Żmigród'2005

Najwyższy czas na rachunek sumienia – 70 lat grzechu pioniera Ziem Odzyskanych

Pomimo ostatnio upalnej pogody nie sprzyjającej podejmowaniu większych wysiłków Hannibal Smoke na swojej stronie na Facebooku opublikował notatkę „Siedem dekad filozofii wstydu”, której treść w całości publikujemy także na naszym  blogu, a  jako ilustracje wklejamy także z jego albumu „MAGICZNY DOLNY ŚLĄSK”  kilka litografii Dunckera, których więcej można znaleźć tutaj.

Siedem dekad filozofii wstydu uczyniło na Dolnym Śląsku niesłychane spustoszenie w pejzażu kulturowym. Pomimo europejskiej integracji nadal rządzi duch dzielnego pioniera Ziem Zachodnich. Jak długo jeszcze?

   W wielu miastach dobrym obyczajem jest upamiętnianie obecności wybitnych postaci za pomocą ozdobnych tablic. Jednak niewiele miast ma ku temu tyle powodów, co mała wieś Skała w okolicach Lwówka Śląskiego. Miejscowy książęcy pałac w XIX wieku gościł koronowane głowy i światową czołówkę ówczesnych kompozytorów: Liszta, Wagnera i Berlioza. Na ozdobną tablicę zasługują też nieodległe Pielaszkowice w okolicach Środy Śląskiej. W tutejszym zamku w 1813 roku generałowie wielkich mocarstw podpisali rozejm, który istotnie zaważył na losach kampanii napoleońskiej, a tym samym całej Europy.

Kamień powiat Wrocław
Kamień powiat Wrocław

   Pałac w Skale i zamek w Pielaszkowicach na różne sposoby zapisały się w historii Dolnego Śląska. Nie ma jednak drogowskazów do tych wspaniałych niegdyś rezydencji. Nie ma tablic upamiętniających cokolwiek, jakby w tych miejscowościach nie wydarzyło się nic godnego odnotowania. Jak wytłumaczyć tę zagadkę? Tę zdumiewającą zgodę na amputację historycznego i kulturowego kontekstu? Na status zadupia, które nie chce się wyróżniać?

Studniska Dolne
Studniska Dolne

   Stan obu obiektów to katastrofa w przededniu całkowitego unicestwienia. Ale to wytłumaczenie mocno naciągane, bo przecież w Europie mniej okazałe ruiny są przedmiotem szacunku, zatroskania i dumy. Tymczasem w Pielaszkowicach, Skale i setkach im podobnych zabytkowych rezydencji na Dolnym Śląsku tego szacunku od zakończenia wojny nigdy nie było. Grabieże, dewastacja i haniebne niedbalstwo to nasz narodowy wkład w wielokulturową, tysiącletnią historię regionu. Regionu, który zamków, pałaców i dworów ma najwięcej w Polsce, choć połowę zdążył już zrównać z ziemią. I kolejnym, nawet renesansowym i barokowym skarbom, pozwala ginąć w krzakach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to krzaki i samosiejki są naszym dobrem narodowym, skoro tak skutecznie potrafią ukryć dziesięciolecia tragicznej indolencji. Lasy pokrzyw, bajora i wykroty to nasz najcenniejszy public relations, bo z rezydencji istniejących po wojnie wyremontowano zaledwie co dwudziestą.

Żmigród
Żmigród

   Wobec utrwalonej przez blisko siedem dekad filozofii wstydu jakiekolwiek tablice informacyjne są nie do pomyślenia. Gdyby stanęły w Brzezince, Parchowie, Zaborowie, Daszowie, Dziewinie, Chwalimierzu czy Siedlimowicach, opis pałacu w konfrontacji z gnijącą, zapuszczoną ruderą byłby niedopuszczalną kompromitacją. W tych kategoriach jedynie powodem do wstydu byłby twórczy kunszt Berlioza w kontekście pałacu w Skale, gdzie zawaliła się kolejna ściana. Obciachem byłaby opowieść o mocarstwowych pertraktacjach w zamkowej sali w Pielaszkowicach, po której nie ma już śladu. Bo zamiast pozbyć się gruzu, wycinać chaszcze, porządkować i zabezpieczać ruiny, wolimy chować głowę w piasek i wychylać ją w dogodnej scenerii. Kierować turystów na wydeptane ścieżki jak w Korei Północnej i przechwalać się Książem, Czochą, Kliczkowem czy Wojanowem, bo przecież wszystkiego szlag nie trafił.

Rokitki
Rokitki

   Wydaje się, że w cywilizowanej Europie, w której raz za razem przywołujemy wspólne wartości, tak dalej nie da rady. Trzeba prawdzie spojrzeć w twarz, wziąć na siebie odpowiedzialność za powojenne rumowisko, przyznać się do likwidacji znacznej części pejzażu kulturowego. Dotyczy to właścicieli i użytkowników, ale przede wszystkim państwa polskiego, które kiedyś było inicjatorem dewastacji, funkcjonowało źle, a teraz prawie wcale. Zaboli, ale ważniejsze, by zrujnowanym zabytkom przywrócić właściwy status, nazwę i godność. By nikt nie pomylił renesansowego dworu z bezwartościową ruderą, upadłym pegieerem, wysypiskiem śmieci czy darmową składnicą materiałów budowlanych.

Jaśkowice Legnickie
Jaśkowice Legnickie

   To zaledwie początek, by obudzić szacunek dla najbliższego otoczenia, europejskiego dziedzictwa i regionu, w którego długich dziejach obecne pokolenia są dość kontrowersyjnym epizodem. Na szacunku i budowie historycznej tożsamości żadna lokalna społeczność nie straci. Zyskać może nawet minister kultury, którego największą ozdobą wcale nie jest gładko przyczesana grzywka i krawat. W całym kraju na pękających zabytkowych murach brzęczą niezliczone blaszane wizytówki, które są jawną kpiną z jego urzędu. Nazwa od dawna nieaktualna, bojowo tu zapowiadana ochrona prawna budzi politowanie, a rdza przywodzi na myśl młotek i gwoździe w rękach dzielnego pioniera Ziem Zachodnich, który od pół wieku już nie żyje. Ale jego duch nadal rządzi skuteczniej niż minister.

Hannibal Smoke

Większości pokazanych powyżej obiektów już nie ma. Poniżej to co zostało z pałacu w Żmigrodzie.

Żmigród'2005
Żmigród’2005

Od nas dodamy tylko tyle: właścicielem dużej części zaniedbanych zabytków jest gmina, państwo, czyli tak naprawdę my i do siebie w dużej części powinniśmy mieć zastrzeżenia i pretensje, że pozwalamy na to co się z naszą historyczną przeszłością dzieje. Poczujmy się właścicielami i spadkobiercami tego co w naszym kraju pozostało, nawet po innych narodach, a może szczególnie tych obiektów otrzymanych historycznym zrządzeniem. Zdajemy sobie sprawę, że dla przywrócenia do świetności wielu aktualnie niknących obiektów zabytkowych potrzebne są fundusze i to spore. Jednak nie sama „kasa” będąca dla wielu strażników zabytków z urzędu jedynie wymówką ich bezczynności warunkuje przetrwanie często bardzo cennych historycznie miejsc. Potrzeba nam wszystkim w Polsce zmiany sposobu myślenia – odrobina dobrej woli i szacunku dla przeszłości, szczególnie niby tej „obcej”, bo otrzymanej w wyniku powojennych rozstrzygnięć, potrafi zrobić dla substancji zabytkowej więcej niż czasem ogromne fundusze kierowane w niewłaściwe strony i cele.

Przeczytaj także inne wpisy:

Czy zabytki w Polsce przetrwają kolejny sezon?
Nagle przyszło wiosenne ciepło i słońce. Pogrążeni jeszcze w zimowej drzemce turyści – ci bardziej letni – przecierają oczy ze zdumienia: czy w tym ro...
Linków kilka o zaniedbaniach w ochronie zabytków
Odpowiadając na niektóre sugestie na naszej stronie na Facebooku w kontekście wpisu: Najwyższy czas na rachunek sumienia – 70 lat grzechu pioniera Zie...
Zabytki w Polsce - czy i kiedy damy im prawdziwą szansę?
W Internecie można znaleźć zapowiedź, że powstał plan ochrony zabytków do roku 2016 – tak oznajmia Generalny Konserwator Zabytków Piotr Żuchowski sejm...
Czy liczne zabytkowe obiekty Dolnego Śląska mogą być już jedynie natchnieniem dla pisarzy?
Ten wpis będzie pewnym wyborem zdjęć i ich opisów znanego pisarza dolnośląskiego Hannibala Smoke'a.  Przemierzając Dolny Śląsk Hannibal Smoke nie tylk...
Wbrew trendom, kolorem uderzając w powszechną szarość, aktywnością zdobywając uznanie i certyfikaty - Pałac Wojnowice i ...
Dzisiaj zakończyły się dwie kolejne odsłony naszego konkursu "Doceniony przez społeczność Uratowanych obiektów zabytkowych w Polsce". W wyd...
Patrykozy - wreszcie skuteczny ratunek dla pięknego zabytku
Patrykozy leżące niedaleko Sokołowa Podlaskiego zapewne byłyby kolejnym przykładem niemożności przy ratowaniu obiektu zabytkowego, gdyby nie Pan Maury...
Pałac Sulisław - zabytek uratowany przez Herosa Polskiej Gospodarki
W dzisiejszym wpisie wrócimy ponownie na Opolszczyznę, bo dopiero tworząc podstrony z naszych wycieczek po Polsce w 2015 roku zauważyliśmy, że pominęl...
Od uratowanego zameczku do kompletnego produktu turystycznego - Opinogóra Górna
Kiedy poprzednio byliśmy w Opinogórze Górnej w Muzeum Romantyzmu w 2005 roku to wielu obecnych budowli po prostu tam jeszcze nie było. Czytając o prac...
Jesienne Łazienki Królewskie zachwycają kolorami
Październik na ogół bywa pogodny, ale w tym roku takich pogodnych chwil było niewiele. Warto więc przy okazji  akcji "Darmowy listopad" w Ła...
Turystyczne oblężenie Czerska
Nie sądziliśmy, że wybierając 14 maja 2017 na niespodziewaną wycieczkę do Czerska natrafimy tam na kumulację imprez i religijnych uroczystości. Dotar...

Dodaj komentarz