Archiwa tagu: Nakło

Nasze ulubione miejsca w Polsce

Zadano nam ostatnio niby proste pytanie o nasze ulubione miejsca w Polsce. Byliśmy już w wielu miejscach – statystyki z naszej głównej strony http://tripsoverpoland.pl podają na liczniku odwiedzonych (i sfotografowanych) miejsc liczbę 1891. Jednak patrząc wstecz na nasze już prawie 20 letnie przemierzanie Polski ciągle odnosimy wrażenie, że te aktualnie najbardziej ulubione miejsca to te, które odwiedzamy po raz pierwszy. Kryją w sobie jakąś tajemnicę, która jest właśnie przez nas poznawana i to uczucie sprawia, że o takich miejscach zawsze w momencie ich odwiedzania myślimy najintensywniej i najcieplej.

Bartne'2012
Bartne’2012

Nie ma przy tym praktycznie żadnego znaczenia faktyczna uroda czy historia takich miejsc, bo liczy się głównie moment, w którym tam się znaleźliśmy, pewne oczekiwanie na pozytywne zaskoczenie, czy zwyczajnie urok nowości.

Czarnorzeki'2012
Czarnorzeki’2012

Oczywiście uczucie turystycznego spełnienia jest tym głębsze im miejsce wyda się ciekawsze od innych alby gdy czymś nas bardzo zaskoczy.

Nakło'2012
Nakło’2012

Tak na przykład było w śląskim Nakle koło Szczekocin, gdzie przeuroczy gospodarze poświęcili nam ogromnie dużo czasu, abyśmy poczuli się tam zadbani w każdym możliwym aspekcie i aby już samo wspomnienie pobytu wywoływało uśmiech na twarzy, zapach świetnych domowych potraw i satysfakcję z poznania wspaniałych ludzi, którzy od wielu lat ratują zabytek, który stał się ich życiowym wyzwaniem i przeznaczeniem.

Inowłódz'2011
Inowłódz’2011

Bo aby miejsce wydało się ciekawe czasem nie potrzebny jest przesadzony wystrój. Wystarczy trochę domowej atmosfery i zainteresowania gośćmi ze strony gospodarzy, a także odwrotnie, co w wypadku turystów jest jakby naturalne – zainteresowania gospodarzami i odwiedzanym miejscem.

Sucha'2005
Sucha’2005

W Suchej spotkaliśmy profesora Marka Kwiatkowskiego – kiedyś dyrektora warszawskich Łazienek, który poświęcił nam sporo czasu zainteresowany tym co robimy, jednocześnie pokazując nam miejsce, które dużym wysiłkiem stworzył –  skansen budownictwa staropolskiego – prywatne Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego.

Otwock Wielki'2009
Otwock Wielki’2009

Jak pewnie zauważyliście często odwiedzamy pałac w Otwocku Wielkim – bo to miejsce ciągle jest dla nas bardzo miłym wspomnieniem z pierwszej wizyty, którą „załatwialiśmy” pisząc pismo do ważnego ministerstwa, aby móc wejść w ogóle na teren tego obiektu. A oprowadzał nas po nim zawodowy żołnierz ochraniający to miejsce przed… no właśnie – zwykłymi turystami. Jednak tylko wtedy pozwolono nam wejść na drugą stronę jeziora, skąd widok na pałac jest chyba najpiękniejszy.

Otwock Wielki'2002
Otwock Wielki’2002

Teraz choć jest tam muzeum wnętrz wejście na przeciwległy brzeg jest praktycznie niemożliwe.

Ciągle zaskakujący jest dla nas Dolny Śląsk, region najbogatszy chyba ilościowo w zabytki, ale jednocześnie ilość zabytków w najgorszym stanie po prostu poraża.

Wojanów;'2011
Wojanów;’2011

To miejsce (Wojanów) wspominamy także bardzo szczególnie – bo znaleźliśmy się tam w wyniku wygrania konkursu na stronie pałacu na Facebooku, a życzliwość i troska z jaką nas tam przyjęto pozostała nam do dzisiaj ciepło w pamięci. Jest ono także dowodem na to, że pomimo dużego trudu jaki należało włożyć w ratowanie tego obiektu (także od pożarów czy powodzi) może być on obecnie piękną wizytówką całego regionu, choć jest także ogromnym kontrastem dla np.  pobliskiego Bobrowa i wielu innych opuszczonych i zaniedbanych zabytków na Dolnym Śląsku.

Sucha Szlachecka'2007
Sucha Szlachecka’2007

Bardzo miło wspominamy również długo organizowaną wycieczkę do Suchej Szlacheckiej, której właścicieli wyszukaliśmy przez kontakt z gminą, a oni zaprosili nas do siebie w jesienny weekend.

Sucha Szlachecka'2007
Sucha Szlachecka’2007

Ci sami właściciele zaprosili nas kilka lat później do kolejnego obiektu, którego ratowania się podjęli. Trzcianna to także bardzo urocze i malownicze miejsce. A nam udało się tam zajrzeć jeszcze w trakcie remontu dworu.

Trzcianna'2011
Trzcianna’2011

I takich miejsc przywracanych do życia znajdowaliśmy w naszym pięknym kraju wiele. Wszyscy znają już zapewne Pieszyce – my byliśmy tam jeszcze w trakcie remontu, który do dzisiaj jeszcze do końca się nie skończył. A zostaliśmy tam zaproszeni przez właściciela, z którym nawiązaliśmy kontrakt mailowy. Dzięki niemu zostaliśmy wtedy oprowadzeni po wszelkich możliwych do obejrzenia pomieszczeniach – od piwnic po taras na dachu.

Pieszyce'2007
Pieszyce’2007

Warto pokazać choćby jedno zdjęcie z pięknie odnawianych wnętrz Pieszyc.

Pieszyce'2007
Pieszyce’2007

Zabytki to jak zapewne zauważyliście nasza największa pasja, ale w Polsce nie brakuje miejsc pięknych krajobrazowo. Wszyscy na pewno kojarzą to piękne miejsce:

Tatry - Morskie Oko'2004
Tatry – Morskie Oko’2004

Zachęcamy więc wszystkich do wędrówek po naszym pięknym kraju, do poznawania swoich najbliższych i dalszych okolic, do odnajdywania swoich własnych ulubionych miejsc. My mamy ich bardzo wiele i od wielu lat staramy się je pokazywać i opisywać w miarę naszych skromnych możliwości. Zachęcamy także właścicieli obiektów zabytkowych do pokazywania ich szerszej publiczności, do przyjmowania turystów choćby takich jak my, kochających zabytki w Polsce i doceniających trud i poświęcenie ludzi ratujących je przed kompletną ruiną i zapomnieniem.

Piękne polskie parki i pałace – Nakło

Są takie miejsca w Polsce, gdzie chciałoby się powracać tylko ze względu na atmosferę stwarzaną przez ludzi nas tam goszczących… Ale powodów do powrotów jest więcej. Kiedy wybieraliśmy pałac w Nakle na naszą kolejną wycieczkową bazę wydawało się, że będzie to po prostu kolejne miejsce dogodnie położone dla założonych przez nas wycieczkowych celów i zapewniające podstawowe „usługi” typu spanie i jedzenie.

Pałac w Nakle
Pałac w Nakle

Pałac w Nakle od około dziesięciu lat jest doprowadzany najpierw do stanu zwykłej użyteczności, a ostatnio pozwala gospodarzom podejmować także gości w kilku pokojach, które zostały na ten cel odpowiednio przygotowane.

Pałac w Nakle
Pałac w Nakle

Jak było jeszcze nie tak dawno można zobaczyć na stronach pałacu: http://naklopalace.org/pl/.

Pałac w Nakle
Pałac w Nakle

Nam, zwracającym szczególną uwagę na ratowanie polskich zabytków, rozmiar prac wykonanych do tej pory w tym obiekcie co najmniej zaimponował. Praktycznie w całości wyremontowano już parter i piętro, a na ostateczną adaptację czeka jeszcze poddasze. Zabezpieczono też elewację, choć do pełni urody brakuje jeszcze jej gruntownego odnowienia… ale jest to w najbliższych planach.

Pałac w Nakle
Pałac w Nakle

Wiele pracy włożono też w doprowadzenie zdziczałego parku do dzisiejszego wyglądu.
A na około 8 hektarach jest co robić – samo koszenie trawy to zajęcie pochłaniające nawet przy użyciu specjalistycznych kosiarek wiele czasu. A to wszystko jest robione siłami pojedynczych osób, więc nasz podziw dla właścicieli zakasujących codziennie rękawy do ciężkiej fizycznej pracy jest tym większy.

Pałac w Nakle
Pałac w Nakle

Te wszystkie aspekty poświęcania samych siebie dla ukochanego pałacu wydawać by się mogło, że nie pozwolą gospodarzom na zbytnie zajmowanie się gośćmi. A tu ogromna niespodzianka na plus – pomimo wielu zajęć związanych z codziennymi pracami w pałacu i parku przemili gospodarze zawsze znajdują czas dla swoich gości, służąc im swoją wiedzą na temat najbliższych okolic czy udostępniając liczne przewodniki krajoznawcze, aby planowanie wycieczek było prostsze i skuteczniejsze.

Pałac w Nakle
Pałac w Nakle

Znajomość gustów kulinarnych gości to podstawa sukcesu w zakresie zapewnienia im tego co lubią lub tego czego chcieliby jedynie spróbować. I takich codziennych posiłkowych miłych niespodzianek mieliśmy podczas pobytu wiele i nie zdarzyło się by coś nam nie smakowało.

Pałac w Nakle
Pałac w Nakle

Wracając zaś do atmosfery tego miejsca, to nie bez znaczenia jest możliwość bliskiego kontaktu z pięknym parkiem, gdzie starodrzew w połączeniu z kwitnącym obficie dywanem różnorodnych roślinek stwarza wspaniały mikroklimat zarówno dla zdrowia fizycznego jak i psychicznego. Tu przy każdym spacerze ładuje się zużyte miejskie akumulatory, a możliwość pogłaskania dostojnego kota czy przemiłego psa usuwa skutecznie resztki zmęczenia.

Park i sad w Nakle
Park i sad w Nakle

W Nakle byliśmy 8 dni, ale w samym pałacu i parku spędzaliśmy głównie czas po powrotach z codziennych wycieczek po okolicach – czyli wspaniałe wieczory urozmaicane interesującymi rozmowami z gospodarzami, często odbywającymi się równolegle z grą w podkowy czy fasolki. Ten prosty, ale wymagający precyzji, „pałacowy” sport bardzo nam się spodobał i możemy polecić go każdemu, a szczególnie odwiedzającemu Nakło.

Park i pałac w Nakle
Park i pałac w Nakle

Kilka filmowych wrażeń można obejrzeć na naszym filmie z Nakła:

Byliśmy już w wielu miejscach, które podobały nam się bardzo, ale Nakło urzekło nas szczególnie.