Pałac Gorzanów – planowanie przyszłości

Pięć miesięcy temu pytaliśmy w naszym wpisie „Gorzanów – czy uda się powrót do świetności?

Gorzanów - zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów
Gorzanów – zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów

Dzisiaj przeglądając facebookową stronę Fundacji  Pałac Gorzanów:
https://www.facebook.com/FundacjaPalacGorzanow trafiliśmy na wpis:

Czas spokojniejszy, jesienno-zimowy, sprzyja przemyśleniu, planowaniu, korygowaniu.

Wszyscy, którzy angażują się w ratowanie cennych i ogromnie zniszczonych zabytków, planują ich przyszłość. Fundacja Pałac Gorzanów także zaplanowała przyszłość dla kompleksu pałacowo-parkowego w Gorzanowie.

Powstaną tutaj:
– muzeum Hrabstwa Kłodzkiego
– teatr imienia Johanna Hieronymusa von Herberstein
– centrum warsztatów artystycznych i edukacyjnych dla osób w każdym wieku
– instytut wspierający lokalne inicjatywy społeczne
– centrum konferencyjno-badawcze.

Więcej informacji na stronie: www.palacgorzanow.pl
Planowane otwarcie: połowa 2016 roku.
Liczy się każde wsparcie.

Patrząc na to co już zrobiono i co się robi w pałacu na sercu robi się przyjemnie ciepło. Na pałacowej wieży jest już nowy dach i zegar, który zaczyna dla tego miejsca odliczać nowy czas pełen żmudnej pracy od podstaw i nadziei na realizację zaplanowanej powyżej przyszłości.

Gorzanów - zdjęcie ze zbiorów Fundacji  Pałac Gorzanów
Gorzanów – zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów

Wiele prac prowadzonych jest we wnętrzach.

Gorzanów - zdjęcie ze zbiorów Fundacji  Pałac Gorzanów
Gorzanów – zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów
Gorzanów - zdjęcie ze zbiorów Fundacji  Pałac Gorzanów
Gorzanów – zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów

Przy okazji prac odkrywane są kolejne ciekawe elementy wystroju.

Gorzanów - zdjęcie ze zbiorów Fundacji  Pałac Gorzanów
Gorzanów – zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów
Gorzanów - zdjęcie ze zbiorów Fundacji  Pałac Gorzanów
Gorzanów – zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów

Warto też zacytować piękną i pouczającą inwokację dostępna na stronie www pałacu:

Gorzanów – serce Kotliny Kłodzkiej – duża wieś bez przyszłości?

Przez blisko sto lat mieszkańcy wypatrywali zmian na lepsze. Pałac górujący nad okolicą niszczał systematycznie, ale o dziwo nie został rozebrany na materiał budowlany, ani doszczętnie zrujnowany. Najgorszych okazało się dziesięć ostatnich lat. Próby ratowania obiektu przez osoby bez wyobraźni i wystarczających środków doprowadziły do zawalenia stropów i w konsekwencji do zniszczenia znacznej części cennej materii.

Można powiedzieć, że zadecydowaliśmy o kupnie pałacu, zanim go późną wiosną 2012 roku zobaczyliśmy i poznaliśmy zakres zniszczeń. Dlaczego?

Z przeglądu informacji dostępnych w internecie wynikało, że to miejsce kogoś obchodzi, że istnieje energia społeczna, która może przywrócić te opuszczone sale z powrotem do życia. To tak naprawdę zadecydowało.

Widzieliśmy wiele, być może piękniejszych, łatwiejszych do renowacji i tańszych miejsc, ale za żadną nie stała tak  pozytywna energia.

Oddając obiekt na rzecz Fundacji mieliśmy świadomość, że już nigdy nie będzie nasz własny – “prywatny” – zawsze będzie pełnił funkcje społeczne, będąc, miejmy nadzieję, powodem do dumy dla wszystkich mieszkających w zasięgu jego oddziaływania.

Zaszczytem jest dla nas możliwość przewodzenia akcji odbudowy i przywrócenia obiektu do pełnienia funkcji kulturotwórczej.

Nasze środki są ograniczone, ale mamy doświadczenie, wiedzę i determinację. Jesteśmy spokojni, że doprowadzimy sprawę do celu. Czujemy na sobie wielkie poczucie obowiązku i odpowiedzialność za zadanie, którego się podjęliśmy. Nie możemy zawieść  tych, którzy czekają na zmiany.

Nie mamy wpływu na sprawy globalne, ale lokalnie spróbujemy “nieźle namieszać” w pozytywnym sensie oczywiście.

Osobom, które pytają nas “dlaczego to robimy”, “gdzie tu interes i jaki cel”? – odpowiadamy:  = Są w życiu rzeczy które opłaca się robić i te które robić warto=.

My uważamy, że warto.”

My działania fundacji oceniamy bardzo pozytywnie. Planowane w połowie 2016 roku otwarcie wydaje się obecnie już faktycznie dostępne  na wyciągnięcie ręki, a nasze poprzednie pytanie nabiera już bardzo rzeczywistej odpowiedzi. Jeśli kolejne działania fundacji będą tak skuteczne jak obecnie, to przyszłość tego obiektu może okazać się równie piękna jak przeszłość.

Gorzanów - zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów
Gorzanów – zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów

Zachęcamy więc do wspierania działań fundacji, gdyż skala tego obiektu wymaga pomocy wszystkich doceniających zarówno walory historyczne tego obiektu, jak i pragnących aby powrócił on co najmniej do dawnej świetności i to nie tylko tej wizualnej, ale także w zakresie przewidywanych dla niego funkcji.

Poznaj, Polub, Pomóż - Gorzanów
Poznaj, Polub, Pomóż – Gorzanów

O tym jak można pomóc przeczytacie na stronie pałacu:
http://www.palacgorzanow.pl/index.php/jak-nam-pomoc.

Gorzanów - zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów
Gorzanów – zdjęcie ze zbiorów Fundacji Pałac Gorzanów

Wyniki konsultacji społecznych projektu Krajowego programu ochrony zabytków i opieki nad zabytkami 2013–2016

Na stronie MKiDN pojawił się właśnie komunikat: „Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego uprzejmie informuje, że zakończyły się konsultacje społeczne projektu Krajowego programu ochrony zabytków i opieki nad zabytkami 2013–2016. Szczegółowe informacje znajdują się w załączonych dokumentach: KP – Raport z konsultacji społecznych   oraz KP – konsultacje społeczne – tabele komentarzy. Zapraszamy do lektury.” 

Oława'2005
Oława’2005

Dokumenty te zamieszczamy także poniżej, aby można je było czytać bezpośrednio przy lekturze tego wpisu.

KP-Raport_konsultacje_spoleczne

KP-konsultacje_spoleczne-tabele_komentarzy

Gdańsk'2006
Gdańsk’2006

Z pierwszego dokumentu zacytujemy jedynie fragment statystyczny: „Łącznie w konsultacjach społecznych Krajowego programu czynny udział wzięło 66 podmiotów – osób fizycznych i prawnych. W konsultacjach w zdecydowanej większości uczestniczyły osoby fizyczne (prawie 40% ogółu uczestników), kolejnymi (zbliżonymi liczbowo) grupami uczestników konsultacji byli: muzea (ponad 15%) organizacje społeczne i pozarządowe (ponad 13,5%), samorządowi (ponad 12%) i wojewódzcy (ponad 10%) konserwatorzy zabytków.” oraz „Ogółem na 452 wnioski do projektu Krajowego programu (wyodrębnionych na podstawie przekazywanych uwag) w dalszych pracach uwzględniono 52,3% uwag, a odrzucono 47,7% wniosków.

A także uzasadnienie: „Zaklasyfikowanie stosunkowo dużej liczby wniosków jako odrzucone, wynika z dużej szczegółowości uwag zgłaszanych w procesie konsultacji społecznych. Dotyczyły one m.in. wprowadzania nowych zadań lub poszerzania zakresów zadań już zapisanych w projekcie Krajowego programu o kwestie np. zmian konkretnych zapisów w przepisach prawa czy uwzględniania zadań nie wynikających z innych niż u.o.z. przepisów, bądź wchodzących w kompetencje podmiotów, którym nie można przypisać żadnych obowiązków na podstawie Krajowego programu.

Witostowice'2005
Witostowice’2005

Po dość szybkiej lekturze drugiego dokumentu – tabeli uwag – wydawać się może, że projekt programu MKiDN prawie wszystko przewidział, co zostało zgłoszone w przesłanych uwagach. Jednak ilość zgłoszonych uwag zdaje się świadczyć o często zbyt ogólnych zapisach projektu programu, które nie poparte uzasadnieniem lub rozwinięciem czy przykładami budzą duże wątpliwości u odbiorcy. Dziwi postawa szczególnie wyraźna przy wszelkich propozycjach zmian w ustawach – odpowiedź: „Wdrażaniu KP może i powinien towarzyszyć proces wypracowania nowych przepisów prawa w zakresie ochrony zabytków w Polsce, natomiast program sam w sobie nie tworzy nowych norm czy porządku prawnego w tym zakresie.” – jest pewnym unikaniem poszukiwania optymalnych rozwiązań. Czy program nie może zawierać żadnych propozycji zmian prawa, które mogą/powinny być zaproponowane do wdrożenia? Jeśli nie ma pozytywnego nastawienia do tej kwestii to mamy odpowiedź jaką mamy. A przecież zestaw propozycji do koniecznych zmian prawa byłby znakomitym punktem wyjściowym do wdrażania programu MKiDN. Taka postawa wydaje się z punktu widzenia ochrony zabytków unikaniem podejmowania ważnych inicjatyw legislacyjnych, a na pewno niechęcią do ujęcia tych zagadnień w programie. Przez to sam program pomimo stwierdzeń o wypracowywaniu nowych przepisów przy jego wdrażaniu pozbawiony jest zgłaszanych sugestii zmian w ustawodawstwie, które powinny być wypracowane dla poprawienia skuteczności ochrony zabytków. Cóż by przeszkadzało zebrać wszystkie propozycje zarówno zgłoszone do projektu programu jak i dostrzeżone przez MKiDN w jeden załącznik spraw do docelowego ustawowego rozwiązania? Była by to dla wdrażających program cenna wskazówka i praktyczny zestaw proponowanych działań, które mogłyby być w pewien sposób koordynowane przez MKiDN i przedstawiane stosownym instytucjom do ujęcia w ich planach działania.

Karpniki'2011
Karpniki’2011

Z propozycji zgłoszonych przez Obywatelską Grupę Społecznościową – Ratujemy polskie zabytki, w której braliśmy udział, część została uwzględniona, a część nie, podobnie jak wiele innych zgłoszonych przez inne osoby i organizacje. Można je znaleźć w punktach: 19 (U), 20(U), 21(CU), 210(CU), 211(U), 212(U), 213(U), 214(CU), 215(CU), 216(U), 217(U), 218(NU), 219(NU), 220(NU), 221(NU), 222(NU), 223(NU), 224(NU), 225(NU), 226(NU), 227(NU), 228(NU), 229(NU), 308(CU), 309(U), 310(NU), 311(U), 312(U), 313(U), 314(NU), 315(NU), 316(U), 317(NU), 318(NU), 361(U), 362(U), 363(NU), 364(U), 395(U), 396(U), 397(NU), 398(U), 399(U), 401(CU), 402(U), 403(U), 404(U), 405(CU), 406(CU), 407(CU), 408(NU), 409(NU), 410(NU), 411(NU), 412(NU).

Czekamy na końcową wersję programu. Choć sądząc po reakcji MKiDN na zgłoszone uwagi oczekiwanej przez fanów zabytków małej rewolucji w ochronie zabytków raczej nie będzie.

Uratowane obiekty zabytkowe w Polsce – 107 na liście

Od momentu założenia strony Uratowane obiekty zabytkowe w Polsce w dniu 3.02.2013  minęło już trochę czasu. W tym okresie zorganizowanych zostało kilkanaście konkursów „Doceniony przez społeczność Uratowanych obiektów zabytkowych w Polsce” – wykaz 14 certyfikatów dla obiektów, które przekroczyły wymagany próg 100 głosów publikowany jest zarówno na stronie konkursu, jak też na stronie: http://blog.tripsoverpoland.pl/uratowane-zabytki/ na naszym blogu.

Uratowane obiekty zabytkowe w Polsce
Uratowane obiekty zabytkowe w Polsce

Do dnia dzisiejszego zgłoszonych zostało 107 obiektów, które zostały umieszczone na naszej liście „Uratowane obiekty zabytkowe w Polsce – zebrane linki” oraz widoczne są poniżej dla przeglądarek obsługujących podgląd plików pdf:

Czytelnicy naszego blogu i Fani obiektów zabytkowych w Polsce zdają sobie na pewno sprawę z tego, że uratowanie zabytkowego obiektu było i jest zagadnieniem szczególnie złożonym. Wymaga przede wszystkim ogromnego zaangażowania od ludzi podejmujących się takich zadań. To zaangażowanie wynika na ogół z ogromnej życiowej pasji i chęci z jednej strony po prostu zrobienia dobrego interesu, zapewniającego przynajmniej przyzwoity byt, a z drugiej strony z pewnej ambicji zachowania pięknych historycznych obiektów, ich ożywienia po okresach zapomnienia i całkowitego czy częściowego upadku. Po drodze do osiągnięcia założonego celu i przywrócenia obiektu do dawnej świetności trzeba zmierzyć się z tysiącami problemów, zarówno finansowymi, biurokratycznymi i często niechęcią najbliższych sąsiadów czy urzędników. Tym bardziej ten ogromny trud i wkład pracy należy docenić i upowszechniać jako godny naśladownictwa. Bo jest to wysiłek potrafiący wyrwać z dotąd spokojnego życia często całe dziesięciolecia, a faktycznie od momentu podjęcia decyzji o ratowaniu obiektu jego nowi właściciele są już na niego „skazani” praktycznie do końca swojego życia, o ile nie traktują takich zadań jedynie jako czasowe zajęcie i kolejny biznesowy projekt.

Dla chętnych udostępniamy link w kategorii Uratowane obiekty zabytkowe w Polsce, po kliknięciu którego wyświetlone zostaną wszystkie wpisy na naszym bloku dotyczące tej tematyki.

Od momentu utworzenia strony polubiło ją już 1375 osób na Facebooku. Zarówno dotychczasowych Fanów Uratowanych Obiektów Zabytkowych w Polsce jak i wszystkich innych zainteresowanych tą tematyką serdecznie zapraszamy do zgłaszania kolejnych znanych Wam zabytków, które dzięki zaangażowaniu na ogół osób prywatnych są ratowane od całkowitej ruiny i zapomnienia. W Polsce w ostatnich latach wiele obiektów odzyskuje dawny blask dzięki żmudnej pracy wielu ludzi kochających historię i chcących zwyczajnie ocalić piękno dla przyszłych pokoleń. Życzymy im jak najwięcej sił i przychylności z każdej możliwej strony. My w miarę naszych skromnych możliwości będziemy dalej starać się pisać o takich wspaniałych miejscach i ludziach je ratujących. Mamy nadzieję, że takich optymistycznych tematów będzie przybywać szybciej niż informacji negatywnych, bo w sumie chodzi o to aby najwięcej obiektów zabytkowych udało się realnie uratować. A obiektów ciągle jeszcze wypatrujących swoich ratowników jest jeszcze w naszym kraju bardzo dużo.

Polska - zabytki czekające na ratunek
Polska – zabytki czekające na ratunek

Pieniądze na obiekty z listy UNESCO i pomniki historii, a co z resztą?

Szkoda, że na tak ważne dyskusje publiczne radio znajduje czas dopiero w godzinach nocnych… Kilka dni temu odbyła się dyskusja, której zapis dostępny jest tutaj: „Czy to zamach na fundusze odnowy zabytków Krakowa?”  Zachęcamy wszystkich do dokładnego wysłuchania tej audycji.

Kraków'2008
Kraków’2008

I może zacznijmy od stwierdzenia końcowego dla uspokojenia emocji – Piotr Żuchowski, sekretarz stanu w ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Generalny Konserwator Zabytków powiedział, że: „w przyszłym roku pieniądze w Krakowie będą dzielone dokładnie tak samo jak w poprzednich latach”.

Płakowice'2011
Płakowice’2011

Jednak naszym i nie tylko naszym zdaniem, bo mówiono także o tym w tej audycji, najważniejsze jest stworzenie systemowego rozwiązania dla zabytków w Polsce. I tu już co do szczegółów zapewne wiele organizacji społecznych, czy też lokalnych samorządów będzie miało nieco inne zdanie od uczestników dyskusji, choć mamy nadzieję, że to dopiero jej początek.

Krosno koło Ornety'2013
Krosno koło Ornety’2013

Oczywiście pewna hierarchizacja w kierowaniu strumienia dofinansowań jest bardzo ważna – zabytki z listy UNESCO, pomniki historii muszą mieć zagwarantowane środki na ich zachowanie. Jednak w cieniu tych oczywistych priorytetów znajdują inne cenne zabytki w naszym kraju, o których zapominać nam nie wolno. Jak wspomnieli rozmówcy Konstytucja RP stanowi: „Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.” „Udany pilotaż” krakowskiego SKOZK  należy „nie niszcząc go, rozszerzyć, na miasta, które powinny być również nim objęte”- to słowa profesora Bogusława Szmygina. Ale „do dyskusji pozostaje jakie miasta czy jakie obiekty, czy w jaki sposób ten system zbudować”.

https://www.facebook.com/groups/ratujemypolskiezabytki
https://www.facebook.com/groups/ratujemypolskiezabytki

W podsumowaniu dyskusji Stanisław Dziedzic, dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta w Krakowie powiedział: ”Uważamy, że te środki powinny zostać zwielokrotnione, a ochroną powinno zostać objętych dziewięć miast historycznych oraz pomniki historii, ustanowione przez prezydenta Rzeczypospolitej. Przy tej liczbie zabytków, dzieło ich odnowy w Krakowie jest permanentne.” Profesor Bogusław Szmygin powiedział m.in. „Pieniądze wydawane na zabytki wydawane są na rozwój miast. … Klucz podziału pieniędzy powinien być poszerzony.” – system powinien więc naszym zdaniem objąć wszystkie zabytki w naszym kraju.

Zamek Krzyżtopór'2004
Zamek Krzyżtopór’2004

Konieczne jest kompletne potraktowanie tematu, a nie skupianie się jedynie na najważniejszych obiektach. Systemy oceny wartości zabytków – czy to z listy UNESCO, czy pomniki historii – dwa najważniejsze obecnie w naszym kraju powinny gwarantować środki finansowe na utrzymanie zabytków ocenionych najwyżej, jednak to tylko kilkadziesiąt obiektów – co z resztą? Od razu można zadać pytanie dlaczego tylko dziewięć miast historycznych i pomniki historii? Te 200 milionów na pewno na wszystko nie starczy. Ale nie możemy jedynie ograniczać się do zapewnienia przetrwania jedynie kilkudziesięciu wybranym obiektom, choćby były najcenniejsze. Ciągłość finansowania dla Krakowa jest tak samo ważna jak w ogóle możliwość przetrwania innych bardzo zagrożonych obiektów.

Narok'2005
Narok’2005

Aktualizacja 20.11.2013 – polecamy artykuł: „Ratujmy zabytki. Sprawiedliwie„, w którym autor – Marek Karabon – napisał m.in. „W związku z tym postulowaliśmy likwidację Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa (NFRZK) i przesunięcie jego budżetu do puli konkursu ogólnopolskiego w Ministerstwie Kultury, aby podział dotacji na ochronę obiektów zabytkowych w całym kraju zależał od ich wartości naukowej, artystycznej i historycznej oraz stanu technicznego, a nie lokalizacji.
oraz
Najbliższe posiedzenie Komisji Finansów Publicznych będzie więc testem na naszą dojrzałość. Pytanie pierwsze: czy posłowie będą potrafili patrzeć poza krótkoterminowy interes swojego okręgu wyborczego. I drugie: czy dorośliśmy do oceniania potrzeb zabytku nie według narodowości jego autora, ale wartości samego obiektu oraz jego kondycji technicznej. Tuż po II Wojnie Światowej w „poniemieckich” miastach jak Wrocław czy Szczecin wszystkie kamienie musiały mówić po polsku. Rozbierano budynki możliwe do uratowania, „zabezpieczano” eksponaty muzealne wywożąc je do stolicy, burzono pomniki świadczące o nie-polskich okresach ich dziejów.

Czy dziś, walcząc o dobre imię współczesnej Polski z kłamstwami takimi jak „polskie obozy koncentracyjne”, możemy sobie pozwolić na wysyłanie sygnałów, że dbamy o Kraków, bo jest nasz, a nad Odrą czy na Warmii zabytki powinni ratować ci, co je stawiali? Jeśli tak, nie spodziewajmy się od władz Ukrainy, Białorusi czy Litwy opieki nad dziedzictwem naszych przodków. Oni też mają mało środków i będą dbać o to, co ukraińskie, białoruskie czy litewskie.

Wyrok na zabytki?

Czytając informacje o bardzo łagodnym potraktowaniu podpalaczy Kościoła Pokoju w Jaworze (Łagodna kara dla chuliganów, którzy podpalili Kościół Pokoju) nasuwa się niestety smutne skojarzenie: przez dziesięciolecia od drugiej wojny światowej traktowanie tego typu zachowań w stosunku do zabytków, a w tym wypadku do obiektu wpisanego na listę UNESCO, jest niestety przedziwnie wyrozumiałe.

Kościół Pokoju w Jaworze
Kościół Pokoju w Jaworze

Popatrzmy na kilka podobnych doniesień prasowych:

Pomalował Adama Mickiewicza – grozi mu do 5 lat więzienia,

Małopolska Policja rozlicza grafficiarzy z dokonanych zniszczeń,

Kradli miedź. Zniszczyli zabytek,

Studentki ASP sprayami pomalowały 17 budynków. Zobacz ich „artystyczny” wyczyn

I co z tego, że za zniszczenie mienia grozi 5 lat pozbawienia wolności?

Kościół Pokoju w Jaworze
Kościół Pokoju w Jaworze

Przy pobłażaniu prawa i odpowiedzialnych urzędów i urzędników zniknęły i znikają w Polsce nadal całe zabytki. Czy dopiero rzeczywisty pożar zabytku wpisanego na listę UNESCO sprawi, że podejście sądów do podobnych spraw stanie się skutecznym czynnikiem odstraszającym? Pobłażanie dla wszelkich aktów wandalizmu, ale też dla długotrwałej dewastacji polskich zabytków to ciągle norma – czy prawo w takich przypadkach ciągle będzie interpretowane w sposób zachęcający do takich czynów?

Kościół Pokoju w Jaworze
Kościół Pokoju w Jaworze

Zobaczmy jakie są dysproporcje w stosowaniu prawa – Topola, skarb narodowy.

Aktualizacja 16.11.2013 – w tym miejscu zacytujemy komentarz Pani Doroty Jones-Olszanka w grupie „Ratujemy polskiej zabytki – Ratujemy zabytki w Polsce” pod udostępnionym tam naszym wpisem:

Polskie prawo jest nielogiczne. Jeśli w kraju nagminnie występuje przestępczość przeciwko dziedzictwu, to jest jasne, że istniejące prawo nie działa, aby do tego typu przestępstw zniechęcać. W głowie się nie mieści, że dalej nic się w tej kwestii nie robi. Przepisy powinny precyzować różne rodzaje przestępstw przeciwko dziedzictwu. Problem leży nie tylko w braku precyzji, ale i w braku przepisów wykonawczych i procedur umożliwiających sprawne egzekwowanie prawa. Bez sprawnego, skutecznego i konsekwentnie stosowanego prawa, jakiekolwiek programy ochrony zabytków nie mają sensu. Jeśli bowiem sprawcy tych przestępstw mogą czuć się bezkarni, a z niszczenia zabytków mogą jeszcze czerpać korzyści, bo złe prawo ich do tego z jednej strony zachęca, a z drugiej traktuje pobłażliwie, to jak nasze państwo może mówić o tym, że chroni zabytki? A co z zabytkami, które nie znajdują się w rejestrze (a według wszelkich norm międzynarodowych powinny mieć jakąś ochronę prawną) i które można bezkarnie rozebrać, rozkraść czy podpalić? W Polsce obserwuję w ogóle dużą pobłażliwość dla chuligaństwa – te wszystkie „czyny o niskiej społecznie szkodliwości”. Ukaranie odpowiednio surową karą za zniszczenie zabytku może go nie uratować, ale skutecznie zniechęci innych przestępców. Nie karając wandali i złodziei, państwo traktuje całą resztę nas, czyli ludzi, którzy żyją w zgodzie z prawem, niesprawiedliwie. Bowiem państwo, przez zaniechanie, trwoni nasze wspólne bogactwo kulturowe, którego nie da się już nigdy niczym zastąpić (chyba, że rekonstrukcją albo potiomkinowską wioską-atrapą). I oto powinniśmy mieć pretensje, bo to nie żaden okupant czy najeźdźca, ale my sami… pozwalamy sobie odbierać historię oraz możliwość życia w ciekawym, estetycznym i stymulującym otoczeniu, które kształtowało się przez wieki. Tyle razy odbierano nam przeszłość, że powinniśmy jej tym bardziej strzec. A tu jest na odwrót i tego nie jestem w stanie zrozumieć.

Tu nie chodzi jedynie o przeszłość jako taką, ale o jej wplecenie w nowoczesność, która potrafi zadbać o jej ślady materialne, lecz także tchnąć w nie nowego ducha. Jakże ekscytujące są te wszystkie udane rewitalizacje, w których zabytek nie tylko jest pieczołowicie odrestaurowany, ale pełni jakąś użyteczną funkcję, dającą poczucie dumy i zarobek nie tylko właścicielowi, ale i miejscowym, poprawiając krajobraz, służąc jako przykład estetyki, do której warto dążyć, zachęcając innych do inwestowania w zabytkowe miejsca. Wykorzystanie starego poprzez ofiarowanie mu następnego życia adekwatnego do potrzeb i aspiracji społeczeństwa to najlepsze, co możemy zrobić z zabytkami. Bo udana i trwała rewitalizacja = ZABYTEK + CZŁOWIEK.

Kościół Pokoju w Jaworze
Kościół Pokoju w Jaworze

Czytając o karach za wycinkę drzew – Wyższe kary za wycięcie drzew bez zezwolenia – możemy zadać to niby naiwne pytanie: dlaczego w stosunku do niszczących zabytki odpowiednie służby nie działają podobnie skutecznie?
Patrząc na stawki kar za niszczenie drzew wydaje się, że choć w dużym uproszczeniu, analogiczne rozwiązania można by przyjąć dla kar za niszczenie zabytków poczynając np. od stawki 5000 zł za każdy „rozpoczęty” metr kwadratowy elewacji i powierzchni wewnątrz budynków, dodatkowo stosując różnego rodzaju zwyżki w zależności od wieku i wartości historycznej obiektu. Wtedy sądy mając swoisty kalkulator – zapewne bardzo uproszczony, ale chyba o wiele skuteczniejszy niż obecna uznaniowość – mogłyby w krótkim czasie wydawać wyroki i wyliczać odpowiednie kary dla niszczących zabytki. Brak takich przepisów wykonawczych powoduje, że mamy to co mamy, czyli nawet brak chęci do rozpoznawania spraw dotyczących niszczenia zabytków. Mając perspektywę zapłacenia kilku i więcej tysięcy złotych nawet za bazgroły na elewacjach „artyści” je tworzący na pewno by się mocno zastanowili zanim podjęli by się tworzenia kolejnych „dzieł”.

Więcej zdjęć z Jawora na naszej stronie: http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2011-44.php.

Zapraszamy też do obejrzenia naszego filmu:


Polecamy film – projekt wykonany jako praca dyplomowa na Wydziale Artystycznym Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi w roku akademickim 2010/2011 pod kierunkiem dr Ewy Potockiej:

a także kolejny film „ECHA PRZESZŁOŚCI 105 Kosciol pokoju w Jaworze”:

Filie, decentralizacja, ekspozytury muzeów szansą dla lokalnych zabytków

Pomysł nie jest nowy, a renomowane muzea szukając alternatywnych źródeł finansowania swojej działalności tworzą filie w terenie, nawet w odległych miejscach świata, nie tylko na terenie rodzimego kraju. Zacznijmy od wpisu „Dzieła sztuki stają się jak towar, eksportuje się je do ekspozytur na całym świecie…”, w którym napisano m.in.: „Zjawisko ekspozycji sztuki przybiera nową formę wyrazu, rzecz nie polega już na tzw. „wycieczkowaniu obrazów” wysyłaniu ich np. z Francji do Polski czy Japonii, po to by w oddalonych krajach odbiorcy mogli zobaczyć znane dzieło uznanego artysty, ale wprowadza nowy rys powiązany z globalizacją kultury oraz nowym podejściem, w którym to muzea i ich placówki, tworzą konsorcyjną galaktykę oddziału głównego i rozsianych po całym świecie jednostek córek.

A dalej czytamy: „W dobie silnej konkurencji, wolnego rynku, swobodnego przepływu kapitału, czynniki z pierwszego spojrzenia nie istotne okazują się jednak bardzo ważne. Muzeum Guggenheima stworzyło swoje placówki bliźniacze w Walencji, Berlinie, Las Vegas, Guadalajarze oraz Abu Dhabi. Nie dziwi, więc fakt, że do kolejki ustawiają się kolejne miasta, inwestorzy patrzą na przestrzeń całościowo, bo jeśli w mieście nie ma kultury na wysokim poziomie, szkolnictwa, uniwersytetów, to sam przemysł czy stadiony nie spowodują napływu turystów i kapitału.

Książ'2010
Książ’2010

Z nowszych artykułów warto przeczytać ten: „Luwr = Paryż? Już nie. Filia najsłynniejszego muzeum świata”, w którym opisano filię w pogórniczym miasteczku działającą od roku. Czytamy tam też: „Dziś jeszcze nie wiadomo, czy Luwr w Lens odniesie podobny sukces jak zaprojektowana przez Franka Gehry’ego filia Muzeum Guggenheima w Bilbao, która przyciągnęło tłumy turystów i ożywiła życie regionu. Z niecierpliwością oczekiwany jest też kolejny nowy Luwr. Na 2015 rok planowane jest otwarcie zaprojektowanego przez najsłynniejszego francuskiego architekta Jeana Nouvela muzeum w Abu Zabi. Umieszczony na wyspie, nakryty kopułą nawiązującą do meczetu budynek ma przypominać pływające miasto.

Ale wróćmy do naszej krajowej rzeczywistości i problemów o wiele mniejszego kalibru. Nawet u nas istnieją już filie muzeów, nawet tych niewielkich, które skutecznie przyciągają turystów, a mając np. lepsze warunki „powierzchniowe”  mogą zaoferować nawet więcej, niż ich główne siedziby. Turyści wstępując w swych krajoznawczych wędrówkach do wielu byłych zamków, pałaców czy dworów dziwią się, że oferta wystawiennicza jest tam więcej niż skromna, a z drugiej strony centralne muzea w swych przepastnych magazynach przetrzymują zbiory, których nikt nigdzie od bardzo dawna nie widział i pewnie długo nie zobaczy. Bo muzealnikom zapewne szkoda rozstawać się ze „swoimi” zbiorami, a każdy pretekst jest dobry aby unikać ich udostępniania. Nieważne, że za te powierzchnie składowe nieefektywnie zarządzane musimy wszyscy płacić z naszych podatków. Zagraniczne pomysły odbierane są pewnie jako mrzonki bogatych – nas nie stać na takie ekstrawagancje. Czy aby na pewno?

Po II wojnie światowej liczne zabytki zmieniły swoje geograficzne położenie, często w sposób zadziwiający – przypomnijmy choćby nasz wpis: „Dolny Śląsk na Lubelszczyźnie”. Ile z nich trafiło także do innych regionów, muzeów czy magazynów muzealnych – to jest ważne pytanie, na które odpowiedź nie jest (nie będzie) ani łatwa ani prosta.  Problem zwrotu zawłaszczonych po wojnie zabytków z wielu regionów, a szczególnie z tzw. ziem odzyskanych nabiera obecnie nowej jakości i znaczenia. Te „przygarnięte” często bezprawnie zabytki mogłyby stać się nowym „towarem” turystycznym. Mogłyby, gdyby znalazły się w swoich dawnych miejscach „wyjściowych”, które teraz nawet przywracane do świetności są jedynie historyczną pustką zapełnianą przez właścicieli/administratorów jedynie „podróbkami” tego co kiedyś tam się znajdowało.

Lubiąż'2010
Lubiąż’2010

Czy w Polsce pomysły opisywane na początku tego wpisu będą też szerzej osiągalne? Wymaga to  zmian w naszym prawie np. ustawy z 1996 roku o muzeach, aby łatwiej można było zabytki przemieszczone po wojnie zwracać do ich prawowitych właścicieli czy ich następców, ale także aby zakurzone dzieła sztuki z muzealnych magazynów mogły w końcu zostać pokazane publiczności w licznych obiektach zabytkowych (i nie tylko) na ternie całego kraju. Pozwoli to przyciągnąć turystów nie tylko do wielkich aglomeracji czy znanych już wszędzie obiektów muzealnych. Nawet sezonowe wypożyczanie muzealiów na czasowe wystawy powinno stać się obwiązującą normą, a szefowie placówek muzealnych powinni być rozliczani z inicjatyw na rzecz jak najszerszego udostępniania swoich zbiorów – funkcje edukacyjne powinny stać się jednym z zasadniczych priorytetów. Puste, ogromne kubaturowo obiekty takie jak choćby Lubiąż czy Książ, ale także mniej znane pałace, dwory czy zamki, a nawet deficytowe stadiony mogłyby być świetnymi galeriami historycznymi. Czy MKiDN weźmie takie rozwiązania w ogóle pod uwagę w swoich najbliższych wieloletnich planach? Może MKiDN to w tym przypadku jednak za mało? Lokalne samorządy powinny wziąć sprawy we własne ręce, nie mówiąc o właścicielach czy administratorach obiektów zabytkowych. Pieniądze i turyści chcą do was przyjść – trzeba jednak trochę pracy włożyć w przygotowanie atrakcyjnej oferty, w stworzenie odpowiednich warunków dla ekspozycji zbiorów. Trzeba stworzyć po prostu solidny biznesplan, a państwo musi jak najszybciej stworzyć warunki sprzyjające takim działaniom. Historia jest już, ale jeszcze skromnym, a może być jeszcze sporo większym kołem zamachowym naszej gospodarki.

55964 zdjęcia z 1891 miejsc w Polsce

Zapraszamy do obejrzenia na naszej głównej stronie wycieczkowej ponad 3500 nowych fotografii począwszy od podstrony: http://tripsoverpoland.pl/index.php?s=2013-13.php. Znajdziecie tam Państwo zdjęcia m.in. z takich miejscowości jak: Bęsia, Bezławki, Bisztynek, Boleszyn, Brożówka, Czachówki, Dąbrówno, Dębowa Łąka, Doba, Drulity, Dunajek, Gąsiorowo Olsztyneckie, Górowo Iławeckie, Janowiec Kościelny, Januszkowo, Jędrychowo, Kiwity, Klonowo, Kolno, Kraplewo, Kruklanki, Księży Dwór, Leśniewo, Lichtajny, Lipowiec Kościelny, Lubawa, Łyna, Mały Płock, Miłki, Mława, Mortęgi, Mrągowo, Nakomiady, Nowa Wieś (kujawsko-pomorskie), Okowizna, Otwock – Muzeum Ziemi Otwockiej, Pacółtowo, Paprotki, Piaseczno (pomorskie), Pisz, Prosna, Rodele, Ruciane-Nida, Rydzewo, Stachowizna, Stara Różanka, Szkotowo, Tatary, Tolko, Warszawa – Kościół Stanisława Kostki, Warszawa – Pałac Brühla, Warszawa – Park Stefana Żeromskiego, Wejsuny, Wilkasy, Winda, Wydminy, Zagrzewo oraz wielu ponownie przez nas odwiedzonych.

1891 miejsc w Polsce
1891 miejsc w Polsce

I małe podsumowanie – na naszych stronach dostępnych jest aktualnie 55964 zdjęć z 1891 miejsc w Polsce.

Poniżej krótkie ujęcie z miejscowości Czachówki:

Poniżej krótkie ujęcie z Działdowa:

Poniżej krótkie ujęcie z miejscowości Tatary:

Poniżej krótkie ujęcie z Mławy:

Poniżej krótkie ujęcie z Lidzbarka:

Zapraszamy także na film, w którym oprócz powyższych ujęć znalazły się jeszcze inne miejsca: