Archiwa tagu: Facebook

Nastrojowe efekty dla zabytków i krajobrazów

Chciałoby się powiedzieć: gdzie Facebook nie może tam Google Plus pośle. Ponieważ okres mamy bardzo nastrojowy to i nastrojowe efekty z Google Plus bardzo przyjemnie się ogląda. Poniżej kilka przykładów niespodzianek jakie nam sprawiło Google Plus przetwarzając nasze zdjęcia w piękne animacje.

Warszawa
Warszawa
Szklarska Poręba
Szklarska Poręba
Warszawa
Warszawa
Warszawa'2012
Warszawa’2012
Warszawa'2013
Warszawa’2013
Warszawa
Warszawa
Warszawa'2007
Warszawa’2007

Życzymy Państwu równie nastrojowych chwil podczas świąt i wielu podobnych w nowym 2014 roku.

Czy to tylko szum informacyjny? Nowe podejście do zabytków w Polsce

Patrząc na to co wspólnie z wieloma przyjaciółmi robimy na Facebooku, czy bardziej ogólnie – w internecie, czasem zadajemy sobie pytanie na ile skuteczne jest to na co poświęcamy wolny czas i nasz zapał?

Piotrkowice
Piotrkowice

Ostatnio pisaliśmy np. o akcji promującej zabytki Dolnego Śląska na Facebooku “Polska Dolina Loary” – https://www.facebook.com/PolskaDolinaLoary czy o filmach i grafikach prezentujących smutne losy zabytków na Dolnym Śląsku, których autorem jest Hannibal Smoke – https://www.facebook.com/hannibal.smoke.5.

Gałów
Gałów

Oceniając wpływ facebookowego, czy szerzej internetowego szumu informacyjnego na niektóre problemy występujące w realnym życiu zauważamy jak pomimo liczbowo wysokiego „poparcia” w postaci kliknięć znaczników „Lubię to” i wirusowego rozprzestrzeniania się różnych obrazków w sumie nic namacalnego się nie dzieje

Dlatego wydaje nam się, że kampania “obrazkowa”  to jedynie wizualny i medialny środek wspomagający do osiągnięcia celów bardziej konkretnych dla wszystkich zabytków. Parę artykułów w prasie czy internecie to obecnie mniejszy czy większy ale tylko szum informacyjny. Jeśli nie prowadzi to do konkretnych działań i systemowych rozwiązań, to jest to burza w szklance wody. Jeszcze 50 obrazków ludzie sobie powyświetlają na FB czy gdzie indziej, osoby bardziej podatne na takie wizualizacje trochę “polajkują” czy pokażą to znajomym… i co dalej? Ilustracyjny korowód przestanie być “trendy”, “cool”,”na topie”… ludzie wrócą do swoich dawnych dyskusji o kolorowych obrazkach piesków, kotków czy o śmiesznych sytuacjach polityków czy gwiazd, do których to tematów w sumie nic nie mamy bo to też normalne życie, a zabytki jako margines zainteresowań  w sumie dość wąskiej grupy ludzi, dalej pozostaną w tym miejscu co obecnie.

Targoszyn
Targoszyn

Mamy jedną poselską interpelację, która pewnie zostanie zbyta z góry wiadomą odpowiedzią o kryzysie, braku środków i ważniejszych rzeczach obecnie do zrobienia.

A zabytki architektury, zamki, pałace, dwory, kamienice, piękne parowozy i inne zabytki techniki – cóż… muszą poczekać na lepsze czasy i górę pieniędzy.

Może coś tam uda się załatwić na jakieś drobne zabezpieczenia, ale przecież są zabytki i zabytki, czyli takie o które warto zabiegać bo dają medialne wybicie i takie, o których jeśli nawet się zapomni, to kariery nikomu nie zburzą, a gdyby chcieć je faktycznie ratować to pochłoną tyle energii potrzebnej do budowania aktualnego wizerunku przed kolejnymi politycznymi rozgrywkami, że mogą tylko prowadzić do obniżenia notowań…

Takie perspektywy zapewne rozważa nie jeden polityk czy samorządowiec. Czy to nie razi przeciętnego człowieka i turystę wędrującego po Polsce? Działanie na rzecz opieki nad zabytkami to w sumie ustawiczna walka z totalną niemożnością, tumiwisizmem i zwykłą obojętnością. Trzeba mieć sporo odwagi (jak na internetowe standardy anonimowych ustawicznych krytykantów), aby pod swoim własnym imieniem i nazwiskiem, a tym bardziej przy sprawowaniu jakiejś funkcji samo(rządowej), o tych trudnych sprawach mówić otwarcie i starać się znaleźć skuteczne rozwiązania. Mamy nadzieję, że takich normalnie odważnych będzie przybywać w gronie polityków z parlamentu i w gronie  pracowników wielu urzędów odpowiedzialnych za stan zabytków w Polsce.

Fani zabytków wierzą i trwale przy tym obstają, że zabytki to m.in. koło zamachowe turystyki i bardzo “ekologiczna” perspektywa rozwoju zapomnianych przez polityków regionów. Odrobina wyobraźni decydentów, trochę stałego dopływu środków, długofalowy plan działania i dojdziemy do być może standardu Austrii czy Szwajcarii. Ale tego trzeba chcieć i potrafić o tym myśleć z wyobraźnią obliczoną na dziesięciolecia, a nie na krótkie polityczne kadencje.

Baranów Sandomierski
Baranów Sandomierski

Pomimo to trzeba (i dalej będziemy to robić) pokazywać jak może być dobrze wskazując jednocześnie najbardziej rażące przykłady negatywne, stopniowo pokazując możliwe do osiągnięcia cele pozytywne i do takich celów przekonywać decydentów, opinię publiczną, media, turystów i w końcu miejscową ludność (choć kolejność może powinna być odwrotna).

O zabytkach pisaliśmy też w innych wpisach:
– Czy zabytki w Polsce przetrwają kolejny sezon?
– Zabytkowe życzenia na każde święta i na co dzień
– Facebook czy Google+ to za mało!
– Krzyżtopór – trwała ruina czy trwały brak koncepcji?
– Czy to już tylko stracone nadzieje dla zamku/pałacu w Pilicy?
– Zamkowe przebudzenie prywatnych inwestorów i nie tylko
– Kolejny mocny film „Zaginiona Hiroszima”
– Ratowanie zabytków – teoria i praktyka, a może referendum?
– Nowe zamki – stare i nowe problemy
– Polska Dolina Loary – start i zamierzenia
– DOLNY ŚLĄSK TO WIĘCEJ NIŻ WROCŁAW
– Konające zabytki – aby nie przegapić ważnych wpisów z Facebooka
– Czy zabytki w Polsce oprócz ludzi z pasją mogą liczyć na bardziej konkretny plan ratunkowy i rzeczywiste wsparcie państwa?
– Zapaść moralna i fizyczna zabytków w Polsce

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe – Facebook czy Google+ zechce go odbudować?

Pomyśleliśmy kiedyś o możliwości odbudowy Zamku Krzyżtopór w Ujeździe w województwie świętokrzyskim przez Pana Marka Zuckerberga i firmę Facebook. Było to w lipcu zeszłego roku i napisaliśmy o tym na Facebooku. Napisaliśmy wtedy w skrócie: zachęcamy wszystkich do propagowania idei odbudowy Krzyżtoporu przez Marka Zuckerberga, jako urzeczywistnienia hasła: Facebook zawsze z Tobą, bo ile dni w roku tyle okien w zamku, pokoi tyle  ile tygodni; sal wielkich tyle  ile miesięcy, a 4 narożne jego baszty odpowiadają liczbie kwartałów.

Zamek KrzyżtopórW ten weekend przy okazji publikacji już pełnego albumu Zamku Krzyżtopór powróciliśmy do tego pomysłu. Za radą przyjaciół z Facebooka utworzyliśmy wydarzenie:
http://www.facebook.com/events/338167286203469/
aby każdy, komu podoba się (albo i nie) ten pomysł mógł tu znaleźć w jednym miejscu wszystkie argumenty i mógł się także wypowiedzieć.
To jest takie nasze marzenie aby piękne i ciekawe historycznie miejsce za sprawą właścicieli portali społecznościowych odzyskało swój dawny blask.

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe

Ale po głębszym zastanowieniu nad naszym – i wielu nam podobnych użytkowników takich portali – prawie codziennym udziale w tworzeniu treści w tych portalach doszliśmy do wniosku, że przecież z jednej strony portale takie dają nam w ogóle możliwość wzajemnej komunikacji i przekazywania interesujących informacji i za to im chwała, ale z drugiej nie robią tego bezinteresownie. Oczywiście stworzenie i rozwijanie oprogramowania i utrzymywanie infrastruktury dla obsługi już wielu milionów użytkowników na całym świecie to są ogromne koszty. Jednak aby to wszystko w ogóle mogło działać to do zabawy potrzebne są dwie strony – w skrócie to my i portal. Bez udziału przede wszystkim nas taki portal nie znajdzie reklamodawców i w ogóle firm, które za pomocą jego narzędzi mogą zdobywać nowych klientów, albo już pozyskanych zachęcać do nabywania swoich produktów. Strony „firmowe” to oczywista konieczność dla portali społecznościowych.
My, ich użytkownicy mamy już pewien wybór i możliwość skorzystania lub nie z oferowanych przez portale możliwości. I tu dochodzimy do propozycji sprzężenia zwrotnego w podziale zysku osiąganego przez takie portale. Społeczności, nawet te internetowe, mają swoje codzienne, rzeczywiste potrzeby i problemy. Piszą o nich na portalach typu Facebook czy Google+ i wielu innych. My piszemy o naszej pasji – podróżach, zabytkach, pięknych i ciekawych miejscach w Polsce. Dlatego zadaliśmy na Facebooku i Google+  takie oto pytanie:

Co myślicie o pomyśle przekazywania części zysku przez portale społecznościowe typu Facebook czy Google+ do społeczności, które przyczyniają się do generowania zysków przez Facebook i Google+ ?
Może to tylko marzenie, ale bez marzeń świat byłby nudny, więc Ewa zwraca się do Facebooka i Google+ o przystąpienie do odbudowy Zamku Krzyżtopór jako np. miejsca spotkań użytkowników Facebooka czy Google+ z Polski i całego świata… możliwości jest tutaj wiele i tylko od fantazji tych firm zależy co tutaj może powstać przy ich udziale i wsparciu.

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe
Byłby to na pewno bardzo fajny przejaw wspierania społeczności nie tylko w internecie, ale także w sferze materialnej związanej z historią i dziedzictwem narodowym. A kojarzenie Facebooka i Google+ z działalnością filantropijną na rzecz lokalnych społeczności będzie na pewno odebrane z dużym uznaniem i serdecznością. Oto bowiem nasze wspólne wysiłki w tworzeniu treści udostępnianych na Facebooku i Google+, przysparzające niewątpliwie wymiernych efektów finansowych dla właścicieli tych firm, byłyby w pewien sposób przekazywane zwrotnie do społeczności.

Zagadnienie jest na pewno warte szerszej analizy i w ogóle chęci podjęcia dyskusji przez portale typu Facebook czy Google+. Jednak po paru latach pracy nad treściami w takich portalach takie pytanie wydaje się nam coraz bardziej uzasadnione.

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe

Więcej informacji o Zamku Krzyżtopór można znaleźć np. tu:

http://www.krzyztopor.org.pl

http://www.facebook.com/groups/166711580095872/

http://www.zamkipolskie.com/krzyztopor/krzyztopor.php

http://www.eturysta.eu/swietokrzyskie/zamek-krzyztopor-w-ujezdzie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BCtop%C3%B3r

http://www.ipanos.eu/Poland/Ujazd/Palaces-and-Castles/278,Castle-Krzytopr/

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe

Zapraszamy do lektury następnego wpisu o zamku/pałacu Krzyżtopór –
Krzyżtopór – trwała ruina czy trwały brak koncepcji?.

Rok na Facebooku

13.11.2010 – dzisiaj minął rok od momentu założenia naszego profilu na Facebooku

Wycieczki po Polsce na Facebooku
Wycieczki po Polsce na Facebooku

– 13.11.2009 dodaliśmy tam pierwszy wpis i … dzień po dniu trafiło tam już 444 ciekawych i pięknych miejsc (na ponad 6400 fotografiach) jako oddzielnych wpisów, nie licząc linków do filmów, prezentacji 3D czy też map. Wydruk wszystkich powyższych informacji zajął ponad 160 stron A4 (można go ściągnąć stąd w pliku pdf (6,9MB)), więc jest to już całkiem sporych rozmiarów lektura. Cieszymy się, że ponad 2100 osób polubiło w tym czasie nasz profil i często wypowiadało się na temat publikowanych w nim informacji. Nawet trudno dokładnie policzyć ilu osobom spodobały się fotografie czy filmy z pojedynczych miejsc – wszystko to daje nam z jednej strony ogromną satysfakcję z ciepłego przyjmowania naszych kolejnych wpisów, a z drugiej strony mobilizuje do dalszej pracy.

Wszystkim czytelnikom naszych skrótowych notek o kolejnych pięknych miejscach w Polsce dziękujemy za poświęcony czas. Mamy nadzieję, że także następne informacje udostępniane na Facebooku – http://www.facebook.com/tripsoverpoland, w naszym miniblogu – http://blog.tripsoverpoland.pl oraz na głównej naszej stronie http://tripsoverpoland.pl znajdą równie przychylne przyjęcie z Państwa strony.

Polska dostarcza nam ciągle nowych inspiracji do kolejnych wycieczek – mamy więc nadzieję, że nowe lub zaktualizowane informacje, fotografie i filmy z odwiedzanych przez nas miejsc zainteresują Państwa oraz zachęcą do ich odwiedzenia i zobaczenia. Wiemy z własnych doświadczeń, że jedynie własna ocena i zobaczenie osobiście miejsc wskazywanych jako historycznie interesujące lub wizualnie atrakcyjne pozwala na pełniejsze ich poznanie. Dlatego prosimy traktować wszystkie nasze materiały jako pewnego rodzaju zachętę do wykonania osobistego wysiłku w celu ich poznania, zobaczenia a następnie polecenia innym jako ciekawych, pięknych i na pewno wartych odwiedzenia.

W ostatnich latach wiele obiektów dzięki staraniom ich nowych właścicieli lub pozyskaniu funduszy unijnych zostało starannie odnowionych. To co jeszcze kilka lat temu było jedynie smutną ruiną dzisiaj dumnie woła do nas: przyjedź i podziwiaj! Dlatego nie dziwcie się, że niektóre miejsca odwiedzamy wielokrotnie. Parę lat to często okres wielkich zmian – czasem na lepsze, a czasem na gorsze – warto więc być w miejscach historycznych co pewien czas aby mieć skalę porównawczą. A w razie stwierdzenia pewnych negatywnych zjawisk alarmować odpowiedzialne władze czy konserwatorów zabytków. Ale o takich przypadkach czytaliście przecież już na naszym facebookowym profilu – zaglądajcie więc tam w wolnej chwili.

Podobnie jak na Facebooku także i tutaj prezentujemy dla zachęty nasz ostatni film ze Starego Lichenia w 2 odcinkach:


I w uzupełnieniu jeszcze prezentacja 3D: