuł dokumentu na pierwszej jego stronie to jedynie „PROGRAM OPIEKI NAD ZABYTKAMI WOJEWÓDZTWA DOLNOŚLĄSKIEGO„.

Na stronie 7 programu możemy przeczytać m.in. „Jednostki administracji samorządowej wszystkich szczebli mają ustawowy obowiązek sporządzania na okres 4 lat programów opieki nad zabytkami, które powinny określać wszystkie elementy konieczne do sprawowania skutecznej opieki nad zabytkami. Obecnie tylko 35 gmin województwa opracowało program opieki nad zabytkami, stanowi ok. 21% wszystkich samorządów gminnych (w tym okres obowiązywania 9 programów upłynął w 2015 r.). Na poziomie powiatów w województwie dolnośląskim uchwalono zaledwie 3 powiatowe programy opieki nad zabytkami, z czego aż w dwóch przypadkach czas obowiązywania zakończył się w 2015 roku. Słaba aktywność samorządów gminnych na tym polu (stosunkowo mała ilość obowiązujących programów), znacząco utrudnia prowadzenie skoordynowanych działań i spójnej polityki ochrony i opieki nad zabytkami.„. Poniżej jedna z nielicznych grafik zamieszczonych w programie obrazująca „OBOWIĄZUJĄCE GMINNE PROGRAMY OPIEKI NAD ZABYTKAMI W UJĘCIU PRZESTRZENNYM”:

OBOWIĄZUJĄCE GMINNE PROGRAMY OPIEKI NAD ZABYTKAMI W UJĘCIU PRZESTRZENNYM
OBOWIĄZUJĄCE GMINNE PROGRAMY OPIEKI NAD ZABYTKAMI W UJĘCIU PRZESTRZENNYM

Ciekawe informacje pokazuje też następna grafika z programu – FINANSOWANIE OCHRONY ZABYTKÓW, OPIEKI NAD ZABYTKAMI ORAZ OCHRONY DZIEDZICTWA NIEMATERIALNEGO W WOJEWÓDZTWIE DOLNOŚLĄSKIM W LATACH 2007-2015 – W PODZIALE NA ŹRÓDŁA FINANSOWANIA:

FINANSOWANIE OCHRONY ZABYTKÓW, OPIEKI NAD ZABYTKAMI ORAZ OCHRONY DZIEDZICTWA NIEMATERIALNEGO W WOJEWÓDZTWIE DOLNOŚLĄSKIM W LATACH 2007-2015

Z powyższego zestawienia widać, że gdyby nie kwoty unijne, to środków finansowych na ochronę zabytków byłoby dużo mniej.

Główne założenia programu opisano na stronie 12 dokumentu:

Przyjęta w Programie wizja rozwoju: Wielokulturowe dziedzictwo Dolnego Śląska stanowi fundament nowoczesnego i otwartego regionu europejskiego wpisuje się w europejską politykę kulturalną. Utrzymanie tożsamości i autentyzmu kulturowego regionów europejskich stanowi, zgodnie z zapisami Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (Dz. Urz. UE 2006 C 321/E), jeden z ważniejszych czynników rozwojowych.
Za cel strategiczny uznano zachowanie i zrównoważone wykorzystanie zasobów dziedzictwa kulturowego dla wzmacniania tożsamości Dolnego Śląska. Zgodnie z tym założeniem dziedzictwo kulturowe jest zasobem umożliwiającym budowanie i utrwalanie wspólnej tożsamości oraz rozwijanie potencjału społecznego. Stanowi ono zarówno przedmiot ochrony, jak i potencjał, który powinien być wykorzystywany w rozwoju społeczno-gospodarczym województwa.
Cele operacyjne, podporządkowane celowi strategicznemu, wpisują się w cztery pola działań, które obejmują: zasoby dziedzictwa kulturowego, tożsamość i społeczeństwo, zarządzanie oraz potencjał ekonomiczny.”.

Na tym poziomie wszystko wygląda pięknie. Ale przy przejściu do szczegółów w celach operacyjnych można znaleźć takie ambitne zadania jak:

Działanie 1: Aktualizacja wiedzy na temat stanu zachowania obiektów zabytkowych.
Działanie polegać będzie na weryfikacji stanu zachowania zabytków, która umożliwi określenie najpilniejszych potrzeb w zakresie zabezpieczenia, rewaloryzacji i konserwacji obiektów zabytkowych. Efektem prac będzie m.in. utworzenie i stałe uzupełnianie „Listy zabytków zagrożonych”, na podstawie której zostaną wskazane obiekty wymagające podjęcia prac ratowniczych w pierwszej kolejności.„.

Oczywiście aktualizacja wiedzy o własnych zasobach to działanie jak najbardziej konieczne, aby wiedzieć w jakim stanie są zabytki i co z nimi w pierwszej kolejności należy zrobić. Jednak nieodparcie nasuwa się pytanie co przez ostanie kilkadziesiąt lat robiły służby konserwatorskie, że takiej wiedzy nie ma zebranej i na bieżąco aktualizowanej? Może warto połączyć siły z NID choćby w zakresie tworzenia mapy zabytków Dolnego Śląska, bo jak można przeczytać w artykule „Ponad 84 tys. polskich zabytków na interaktywnej, internetowej mapie„: „Już ponad 84 tys. polskich zabytków znajduje się na interaktywnej mapie udostępnionej w internecie przez Narodowy Instytut Dziedzictwa (NID). Wśród nich są m.in. pomniki historii i miejsca wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, zabytki nieruchome oraz stanowiska archeologiczne.„. W dalszej części programu jest przecież mowa o: „Budowie zintegrowanego systemu informacji o zabytkach. Działanie polegać będzie na zaprojektowaniu i pilotażowym wdrożeniu jednolitego i zintegrowanego systemu informacji o zabytkach Dolnego Śląska, stanowiącego integralną część Dolnośląskiego Systemu Informacji Przestrzennej (DSIP). Moduł tematyczny o zabytkach w DSIP zostanie utworzony w oparciu o współpracę z instytucjami dokumentującymi  dziedzictwo kulturowe„.

Ciechanowice'2011
Ciechanowice’2011

W kolejnym fragmencie programu można przeczytać:

Rozwijanie współpracy i integracja działań administracji samorządowej, instytucji publicznych, naukowych i innych podmiotów w zakresie ochrony i opieki nad zabytkami.
W obrębie działania przewiduje się następujące zadania:
 zorganizowanie i prowadzenie stałej współpracy samorządu województwa z wojewódzkim konserwatorem zabytków oraz podmiotami odpowiedzialnymi za ochronę dziedzictwa kulturowego, tak aby działania prowadzone przez poszczególne podmioty były spójne i uzupełniały się wzajemnie,
 powołanie regionalnego oficera ds. dziedzictwa kultury, którego zadaniem będzie koordynacja działań w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego na poziomie regionalnym,
 optymalizacja zarządzania w sferze ochrony zabytków – wyodrębnienie i wzmocnienie pionu odpowiedzialnego za ochronę dziedzictwa kulturowego w ramach struktury UMWD,
 prowadzenie lobbingu na rzecz sprowadzenia zabytków ruchomych pochodzących z Dolnego Śląska, które znajdują się na terenie kraju.„.

Wszystko to są rzeczy potrzebne, ale chyba współpracy samorządu województwa z wojewódzkim konserwatorem zabytków (itd.) nie trzeba organizować od początku, bo ona powinna być codziennością działania wszystkich odpowiedzialnych za zabytki? Ale jeśli to jest warunkiem spójnego i uzupełniającego się wzajemnie działania, to może warto by to było bardziej szczegółowo opisać – tak to jest typowo biurokratyczny zapis typu „musimy się zorganizować, przeorganizować – czyli zdobyć na to kolejne fundusze i etaty”. Choć chwilkę dalej mamy zapewnienie o „optymalizacji zarządzania”, ale jednak przez „wyodrębnienie i wzmocnienie pionu… w ramach UMWD”. Wiadomo wszystko kosztuje, szczególnie dobra praca dobrych fachowców, więc bez dodatkowych wydatków na pewno się nie obejdzie, ale mamy nadzieję, że to będzie faktyczna optymalizacja, a nie jedynie mnożenie etatów.

Ziębice'2015
Ziębice’2015

To co nam wydaje się w tym programie bardzo istotne, to: „Wzmocnienie znaczenia ekonomicznego sektorów związanych z opieką nad zabytkami.„, ale zostało to ograniczone do dwóch zapisów:
– Wspieranie tradycyjnego rzemiosła w sektorze odnowy zabytków. Działanie skierowane jest na wspieranie, w ramach aktywnej polityki rynku pracy, zachowania i tworzenia nowych miejsc pracy związanych z renowacją zabytków i opartych o tradycyjne rzemiosło. 
– Wspieranie tworzenia miejsc pracy w oparciu o innowacyjne wykorzystanie dziedzictwa kulturowego. Działanie obejmie wsparcie inicjatyw gospodarczych związanych z wytwarzaniem produktów regionalnych i tradycyjnych oraz wprowadzaniem ich do obrotu, z obsługą „żywych muzeów” i kreowaniem nowych miejsc pracy związanych z wykorzystaniem i udostępnianiem zabytków.

Mamy nadzieję, że przy wdrażaniu tego programu pojawią się kolejne nowe dobre pomysły w powyższym zakresie.

Dobry program powinien też przynajmniej w przybliżeniu określić harmonogram choćby najistotniejszych działań – w tym programie tego elementu nam zabrakło. W zakończeniu programu napisano: „Realizacja „Programu opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego” przewidziana jest na 4 lata i przyczyni się przede wszystkim do poprawy skuteczności ochrony i stanu zachowania dziedzictwa materialnego, wiedzy o nim oraz systematycznego wzmacniania i utrwalania tożsamości Dolnoślązaków.
Najpoważniejszym wyzwaniem Samorządu Województwa, w perspektywie długookresowej, jest zapewnienie trwania dziedzictwa kulturowego w jak najlepszym stanie i wykorzystanie jego potencjału dla rozwoju regionu. W wymiarze technicznym wyzwanie to wymaga zbudowania pełnej bazy wiedzy i informacji o zabytkach, umożliwiającej stały monitoring jego stanu, zaś w wymiarze społecznym i organizacyjnym, wzmacnianie szacunku dla odziedziczonych wartości i kształtowania postaw obywatelskich wobec dziedzictwa, budowanie zachęt dla inwestowania w zabytki, a także budowanie i rozwijanie wieloszczeblowej współpracy instytucji i osób. Wskazane zadania powinny być realizowane w sposób ciągły i systematyczny przy stałym zaangażowaniu podmiotów odpowiedzialnych za ochronę i opiekę nad zabytkami oraz przy wykorzystaniu funduszy zarówno publicznych, jak też prywatnych. Osiągnięcie założonych celów będzie procesem długotrwałym, wykraczającym poza ramy czasowe obowiązywania niniejszego programu, jednakże działania przewidziane w programie są z nimi w pełni zgodne.„.

Nie zidentyfikowano w tym programie także żadnych ryzyk i wynikających z nich konsekwencji dla poszczególnych obszarów działań.  Więc mamy program, którego wymagają odpowiednie przepisy – „Jednostki administracji samorządowej wszystkich szczebli mają ustawowy obowiązek sporządzania na okres 4 lat programów opieki nad zabytkami, które powinny określać wszystkie elementy konieczne do sprawowania skutecznej opieki nad zabytkami ” – ale zapewne nie tylko my mamy wątpliwości co do jego możliwości realizacyjnych. Zebrano w nim wiele potrzebnych działań – pytanie ile z nich już jest realizowanych i ile zostanie zrealizowanych w ciągu okresu 2016-2020 ?

Wszystkim mieszkańcom regionu, a także fanom Dolnego Śląska z całej Polski i spoza naszego kraju bardzo zależy na tym, aby działania w zakresie ochrony zabytków były w końcu skuteczne. Program nie musi być przesadnie długi, ważne aby był zrozumiały dla wszystkich instytucji, które mają go zrealizować. Wspaniale byłoby poznać cząstkowe choćby założenia realizacyjne wszystkich wymienionych w nim partnerów, bo jak wiadomo najważniejsze są takie szczegóły. Na poziomie „chcenia” można napisać wszystko, ale jak mamy coś zrobić, to się okazuje, że nie wiadomo jak i z kim dokładnie to należy robić, i za czyje pieniądze. A jak napisano na stronie 23 programu: „RAMY FINANSOWE – Głównymi źródłami finansowania działań wskazanych w „Programie opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego” są środki publiczne pochodzące z budżetu państwa, samorządu województwa dolnośląskiego oraz z funduszy europejskich.” – tylko jakby gdzieś umknął bardzo istotny załącznik, określający choćby w przybliżeniu koszty realizacji tego programu. Więc można mieć jedynie nadzieję, że środków nie będzie mniej niż dotychczas i na wszystkie planowane działania ich wystarczy.

Mamy nadzieję, że na naszej mapie odwiedzonych miejsc:

Mapa odwiedzonych miejsc
Mapa odwiedzonych miejsc

pojawi się dużo więcej zadbanych zabytków z Dolnego Śląska, a te które czekają na pilny ratunek dzięki temu programowi zostaną skutecznie uratowane.

Samorządy promują swoje zasoby – Zamek w Rabsztynie traci szansę na finansowanie kolejnych prac modernizacyjnych.

Kiedy w lipcu odwiedziliśmy Rabsztyn, to widok zamku sprawiał wrażenie zatrzymanych na chwilkę prac zabezpieczających.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Widoczne to było szczególnie na kolejnych poziomach zamku.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Wydawało się, że za chwilkę wrócą tu robotnicy aby kontynuować przerwane prace.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Jednak w tym samym czasie opublikowano artykuł: „Rabsztyn. Szansa na dofinansowanie przepadła„, w którym czytamy m.in.: „Była szansa na prawie 2 mln zł dofinansowania na dalszą modernizację ruin zamku w Rabsztynie. Projekt jednak przepadł, bo większość gmin powiatu olkuskiego była przeciwko temu zadaniu.„.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Sporo już zrobiono w Rabsztynie, więc wielka szkoda, że urzędnicy gminni nie potrafili się dogadać co do dalszych możliwości i form finansowania prac na zamku i innych obiektów w powiecie. Przebieg dotychczasowych działań przedstawia tablica informacyjna na poniższym zdjęciu.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

To co już zrobiono stwarza pewną nadzieję, że kolejne etapy będą już trochę łatwiejsze do wykonania. Może też burmistrz Olkusza wymyśli jak zapewnić finansowanie temu pięknemu i bardzo ważnemu turystycznie miejscu. Może warto spytać w Inowłodzu (czytaj w naszym wpisie: INOWŁÓDZ – ZAMEK URATOWANY DLA TURYSTÓW I LOKALNEJ SPOŁECZNOŚCI) jak to zrobić szybko i skutecznie.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Licząc na pomyślny i szybki finał prac przy zamku w Rabsztynie zachęcamy do jego odwiedzin, nawet przy mało sprzyjającej pogodzie, bo właśnie wtedy klimat starego zamczyska odczuwa się najgłębiej.

Rabsztyn'2016
Rabsztyn’2016

Zapraszamy także do obejrzenia naszego krótkiego filmu z tego miejsca.

Spacerem przez Grzędę Mirowsko-Bobolicką

Kilka dni temu postanowiliśmy ponownie odwiedzić Mirów i Bobolice, a także przejść ścieżką przez Grzędę Mirowsko-Bobolicką, aby „poszerzyć” nasze postrzeganie tego pięknego zakątka Jury Krakowsko-Częstochowskiej (Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej).

Bobolice'2016
Bobolice’2016

O obu zamkach pisaliśmy już na naszym blogu, więc zachęcamy także do lektury tych wpisów – linki powyżej lub na stronie o niektórych zamkach w Polsce.

Mirów'2016
Mirów’2016

Zamek Bobolice przeszedł ukończoną kilka lat temu rekonstrukcję, natomiast obecnie na zamku w Mirowie trwają prace zabezpieczające i częściowo rekonstrukcyjne. Polecamy w tym miejscu ciekawy artykuł „Zamek Mirów odsłania swoje tajemnice”, w którym napisano kilka słów o planach na przyszłość dla tego obiektu: „Naukowcy na podstawie badań zrekonstruowali wszystkie istotne elementy. Dziś wiadomo, że zamek nie zostanie przykryty dachem, tylko będzie miał tarasy widokowe. Sylweta warowni się nie zmieni, będzie wyglądać jak teraz, poza korektami wynikającymi z konieczności zabezpieczenia murów przed erozją.

Mirów'2016
Mirów’2016

W pełni podzielamy pogląd właściciela zamku – byłego senatora Jarosława Laseckiego – kolejny cytat z artykułu: „Moim marzeniem jest, aby kiedyś pomiędzy zamkami powstał park kulturowy ze ścieżką historyczną, aby przyroda była w niezmiennym kształcie i charakterze, by turyści spacerując pomiędzy zamkami mogli podziwiać piękne krajobrazy i ciekawą roślinność, ale też żeby mogli się wspinać i odpoczywać. Nie chciałbym, aby kiedykolwiek powstała w tej przestrzeni pomiędzy zamkami jakakolwiek zabudowa zagrodowa. A już pod żadnym pozorem budki z „chińszczyzną” czy lodami i piwem wzdłuż gminnej drogi. Na to jest miejsce we wsiach Mirów i Bobolice. Gdyby to się udało, myślę, że zostawilibyśmy dla następnych pokoleń kawał polskiej historii, pięknej natury, które ponad 600 lat temu mogły zachwycić Kazimierza Wielkiego.„.

Warto zapoznać się także z informacjami na tablicy przed zamkiem:

Mirów'2016
Mirów’2016

Przestrzeń na tzw. Grzędzie Mirowsko-Bobolickiej ze wszech miar zasługuje na zachowanie i ochronę. Patrząc na kolejne piękne zakątki, skały i roślinność bardzo wyraźnie odczuwamy ich ponadczasową wartość. Grzęda będąca wałem skalnym pomiędzy zamkami w Mirowie i Bobolicach to bardzo malowniczo ukształtowany zespół majestatycznych ostańców, tajemniczych grot oraz jaskiń. Poniżej pokazujemy tylko niektóre z tych elementów grzędy.

Grzęda Mirowsko-Bobolicka
Grzęda Mirowsko-Bobolicka

Zasoby tego obszaru powinny być pod bezwzględną ochroną, tak aby kolejne pokolenia turystów mogły cieszyć wszystkie zmysły ich urodą o każdej porze roku. Warto wiedzieć, że w jednej z jaskiń grzędy o nazwie Stajnia odkryto najstarsze szczątki ludzkie na terenie Polski. Tutaj drugi link do odkrycia  „Wielkie odkrycie w jaskini Stajnia. Wreszcie mamy szczątki “polskich” neandertalczyków„.

Grzęda Mirowsko-Bobolicka
Grzęda Mirowsko-Bobolicka

Fani zamków na pewno nie będą rozczarowani spacerem po grzędzie, bo nie tylko zamki warto w tym miejscu zobaczyć dokładniej.

Grzęda Mirowsko-Bobolicka
Grzęda Mirowsko-Bobolicka

Ale aby przyciągnąć tu zarówno fanów zamków, jak i wszystkich lubiących po prostu piękne widoki krajobrazowe poniżej zamieszczamy jeszcze jedno zdjęcie zamku w Bobolicach wykonane z jednego z kilku punktów „widokowych”, tzn. takich z których po prostu lepiej można dostrzec ten zamek odbywając spacer po grzędzie.

Bobolice'2016
Bobolice’2016

Naprzeciw zamku, pod lasem zainstalowano dwie ławki, z których roztacza się piękny widok na Zamek Bobolice:

Bobolice'2016
Bobolice’2016

Warto te miejsca odwiedzić nawet przy pozornie brzydkiej pogodzie, gdyż nadchodzące burze lub po prostu ciemne chmury tworzą niesamowity nastrój. Pamiętajmy jednak o zachowaniu odpowiedniego stopnia bezpieczeństwa w takich warunkach.

Mirów'2016
Mirów’2016

Zapraszamy też do obejrzenia naszego filmu – najlepiej na pełnym ekranie:

Suma narzekań, łez i petycji – czy to uratuje zamek w Ratnie Dolnym?

Zacznijmy może od końca, czyli od petycji o wywłaszczenie obecnego właściciela Zamku w Ratnie Dolnym, gm. Radków, pow. kłodzki do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, w której Karol Marczak z Fundacji Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody napisał m.in.: „Wnioskodawca (..) wnosi o wszczęcie procedury prowadzącej do wywłaszczenia przez Starostę Kłodzkiego na rzecz Skarbu Państwa albo Gminy Radków nieruchomości zabytkowej – zespołu zamkowego położonego w Ratnie Dolnym, gm. Radków, tj. o złożenie formalnego wniosku na podstawie przepisu art. 50 ust. 4 pkt. 2 Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu do Starosty Kłodzkiego o wywłaszczenie zespołu zamkowego w Ratnie Dolnym, wobec wystąpienia przesłanek z art. 50 ust. 4 pkt. 2 ww. Ustawy, tj. niemożliwości usunięcia istniejącego zagrożenia dla zabytku nieruchomego wpisanego do rejestru, polegającego na możliwości jego zniszczenia lub uszkodzenia.„.

Ratno Dolne'2007
Ratno Dolne’2007

Powyższa petycja jak napisano na stronie Radia Wrocław pod wymownym tytułem „Chcą go wyrzucić, bo doprowadził zabytkowy obiekt do ruiny” to już chyba ostatnia nadzieja dla tego obiektu – „Jeżeli się uda, to będzie precedens. Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody zbiera podpisy pod petycją w sprawie wywłaszczenia właściciela zamku w Ratnie Dolnym. Działacze przyznają, że to już ostateczność. Z okazałego zamku zostały już tylko praktycznie mury oraz część dachu. Chcą walczyć o uratowanie obiektu, ich działania wspiera również sama gmina. Burmistrz Jan Bednarczyk mówi, że w tym roku złożą niemal identyczny wniosek. Chodzi o zamek, ale również o pieniądze.

Zachęcamy więc wszystkich do wsparcia petycji, którą w momencie tworzenia tego wpisu podpisało 278 osób, w tym także i my.

Ratno Dolne'2002
Ratno Dolne’2002

Nasze zdjęcia pokazują zamek jaki zobaczyliśmy w roku 2002 i 2007. Teraz wygląda on znacznie gorzej. Popatrzcie na zdjęcia na tej stronie – Ruiny zamku w Ratnie Dolnym i porównajcie je ze zdjęciami historycznymi na stronie Zamek Ratno Dolne.

Ratno Dolne'2002
Ratno Dolne’2002

Warto przeczytać Kroniki Ratna Dolnego, z których mały fragment poniżej: „Po drugiej wojnie światowej wysiedlono dotychczasowych mieszkańców Niemców. W 1946 roku wyjechała z Ratna ostatnia właścicielka zamku i folwarku Iza von Blanckart. Przybyli tu Polacy wywodzili się głównie z Krakowskiego, Tarnopolskiego i Wołynia. Pierwszym sołtysem Ratna został Bogdan Staszałek. 16 lutego 1947 roku Tadeusz Stobiak uruchomił pierwszą polską szkołę, która liczyła wtedy 38 uczniów. W latach 1954-1973 wieś była siedzibą gromady, w której skład wchodziły również: Ratno Górne i Wambierzyce.
Pałac i folwark przejęło Państwowe Gospodarstwo Rolne, gospodarstwa poniemieckie – polscy rolnicy. Uprawa roli pozostała głównym zajęciem mieszkańców wsi przez długie lata. Stopniowo jednak coraz mniej osób zajmowało się rolnictwem.
Najlepiej rozwijało się PGR, które nastawiło swą działalność na hodowlę bydła. W 1980 roku rozpoczęto tu chów bydła francuskiej rasy charolais. W tej dziedzinie zakład uzyskiwał nagrody na wystawach krajowych. W 1996 roku PGR przekształcił się w Przedsiębiorstwo Hodowlane, spółkę Agencji Własności Rolnej i kontynuował swą działalność.
Likwidacji natomiast uległa szkoła. W 1975 roku przekształcono ją w czteroklasową, a rok później zlikwidowano (w latach osiemdziesiątych uruchomiono ją na krótko jako trzyklasową).
Szansę dla siebie mieszkańcy Ratna Dolnego (w 2001 roku było ich 461) upatrują nadal w rolnictwie i napływie turystów oraz pielgrzymów. W latach dziewięćdziesiątych pojawiło się sporo obiektów dla turystów: hotel i gospodarstwa agroturystyczne.

Ratno Dolne'2002
Ratno Dolne’2002

Szansa turystyczna byłaby zapewne o wiele większa gdyby obecny właściciel zamku zadbał o niego. Zerknijmy do historii obiektu na stronie http://zamki.res.pl/ratno.htm:
1972 r. – mimo że dokonano remontu to zamek zaczął powoli podupadać. Próbowano zamienić go na hotel, ale smród z pobliskiego zakładu bydlęcego uniemożliwił to
1996 r. – ogłoszono przetarg na kupno zamku, który wygrał Edward Ptak (nie wykluczam, że być może chodzi a Antoniego Ptaka, znanego właściciela klubów piłkarskich Widzewa i Pogoni). Jak mówili nam mieszkańcy Ratna zamek był zadbany i dobrze funkcjonował. Była tu m.in. kawiarnia, a u podnóża koło jeziora boisko do siatkówki
luty 1998 r. – wielki pożar sprawił iż z zamku pozostała waląca się ruina. Podobno było to podpalenie„.

A potem przeczytajmy informacje ze strony „Dziwny klub Ptaka„, z 2007 roku – m.in.: „…z zamkiem w Ratnie związał się 11 lat temu. Wtedy deklarował, że zrobi w nim hotel. Dwa lata później, po pożarze, całkowicie zapomniał o zabytku. Dlaczego teraz nie chce go sprzedać?
– Gmina chciała kupić zabytek, ale nie oferowała pieniędzy – wyjaśnia Ptak. – A ja wcześniej też nie chciałem inwestować w zamek. Tuż obok była obora. Kto przyjedzie do hotelu, przy którym wciąż unosi się smród krowiego łajna?
– To bzdury – ripostuje burmistrz Bednarczyk. – Miałem uchwałę rady miejskiej, upoważniającą mnie do zakupu zamku za 400 tys. zł. Właściciel mógł sprzedać zabytek, który mu nie odpowiada.
Prezes Ptak deklaruje, że teraz albo odsprzeda zamek innej firmie, albo sam zainwestuje w niego. Władze gminy nie wierzą w te zapewnienia i zastanawiają się, czy nie rozpocząć procedury wywłaszczeniowej.

Ratno Dolne'2002
Ratno Dolne’2002

W 2011 roku na portalu Kłodzkikątek.pl Piotr Kocoń napisał m.in.: „Niewątpliwa atrakcja, jaką niegdyś zamek ów był, dzisiaj jest tylko ruiną, patrzącą na swe niegdysiejsze włości wypalonymi oczodołami okien, zawalone krużganki i tarasy usiane spadającymi elementami stanowiącymi ściany dopełniają obrazu nędzy i rozpaczy. Tętniący życiem park porastają habazie i pokrzywy wysokie do pasa, ścieżki, po których stąpały niegdyś pańskie stopy usiane są gównami, pustymi butelkami oraz wszelkiej maści śmieciem, jaki jest w stanie wyprodukować obecny, cywilizowany człowiek. Woda w stawie przybrała konsystencję gęstej zupy, która stała w cieple zbyt długo, a rzeczka, która zahacza o kraniec ogrodu przestała być rzeczką, a stała się zwykłą żygulą, w której płynie wszystko – zawartość szamb z ekologicznych gospodarstw, program telewizyjny, worki foliowe i inne śmiecie. Pachnie też niezbyt przyjemnie.” – to obraz już mniej zachęcający do odwiedzin, choć z daleka, tak jak to pokazaliśmy na pierwszym zdjęciu na górze tego wpisu z 2007 roku zamek wyglądał przynajmniej interesująco.

Ratno Dolne'2002
Ratno Dolne’2002

Refleksje autora zebrane w kolejnym cytacie podzieli chyba każdy Fan zabytków w Polsce i mamy nadzieję, że także każdy czytający te słowa człowiek wrażliwy na wartości historyczne i krajobrazowe: „Choć jesteśmy społeczeństwem ponoć świadomym i posuniętym cywilizacyjnie w swoim mniemaniu dość daleko, odnoszę wrażenie, że czasami nie różnimy się tak bardzo od Hunów, którzy lat wiele do tyłu, w pogardzie mieli osiadły styl życia, „a mowa ich pokrętna i ciemna, a cześć jakiejś religii lub choćby tylko zabobonu w niczym ich nie krępuje”, jak to mawiał kronikarz Ammianus Marcellinus. Szperając w Internecie pod hasłem Zamku właśnie, natknąć się możemy na fora internetowe miłośników tego, co dawne, na których huczy aż od spekulacji odnośnie właściciela zamku i planów jego restauracji. A wieści nie są wcale przyjemne, bo nijak z tych szczątkowych informacji nie sklecimy spójnego obrazu sytuacji. A przecież można, mimo wszędobylskiego kryzysu, starać się o środki, zwłaszcza unijne, które pozwoliłyby odwrócić bieg rzeki zniszczenia i stworzyć miejsce niezwykle interesujące. Gdyby nasi kochani politykierzy i urzędasy zajmowali się tym, do czego zostali niegdyś powołani, gdyby dorobkiewicze, którym udało się osiągnąć znaczący sukces finansowy, dzięki czemu mogą wejść w posiadanie tego typu obiektów, mieli odrobinę większą świadomość i kulturę, Ratno Dolne z małej, sennej osady zmieniłoby się w tętniący życiem ośrodek turystyczny, który przyciągałby turystyczną gawiedź samym założeniem pałacowym. Ale po co? Znacznie łatwiej modlić się do niebios, by siły natury z niewielką pomocą człowieka pomogły rozsypać się temu co zostało – resztę zaoramy, rozparcelujemy i sprzedamy na działki budowlane, a pamięć o pałacu uleci niczym przestrzelony balon…„.

Ratno Dolne'2002
Ratno Dolne’2002

Są też tytuły bardziej optymistyczne – w 2014 roku „Ratno Dolne- ponad wszystko„, choć obrazy na fotografiach potwierdzają poprzednie obserwacje i konkluzje. I taki znamienny cytat: „stałam u stóp malowniczych ruin zamku i cieszyłam się, że park jest zarośnięty… bo zniszczenia były jakoś tak mniej widoczne. Pogoda piękna, ptaszki ćwierkają dusza się raduje – jak w bajce. Wszystko byłoby fajnie… tylko, że w tej bajce coś straszy i to bardzo.” I na koniec skąd my to znamy: „Nie do zobaczenia. Do wyburzenia.„.

Udało się zadbać o cmentarz. Czy zamek ma jeszcze na to szanse? Popatrzmy na zdjęcia w kolejnym wpisie „ZAMEK ORAZ PRZYZAMKOWY CMENTARZ W RATNIE DOLNYM„.

21.08.2015 na stronie TVP3 Wrocław zamieszczono wpis: „ZAMEK RATNO POPADA W RUINĘ„, a w nim czyżby prorocze zdanie: „Nad niewielką wsią Ratno Dolne koło Nowej Rudy góruje wspaniały zamek, którego historia, niestety, dobiega końca. Olbrzymi obiekt przetrwał stulecia, w kompletną ruinę popadł dopiero w ostatnich latach.” I na końcu uzupełnienie: „Prawdziwym nieszczęściem dla zamku był prywatny właściciel. W latach 90. kupił go wrocławski przedsiębiorca Edward Ptak. W 1998 roku, w niewyjaśnionych okolicznościach, zamek spłonął. Udało nam się skontaktować z właścicielem, który oświadczył, że ma plany wobec zamku, ale nie powie jakie.

Ratno Dolne'2002
Ratno Dolne’2002

I przytoczone w tytule naszego wpisu łzy w artykule „Łza w oku historii, czyli Ratno Dolne” , a w nim próba diagnozy: „W powiecie kłodzkim, przy drodze prowadzącej ze Ścinawki Średniej w stronę Radkowa, znajduje się miejscowość Ratno Dolne. Turyści rzadziej tam zaglądają, bo okolica wydaje się mało zagospodarowana, przez co mniej atrakcyjna. Nie wiedzą, co tracą. Bowiem Ratno to prawdziwa perła. Niestety, zmarnowana przez ludzką próżność i głupotę…„.

Zachęcamy do przejrzenia materiałów udostępnianych na Facebooku na stronie Zamek Ratno Dolne. Warto także zobaczyć jakie wysiłki podejmowano dla ratowania tego obiektu na stronie „RATUJEMY ZAMEK W RATNIE DOLNYM – ZOBACZ, CO ZROBILIŚMY W 2015 ROKU„.

Jeśli więc los tego obiektu nie jest Ci obojętny to przyłącz się do petycji lub zrób coś więcej na miarę Twoich możliwości. Zbyt wiele historycznych obiektów zniknęło już z naszego wspólnego krajobrazu, aby pozwalać by niknęły kolejne.

 

Od zapomnienia do rozkwitu – pięknym zabytkom w Polsce na odsiecz z nadzieją na lepsze jutro

Tytuł dzisiejszego wpisu zapożyczyliśmy częściowo z filmu p.t. „Między zapomnieniem a nową formą rozkwitu. Nieużytkowane dziedzictwo sakralne na podkarpaciu”.

W opisie tego filmu czytamy: „„Kiedy w 2008 roku obejmowałam urząd konserwatora, zrobiliśmy listę obiektów które wymagają natychmiastowego, niezwłocznego zajęcia się nimi. Lista okazała się zawierać 102 pozycje. W większości było to budownictwo sakralne, cerkiewne, niekiedy nieużytkowane drewniane kościoły, a także zespoły dworskie, wraz z oficynami, spichlerzami. Obiekty te nie były remontowane od 50 lat i miały swoich właścicieli: były to gminy, starostwa, parafie, muzea, prywatni właściciele…” – powiedziała dr Grażyna Stojak, Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu.”„. Szczególnie warto podkreślić to co napisano w ostatnim zdaniu: „Nie ulega wątpliwości, że wiele podkarpackich zabytków mogłoby dziś nie istnieć gdyby nie determinacja księży, konserwatorów, urzędników gminnych… Ogromną, wręcz kluczową rolę pełnią jednak organizacje pozarządowe, głównie lokalne stowarzyszenia które z prawdziwym zaangażowaniem i determinacją prowadzą remonty, a potem opiekują się przywróconymi do życia zabytkami.

Pokazywana w filmie cerkiew w Bałuciance sfotografowana przez nas w roku 2004:

Bałucianka'2004 - dawna cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem Zaśnięcia Bogurodzicy
Bałucianka’2004 – dawna cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem Zaśnięcia Bogurodzicy

Warto zobaczyć jak przebiegał remont  tego obiektu rozpoczęty w 2009 roku na tej stronie. A wiele informacji o cerkwi można znaleźć tutaj.

W 2007 roku byliśmy w Nowym Bruśnie, gdzie nasz obiektyw zastał taki tragiczny obraz:

Nowe Brusno'2007 - Cerkiew pw. św. Paraskewy
Nowe Brusno’2007 – Cerkiew pw. św. Paraskewy

Wydawało się, że jeszcze chwila i obiekt rozpadnie się… Ale jak czytamy m.in.  na stronie: „Kwota 100 tys. zł wesprze konserwację babińca wraz z rekonstrukcją kaplicy, konserwacją i montażem zakrystii oraz rekonstrukcją sobót cerkwi pw. św. Paraskewy w Nowym Bruśnie.” – na zdjęciu z tego artykułu widać już postęp prac, a na stronie na Facebooku można oglądać szczegółowe relacje z ratowania tego obiektu.

Odwiedzona przez nas również w 2007 Cerkiew Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Gorajcu była już po remoncie:

Cerkiew Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Gorajcu
Cerkiew Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Gorajcu

Jak wspomniano w filmie powyżej lokalne stowarzyszenia i społeczności to podstawa dla działań na rzecz ochrony zabytków. Bez świadomości wartości obiektów znajdujących się w miejscu ich codziennego życia nawet ogromne dofinansowania mogą nie osiągnąć spodziewanych, długofalowych efektów. Bo wartość i szacunek dla historii i jej materialnych przejawów musi znaleźć trwałe miejsce najpierw w umysłach mieszkańców, aby można było mieć nadzieję na zachowanie zabytków pełniących społecznie pożyteczną rolę w ich codziennym życiu.

Czytając podsumowanie działań na Dolnym Śląsku we wpisie: „Dolnośląskie zamki i pałace w 2015 roku” zwróciliśmy uwagę na dwa istotne fragmenty:
Mijający rok dla dolnośląskich rezydencji oznaczał ogrom pracy bez spektakularnych efektów. Nie było wielkich otwarć, ale też i bolesnych upadków. W kilkunastu zabytkach prowadzone są prace mające na celu przywrócenie im dawnej świetności. Niestety, będą one trwały jeszcze długie lata, tak wielkie były zniszczenia i zaniedbanie. Efekty jednak już widać.

Nas szczególnie ucieszyła wiadomość o udostępnieniu do zwiedzania turystom Zamku w Niemodlinie – poniżej nasze zdjęcie z roku 2000:

Zamek w Niemodlinie'2000
Zamek w Niemodlinie’2000

Jednak należy pamiętać, że: „Pozostałe obiekty, poza tymi znanymi, jeszcze trwają, są nieznacznie zabezpieczane i podpierane lub giną w ciszy z każdym dniem. Wciąż czekają na swoją kolej, ale nie ma się co łudzić, w tym tempie i z tym zaangażowaniem środków nie mają żadnych szans. Brak informacji o ich stanie oznacza niestety zazwyczaj złe wieści. W większości dolnośląskich zamków, pałaców i dworów niszcząca kropla drąży dachy i ściany. Prędzej czy później zobaczymy i usłyszymy ich upadek.

Jednym z przykładów z powyższego artykułu jest Gorzanów – jak napisał autor: „Sporo się dzieje w pałacu w Gorzanowie. Odnawiane są wnętrza, rekonstruowane stropy i sztukaterie, uporządkowano sąsiedni park. W międzyczasie na miejscu organizowane są różne imprezy kulturalne i sesje naukowe. Dokonywane są kolejne odkrycia nieznanego dotychczas wystroju pałacu.„. To miejsce również odwiedziliśmy w tym roku i byliśmy pod ogromnym wrażeniem zarówno rozmiaru obiektu, jak i wyzwania jakie podjęła Fundacja Pałac Gorzanów przy aktywnym wsparciu lokalnej społeczności.

Gorzanów'2015
Gorzanów’2015

Dolny Śląsk nie ma jednak tyle szczęścia co województwa małopolskie czy podkarpackie w odniesieniu do programu ochrony zabytków, o czym pisaliśmy na początku tego roku we wpisie: POPATRZMY NA ZABYTKI W SWOICH REGIONACH I PROGRAMY OPIEKI NAD NIMI – 2 – WOJEWÓDZTWO DOLNOŚLĄSKIE. Od czasu kiedy w styczniu wysłaliśmy m.in. i my propozycje zmian w Programie Opieki nad Zabytkami Województwa Dolnośląskiego na lata 2015-2018 – zachęcamy do lektury wpisu: „WIĘCEJ PROGRAMU W PROGRAMIE DLA DOLNEGO ŚLĄSKA !” – dokument ten nie ujrzał ostatecznie światła dziennego… Szkoda, bo wiele obiektów i lokalnych projektów mogłoby mieć w końcu bardziej skuteczne wsparcie w takim programie i brać z niego wzór przy tworzeniu swoich planów działania.

W województwie opolskim niedaleko od siebie położone są dwa obiekty w skrajnie różnym stanie – uratowany Pałac Sulisław:

Sulisław'2015
Sulisław’2015

i doprowadzony już prawie do kompletnej ruiny pałac w Kopicach:

Kopice'2015
Kopice’2015

Ten ostatni ma pewne perspektywy na ratunek, ale ocenimy to za jakiś czas gdy nowi właściciele podejmą już skuteczne prace.

Mile zaskakuje nas Narodowy Instytut Dzidzictwa swoją medialną aktywnością. Właśnie parę dni temu przeczytaliśmy tam o zakończeniu pierwszej edycji konkursu filmowego ZABYTKOMANIA.  Jak czytamy: „ZABYTKOMANIA to konkurs filmowy skierowany do uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, a także studentów oraz absolwentów szkół filmowych, którego tematem jest szeroko pojęte dziedzictwo kulturowe.

Celem konkursu jest nie tylko rozwijanie pasji filmowej wśród młodych ludzi, ale przede wszystkim zwiększenie ich wiedzy o lokalnych zabytkach i historii, a także nawiązanie więzi społecznej z lokalnym dziedzictwem kulturowym”.

Zachęcamy do obejrzenia filmu, którego autorami są Przemysław Wawrzyniak i Dominik May – „130 kubików” :

Film ten zajął I miejsce w grupie Profesjonaliści – w kategorii film dokumentalny lub reportaż.

Warto też wspomnieć o inicjatywie NID – „Grudzień z Narodowym Instytutem Dziedzictwa w Polskim Radiu„, w ramach której można będzie wysłuchać wiele audycji poświęconych zabytkom i dziedzictwu niematerialnemu. To są te działania, które w zakresie edukacyjnym i popularyzatorskim powinny mieć miejsce dużo częściej i w o wiele szerszym zakresie. Ale rozumiemy, że NID aktywnie wsłuchuje się w oczekiwania społeczne i będzie jeszcze skuteczniej realizował swoje statutowe działania.

Pałac Sulisław – zabytek uratowany przez Herosa Polskiej Gospodarki

W dzisiejszym wpisie wrócimy ponownie na Opolszczyznę, bo dopiero tworząc podstrony z naszych wycieczek po Polsce w 2015 roku zauważyliśmy, że pominęliśmy ujęcia filmowe z Sulisławia. Więc oprócz stworzenia krótkiego filmu z tego pięknego obiektu napiszemy też kilka słów na jego temat.

Sulisław'2015
Sulisław’2015

Skróconą historię pałacu znajdziemy w Wikipedii, gdzie szczególnie dla nas ważny jest fragment: „Od roku 2000 nieużywany pałac znów zaczął niszczeć. W 2006 roku pałac, folwark oraz park zakupiło Towarzystwo Inwestycyjne BTA, deweloper z Warszawy. Pałac został odrestaurowany i otwarty w 2012 roku. Obecnie mieści się tam pięciogwiazdkowy hotel i spa oraz restauracja. W 2014 roku otwarto odrestaurowany folwark, gdzie również mieści się hotel i restauracja. Hotel „Pałac Sulisław” należy do organizacji Hotele Historyczne w Polsce. W pałacu znajduje się również Centrum Jogi i Ajurwedy.

Sulisław'2015
Sulisław’2015

Zainteresowanych bardziej szczegółową historią obiektu odsyłamy do pałacowej strony: Historia Pałacu. Jak widać z poprzedniego cytatu pałac w Sulisławiu miał niewątpliwie to szczęście, że w 2006 roku trafił w bardzo dobre ręce tytułowgo Herosa Polskiej Gospodarki czyli Towarzystwa Inwestycyjnego BTA i jego twórcy Pana Jerzego Bara – warto zajrzeć do artykułu, w którym szczegółowo opisano historię firmy i działania przy rewitalizacji zabytku.

Sulisław'2015
Sulisław’2015

Jak widać mając pewną długofalową wizję i oczywiście środki niezbędne na jej realizację można z zaniedbanego obiektu uczynić zarówno zabytek przyciągający swoim przywróconym pięknem jak i dobrze funkcjonujące przedsięwzięcie – ośrodek medycyny ajurwedyjskiej, a szerzej  – kompleksową atrakcję turystyczną z odpowiednim zapleczem hotelowym i rekreacyjnym.

Sulisław'2015
Sulisław’2015

Jeśli więc będziecie gdzieś w pobliżu to zachęcamy do odwiedzin tego pięknego miejsca. A jeśli warunki cenowe nie będą dla Państwa stanowić problemu to na pewno warto tu spędzić więcej czasu korzystając z wszystkich możliwości jakie stwarza Pałac Sulisław.

Poniżej także nasz krótki film w Sulisławia:

Zachęcamy także do obejrzenia Sulisławia z lotu ptaka.

Poniżej mapa z lokalizacją pałacu:

Do Sulisławia dotarliśmy tego samego kwietniowego dnia po wcześniejszej wycieczce do Kopic, o których pisaliśmy już wcześniej tu: Kopice na kolejnym zakręcie… czy zabytek ma szanse na lepsze jutro?.  Kilka dni temu na kanale Łowców Przygód Telewizja opublikowany został bardzo ciekawy film „Łowcy Przygód odc. 7. Sulisław i Kopice: opowieść o dwóch pałacach„, do którego obejrzenia gorąco zachęcamy:

Na stronie Pałacu w Kopicach, znaleźliśmy parę dni temu bardzo ciekawą informację: „13 listopada – mógłbym prawie rzec, że to wiadomość rewelacyjna … bo zanosi się na kolejną zmianę właściciela pałacu. Nasz poprzedni zainteresowany (z komentarza powyżej) właśnie dlatego odpadł z gry, ponieważ Zarmen prowadził równolegle negocjacje z inną osobą. A że drugi chętny gotów był za pałac dać więcej, wybrali jego. Sprawy przejęcia/sprzedaży pałacu są już na ostatnim etapie. Zmiana właściciela nastąpi prawdopodobniej na początku przyszłego roku, o ile – zaznaczam – kupujący jeszcze się nie wycofa z jakiegoś bliżej nieznanego mi powodu. Na 100% pewni być nie możemy, chociaż wszystko przemawia za szybkim zakończeniem transakcji i zmianą właściciela. Nie mogę podać więcej szczegółów oprócz tego, że chodzi tutaj o osobę prywatną mieszkającą za granicą.” i pewne rozwinięcie z 15.11.2015: „Według moich informacji pałac powinien przejść w ręce nowego nabywcy czy nabywców na początku przyszłego roku. Nie mogę zagwarantować że się nie mylę, ale podobno jest to kilkuosobowa grupa z USA, albo już zrzeszona w formie stowarzyszenia, albo nastąpi to zaraz po zakupie pałacu. „. Czy te informacje okażą się prawdziwe dowiemy się zapewne w najbliższym czasie, o ile kolejni chętni nie zrezygnują. Oby i dla Kopic znalazł się w końcu podobny heros jak dla Sulisławia – bardzo chcielibyśmy szybko zobaczyć obiekt w Kopicach w takim stanie, w jakim obecnie jest pałac w Sulisławiu. Aby zobaczyć dokładniej jak obecnie wyglądają Kopice zapraszamy także na film autorstwa BeJotKa:

Malownicze Klekotki uratowane aby cieszyć zmysły

Za każdym razem kiedy widzimy uratowane od ruiny zabytkowe obiekty, a dodatkowo także zadbane otoczenie oraz w sumie może najważniejsze – zachowane elementy krajobrazowe w stanie prawie naturalnym, to wiemy, że tak powinno stać się możliwie najszybciej we wszystkich podobnych miejscach ciągle jeszcze czekających na swoich ratowników.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

W pliku dostępnym pod linkiem można znaleźć obszerną historię Osady młyńskiej w Klekotkach, która sięga roku 1402.  Młyn pracował wtedy na rzecz zakonu krzyżackiego.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

Od 1995 roku Klekotkami zajęła się firma Tirsped Sp. z o.o. i to za jej staraniem Klekotki poddano kompleksowej renowacji.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

Zachowano np. elementy starej stodoły urządzając w jej wnętrzu SPA.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

Nas jednak urzekł zbiornik wodny, wokół którego odbyliśmy długi spacer słuchając po drodze plusków dużych ryb. To miejsce wymarzone na plenerowe uroczystości ślubne, dla których zaprojektowano specjalnie mostek i altanę na wyspie.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

Poniżej jeszcze jedno zdjęcie z altany na wyspie.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

W tym miejscu można spędzić wiele czasu rezygnując bez żalu z gadżetów typu telefony komórkowe/smartfony itp., gdyż natura wciąga nas w swoje odgłosy, zapachy, kolory, kształty, powiewy wiatru, odbijające się w lustrze wodnym obłoki, słowem wszystko to co przeważnie ignorujemy w codziennym życiu zabiegani, zamyśleni czy zakłopotani bieżącymi problemami.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

Nie negujemy zalet żadnego SPA, ale najlepszym relaksem dla zmęczonych mieszczuchów jest właśnie kontakt z takim miejscem, z jego roślinnością, pejzażem, w którym woda i las stwarza niezwykłe obrazy, które na zawsze chce się zachować w pamięci.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

Z ogromną przyjemnością fotografowaliśmy więc i filmowaliśmy wszystkie zakątki Klekotek. Jeśli kiedyś odwiedzicie to miejsce to warto pamiętać o zabraniu tam bardziej pojemnych kart pamięci, aby miejsca starczyło na wszystkie obrazy jakie zamierzamy zabrać stąd ze sobą.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

Jeśli warunki cenowe nie będą przeszkodą to na pewno warto tu spędzić dużo więcej czasu aby w pełni docenić wszystkie walory tego miejsca.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

Popatrzcie na położenie Klekotek z satelity:

Ten mazurski zakątek to niewątpliwie jedna z większych atrakcji tego regionu. Jeśli jeszcze tu nie byliście to gorąco zachęcamy przynajmniej do kilkugodzinnej wycieczki i spaceru po całym obiekcie.

Klekotki'2015
Klekotki’2015

Wydaje nam się, że najlepiej nastrój tego miejsca oddają ujęcia filmowe, więc zapraszamy także na nasz kilkunastominutowy film:

Zajrzyjcie też koniecznie na stronę obiektu – na pewno znajdziecie tam coś interesującego także w zakresie wypoczynku czy po prostu pobytu.