Archiwa kategorii: krajobrazy, plaże, jeziora, morze, góry, lasy, parki

krajobrazy, plaże, jeziora, góry, lasy

Kolorowe wsparcie dla panoramy miasta – ogrody na dachach CNK, BUW, a także kolejne fragmenty bulwarów nadwiślańskich

Skróty CNK czy BUW zapewne niewiele mówią odwiedzającym Warszawę turystom, choć odwiedziny tych obiektów warto zaplanować jako punkty obowiązkowe.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Centrum Nauki Kopernik, w skrócie CNK, odwiedziliśmy najpierw od góry, czyli od ogrodów na dachu tej instytucji. Co prawda na głównej stronie internetowej CNK bezpośredniego linku do ogrodu nie znajdziemy, ale dotrzeć można tam poprzez sekcję „Wystawy” – warto przeczytać o ogrodzie na tej stronie. Zacytujemy z niej mały fragment: „Ogród na dachu Kopernika to przestrzeń spacerowa z widokiem na Wisłę, dachy Starego Miasta i Stadion Narodowy. Przypomina nadrzeczny krajobraz ulegający erozji. Ścieżki spacerowe – jak strumienie żłobiące glebę – wiją się między kraterami pełniącymi funkcję świetlików i donicami z kilkudziesięcioma gatunkami roślin odpornych na trudne warunki wegetacji.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

O tym, jakie zalety mają ogrody na dachach można (i warto) przeczytać na podstronie CNK, a z niej jeszcze jeden cytat: „Co nam po roślinach na dachach?

Ogrody na budynkach w przestrzeni miejskiej stanowią plamy zieleni kojące zmęczony wzrok i uspokajające nerwy. Krótki spacer w takim ogrodzie albo nawet tylko rzut oka na jego roślinność zza okna pobliskiego biurowca zwiększają koncentrację i samokontrolę oraz hamują agresję. Zielone dachy często stają się doskonałym miejscem wypoczynku, przechadzek, rekreacji. Mogą także przyciągać ptaki i owady. Taką rolę odgrywa również dach Kopernika: budynek powstał w obrębie obszaru specjalnej ochrony ptaków Natura 2000: Dolina Środkowej Wisły. Przez jakiś czas nawet w ogrodzie zadomowiła się kaczka i uwiła sobie tam gniazdo.

Poza ostoją dla zwierząt zielone dachy pełnią także inne funkcje ekologiczne i ekonomiczne. Pochłaniają do dwóch trzecich opadów, dzięki czemu zmniejsza się ilość wody do odprowadzenia kolektorami miejskimi. Biologicznie czynne pokrycie budynku ma właściwości termoizolacyjne: latem, gdy zwykły dach rozgrzewa się nawet do 80⁰ C, zielona powierzchnia może mieć temperaturę otoczenia, z kolei zimą zapewni dodatkową izolację cieplną. Rośliny zatrzymują i przetwarzają pyły i substancje szkodliwe, a także obniżają hałas o ok. 8 dB. Zielone dachy poprawiają mikroklimat: nawilżają powietrze i hamują jego ruchy. Pozwalają zmniejszyć smog i zredukować zjawisko miejskich wysp ciepła (UHI, z ang. urban heat island) charakterystycznych dla zabetonowanych terenów zabudowanych. Temperatura powietrza jest w nich wyższa nawet o 10⁰ C od obszarów podmiejskich lub rolniczych.”

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Dla nas spacer po tym ogrodzie był znakomitym uzupełnieniem panoramy Warszawy. Z tej wysokości i z tej lokalizacji doskonale widać różne części miasta, które mając za obramowanie kolorowe plamy ogrodu wyglądają jakby o wiele ładniej.

Ogród na dachu CNK - widok na bulwary nadwiślańskie
Ogród na dachu CNK – widok na bulwary nadwiślańskie

Z poziomu ogrodu pięknie prezentuje się nowy fragment bulwarów nadwiślańskich. A lewej strony widać budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Poniżej budynek muzeum w pewnym zbliżeniu.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Jak można przeczytać na stronie muzeum: „Rękami malarzy i malarek z Good Looking Studio na ścianach pawilonu Muzeum powstał największy obraz w Polsce – mierząca 1600 m.kw. kompozycja malarska Sławomira Pawszaka, która została wybrana w konkursie na projekt plastyczny fasady w 2016 roku. Zgodnie z wizją architekta pawilonu, Adolfa Krischanitza, budynek ma być płótnem dla twórczości plastycznej, podkreślającej efemeryczny, tymczasowy charakter budynku.„.

Poniżej jeszcze jeden widok z dachu CNK.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Warto też zerknąć na kolejną panoramę lekko przesłoniętą roślinami na dachu CNK.

Ogród na dachu CNK
Ogród na dachu CNK

Z dachu CNK widać też BUW, czyli Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego i jej ogród na dachu.

Gmach BUW i widok na ogród na dachu
Gmach BUW i widok na ogród na dachu

O ogrodzie BUW można przeczytać na tej stronie. Z niej zacytujemy fragment: „Zaprojektowany przez architekta krajobrazu Irenę Bajerską ogród na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie został otwarty 12 czerwca 2002 r. Jest jednym z największych i najpiękniejszych ogrodów dachowych w Europie. Rozciąga się na powierzchni ponad 1 ha. Roślinność zajmuje w nim 5111 m2.

Jako ogród uniwersytecki, tzn. ogólnie dostępny (choć ogrodzony i zamykany), stanowi doskonałe miejsce wypoczynku nie tylko dla studentów i pracowników naukowych, ale także warszawiaków niezwiązanych z Uniwersytetem. Ogród składa się z dwóch części: górnej (o powierzchni 1,0 ha ) i dolnej (o powierzchni 1,5 ha), połączonych strumieniem z kaskadowo spływającą wodą. Można w nim podziwiać różnorodne gatunki i odmiany roślin, posadzone w trzech odmiennie skomponowanych częściach. Bezpośrednio przy budynku znajdują się krzewy okrywowe (m.in. tawulec pogięty „Crispa”), oraz pnącza. Największymi ozdobami otwartej przestrzeni dolnego ogrodu są, połączone strumieniem, sztuczny kamień z kaskadą i zarybiony staw, nad którym zamieszkały kaczki. Posadzono tu drzewa, krzewy i byliny ozdobne we wszystkich porach roku. Dolny ogród zdobią także granitowe rzeźby Ryszarda Stryjeckiego. Cykl „Szkic sytuacyjny” nawiązuje do motywów kosmologicznych.

W górnym ogrodzie na 15-25 warstwie podłoża rosną byliny, krzewy iglaste, liściaste , małe drzewka i pnącza. Podzielony jest na kilka części, różniących się formą, kolorem, zapachem i nastrojem.”.

Ogród BUW
Ogród BUW

W tym ogrodzie byliśmy już kilka lat temu, ale patrząc na ten ogród z poziomu dachowego ogrodu CNK postanowiliśmy zajrzeć tam ponownie.

Ogród BUW
Ogród BUW

Ogród ten ze względu na wielopoziomowość i jakby wydzielone części na dachu BUW zachęca do poznawania jego wszystkich zakątków.

Ogród BUW
Ogród BUW

Poniżej jeszcze kilka ujęć ogrodu BUW w małej galerii.

Jak można przeczytać m.in. tu „Bulwary Wiślane wreszcie żyją! Warszawiacy korzystają ze słońca nad rzeką„, oddany nie tak dawno odcinek bulwarów od mostu Świętokrzyskiego, w kierunku mostu Śląsko-Dąbrowskiego, zaczyna przyciągać coraz więcej ludzi spragnionych rzeki, słońca i pięknych widoków. My też odbyliśmy tu krótki spacer, a kilka zdjęć zamieszczamy w poniższej minigalerii.

Dużo więcej zdjęć z pokazanych w tym wpisie zakątków Warszawy znajdziecie na naszej albumowo-wyszukiwarkowej stronie. Bardzo zachęcamy wszystkich do odbycia podobnego spaceru, bo ogrody na dachach CNK i BUW to miejsca po prostu piękne widokowo, podkreślające urodę miasta, a Bulwary Wiślane to jakby z dawna oczekiwana „oczywistość”, która materializuje się na naszych oczach.

Zapraszamy także na nasz krótki film z tych miejsc:

Prawie tysiąc lat na brzegu rzeki – Drohiczyn

Nasza ponowna wizyta w Drohiczynie nie trwała zbyt długo, ale udało nam się odwiedzić przede wszystkim Górę Zamkową, z której roztacza się przepiękny widok na przełom rzeki Bug.

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Jak można przeczytać na stronie „BUG RAJEM DLA TURYSTY” wśród wielu projektów i prac związanych z  inwestycjami w produkty turystyczne o znaczeniu ponadregionalnym  na Górze Zamkowej „wykonano tarasy widokowe, utwardzenie dojść i ścieżek, wykonanie zabezpieczeń (balustrady), wykonanie małej architektury (ławki, kosze itp.).
Góra Zamkowa to dawne grodzisko, dziś wspaniały punkt widokowy na Dolinę rzeki Bug. Wzniesiona o kilkadziesiąt metrów ponad poziom Bugu. Na jej szczycie znajduje się obelisk z 1928 roku, upamiętniający 10 rocznice odzyskania niepodległości. Dlatego konieczne było wykonanie zabezpieczeń i tarasu widokowego zapewniającego bezpieczeństwo dla turystów.”.

Cieszy nas bardzo, że lokalne społeczności mobilizują się i robią rzeczy może drobne, ale od dawna bardzo potrzebne nie tylko dla turystów, ale także dla nich samych.

Poniżej zdjęcie Góry Zamkowej z niższego punktu widokowego.

Drohiczyn'2017 - Góra Zamkowa
Drohiczyn’2017 – Góra Zamkowa

Historię Drohiczyna znajdziemy na wielu stronach internetowych, jednak długie kalendarium wydarzeń polecamy z Wikipedii, poniżej jedynie krótki fragment:

Poniżej zdjęcie Drohiczyna z drugiego brzegu Bugu w rejonie przeprawy promowej:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

i ujęcie z innego miejsca:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Pięknie graficznie opracowaną historię Drohiczyna wraz opisem turystycznych atrakcji polecamy przeczytać na tej stronie, z której krótki cytat o pochodzeniu nazwy miasta: „Jest kilka teorii co do pochodzenia nazwy Drohiczyna. Według jednej z nich nazwa miasta pochodzi z połączenia dwóch słów: droga i czyn. Inna zaś sugeruje wywodzenie się nazwy od imienia Drogita (Drohita).„.

Za Wikipedią zacytujemy też spis zabytków:

  • Grodzisko na Górze Zamkowej
  • Zespół klasztorny jezuitów
    • Katedra Trójcy Przenajświętszej z lat 1696–1709 w stylu barokowym. Pierwotny kościół ufundował Władysław Jagiełło w 1392. W 1657 przekazano parafię zakonowi jezuitów, którzy wybudowali istniejący dziś kościół. Po kasacie jezuitów parafię przekazano zakonowi pijarów. Kościół zniszczono w czasie I wojny światowej w latach 1914–1918. Odbudowany w 1919. Zdewastowany w latach 1939–1940 (szczególnie wnętrze). Zachował się późnogotycki krucyfiks, barokowa rzeźba Chrystusa Frasobliwego, chrzcielnica późnorenesansowa z pocz. XVII w., rokokowa monstrancja z 1786 r., obraz św. Trójcy z XVII w. w ołtarzu głównym,
    • Klasztor jezuitów z lat 1729–1744 w stylu barokowym na planie podkowy pod kierunkiem jezuity Jakuba Ruoffa (obecnie Kuria Biskupia).
    • Kolegium jezuitów (budowa: 1746–1751) według projektu Wincentego lub Wojciecha Rachetti i fundacji superiora klasztoru o. Stefana Kuczyńskiego (1704–1773). W XVIII wieku Collegium Nobilium. Spalone w czasie I wojny światowej. Obecnie Seminarium Duchowne.
  • Zespół klasztorny franciszkanów
    • Kościół pw. Wniebowzięcia NMP (budowa: 1682–1715) z ołtarzem głównym z 1762, według tradycji zbudowany w miejscu drewnianego kościoła z 1400 fundacji wojewody Mikołaja Nasuty. Pierwsza potwierdzona wzmianka w źródłach o kościele pojawiła się w 1470 r. Budowa obecnego barokowego kościoła rozpoczęła się w 1682 r. ze składek miejscowej szlachty. Zakrystia od północy z 1682 r. i skarbczyk od południa wybudowany w 1734 r. jako drohickie archiwum ksiąg ziemskich. We wnętrzu Kaplica Loretańska z 1695 r. z ołtarzem rokokowym z 1774 r. oraz stiukowy rokokowy ołtarz główny z 1762–1764. Ołtarze przy filarach tęczowych z lat 1770–1774. Lewy z obrazem Wizja św. Antoniego z 1775 r., prawy z obrazem św. Franciszka z 1774 r. Na filarze tęczowym od południa ołtarz klasycystyczny z 1780 r. W zamknięciu nawy północnej relikty murowanego ołtarza barokowego z XVIII w. Kościół zniszczono w czasie II wojny światowej, do kultu przywrócony w 1949.
    • dzwonnica z ok. 1770, w stylu późnobarokowym według proj. Kazimierza Kamieńskiego
    • klasztor franciszkanów (budowa 1737–1751) zbudowany z funduszy chorążego ziemi bielskiej Marcina Kuczyńskiego (1663–1751). Po kasacie po powstaniu listopadowym w 1832 mieściły się w nim koszary. W 1889 przebudowany na szkołę. Obecnie pozbawiony cech stylowych.
    • stróżówka z XVIII w.
    • oficyna z XVIII w., ob. dom, ul. Kraszewskiego 4
  • Zespół klasztorny benedyktynek
    • Kościół benedyktynek pw. Wszystkich Świętych z lat 1734–1738 w stylu późnobarokowym, projekt: Jakub Fontana, fundacja Wiktoryna Kuczyńskiego (1668–1737) i Marcina Kuczyńskiego. Pierwszy drewniany kościół ufundował w 1623 roku wojewoda Wojciech Niemira. Został zniszczony przez Szwedów w 1657 roku i odbudowany w 1659. Obecny kościół konsekrowano w 1744 roku. W 1854 roku władze rosyjskie zamknęły kościół. Odzyskano go w 1918 roku i od 1930 służył jako kościół szkolny. Podczas okupacji rosyjskiej w latach 1939–1941 służył jako szalet. W latach okupacji niemieckiej 1941–1944 funkcjonował jako parafialny. W 1957 roku objęły go benedyktynki wypędzone z Nieświeża. Wewnątrz kościoła znajdują się trzy rzeźby barokowe, monstrancja z 1780 r., obraz św. Benedykta z pocz. XVII w. i krucyfiks z 1 poł. XVIII w. z niezachowanego barokowego ołtarza głównego.
    • Klasztor benedyktynek – W drewnianym budynku poprzedzającym obecny w 1709 i 1714 roku funkcjonował szpital dla ofiar zarazy. Murowany klasztor w stylu barokowym wybudowano w latach 1734–1738. W 1856 roku zaborcze władze rosyjskie zamknęły klasztor i wywiozły zakonnice do Wilna. W następnych latach zakonnice wróciły do klasztoru i prowadziły polską szkołę, opiekując się też powstańcami w czasie Powstania styczniowego. Po upadku powstania władze carskie w 1864 roku ponownie zamknęły klasztor przeznaczając zabudowania na koszary, a zakonnice uwięziono w Bielsku Podlaskim. Po 1885 roku Rosjanie nakazali zburzenie klasztoru. Odbudowano go bez cech stylowych w latach 1958–1960 bez skrzydła wschodniego uzupełnionego w 1992. Obecnie bez cech stylowych.
  • Cerkiew św. Mikołaja z 1792, w stylu klasycystycznym fundacji Konstancji z Kuczyńskich i Jakuba Ciecierskiego. Wzniesiona pierwotnie jako cerkiew klasztorna unickiego zakonu bazylianów. Od 1839 prawosławna, czego efektem była przebudowa w 1848 i dodanie kopułek, usunięcie ołtarzy, ambony i organów. Obecnie świątynia parafialna. Znajduje się przy Placu Tadeusza Kościuszki.
  • kapliczka barokowa u zbiegu ul. Świętojańskiej i Mieszka I z figurą św. Jana Nepomucena z XVIII w.
  • kapliczka przydrożna, przy drodze do Kłyszówki i Minczewa, pocz. XIX w.,
  • dom z 1. poł. XIX wieku, pl. Tadeusza Kościuszki 23
  • Schrony bojowe z 1940–1941 (linia Mołotowa).

Niektóre z tych miejsc zobaczycie poniżej na naszych fotografiach, a na końcu wpisu także na krótkim filmie.

Poniżej Katedra Trójcy Przenajświętszej i Kolegium Jezuitów z 1746 roku.

Poniżej Cerkiew św. Mikołaja.

Poniżej Kościół franciszkanów pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Poniżej na zdjęciu Kościół benedyktynek  pw. Wszystkich Świętych:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

Poniżej jeden ze schronów bojowych Linii Mołotowa z  lat 1940–1941 znajdujący się u podnóża Góry Zamkowej:

Drohiczyn'2017
Drohiczyn’2017

I na koniec jeszcze kilka ujęć z Góry Zamkowej:

Więcej zdjęć znajdziecie na naszej stronie albumowo-wyszukiwarkowej.

Zachęcamy Państwa do odwiedzin tego ciekawego i pięknego miasta na południu Podlasia i w uzupełnieniu jeszcze nasz krótki film:

Pałac w Korczewie – od ruiny do pozytywnego finału

Kiedy w 2003 roku zajrzeliśmy na chwilę do Korczewa pałac wyglądał jak na poniższym zdjęciu:

Korczew'2003
Korczew’2003

A to już był stan po kilkunastu latach po odzyskaniu majątku przez potomków dawnych właścicieli. Zachęcamy do lektury artykułu „Po 50 latach spędzonych w Anglii odzyskała rodzinny pałac w Polsce. „Nie uczyłam dzieci polskiego. Teraz tego żałujemy”„. Jest tam wiele archiwalnych zdjęć pałacu w różnych okresach historycznych. Jeden fragment z tego artykułu należy przytoczyć, aby uświadomić sobie w jakim stanie pałac został przekazany spadkobiercom: „Kiedy przyjechałam do Korczewa, wejście do pałacu było zabite deskami. Do środka dostałam się przez piwnicę. W budynku nie było stropów, podłóg, boazerii. Żadnych pozostawionych przez Ostrowskich rzeczy i mebli.”

Kilka ujęć z wystawy o dziejach pałacu dostępnej w jednym z wyremontowanych pomieszczeń pokazujemy w poniższej minigalerii:

O historii obiektu wiele też napisano w artykule „Perła Podlasia„, z którego zacytujemy niewielki fragment: „Jednak największej dewastacji został poddany w czasach powojennych, kiedy to ziemię należącą do hr. Ostrowskich rozparcelowano, a Pałac przeszedł w ręce GS-u w Korczewie. Po wojnie dzieła zniszczenia dopełnili komuniści, i jeszcze głód i chłód panujące w okolicy, bieda i bezmyślność. Co dało się splądrować, ukraść i wywieźć, zostało splądrowane, rozkradzione i wywiezione, co dało się zjeść lub zamienić na opał, zostało zjedzone i spalone. W salonach mieszkały kury i świnie, mieściły się sklepy Spółdzielni Gminnej, magazyn nawozów, mieszkania komunalne. W ośmiokątnej sali balowej, zwanej białą lub złotą, nad drzwiami przetrwał herb Kuczyńskich, Ślepowron, a sufit znów, jak dawniej, zdobią złote stiuki w stylu rococo. Ale po dwóch wielkich kryształowych lustrach pozostały tylko zarysy na ścianach, z dwóch barokowych pieców przetrwały szczątki jednego, odarte jednak z białych pozłacanych kafli; posadzka została przeżarta przez przechowywane na niej worki z nawozami.„.

To co w Korczewie  oglądamy dzisiaj to wynik kilkudziesięciu już lat żmudnych prac rekonstrukcyjnych i także zapobiegliwej pracy właścicieli związanej z zapewnieniem majątkowi codziennego utrzymania.

Poniżej minigaleria pałacowych wnętrz:

I zdjęcie pałacu od frontu:

Korczew'2017
Korczew’2017

Pałac odzyskał świetność dzięki ogromnemu wkładowi pracy i niezłomności wydawałoby się wątłej kobiety. Może pomogło jej także miejsce mocy, tajemniczy kamień Menhir:

Korczew'2017 - Menhir
Korczew’2017 – Menhir

i kamień w całej okazałości poniżej:

Korczew'2017 - Menhir
Korczew’2017 – Menhir

Chciałoby się powiedzieć: spadkobiercy i właściciele obiektów zabytkowych przybywajcie do Korczewa po dużą dawkę mocy i wspaniałego przykładu jak zrujnowany majątek można od ruiny doprowadzić do pozytywnego finału.

Obecnym stanem pałacu może się pochwalić Gmina Korczew na swojej stronie, z której także zacytujemy fragment o historii: „Ponad 600-letni Korczew był niegdyś grodem otoczonym wałami i drewnianą palisadą. W XIII wieku był atakowany i spalony przez Tatarów. W XVII wieku został doszczętnie zniszczony podczas najazdu szwedzkiego. Osada Korczew powstała dookoła dwóch źródeł, na stoku wzgórza. Nad jednym stoi gotycka kapliczka, drugie zaś zasilało niegdyś fosę zamkową u stóp starej baszty. Niegdyś wznosił się tu stary zamek albo dwór warowny. Dotychczas zachowały się stare fundamenty, resztki murów i baszt. Według legendy z pałacyku letniego zwanego Syberią wiodą tajemne przejścia, prawdopodobnie do pobliskiego lasu lub Drohiczyna służące jako droga ucieczki.„.

Na swoją kolej w dziele odnowy majątku czeka jeszcze „Syberia” – letni pałacyk malowniczo usytuowany na wzgórzu:

Mamy nadzieję, że w ciągu kilku lat i ten ciekawy zakątek odzyska swój blask.

Spacer po parku wokół pałacu dostarcza także mnóstwo pozytywnych wrażeń estetycznych i koniecznie trzeba zaplanować czas na dłuższą wędrówkę jego ścieżkami. Poniżej kilka zdjęć z parku:

Na internetowej stronie pałacu można przeczytać taką zachętę: „Czas upływa tutaj niespiesznie, w rytmie natury i dlatego zechcesz tu wrócić. Ciesz się magiczną atmosferą tego naprawdę fascynującego miejsca. 
Zapraszamy Państwa do naszego hotelu, w którym obsługa zadba o Państwa wygodę, profesjonalny serwis i miłą atmosferę.

oraz: „Eleganckie, wyrafinowane pałacowe wnętrza, zdobione złotymi stiukami, gwarantują Ci wyjątkową atmosferę podczas konferencji i szkoleń. Kameralne pomieszczenia sprzyjają spotkaniom biznesowym, szkoleniom oraz różnego rodzaju wydarzeniom firmowym, a malownicza okolica Pałacu zapewnia Twoim gościom dobre samopoczucie.„.

Naprzeciwko bramy wjazdowej do pałacu funkcjonuje już hotel i restauracja, widoczna na zdjęciu poniżej:

Korczew'2017 - hotel i restauracja
Korczew’2017 – hotel i restauracja

A z tego miejsca widok na zabudowania pałacowe pokazaliśmy poniżej:

W samym pałacu funkcjonuje także obszerna sala na okazjonalne przyjęcia:

Korczew'2017
Korczew’2017

Natomiast możliwości organizacji np. przyjęć weselnych i innych większych imprez jest więcej – warto zajrzeć na stronę poświęconą tej tematyce.

Na koniec jeszcze kilka ujęć pałacu od frontu:

Więcej zdjęć na naszej albumowo-wyszukiwarkowej stronie.

Aby łatwiej było Państwu dotrzeć do pałacu w Korczewie poniżej zamieszczamy mapę:

Zapraszamy także na nasz film z Korczewa:

Majowy spacer wokół pałacu w Wilanowie

Maj jakby chciał nadrobić pogodowe zaległości z początku miesiąca, dzięki temu kilka godzin spędziliśmy spacerując wokół pałacu w Wilanowie. W Wilanowie bywamy w miarę często, jednak ten rok ze względu na długie okresy zimna i deszczowej pogody jest trochę wyjątkowy. A że pogoda pięknie i malowniczo dopisała, to chcemy się podzielić naszymi ujęciami fotograficznymi i filmowymi z Państwem.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

W niektórych miejscach bywaliśmy wielokrotnie, ale widzieliśmy je tym razem z nieco innej perspektywy. I okazało się, że spojrzenie z innego miejsca, np. na Most Rzymski daje bardzo ciekawe kadry fotograficzne i filmowe. Szczególnie w połączeniu z bujną zielenią i lekko zachmurzonym niebem. Poniżej jeszcze jedno ujęcie tego fragmentu parku z jeszcze innego miejsca.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

W miarę szczegółowy opis wilanowskiego parku można znaleźć na stronie „Park wilanowski” i tam też można przeczytać, że: „W chwili obecnej w ogrodach trwają intensywne prace rewitalizacyjne, w wyniku których odzyskają swoją dawną świetność. Na terenie 45-hektarowego parku wilanowskiego zobaczą Państwo ogrody w różnych stylach: dwupoziomowy ogród barokowy, neorenesansowy ogródek różany, angielski ogród krajobrazowy oraz park krajobrazowy angielsko-chiński.„.

Poniżej jeszcze jeden widok na Most Rzymski z poziomu kolorowych kwiatostanów i owoców mniszka pospolitego (lekarskiego) i trawy.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

Warto dodać, że w parku w wielu miejscach umieszczono tablice informacyjne z linkami do szczegółowych opisów obiektów na stronach muzeum. Posiadając smartfona można oglądając kolejne  miejsca przeczytać o ich historii. Przykład poniżej z miejsca rzadziej odwiedzanego przez turystów – folwark wilanowski:

Wilanów'2017
Wilanów’2017

O folwarku wilanowskim można przeczytać tu. A poniżej jedno z naszych zdjęć z tego miejsca – to tzw. holendernia, czyli jak można przeczytać w mobilnym przewodniku: „budynek przeznaczony dla bydła pasącego się na łąkach i polanach ogrodowych, inaczej mówiąc – była to obora dworska, z tym że ozdobna.

Wilanów'2017
Wilanów’2017

O perypetiach związanych z przejęciem działku, na której położony jest folwark, przez wilanowskie muzeum można przeczytać tutaj. Krótki cytat z tej strony: „Z przyjemnością możemy poinformować, że po trwającej ponad 1,5 roku procedurze formalnej i długich negocjacjach, Muzeum sfinalizowało zakup działki wraz z znajdującymi się na niej budynkami: murowanym browarem oraz drewnianym spichlerzem. Włączenie w granice Muzeum terenów zachodniego Folwarku Wilanowskiego to pierwszy krok w kierunku zapewnienia integralności obszarów stanowiących niegdyś spójny krajobrazowo i funkcjonalnie obszar, zaprojektowany przez króla Jana III.„.

Jeszcze kilka zdjęć z terenu folwarku poniżej:

Jak można przeczytać np. tu: „Zachowane resztki folwarku są bardzo zniszczone. – Najpierw chcemy zabezpieczyć te obiekty, a następnie przeprowadzić badania archeologiczne i konserwatorskie. Równolegle rozpocznie się Projekt Folwark.” oraz „Odnowienie folwarku i odrestaurowanie zabytków ma zająć kilkanaście lat.” a także „Muzeum będzie się również starać o odkupienie od SGGW części wschodniej folwarku.„.

Pokazaliśmy powyżej skrajne części wilanowskiego parku. Poniżej minigaleria miejsc i obiektów najczęściej odwiedzanych przez turystów.

Więcej zdjęć na naszej albumowej stronie.

Wilanów jest jednym z naszych ulubionych miejsc w Warszawie i szerzej w Polsce. Mamy nadzieję, że nasze dość częste tam wizyty i pokazane na naszych stronach relacje fotograficzne i filmowe zachęcą także Państwa do odwiedzin tego miejsca o każdej porze roku.

Zapraszamy także na nasz film z majowego spaceru po Wilanowie:

Film trwa ponad 30 minut, bo stwierdziliśmy, że trzeba i warto ten nastrój wiosny pokazać szerzej i pełniej, tak aby mogli Państwo zobaczyć jak najwięcej z wilanowskiego parku.

Mała Wieś – duże zmiany

Krótkie podsumowanie z Wikipedii: „Pałac w Małej Wsi – klasycystyczny pałac zaprojektowany przez Hilarego Szpilowskiego na zlecenie Bazylego Walickiego, znajdujący się w Małej Wsi. Pałac od 1786 do 1945 należał do rodzin Walickich, Zamoyskich, Lubomirskich oraz Morawskich. Po drugiej wojnie światowej został znacjonalizowany w ramach reformy rolnej, a następnie został letnią rezydencją Urzędu Rady Ministrów. Lechosław Herz, historyk Mazowsza, określił Małą Wieś jednym z najpiękniejszych zabytków klasycyzmu w Polsce.

Aby pomóc Państwu szybko zlokalizować ten piękny obiekt zamieszczamy poniżej mapę:

Kiedy byliśmy tam po raz pierwszy w roku 1999, tylko przypadkiem pozwolono nam wykonać trochę zdjęć. I to tylko na zewnątrz pałacu.

Mała Wieś'1999
Mała Wieś’1999

Już wtedy mieliśmy nadzieję, że może kiedyś w przyszłości uda nam się ten obiekt zobaczyć dużo dokładniej.

Ostatnie lata pałacu opisano w Wikipedii następująco: „Reforma rolna zakończyła się nacjonalizacją majątku rodziny Morawskich, których eksmitowano z Pałacu i zakazano przebywania w pobliżu 30 kilometrów od obiektu. W ramach nacjonalizacji, oprócz nieruchomości, zostały przejęte składniki ruchome majątku, takie jak wyposażenie wnętrz, obrazy czy cenny księgozbiór Biblioteki Małowiejskiej, który uległ całkowitej dewastacji. Ponadto zbiór dokumentów rodzinnych został przekazany do Archiwum Głównego Akt Dawnych i stanowił podstawę odtwarzanego zasobu. Początkowo w Pałacu mieściła się szkoła podstawowa, co mogło doprowadzić do dewastacji zabytkowych wnętrz Pałacu. Jednakże w 1947 został przejęty przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a następnie został przekazany Urzędowi Rady Ministrów. Był letnią rezydencja Premierów PRL i III Rzeczpospolitej do momentu zwrotu rodzinie Morawskich w 2008 roku. Wolny czas spędzali tu m.in. Władysław Gomułka, marszałek Rokossowski, Jerzy Urban czy Jerzy Buzek. Szczególnie upodobała sobie to miejsce żona premiera Józefa Cyrankiewicza, Nina Andrycz, która kazała wybudować specjalnie dla siebie łazienkę w Pałacu. W okresie od października 1996 do końca kwietnia 1998 roku w murach Pałacu, na zaproszenie prezydenta Rzeczypospolitej Aleksandra Kwaśniewskiego, zlokalizowano Akademię Mozartowską.

Po gruntownej renowacji przeprowadzonej w latach 2013-2016 Pałac został zaadaptowany do celów usługowych. W miejscu starego pawilonu recepcyjnego, postawionego w latach 60. XX wieku przez Urząd Rady Ministrów, powstał wielofunkcyjny obiekt – Nowa Oranżeria, nawiązujący architektonicznie do pomarańczarni stawianych przez polską arystokrację w XVIII i XIX wieku oraz do Starej Pomarańczarni z Łazienek Królewskich. Wnętrza budynku nawiązują do groteskowej Sali Pompejańskiej z Pałacu. Cztery przypałacowe Oficyny, które niegdyś służyły jako zaplecze dla służby dworu (mieściły się w nich m.in. pralnia, kuchnia czy spiżarnia), zostały zaadaptowane na pokoje hotelowe, natomiast Wozownia została przemieniona na restaurację. Przywrócony został układ ogrodu francuskiego na wzór założonego przez Klementynę Walicką z Kozietulskich ogrodu, który uchodził za jeden z najpiękniejszych w środkowej Europie. Jego największą ozdobę stanowi ogród różany z parterami z 3000 krzewów róż.

Pałac Mała Wieś'2017
Pałac Mała Wieś’2017

Natomiast o zwrocie pałacu właścicielom napisano np. tu: „Pałac w Małej Wsi wrócił w ręce właścicieli„.

Pod koniec zeszłego roku zaczęły się ukazywać informacje prasowe o bliskim otwarciu obiektu – np. „Nowe życie Pałacu w Małej Wsi„, „Pałac w Małej Wsi zostanie otwarty na początku przyszłego roku„.

25 listopada 2016 dodaliśmy Pałac w Małej Wsi do listy i mapy Uratowanych obiektów zabytkowych w Polsce i niecierpliwie czekaliśmy na najbliższą okazję do jego odwiedzin.

Pałac Mała Wieś'2017 - sala bankietowa Nowa Oranżeria
Pałac Mała Wieś’2017 – sala bankietowa Nowa Oranżeria

Pogoda niestety do początku maja była bardzo kapryśna, więc mogliśmy się tam wybrać dopiero 1 maja. W tym dniu możliwe było zwiedzanie wnętrz pałacu, więc skwapliwie z tej możliwości skorzystaliśmy. Poniżej mała galeria wnętrz naszego autorstwa.

Takie wnętrza to jeden z większych magnesów całego obiektu. Przy parkingu dla gości otwarto już restaurację „Stara Wozownia”:

Więc po spacerze po starym parku i ogrodach można będzie tu się posilić. Prace przy renowacji parku i ogrodu jeszcze trwają, ale nie przeszkadza to aby już zobaczyć jak duże zmiany tu nastąpiły i w najbliższej przyszłości nastąpią.

Poniżej kilka zdjęć z parku i ogrodów:

W pałacu od strony ogrodów uruchomiono także herbaciarnię:

Pałac Mała Wieś'2017 od strony ogrodów
Pałac Mała Wieś’2017 od strony ogrodów

Na swoją kolej do remontu czeka jeszcze skryte w głębi parku mauzoleum:

Pałac Mała Wieś - mauzoleum
Pałac Mała Wieś – mauzoleum

Ale przy ogromnym zakresie  już wykonanych prac sądzimy, że i ta tajemnicza budowla szybko zostanie przywrócona do świetności.

Nie dziwią więc opisy na stronie pałacu, nawet w odniesieniu do nowych budowli: „Dwupoziomowa, podzielona na trzy sale restauracja została pieczołowicie odrestaurowana i wzbogacona o wyszukaną aranżację, konweniującą do pozostałych budynków zespołu pałacowego. Stara Wozownia tętni życiem, gromadzi pod jednym dachem zbłąkanych wędrowców, jak i królów.„, albo: „Nowo wybudowany, nawiązujący architektonicznie do XVIII-wiecznej Starej Pomarańczarni, budynek zachwyca swym rozmachem, przepychem i możliwościami. Zlokalizowana pośród drzew Nowa Oranżeria to dwie, niezwykle wyszukane, bogato wykończone sale balowe dedykowane przyjęciom.„.

Dodatkowo: „Kilka wyjątkowych pomieszczeń, a każde inne. Herbaciarnia oraz pokoje Amfiladowy, Męski, Wedutowy i Karciany to miejsca, gdzie można usiąść przy filiżance herbaty, sprowadzonej bezpośrednio z jej ojczyzny. Latem skosztujesz ją na tarasie patrząc bezpośrednio na piękny Ogród francuski” oraz „Koneserzy dobrych win znajdą w Pałacu swoją przystań. Klimatyczne pomieszczenie winiarni oraz selekcja najlepszych win z całego świata wybrana przez samego właściciela Pałacu to fantastyczny pomysł na spotkanie biznesowe. Nasz sommelier opowie ciekawie na temat każdego wina znajdującego się w naszej piwnicy.„.

Pałac Mała Wieś'2017 - Nowa Oranżeria od strony ogrodów
Pałac Mała Wieś’2017 – Nowa Oranżeria od strony ogrodów

Szkoda tylko, że historii tego miejsca należy szukać w innych źródłach, niż na przeznaczonej do tego celu stronie. Ale mamy nadzieję, że nowi gospodarze szybko uzupełnią ten bardzo ważny dla całego obiektu element.

Bardzo gorąco zachęcamy do odwiedzin tego bardzo interesującego i pięknego miejsca, gdzie można spędzić bardzo mile zarówno chwile podczas rodzinnych czy biznesowych spotkań, jak też odbyć indywidualne spacery po rozległym terenie.

Więcej zdjęć na naszej albumowej stronie.

Zapraszamy na nasz film z Małej Wsi:

Jesienne Łazienki Królewskie zachwycają kolorami

Październik na ogół bywa pogodny, ale w tym roku takich pogodnych chwil było niewiele. Warto więc przy okazji  akcji „Darmowy listopad” w Łazienkach – bezpłatne zwiedzanie przez cały miesiąc odwiedzić i zwiedzić wszystkie obiekty w Łazienkach. Mamy nadzieję, że listopad w zakresie pogody będzie bardziej udany niż październik.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Dzisiejszy wpis będzie – mamy nadzieję – skuteczną zachętą, aby w ostatni weekend października lub w ciągu listopada zajrzeć tu nawet nie raz, obserwując jak przyroda zmienia wizerunek Łazienek Królewskich.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

W tym roku zajrzeliśmy tu nieco później niż w poprzednich latach, więc i kolory zastaliśmy już nieco inne, ale ta sceneria także bardzo nam się spodobała.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Staraliśmy się zajrzeć w różne miejsca, bo ich uroda o tej właśnie porze roku jest bardzo szczególna. Miejsca latem czy wiosną prawie „zwykłe” jesienią zmieniają się w „złote zakątki”.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Oczywiście są miejsca, do których zaglądamy praktycznie obowiązkowo o tej porze roku. Szczególnie takie, gdzie zbiorniki wodne otoczone są pięknymi krzewami i drzewami, i gdzie widok jest wieloplanowy.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Takie ujęcia zza zbiorników wodnych szczególnie jesienią bywają bardzo urzekające.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Zakryte różnokolorowymi liśćmi niebo i ziemia to widoki typowe dla złotej polskiej jesieni.

Łazienki Królewskie'2016
Łazienki Królewskie’2016

Poniżej mała galeria tych jesiennych cudowności z Łazienek Królewskich:

Więcej zdjęć można zobaczyć na naszej stronie albumowej:
http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2016-24.php .

Zachęcamy także do obejrzenia (najlepiej na pełnym ekranie) naszego filmu:

Przypominamy też nasz film sprzed 5 lat, jeszcze przed remontami, w którym pokazaliśmy niektóre wnętrza:

Dla porównania kolorów w różnych zakątkach zachęcamy też do obejrzenia naszego wiosennego filmu:

Zamkowe przemiany w Kazimierzu Dolnym

Co kilka lat odwiedzamy Kazimierz Dolny aby zobaczyć jak wygląda o różnych porach roku i jak się zmienia po kolejnych pracach rewaloryzacyjnych i remontowych. Na naszych stronach albumowych znajdziecie zdjęcia z tego miasta kolejno z lat: 2001, 2004, 2007, 2012, 2014 i 2016. W tym wpisie wybierzemy kilka zdjęć z różnych okresów, aby pokazać pewne różnice w stanie, szczególnie w odniesieniu do ruin zamku.

Poniżej zdjęcie z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

i podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Aby lepiej móc ocenić zmiany jakie nastąpiły warto zajrzeć na stronę „Zakres odbudowy 2010-2014„, gdzie dla zamku i baszty wymieniono następujące prace:

dla zamku:
badania archeologiczne i architektoniczne
• prace konserwatorskie murów zamku
• prace zabezpieczające korony murów zamku
• odwodnienie i uporządkowanie nawierzchni dziedzińca
• remont ścieżek i wymiana schodów terenowych i balustrad
• uporządkowanie podjazdu i remont drogi dojazdowej
• wykonanie instalacji monitoringu i iluminacji
• uporządkowanie zieleni na terenie wzgórza zamkowego
• wykonanie nowych przyłączy wodociągowego i kanalizacji sanitarnej
• wykonanie nowych sieci i instalacji elektroenergetycznych i teletechnicznych
dla baszty:
badania archeologiczne i architektoniczne
• prace konserwatorskie, remont metaloplastyki
• wymiana zewn. i wewn. klatki schodowej oraz zadaszenia na poziomie tarasu widokowego
• wykonanie stropu szklanego nad lochem
• wymiana posadzki na tarasie wraz z wykonaniem izolacji przeciwwilgociowej
• zabezpieczenia otworów okiennych
• wykonanie instalacji monitoringu i iluminacji
• wykonanie nowych przyłączy elektroenergetycznych i teletechnicznych
• wymiana schodów terenowych i balustrad
• wykonanie nowej stolarki drzwiowej
• stabilizacja gruntu wokół wieży
• uporządkowanie zieleni i nasadzenia na wzgórzu.

Szersze opracowanie wraz z rysem historycznym znajdziemy na stronie „Rewaloryzacja zamku w Kazimierzu Dolnym„. Stąd warto zacytować fragment: „Zadanie było skomplikowane i trudne ze względu na charakter obiektów oraz ujawniające się w miarę postępu robót nowe odkrycia. Inwestor uzyskał podstawowe pozwolenie na budowę od Starosty Puławskiego w grudniu 2009 r., a w latach kolejnych dziewięć decyzji zmieniających pierwotne pozwolenie oraz ponad 30 decyzji, postanowień i opinii Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.„.

Poniżej ponownie zdjęcie zamku z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

i podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Na powyższych zdjęciach lepiej widać różnice, które były jedną z przyczyn podjętych w ostatnich latach prac remontowych. Jednak historia prac konserwatorskich jest o wiele dłuższa – polecamy artykuł „Historia prac konserwatorskich” – i rozpoczęła się już w roku 1913.

Poniżej znowu zdjęcie z roku 2007 – baszta:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

a na poniższym ujęciu baszta w roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Jeśli poszukamy w sieci danych o wysokości budżetu gminy to znajdziemy w różnych latach kwoty rzędu 30 mln złotych, więc wydatki na rewaloryzację zamku i baszty w kwocie prawie 10 mln złotych, nawet w części dofinansowanych z różnych funduszy celowych, to ogromny wysiłek, który należy docenić zwiedzając te obiekty. Na stronie: „Kazimierz Dolny – zamek i wieża znów otwarte dla turystów; zespół zamkowy na wzgórzu po remoncie” napisano m.in.: „Wzgórze jest udostępnione dla turystów od soboty 18 października 2014 r. i będzie je można zwiedzać w weekendy. W sezonie turystycznym 2015 ma być udostępniane częściej.
….
Rewitalizacja wzgórza zamkowego oraz znajdujących się tam ruin po dawnym królewskim zamku, prowadzona była od 2010 r. Koszt wszystkich wykonanych robót sięga 9,8 mln zł. Gmina dostała na ten cel dofinansowanie – 4,8 mln z funduszy unijnych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego oraz 1 mln zł z ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego.„.

Poniżej zdjęcie zamku z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

I podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

I jeszcze dwa ujęcia od strony południowej – pierwsze z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

I podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Warto zerknąć też do historii zamku np. na stronie: „Zamek” – stąd zacytujemy jedynie ostatni fragment: „W 1655 roku miasto i zamek ogarnia „potop szwedzki” – na zamku przebywa król Karol Gustaw. Z tego czasu zachował się najstarszy wizerunek Kazimierza i zespołu zamkowego – E.J. Dahlberg uwieczniając 7 lutego 1656 oku widok Janowca i wojsk szwedzkich przeprawiających się przez Wisłę, w tle umieszcza szkic „Stadt Casimirz” i górujących nad miastem budowli obronnych. W roku 1657 Szwedzi palą Kazimierz i niszczą zamek.

Próby odbudowania, czy raczej remontu, zamku czynione są za czasów panowania Augusta II po 1700 r. Jeszcze w roku 1707 gościł tu car Piotr Wielki, a jesienią tegoż roku przez dwa miesiące przebywał na zamku król szwedzki Karol XII, lecz tocząca się Wojna Północna ok. 1712 roku zrujnowała budowlę. Schyłek XVIII wieku przyniosły ostateczną zagładę zamku podczas wojny polsko-rosyjskiej w 1792 roku. Wizerunek reliktów budowli z tego okresu uwieczniają w swoich działach malarze: Henryk Münz (1782) i Zygmunt Vogel (1792)

W roku 1806 władze austriackie nakazały rozebrać grożącą zawaleniem Wieżę Zachodnią oraz bliskie runięcia attyki Domu Wielkiego, zasypano również studnię.

Po krótki epizodzie podczas powstania listopadowego, gdy 18 kwietnia 1831 roku „w starej wieżycy zamkowej oparła się dzielnie moskalom setka żołnierzy polskich” zamek pod koniec XIX wieku całkowicie utracił swoje mieszkalno-obronne funkcje – stał się ruiną. Będąc od 1826 roku wraz z miastem własnością skarbu państwa, w roku 1892 decyzją gminy wzgórze zamkowe staje się gminnym pastwiskiem. Ten „sielski krajobraz” z romantycznymi ruinami zwraca uwagę artystów – Jana Franciszka Piwarskiego, Adama Lerue, Napoleona Ordy, Kazimierza Stronczyńskiego, Wojciecha Gersona.

U progu odzyskania niepodległości zaczął być przez społeczeństwo polskie postrzegany jako zabytek. Przed I wojną światową zainteresowało się nim Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości, sporządzając w latach 1913-1914 dokumentację rysunkową jego stanu oraz prowadząc pierwsze prace zabezpieczające sąsiedniej Baszty. Nowe znaczenie zamkowym ruinom nadała prężnie rozwijająca się od początku XX wieku w Kazimierzu kolonia artystyczna, ściągająca do miasteczka wielu wybitnych polskich malarzy tego okresu. Starożytne ruiny stają się inspiracją kazimierskiej bohemy – wieża i zamek pojawiają się w dziełach wielu artystów tego okresu: Wojciecha Ślewińskiego, Kazimierza Rubczaka, Tadeusza Pruszkowskiego, Antoniego Michalaka i innych.

Burza dziejowa drugiej wojny światowej nie zmieniła znacząco stanu górujących nad miastem reliktów średniowiecznej architektury obronnej. Wkrótce po zakończeniu działań wojennych rozpoczął się okres badań i rewaloryzacji kazimierskiego zespołu zamkowego.

 I dwa kolejne ujęcia – pierwsze z roku 2007:

Kazimierz Dolny'2007
Kazimierz Dolny’2007

I podobne ujęcie z roku 2016:

Kazimierz Dolny'2016
Kazimierz Dolny’2016

Bardzo się cieszymy, że efekty prac przy zamku i baszcie mogliśmy podziwiać przy ostatniej wizycie. Podobnie jak w przypadku Zamku Pilcza w Smoleniu  w takim stanie można zamek i basztę w Kazimierzu Dolnym  zaliczyć do Uratowanych Obiektów Zabytkowych w Polsce i polecić je w tej nowej „postaci” do zwiedzania wszystkim fanom zabytków, a zamków w szczególności.

Zapraszamy także na nasz film: