Archiwa tagu: krajobraz

Kolorowe wsparcie dla panoramy miasta – ogrody na dachach CNK, BUW, a także kolejne fragmenty bulwarów nadwiślańskich

Skróty CNK czy BUW zapewne niewiele mówią odwiedzającym Warszawę turystom, choć odwiedziny tych obiektów warto zaplanować jako punkty obowiązkowe.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Centrum Nauki Kopernik, w skrócie CNK, odwiedziliśmy najpierw od góry, czyli od ogrodów na dachu tej instytucji. Co prawda na głównej stronie internetowej CNK bezpośredniego linku do ogrodu nie znajdziemy, ale dotrzeć można tam poprzez sekcję „Wystawy” – warto przeczytać o ogrodzie na tej stronie. Zacytujemy z niej mały fragment: „Ogród na dachu Kopernika to przestrzeń spacerowa z widokiem na Wisłę, dachy Starego Miasta i Stadion Narodowy. Przypomina nadrzeczny krajobraz ulegający erozji. Ścieżki spacerowe – jak strumienie żłobiące glebę – wiją się między kraterami pełniącymi funkcję świetlików i donicami z kilkudziesięcioma gatunkami roślin odpornych na trudne warunki wegetacji.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

O tym, jakie zalety mają ogrody na dachach można (i warto) przeczytać na podstronie CNK, a z niej jeszcze jeden cytat: „Co nam po roślinach na dachach?

Ogrody na budynkach w przestrzeni miejskiej stanowią plamy zieleni kojące zmęczony wzrok i uspokajające nerwy. Krótki spacer w takim ogrodzie albo nawet tylko rzut oka na jego roślinność zza okna pobliskiego biurowca zwiększają koncentrację i samokontrolę oraz hamują agresję. Zielone dachy często stają się doskonałym miejscem wypoczynku, przechadzek, rekreacji. Mogą także przyciągać ptaki i owady. Taką rolę odgrywa również dach Kopernika: budynek powstał w obrębie obszaru specjalnej ochrony ptaków Natura 2000: Dolina Środkowej Wisły. Przez jakiś czas nawet w ogrodzie zadomowiła się kaczka i uwiła sobie tam gniazdo.

Poza ostoją dla zwierząt zielone dachy pełnią także inne funkcje ekologiczne i ekonomiczne. Pochłaniają do dwóch trzecich opadów, dzięki czemu zmniejsza się ilość wody do odprowadzenia kolektorami miejskimi. Biologicznie czynne pokrycie budynku ma właściwości termoizolacyjne: latem, gdy zwykły dach rozgrzewa się nawet do 80⁰ C, zielona powierzchnia może mieć temperaturę otoczenia, z kolei zimą zapewni dodatkową izolację cieplną. Rośliny zatrzymują i przetwarzają pyły i substancje szkodliwe, a także obniżają hałas o ok. 8 dB. Zielone dachy poprawiają mikroklimat: nawilżają powietrze i hamują jego ruchy. Pozwalają zmniejszyć smog i zredukować zjawisko miejskich wysp ciepła (UHI, z ang. urban heat island) charakterystycznych dla zabetonowanych terenów zabudowanych. Temperatura powietrza jest w nich wyższa nawet o 10⁰ C od obszarów podmiejskich lub rolniczych.”

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Dla nas spacer po tym ogrodzie był znakomitym uzupełnieniem panoramy Warszawy. Z tej wysokości i z tej lokalizacji doskonale widać różne części miasta, które mając za obramowanie kolorowe plamy ogrodu wyglądają jakby o wiele ładniej.

Ogród na dachu CNK - widok na bulwary nadwiślańskie
Ogród na dachu CNK – widok na bulwary nadwiślańskie

Z poziomu ogrodu pięknie prezentuje się nowy fragment bulwarów nadwiślańskich. A lewej strony widać budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Poniżej budynek muzeum w pewnym zbliżeniu.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Jak można przeczytać na stronie muzeum: „Rękami malarzy i malarek z Good Looking Studio na ścianach pawilonu Muzeum powstał największy obraz w Polsce – mierząca 1600 m.kw. kompozycja malarska Sławomira Pawszaka, która została wybrana w konkursie na projekt plastyczny fasady w 2016 roku. Zgodnie z wizją architekta pawilonu, Adolfa Krischanitza, budynek ma być płótnem dla twórczości plastycznej, podkreślającej efemeryczny, tymczasowy charakter budynku.„.

Poniżej jeszcze jeden widok z dachu CNK.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Warto też zerknąć na kolejną panoramę lekko przesłoniętą roślinami na dachu CNK.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Z dachu CNK widać też BUW, czyli Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego i jej ogród na dachu.

Gmach BUW i widok na ogród na dachu
Gmach BUW i widok na ogród na dachu

O ogrodzie BUW można przeczytać na tej stronie. Z niej zacytujemy fragment: „Zaprojektowany przez architekta krajobrazu Irenę Bajerską ogród na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie został otwarty 12 czerwca 2002 r. Jest jednym z największych i najpiękniejszych ogrodów dachowych w Europie. Rozciąga się na powierzchni ponad 1 ha. Roślinność zajmuje w nim 5111 m2.

Jako ogród uniwersytecki, tzn. ogólnie dostępny (choć ogrodzony i zamykany), stanowi doskonałe miejsce wypoczynku nie tylko dla studentów i pracowników naukowych, ale także warszawiaków niezwiązanych z Uniwersytetem. Ogród składa się z dwóch części: górnej (o powierzchni 1,0 ha ) i dolnej (o powierzchni 1,5 ha), połączonych strumieniem z kaskadowo spływającą wodą. Można w nim podziwiać różnorodne gatunki i odmiany roślin, posadzone w trzech odmiennie skomponowanych częściach. Bezpośrednio przy budynku znajdują się krzewy okrywowe (m.in. tawulec pogięty „Crispa”), oraz pnącza. Największymi ozdobami otwartej przestrzeni dolnego ogrodu są, połączone strumieniem, sztuczny kamień z kaskadą i zarybiony staw, nad którym zamieszkały kaczki. Posadzono tu drzewa, krzewy i byliny ozdobne we wszystkich porach roku. Dolny ogród zdobią także granitowe rzeźby Ryszarda Stryjeckiego. Cykl „Szkic sytuacyjny” nawiązuje do motywów kosmologicznych.

W górnym ogrodzie na 15-25 warstwie podłoża rosną byliny, krzewy iglaste, liściaste , małe drzewka i pnącza. Podzielony jest na kilka części, różniących się formą, kolorem, zapachem i nastrojem.”.

Ogród BUW
Ogród BUW

W tym ogrodzie byliśmy już kilka lat temu, ale patrząc na ten ogród z poziomu dachowego ogrodu CNK postanowiliśmy zajrzeć tam ponownie.

Ogród BUW
Ogród BUW

Ogród ten ze względu na wielopoziomowość i jakby wydzielone części na dachu BUW zachęca do poznawania jego wszystkich zakątków.

Ogród BUW
Ogród BUW

Poniżej jeszcze kilka ujęć ogrodu BUW w małej galerii.

Jak można przeczytać m.in. tu „Bulwary Wiślane wreszcie żyją! Warszawiacy korzystają ze słońca nad rzeką„, oddany nie tak dawno odcinek bulwarów od mostu Świętokrzyskiego, w kierunku mostu Śląsko-Dąbrowskiego, zaczyna przyciągać coraz więcej ludzi spragnionych rzeki, słońca i pięknych widoków. My też odbyliśmy tu krótki spacer, a kilka zdjęć zamieszczamy w poniższej minigalerii.

Dużo więcej zdjęć z pokazanych w tym wpisie zakątków Warszawy znajdziecie na naszej albumowo-wyszukiwarkowej stronie. Bardzo zachęcamy wszystkich do odbycia podobnego spaceru, bo ogrody na dachach CNK i BUW to miejsca po prostu piękne widokowo, podkreślające urodę miasta, a Bulwary Wiślane to jakby z dawna oczekiwana „oczywistość”, która materializuje się na naszych oczach.

Zapraszamy także na nasz krótki film z tych miejsc:

Prawie tysiąc lat na brzegu rzeki – Drohiczyn

Nasza ponowna wizyta w Drohiczynie nie trwała zbyt długo, ale udało nam się odwiedzić przede wszystkim Górę Zamkową, z której roztacza się przepiękny widok na przełom rzeki Bug.

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Jak można przeczytać na stronie „BUG RAJEM DLA TURYSTY” wśród wielu projektów i prac związanych z  inwestycjami w produkty turystyczne o znaczeniu ponadregionalnym  na Górze Zamkowej „wykonano tarasy widokowe, utwardzenie dojść i ścieżek, wykonanie zabezpieczeń (balustrady), wykonanie małej architektury (ławki, kosze itp.).
Góra Zamkowa to dawne grodzisko, dziś wspaniały punkt widokowy na Dolinę rzeki Bug. Wzniesiona o kilkadziesiąt metrów ponad poziom Bugu. Na jej szczycie znajduje się obelisk z 1928 roku, upamiętniający 10 rocznice odzyskania niepodległości. Dlatego konieczne było wykonanie zabezpieczeń i tarasu widokowego zapewniającego bezpieczeństwo dla turystów.”.

Cieszy nas bardzo, że lokalne społeczności mobilizują się i robią rzeczy może drobne, ale od dawna bardzo potrzebne nie tylko dla turystów, ale także dla nich samych.

Poniżej zdjęcie Góry Zamkowej z niższego punktu widokowego.

Drohiczyn'2017 - Góra Zamkowa
Drohiczyn’2017 – Góra Zamkowa

Historię Drohiczyna znajdziemy na wielu stronach internetowych, jednak długie kalendarium wydarzeń polecamy z Wikipedii, poniżej jedynie krótki fragment:

Poniżej zdjęcie Drohiczyna z drugiego brzegu Bugu w rejonie przeprawy promowej:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

i ujęcie z innego miejsca:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Pięknie graficznie opracowaną historię Drohiczyna wraz opisem turystycznych atrakcji polecamy przeczytać na tej stronie, z której krótki cytat o pochodzeniu nazwy miasta: „Jest kilka teorii co do pochodzenia nazwy Drohiczyna. Według jednej z nich nazwa miasta pochodzi z połączenia dwóch słów: droga i czyn. Inna zaś sugeruje wywodzenie się nazwy od imienia Drogita (Drohita).„.

Za Wikipedią zacytujemy też spis zabytków:

  • Grodzisko na Górze Zamkowej
  • Zespół klasztorny jezuitów
    • Katedra Trójcy Przenajświętszej z lat 1696–1709 w stylu barokowym. Pierwotny kościół ufundował Władysław Jagiełło w 1392. W 1657 przekazano parafię zakonowi jezuitów, którzy wybudowali istniejący dziś kościół. Po kasacie jezuitów parafię przekazano zakonowi pijarów. Kościół zniszczono w czasie I wojny światowej w latach 1914–1918. Odbudowany w 1919. Zdewastowany w latach 1939–1940 (szczególnie wnętrze). Zachował się późnogotycki krucyfiks, barokowa rzeźba Chrystusa Frasobliwego, chrzcielnica późnorenesansowa z pocz. XVII w., rokokowa monstrancja z 1786 r., obraz św. Trójcy z XVII w. w ołtarzu głównym,
    • Klasztor jezuitów z lat 1729–1744 w stylu barokowym na planie podkowy pod kierunkiem jezuity Jakuba Ruoffa (obecnie Kuria Biskupia).
    • Kolegium jezuitów (budowa: 1746–1751) według projektu Wincentego lub Wojciecha Rachetti i fundacji superiora klasztoru o. Stefana Kuczyńskiego (1704–1773). W XVIII wieku Collegium Nobilium. Spalone w czasie I wojny światowej. Obecnie Seminarium Duchowne.
  • Zespół klasztorny franciszkanów
    • Kościół pw. Wniebowzięcia NMP (budowa: 1682–1715) z ołtarzem głównym z 1762, według tradycji zbudowany w miejscu drewnianego kościoła z 1400 fundacji wojewody Mikołaja Nasuty. Pierwsza potwierdzona wzmianka w źródłach o kościele pojawiła się w 1470 r. Budowa obecnego barokowego kościoła rozpoczęła się w 1682 r. ze składek miejscowej szlachty. Zakrystia od północy z 1682 r. i skarbczyk od południa wybudowany w 1734 r. jako drohickie archiwum ksiąg ziemskich. We wnętrzu Kaplica Loretańska z 1695 r. z ołtarzem rokokowym z 1774 r. oraz stiukowy rokokowy ołtarz główny z 1762–1764. Ołtarze przy filarach tęczowych z lat 1770–1774. Lewy z obrazem Wizja św. Antoniego z 1775 r., prawy z obrazem św. Franciszka z 1774 r. Na filarze tęczowym od południa ołtarz klasycystyczny z 1780 r. W zamknięciu nawy północnej relikty murowanego ołtarza barokowego z XVIII w. Kościół zniszczono w czasie II wojny światowej, do kultu przywrócony w 1949.
    • dzwonnica z ok. 1770, w stylu późnobarokowym według proj. Kazimierza Kamieńskiego
    • klasztor franciszkanów (budowa 1737–1751) zbudowany z funduszy chorążego ziemi bielskiej Marcina Kuczyńskiego (1663–1751). Po kasacie po powstaniu listopadowym w 1832 mieściły się w nim koszary. W 1889 przebudowany na szkołę. Obecnie pozbawiony cech stylowych.
    • stróżówka z XVIII w.
    • oficyna z XVIII w., ob. dom, ul. Kraszewskiego 4
  • Zespół klasztorny benedyktynek
    • Kościół benedyktynek pw. Wszystkich Świętych z lat 1734–1738 w stylu późnobarokowym, projekt: Jakub Fontana, fundacja Wiktoryna Kuczyńskiego (1668–1737) i Marcina Kuczyńskiego. Pierwszy drewniany kościół ufundował w 1623 roku wojewoda Wojciech Niemira. Został zniszczony przez Szwedów w 1657 roku i odbudowany w 1659. Obecny kościół konsekrowano w 1744 roku. W 1854 roku władze rosyjskie zamknęły kościół. Odzyskano go w 1918 roku i od 1930 służył jako kościół szkolny. Podczas okupacji rosyjskiej w latach 1939–1941 służył jako szalet. W latach okupacji niemieckiej 1941–1944 funkcjonował jako parafialny. W 1957 roku objęły go benedyktynki wypędzone z Nieświeża. Wewnątrz kościoła znajdują się trzy rzeźby barokowe, monstrancja z 1780 r., obraz św. Benedykta z pocz. XVII w. i krucyfiks z 1 poł. XVIII w. z niezachowanego barokowego ołtarza głównego.
    • Klasztor benedyktynek – W drewnianym budynku poprzedzającym obecny w 1709 i 1714 roku funkcjonował szpital dla ofiar zarazy. Murowany klasztor w stylu barokowym wybudowano w latach 1734–1738. W 1856 roku zaborcze władze rosyjskie zamknęły klasztor i wywiozły zakonnice do Wilna. W następnych latach zakonnice wróciły do klasztoru i prowadziły polską szkołę, opiekując się też powstańcami w czasie Powstania styczniowego. Po upadku powstania władze carskie w 1864 roku ponownie zamknęły klasztor przeznaczając zabudowania na koszary, a zakonnice uwięziono w Bielsku Podlaskim. Po 1885 roku Rosjanie nakazali zburzenie klasztoru. Odbudowano go bez cech stylowych w latach 1958–1960 bez skrzydła wschodniego uzupełnionego w 1992. Obecnie bez cech stylowych.
  • Cerkiew św. Mikołaja z 1792, w stylu klasycystycznym fundacji Konstancji z Kuczyńskich i Jakuba Ciecierskiego. Wzniesiona pierwotnie jako cerkiew klasztorna unickiego zakonu bazylianów. Od 1839 prawosławna, czego efektem była przebudowa w 1848 i dodanie kopułek, usunięcie ołtarzy, ambony i organów. Obecnie świątynia parafialna. Znajduje się przy Placu Tadeusza Kościuszki.
  • kapliczka barokowa u zbiegu ul. Świętojańskiej i Mieszka I z figurą św. Jana Nepomucena z XVIII w.
  • kapliczka przydrożna, przy drodze do Kłyszówki i Minczewa, pocz. XIX w.,
  • dom z 1. poł. XIX wieku, pl. Tadeusza Kościuszki 23
  • Schrony bojowe z 1940–1941 (linia Mołotowa).

Niektóre z tych miejsc zobaczycie poniżej na naszych fotografiach, a na końcu wpisu także na krótkim filmie.

Poniżej Katedra Trójcy Przenajświętszej i Kolegium Jezuitów z 1746 roku.

Poniżej Cerkiew św. Mikołaja.

Poniżej Kościół franciszkanów pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Poniżej na zdjęciu Kościół benedyktynek  pw. Wszystkich Świętych:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Poniżej jeden ze schronów bojowych Linii Mołotowa z  lat 1940–1941 znajdujący się u podnóża Góry Zamkowej:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

I na koniec jeszcze kilka ujęć z Góry Zamkowej:

Więcej zdjęć znajdziecie na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej.

Zachęcamy Państwa do odwiedzin tego ciekawego i pięknego miasta na południu Podlasia i w uzupełnieniu jeszcze nasz krótki film:

Pałac w Korczewie – od ruiny do pozytywnego finału

Kiedy w 2003 roku zajrzeliśmy na chwilę do Korczewa pałac wyglądał jak na poniższym zdjęciu:

Korczew'2003
Korczew’2003

A to już był stan po kilkunastu latach po odzyskaniu majątku przez potomków dawnych właścicieli. Zachęcamy do lektury artykułu „Po 50 latach spędzonych w Anglii odzyskała rodzinny pałac w Polsce. „Nie uczyłam dzieci polskiego. Teraz tego żałujemy”„. Jest tam wiele archiwalnych zdjęć pałacu w różnych okresach historycznych. Jeden fragment z tego artykułu należy przytoczyć, aby uświadomić sobie w jakim stanie pałac został przekazany spadkobiercom: „Kiedy przyjechałam do Korczewa, wejście do pałacu było zabite deskami. Do środka dostałam się przez piwnicę. W budynku nie było stropów, podłóg, boazerii. Żadnych pozostawionych przez Ostrowskich rzeczy i mebli.”

Kilka ujęć z wystawy o dziejach pałacu dostępnej w jednym z wyremontowanych pomieszczeń pokazujemy w poniższej minigalerii:

O historii obiektu wiele też napisano w artykule „Perła Podlasia„, z którego zacytujemy niewielki fragment: „Jednak największej dewastacji został poddany w czasach powojennych, kiedy to ziemię należącą do hr. Ostrowskich rozparcelowano, a Pałac przeszedł w ręce GS-u w Korczewie. Po wojnie dzieła zniszczenia dopełnili komuniści, i jeszcze głód i chłód panujące w okolicy, bieda i bezmyślność. Co dało się splądrować, ukraść i wywieźć, zostało splądrowane, rozkradzione i wywiezione, co dało się zjeść lub zamienić na opał, zostało zjedzone i spalone. W salonach mieszkały kury i świnie, mieściły się sklepy Spółdzielni Gminnej, magazyn nawozów, mieszkania komunalne. W ośmiokątnej sali balowej, zwanej białą lub złotą, nad drzwiami przetrwał herb Kuczyńskich, Ślepowron, a sufit znów, jak dawniej, zdobią złote stiuki w stylu rococo. Ale po dwóch wielkich kryształowych lustrach pozostały tylko zarysy na ścianach, z dwóch barokowych pieców przetrwały szczątki jednego, odarte jednak z białych pozłacanych kafli; posadzka została przeżarta przez przechowywane na niej worki z nawozami.„.

To co w Korczewie  oglądamy dzisiaj to wynik kilkudziesięciu już lat żmudnych prac rekonstrukcyjnych i także zapobiegliwej pracy właścicieli związanej z zapewnieniem majątkowi codziennego utrzymania.

Poniżej minigaleria pałacowych wnętrz:

I zdjęcie pałacu od frontu:

Korczew'2017
Korczew’2017

Pałac odzyskał świetność dzięki ogromnemu wkładowi pracy i niezłomności wydawałoby się wątłej kobiety. Może pomogło jej także miejsce mocy, tajemniczy kamień Menhir:

Korczew'2017 - Menhir
Korczew’2017 – Menhir

i kamień w całej okazałości poniżej:

Korczew'2017 - Menhir
Korczew’2017 – Menhir

Chciałoby się powiedzieć: spadkobiercy i właściciele obiektów zabytkowych przybywajcie do Korczewa po dużą dawkę mocy i wspaniałego przykładu jak zrujnowany majątek można od ruiny doprowadzić do pozytywnego finału.

Obecnym stanem pałacu może się pochwalić Gmina Korczew na swojej stronie, z której także zacytujemy fragment o historii: „Ponad 600-letni Korczew był niegdyś grodem otoczonym wałami i drewnianą palisadą. W XIII wieku był atakowany i spalony przez Tatarów. W XVII wieku został doszczętnie zniszczony podczas najazdu szwedzkiego. Osada Korczew powstała dookoła dwóch źródeł, na stoku wzgórza. Nad jednym stoi gotycka kapliczka, drugie zaś zasilało niegdyś fosę zamkową u stóp starej baszty. Niegdyś wznosił się tu stary zamek albo dwór warowny. Dotychczas zachowały się stare fundamenty, resztki murów i baszt. Według legendy z pałacyku letniego zwanego Syberią wiodą tajemne przejścia, prawdopodobnie do pobliskiego lasu lub Drohiczyna służące jako droga ucieczki.„.

Na swoją kolej w dziele odnowy majątku czeka jeszcze „Syberia” – letni pałacyk malowniczo usytuowany na wzgórzu:

Mamy nadzieję, że w ciągu kilku lat i ten ciekawy zakątek odzyska swój blask.

Spacer po parku wokół pałacu dostarcza także mnóstwo pozytywnych wrażeń estetycznych i koniecznie trzeba zaplanować czas na dłuższą wędrówkę jego ścieżkami. Poniżej kilka zdjęć z parku:

Na internetowej stronie pałacu można przeczytać taką zachętę: „Czas upływa tutaj niespiesznie, w rytmie natury i dlatego zechcesz tu wrócić. Ciesz się magiczną atmosferą tego naprawdę fascynującego miejsca. 
Zapraszamy Państwa do naszego hotelu, w którym obsługa zadba o Państwa wygodę, profesjonalny serwis i miłą atmosferę.

oraz: „Eleganckie, wyrafinowane pałacowe wnętrza, zdobione złotymi stiukami, gwarantują Ci wyjątkową atmosferę podczas konferencji i szkoleń. Kameralne pomieszczenia sprzyjają spotkaniom biznesowym, szkoleniom oraz różnego rodzaju wydarzeniom firmowym, a malownicza okolica Pałacu zapewnia Twoim gościom dobre samopoczucie.„.

Naprzeciwko bramy wjazdowej do pałacu funkcjonuje już hotel i restauracja, widoczna na zdjęciu poniżej:

Korczew'2017 - hotel i restauracja
Korczew’2017 – hotel i restauracja

A z tego miejsca widok na zabudowania pałacowe pokazaliśmy poniżej:

W samym pałacu funkcjonuje także obszerna sala na okazjonalne przyjęcia:

Korczew'2017
Korczew’2017

Natomiast możliwości organizacji np. przyjęć weselnych i innych większych imprez jest więcej – warto zajrzeć na stronę poświęconą tej tematyce.

Na koniec jeszcze kilka ujęć pałacu od frontu:

Więcej zdjęć na naszej albumowo-wyszukiwarkowej stronie.

Aby łatwiej było Państwu dotrzeć do pałacu w Korczewie poniżej zamieszczamy mapę:

Zapraszamy także na nasz film z Korczewa:

Majowy spacer wokół pałacu w Wilanowie

Maj jakby chciał nadrobić pogodowe zaległości z początku miesiąca, dzięki temu kilka godzin spędziliśmy spacerując wokół pałacu w Wilanowie. W Wilanowie bywamy w miarę często, jednak ten rok ze względu na długie okresy zimna i deszczowej pogody jest trochę wyjątkowy. A że pogoda pięknie i malowniczo dopisała, to chcemy się podzielić naszymi ujęciami fotograficznymi i filmowymi z Państwem.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

W niektórych miejscach bywaliśmy wielokrotnie, ale widzieliśmy je tym razem z nieco innej perspektywy. I okazało się, że spojrzenie z innego miejsca, np. na Most Rzymski daje bardzo ciekawe kadry fotograficzne i filmowe. Szczególnie w połączeniu z bujną zielenią i lekko zachmurzonym niebem. Poniżej jeszcze jedno ujęcie tego fragmentu parku z jeszcze innego miejsca.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

W miarę szczegółowy opis wilanowskiego parku można znaleźć na stronie „Park wilanowski” i tam też można przeczytać, że: „W chwili obecnej w ogrodach trwają intensywne prace rewitalizacyjne, w wyniku których odzyskają swoją dawną świetność. Na terenie 45-hektarowego parku wilanowskiego zobaczą Państwo ogrody w różnych stylach: dwupoziomowy ogród barokowy, neorenesansowy ogródek różany, angielski ogród krajobrazowy oraz park krajobrazowy angielsko-chiński.„.

Poniżej jeszcze jeden widok na Most Rzymski z poziomu kolorowych kwiatostanów i owoców mniszka pospolitego (lekarskiego) i trawy.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

Warto dodać, że w parku w wielu miejscach umieszczono tablice informacyjne z linkami do szczegółowych opisów obiektów na stronach muzeum. Posiadając smartfona można oglądając kolejne  miejsca przeczytać o ich historii. Przykład poniżej z miejsca rzadziej odwiedzanego przez turystów – folwark wilanowski:

Wilanów'2017
Wilanów’2017

O folwarku wilanowskim można przeczytać tu. A poniżej jedno z naszych zdjęć z tego miejsca – to tzw. holendernia, czyli jak można przeczytać w mobilnym przewodniku: „budynek przeznaczony dla bydła pasącego się na łąkach i polanach ogrodowych, inaczej mówiąc – była to obora dworska, z tym że ozdobna.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

O perypetiach związanych z przejęciem działku, na której położony jest folwark, przez wilanowskie muzeum można przeczytać tutaj. Krótki cytat z tej strony: „Z przyjemnością możemy poinformować, że po trwającej ponad 1,5 roku procedurze formalnej i długich negocjacjach, Muzeum sfinalizowało zakup działki wraz z znajdującymi się na niej budynkami: murowanym browarem oraz drewnianym spichlerzem. Włączenie w granice Muzeum terenów zachodniego Folwarku Wilanowskiego to pierwszy krok w kierunku zapewnienia integralności obszarów stanowiących niegdyś spójny krajobrazowo i funkcjonalnie obszar, zaprojektowany przez króla Jana III.„.

Jeszcze kilka zdjęć z terenu folwarku poniżej:

Jak można przeczytać np. tu: „Zachowane resztki folwarku są bardzo zniszczone. – Najpierw chcemy zabezpieczyć te obiekty, a następnie przeprowadzić badania archeologiczne i konserwatorskie. Równolegle rozpocznie się Projekt Folwark.” oraz „Odnowienie folwarku i odrestaurowanie zabytków ma zająć kilkanaście lat.” a także „Muzeum będzie się również starać o odkupienie od SGGW części wschodniej folwarku.„.

Pokazaliśmy powyżej skrajne części wilanowskiego parku. Poniżej minigaleria miejsc i obiektów najczęściej odwiedzanych przez turystów.

Więcej zdjęć na naszej albumowej stronie.

Wilanów jest jednym z naszych ulubionych miejsc w Warszawie i szerzej w Polsce. Mamy nadzieję, że nasze dość częste tam wizyty i pokazane na naszych stronach relacje fotograficzne i filmowe zachęcą także Państwa do odwiedzin tego miejsca o każdej porze roku.

Zapraszamy także na nasz film z majowego spaceru po Wilanowie:

Film trwa ponad 30 minut, bo stwierdziliśmy, że trzeba i warto ten nastrój wiosny pokazać szerzej i pełniej, tak aby mogli Państwo zobaczyć jak najwięcej z wilanowskiego parku.

Zamek Królewski w Olsztynie koło Częstochowy – dopełnienie krajobrazu Jury

O tym pięknym zamku pisaliśmy ponad 5 lat temu tutaj. Co jakiś czas powracamy tu ponownie, bo krajobraz Jury Krakowsko-Częstochowskiej przyciąga bardzo silnie i jest znakomitym pretekstem aby odwiedzać takie miejsca wielokrotnie.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

W tym roku postanowiliśmy zobaczyć zamek od strony pobliskich wzgórz – Góry Biakło i Lipówek. Te okolice zamku są bardzo licznie odwiedzane przez wycieczki grupowe (szczególnie szkolne) i wielu turystów indywidualnych.

Olsztyn koło Częstochowy'2016 - Góra Biakło
Olsztyn koło Częstochowy’2016 – Góra Biakło

Zamek w Olsztynie jest dobrze widoczny z tych miejsc, a dodatkowo okoliczne wzgórza tworzą piękną ramę krajobrazową dodając wiele elementów prawie niedostrzegalnych z samego zamku.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Widoczny z daleka zamek nabiera dodatkowych walorów widokowych, gdy patrzymy na niego z perspektywy sąsiednich skał i wzgórz.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Perspektywa Olsztyna i wzgórza zamkowego jest widoczna w całości z najbliżej położonych Lipówek – jak na zdjęciu powyżej. W obramowaniu skał fotografie zamku i miasteczka wydają się szczególnie urokliwe.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Poniżej zdjęcie Góry Biakło z Lipówek.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Poniżej na zdjęciu skały Góry Lipówki – widok spod Góry Biakło..

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Na zdjęciu poniżej skały na Gorze Lipówki.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Warto na tych widokowych górach pod zamkiem spędzić więcej czasu, bo miejsce jest jednak o wiele rzadziej odwiedzane niż sam zamek, a widoki zarówno na zamek jak i na całą okolicę zachęcają do choćby dłuższej sesji fotograficznej czy wręcz pikniku połączonego z możliwością opalania i dłuższego relaksu. Na pewno miejsce to przypadnie do gustu wszystkim paniom, bo wejście nie jest trudne, a widoki wynagradzają maleńkie trudy podejścia.

Na zdjęciu poniżej wypas owiec na jednym z fragmentów Góry Lipówki.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Co do historii samego zamku to po ostatnich badaniach archeologicznych formułowane są wnioski typu: „Wbrew wszelkim opiniom dotyczących budowli, zamek popadł w ruinę przed potopem szwedzkim, wówczas starosta olsztyński Mikołaj Wolski nie dbał należycie o zamek, skupiając się na innej rezydencji znajdującej się w Krzepicach.„. Warto więc odwiedzić to miejsce bezpośrednio, aby przekonać się osobiście jakie następują tu zmiany i odkrycia: „Archeolodzy podczas prac wykopaliskowy w ruinach w Olsztynie koło Częstochowy (woj. śląskie) odkryli nieznaną do tej pory kondygnacje w baszcie studziennej. Natrafiono na studnie, która zaopatrywała w wodę całą warownię.„.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Zachęcamy do wspięcia się na wzgórze zamkowe i szczegółowe obejrzenie wszystkich zakątków tego miejsca.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

A po trudach górskich spacerów warto odwiedzić jeszcze jeden piękny zabytek Olsztyna – Restaurację Spichlerz: „Modrzewiowy spichlerz galeriowy pochodzi ze wsi Borowno, Gmina Mykanów, gdzie w roku 1783 został wzniesiony na zlecenie Franciszka Paciorkowskiego. Spichlerz jest przykładem staropolskiej, drewnianej architektury ludowej.”.

Olsztyn koło Częstochowy'2016
Olsztyn koło Częstochowy’2016

Dużo więcej zdjęć z Olsztyna dostępnych jest na naszych stronach:

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2000-0.php

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2003-3.php

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2012-8.php

http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-19.php

Zapraszamy także na nasz krótki film z ostatniej wizyty w Olsztynie:

Od wczoraj (14.08.2016) ponad 750 nowych zdjęć można obejrzeć począwszy od strony: http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-14.php .

Spacerem przez Grzędę Mirowsko-Bobolicką

Kilka dni temu postanowiliśmy ponownie odwiedzić Mirów i Bobolice, a także przejść ścieżką przez Grzędę Mirowsko-Bobolicką, aby „poszerzyć” nasze postrzeganie tego pięknego zakątka Jury Krakowsko-Częstochowskiej (Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej).

Bobolice'2016
Bobolice’2016

O obu zamkach pisaliśmy już na naszym blogu, więc zachęcamy także do lektury tych wpisów – linki powyżej lub na stronie o niektórych zamkach w Polsce.

Mirów'2016
Mirów’2016

Zamek Bobolice przeszedł ukończoną kilka lat temu rekonstrukcję, natomiast obecnie na zamku w Mirowie trwają prace zabezpieczające i częściowo rekonstrukcyjne. Polecamy w tym miejscu ciekawy artykuł „Zamek Mirów odsłania swoje tajemnice”, w którym napisano kilka słów o planach na przyszłość dla tego obiektu: „Naukowcy na podstawie badań zrekonstruowali wszystkie istotne elementy. Dziś wiadomo, że zamek nie zostanie przykryty dachem, tylko będzie miał tarasy widokowe. Sylweta warowni się nie zmieni, będzie wyglądać jak teraz, poza korektami wynikającymi z konieczności zabezpieczenia murów przed erozją.

Mirów'2016
Mirów’2016

W pełni podzielamy pogląd właściciela zamku – byłego senatora Jarosława Laseckiego – kolejny cytat z artykułu: „Moim marzeniem jest, aby kiedyś pomiędzy zamkami powstał park kulturowy ze ścieżką historyczną, aby przyroda była w niezmiennym kształcie i charakterze, by turyści spacerując pomiędzy zamkami mogli podziwiać piękne krajobrazy i ciekawą roślinność, ale też żeby mogli się wspinać i odpoczywać. Nie chciałbym, aby kiedykolwiek powstała w tej przestrzeni pomiędzy zamkami jakakolwiek zabudowa zagrodowa. A już pod żadnym pozorem budki z „chińszczyzną” czy lodami i piwem wzdłuż gminnej drogi. Na to jest miejsce we wsiach Mirów i Bobolice. Gdyby to się udało, myślę, że zostawilibyśmy dla następnych pokoleń kawał polskiej historii, pięknej natury, które ponad 600 lat temu mogły zachwycić Kazimierza Wielkiego.„.

Warto zapoznać się także z informacjami na tablicy przed zamkiem:

Mirów'2016
Mirów’2016

Przestrzeń na tzw. Grzędzie Mirowsko-Bobolickiej ze wszech miar zasługuje na zachowanie i ochronę. Patrząc na kolejne piękne zakątki, skały i roślinność bardzo wyraźnie odczuwamy ich ponadczasową wartość. Grzęda będąca wałem skalnym pomiędzy zamkami w Mirowie i Bobolicach to bardzo malowniczo ukształtowany zespół majestatycznych ostańców, tajemniczych grot oraz jaskiń. Poniżej pokazujemy tylko niektóre z tych elementów grzędy.

Grzęda Mirowsko-Bobolicka
Grzęda Mirowsko-Bobolicka

Zasoby tego obszaru powinny być pod bezwzględną ochroną, tak aby kolejne pokolenia turystów mogły cieszyć wszystkie zmysły ich urodą o każdej porze roku. Warto wiedzieć, że w jednej z jaskiń grzędy o nazwie Stajnia odkryto najstarsze szczątki ludzkie na terenie Polski. Tutaj drugi link do odkrycia  „Wielkie odkrycie w jaskini Stajnia. Wreszcie mamy szczątki “polskich” neandertalczyków„.

Grzęda Mirowsko-Bobolicka
Grzęda Mirowsko-Bobolicka

Fani zamków na pewno nie będą rozczarowani spacerem po grzędzie, bo nie tylko zamki warto w tym miejscu zobaczyć dokładniej.

Grzęda Mirowsko-Bobolicka
Grzęda Mirowsko-Bobolicka

Ale aby przyciągnąć tu zarówno fanów zamków, jak i wszystkich lubiących po prostu piękne widoki krajobrazowe poniżej zamieszczamy jeszcze jedno zdjęcie zamku w Bobolicach wykonane z jednego z kilku punktów „widokowych”, tzn. takich z których po prostu lepiej można dostrzec ten zamek odbywając spacer po grzędzie.

Bobolice'2016
Bobolice’2016

Naprzeciw zamku, pod lasem zainstalowano dwie ławki, z których roztacza się piękny widok na Zamek Bobolice:

Bobolice'2016
Bobolice’2016

Warto te miejsca odwiedzić nawet przy pozornie brzydkiej pogodzie, gdyż nadchodzące burze lub po prostu ciemne chmury tworzą niesamowity nastrój. Pamiętajmy jednak o zachowaniu odpowiedniego stopnia bezpieczeństwa w takich warunkach.

Mirów'2016
Mirów’2016

Zapraszamy też do obejrzenia naszego filmu – najlepiej na pełnym ekranie:

Wypoczynek w pałacu na wodzie – Wielimowo Osada Danków

Jeśli chciałbyś odpocząć w pięknym miejscu lub urządzić swoje wesele, szkolenie lub każdą inną uroczystość to Osada Danków w Wielimowie jest do tego bardzo dobrym wyborem.

Osada Danków'2015
Osada Danków’2015

Samo położenie obiektu gwarantuje już udany wypoczynek.

Osada leży co prawda w odległości około 100 metrów od brzegu Jeziora Wielimowskiego, ale na terenie obiektu jest kilka mniejszych zbiorników wodnych pięknie wkomponowanych w całość założenia. Poniżej jeden z kilku budynków kompleksu nazywany Pałacem na Wodzie.

Osada Danków'2015
Osada Danków’2015

Byliśmy pod dużym wrażeniem gdy wprost ze stawu pod pałacem wyłowiono kilkukilogramowego karpia. A widać, że w zbiorniku dorodnych okazów ryb jest dużo więcej. Główny budynek z restauracją to Pałac z Wieżą Widokową.

Osada Danków'2015
Osada Danków’2015

Z tej wieży widać część terenu obiektu – zdjęcie poniżej:

Osada Danków'2015
Osada Danków’2015

A zdjęcie Pałacu z Wieżą z wieży Pałacu na Wodzie przedstawiamy poniżej:

Osada Danków'2015
Osada Danków’2015

Osada oferuje również noclegi w kilku mniejszych budynkach o wdzięcznych nazwach: Dom „Pod Kogutem”,  Dom „Z Wieżyczkami”, Dom „Na Wzgórzu”, Dom „Nad Stawem”,  Dom „Na Skraju”.

Zdjęcia tych obiektów w poniższej minigalerii:

Dogodnie położona na skraju terenu należącego do osady jest też chata weselna:

Na miejscu są oczywiście sale konferencyjne, dla tych co będą się tu szkolić lub urządzać spotkania biznesowe.

Zacytujemy fragment opisu ze strony obiektu:  „Osada Danków jest to nowe Centrum Pałacowo-Konferencyjne, położone wśród lasów w pobliżu Kanału Elbląskiego /1000m/ i Jeziora Wielimowskiego /80m/, na terenie urokliwej wsi Wielimowo, w gminie Miłomłyn, w powiecie Ostróda.” oraz ze strony: „Wyobraź sobie 15 ha pięknego, zielonego terenu Mazur, na którym powstało 5 stylowych domów, dwa pałace, chata weselna i grill chata, wszystko wybudowane w oryginalnej formie muru pruskiego z wieżyczkami. (…)  Spacerując z rodziną po parku spotkasz sarny, złowisz z dziećmi mnóstwo ryb na jednym z czterech specjalnie zarybionych stawów i nazbierasz kosz dorodnych maślaków. Własnoręcznie złowioną, świeżą rybę usmażymy Państwu na posiłek. Jezioro usytuowane w lesie oddalone zaledwie 100m od Osady z dziką plażą pozwolą Ci popływać  i odprężyć się.
Troszcząc się o zdrowie naszych Gości serwujemy dania kuchni domowej, pozbawionej konserwantów, opartej na smacznych, polskich daniach.
Zadbamy o aktywny wypoczynek Twojej rodziny. Umożliwiają to nasze kajaki, łódka, rowery /trzy trasy rowerowe/, siłownia, łuki, tenis stołowy i sala bilardowa oraz olbrzymi, zielony park Osady. Zabierzemy Twoją rodzinę na spływ kajakowy urokliwą i bezpieczną rzeką Marózką, odwiedzimy Grunwald i przejdziemy statkiem przez unikatowe 5 pochylni Kanału Elbląskiego. Gwarantujemy ciszę, spokój i warunki do absolutnego relaksu, wypoczynku i zapomnienia.
Dzieci bawić się będą na świeżym powietrzu, na pirackim placu zabaw lub w sali animacji dziecięcej, w której organizujemy liczne Kinder bale dla najmłodszych.

Poniżej jeden ze stawów z wysepką na samotne przemyślenia lub łowienie ryb:

Osada Danków'2015
Osada Danków’2015

Obiekt do szkoleń oraz imprez integracyjnych – z lewej boisko do gry w siatkówkę czy też do organizacji różnych innych imprez sportowych:

Osada Danków'2015
Osada Danków’2015

Poniżej zdjęcie Jeziora Wielimowskiego z pomostem dedykowanym dla gości osady:

Osada Danków'2015
Osada Danków’2015

Warto przejść się także w pobliskie okolice i z bliska zobaczyć malowniczość tutejszego krajobrazu:

Na koniec jeszcze jeden cytat ze strony obiektu: „Osada Danków jest nowym, całorocznym Centrum Pałacowo-Konferencyjnym, położonym w okolicach Miłomłyna – turystycznego miasteczka na Mazurach nad Kanałem Elbląskim, ubiegającego się o miano uzdrowiska.  Na obszarze 15 ha znajdują się stylowe obiekty, które zostały tak zaprojektowane aby mogły jak najlepiej służyć naszym Gościom. Do dyspozycji Państwa mamy apartament, 45 pokoi dwuosobowych i kilkanaście pokoi trzy i czteroosobowych, w których jesteśmy w stanie pomieścić jednorazowo 150 osób. Ponadto posiadamy; Chatę Weselną z estradą /250 miejsc/, 3 sale konferencyjne – 150, 60, 25 miejsc, Starą Karczmę – 80 miejsc, salę taneczno-dyskotekową – 80 miejsc oraz salę bilardową, siłownię, saunę i salon masażu. Mamy cztery stawy, w których ryby zawsze biorą, ogródek jordanowski, grillownię i wiatę na polanie na spotkania biesiadne z ogniskiem i grajkami.

Osada Danków'2015
Osada Danków’2015

Jak widać zarówno turysta jak i biznesmen czy młode pary znajdą tu miejsce na swój pobyt wypoczynkowy, szkoleniowy czy na rodzinne uroczystości w pięknej scenerii. Zachęcamy więc do odwiedzenia Osady Danków, spróbowania tutejszej kuchni czy wędkowania w zbiornikach wodnych na terenie obiektu lub poza nim. Blisko stąd do wielu atrakcji turystycznych, więc może to być też bardzo dobre miejsce do wycieczek po regionie.

Zapraszamy również na nasz film z tego miejsca: